fbpx

They mean trouble! Koszykarsko uzdolnieni mistrzowie rap gry

17

top

Mariaż NBA i hip-hopu jest faktem,  bez względu na to, czy tego chcesz czy nie. Nie chodzi już nawet o to, że Jay-Z czy Usher maczali swoje paluchy w dużym biznesie związanym z basketem, Master P z No-Limit Records próbował swoich sił z Charlotte Hornets i Raptors, a całą plejadę raperów możemy oglądać na trybunach podczas meczów NBA…

https://www.youtube.com/watch?v=fvPDOCboVWY

To sięga o wiele dalej. Swego czasu próbowałem nawet zestawić ze sobą charakterologicznie konkretne postaci tych dwóch światów, jesteście ciekawi jak wyszło? Zapraszam:

//gwiazdybasketu.pl/basket-w-rytmie-rap//

Znani gracze próbują swoich sił w rap-biznesie, Iman Shumpert czy Damian Lillard są tego najlepszym przykładem, ale tym razem spróbuję ugryźć temat nieco z innej strony. Oto raperzy, którzy mogliby być groźni nie tylko zostawieni bez krycia na boisku. Jesteście gotowi?

#Jayceon Taylor

Mierzący 195 cm jegomość czuł się na boisku jak ryba w wodzie. Jak sam twierdzi, notował blisko 15 ppg, 6 rpg i 4 apg grając w Compton’s Dominguez High razem z Tyshaunem Princem i Tysonem Chandlerem. Podobno dostał nawet ofertę stypendialną z Uniwersytetu Stanowego Waszyngton, ale szybko poleciał za posiadanie. Raperzy lubią przesadzać w swoich opowieściach, ale obczajcie mixa:

#Master P. Da Last Don

Wspomniany wcześniej Percy Miller nie tylko uczęszczał na Uniwerek Houston, korzystając z dobrodziejstw stypendium sportowego, ale i stał się zawodowcem podpisując kontrakt z Hornets i Raptors pod koniec lat 90’tych. Choć nigdy nie zagrał w meczu NBA, może pochwalić się statami na poziomie 24 ppg, 8 apg i 6 rpg, które natrzasakał w barwach ABA Las Vegas Rattlers…

#C’mon, Cam’…

Cam’ron był w Top 25 graczy licealnych na Manhattanie, ma na swoim koncie nawet odprawienie z kwitkiem ekipy Stepha Marburyego, czyli Lincoln High. Swego czasu interesowali się nim skauci Georgetown i University of Miami, ale nic nie wyszło ze względu na słabe świadectwo i ryzyko rzucenia szkoły. Chłopak wrócił więc do Harlemu i tam kontynuował karierę muzyczną. Raczej nie żałuje, co myślicie? Jest pewien specyficzny klimat tego mixu…

#J.Cole

Chłopak uczęszczał na Uniwerek St. John’s i posiadał nawet stypendium, grając w ekipie Red Storm. Winda w nogach, jaką niewątpliwie posiadał, robiła wrażenie na trenerach, niemniej chłopak zdecydował poświęcić karierę koszykarza dla muzyki. Sami zobaczcie, jak się zapowiadał i ile w nogach jeszcze mu zostało…

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Game i 2 Chainz świetni raperzy, w kosza też trochę ogarniają. Ciekawe do jakiego sportu pasowałby Rick Ross, bo jako LB w NFL mógłby dać radę 😀

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KingCent
    Odpowiedz

    Ponoć eminem też lubi w kosza popykać 😀
    Dorzuciłbym jeszcze Ice Cube’a , gdzies po necie krązy filmik jak rzuca trójki jedna po drugiej. I na upartego mozna wspomniec o Chrisie Brownie i ew. Kanye West’cie choc pomimo iż grał na hali z Bryantem to nie wiadomo czy jest dobry 😀

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Może nie raperzy, ale wymieniony Chris Brown, czy Justin Timberlake. Można cisnąć bekę z Biebera, ale też śmiga całkiem nieźle. 😉

    (7)

Gwiazdy Basketu