James Dolan: człowiek demolka, właściciel z piekła rodem

19

-> co istotne, równie szybko jak Browna, pozbyto się dwóch innych trenerów. Po zaledwie dwóch latach pracę stracili Don Chaney i Lenny Wilkens.

-> w 2012 roku tuż po fali Linsanity, kiedy nagle eksplodował talent kujona z Harvardu kończył mu się kontrakt z klubem. Houston Rockets zaproponowali 25 milionów zielonych, jednak Dolan nie wyrównał oferty, co rozwścieczyło fanów Knicks.

Jax Experiment

-> w 2014 roku na stanowisku prezesa umieścił Phila Jacksona, kolejną przebrzmiałą postać, na dodatek bez doświadczenia menedżerskiego. Niestety mityczne „triangle offense” okazały się bezużyteczne w dzisiejszej lidze, a już szczególnie w odniesieniu do składu jakim dysponowali Knicks. Dość powiedzieć, że Jax zaprowadził zespół na mieliznę, całkowicie rozczłonkował kadry, skłócił ze sobą gwiazdę zespołu czym podzielił szatnię na pół. Jedynym szczęśliwym posunięciem Phila za jego kadencji w NY był draft Kristapsa Porzingisa.

-> Nie tak dawno temu, Charles Oakley został wyprowadzony przez tłum ochroniarzy podczas meczu Knicks i Clippers. Więcej na ten temat tutaj: /charles-oakley-aresztowany/

Stary smutny człowiek, pewnie alkoholik

-> W 2015 roku do Dolana list wysłał niejaki Irving Bierman, czyli 73-letni fan zespołu. Bierman kibicował im jeszcze za czasów szczenięcych, a w liście skrytykował Dolana za sposób zarządzania drużyną. Oczywiście właściciel nie pozostał dłużny i w liście zwrotnym napisał:

Zacznij kibicować Brooklyn Nets, bo w Knicks Cię nie chcemy

W wywiadzie stwierdził dodatkowo, że Bierman jest osobą smutną i prawdopodobnie cierpi na uzależnienie od alkoholu. Nie przeprosił.

-> W 2013 roku wyraził zgodę na transfer Andrea Branganiego, za który oddano Marcusa Camby, Steve’a Novaka oraz trzy picki draftu! Włoch odwdzięczył się w fenomenalny sposób.

-> W 2010 roku podpisał 100 milionowy kontrakt z Amare Stoudemire, który miał zostać twarzą klubu, a okazał człowiekiem uzależnionym od Steve’a Nasha oraz obsługi akcji pick and roll.

-> W 2000 roku legendę klubu Patricka Ewinga oddał do Seattle Supersonics.

[Adam Szczepaniak]

1 2

1 komentarz

  1. Odpowiedz

    Dlaczego taki człowiek nie weźmie sobie sztabu doradców i i specjalistów? A jego brak zdolności przyznania się do błędu jest zaprzeczeniem posiadania inteligencji. Zachowanie względem fana też… Jak dla mnie mało rozgarnięty człowiek, który odziedziczył fortunę po ewidentnie lepszym ojcu. Czyli w sumie jak większość odziedziczających majątki. Zepsuci przez dobrobyt, jak ćpał „szukając swojego miejsca” w młodym wieku no to.. 😀

    (38)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Czemu nie zatrudni sztabu doradców? to proste!
      mam znajomego – typowy banan. Rodzice mają sześć porschaków, trzy merce w amg, rezydencje, na którą bym nie uzbierał przez 10 swoich żywotów, a przy tym są bardzo inteligentni i w zdrowy sposób podchodzą do rzeczywistości. On już tego nie ma – wychodzi przy każdej (ale to każdej) dyskusji z założenia, że jest alfą i omegą. zbiorem najlkpeszych genów, których wartość doznała przemnożenia jeszcze razy osiem. wię na chu… mu miałby być potrzebny jakiś sztab?!

      (35)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Spoko artykuł, idealny do porannego wąska na plaży, szczerze powiem, że nic wcześniej nie wiedziałem o Dolanie za wyjątkiem, że jest właścicielem Knicks. BTW ciężko będzie się Im odbudować, ta drużyna nie ma żadnej tożsamości w tym momencie. Porzingis to jedyne światełko w tunelu, uwielbiam gościa i bardzo bym nie chciał żeby tam kontynuował kariere. Potrzebna mu solidna drużyna i dobra atmosfera. Marzy mi się aby przeniósł swe talenty do Mavs aby rozwinąć się obok swojego Taty Dirka podczas jego ostatnich 2och lat w NBA. Wiem to nie możliwe ale byłoby pięknie.

    (9)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedy Houston zdobywał 14 pkt na mecz? 02-03 sezon 22.5pkt na mecz, a tak zawsze w granicack około 18-20pkt. W tamtym czasie all star w porownaniu z tym co teraz zarabiają zadaniowcy to nic wielkiego.

    (28)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    „[…]szybko wciągnął w narkotyki. Miał z tym skończyć wraz z zakończeniem koledżu, ale wiecie jak jest.” no w sumie ja nie wiem 😀

    (16)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    „-> W 2010 roku podpisał 100 milionowy kontrakt z Amare Stoudemire, który miał zostać twarzą klubu, a okazał człowiekiem uzależnionym od Steve’a Nasha oraz obsługi akcji pick and roll.”

    No chyba coś Ci się pomyliło, Amare po przyjściu do NY był w formie MVP. Niestety szybko dopadły go kontuzje i nie wrócił do swojej formy.

    (7)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Warto też dodać, że wiele popsuł transfer Chandlera, Gallinariego i Feltona za Carmelo i Billupsa, który kompletnie popsuł chemię w drużynie. Przed transferem Knicks byli naprawdę dobrą ekipą, Amar’e był niekwestionowanym liderem i czasem nawet potrafił dobrze grać w obronie a od reszty otrzymywał solidne wsparcie. Pamiętam nawet jak rozbili Heat, a Chandler rzucił przeciwko Lebronowi jakieś 30 punktów.

      (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Maksymalny kontrakt dla Allana Houstona w 2001 roku wyglądało na bardzo dobry ruch – był gwiazdą i deadly shooterem na tamte czasy. To samo z zatrudnieniem Phila Jacksona w 2014 roku – wszyscy łącznie z portalem Gwiazdy Basketu mówili ze to początek odrodzenia Knicks.
    Mówicie że Dolan tragicznie zarządza zespołem i nie ma wyników sportowych oraz,że jest zespsuty przez bogatych rodziców i cpanie… Ale spójrzmy na jego poczynania z perspektywy biznesu, który w domu był obecny od zawsze oraz pieniędzy. New York Knicks są najlepiej ZARABIAJACĄ drużyna już od długiego czasu https://www.forbes.com/nba-valuations/#435d559c6db6
    wiec w roli biznesmena spisuje się znakomicie, cierpi na tym sport ale dla takich ludzi to raczej mały problem. Szkoda mi Knicks bo chętnie wrocilbym do lat 90 ale niestety liczby mowia co innego. Gdyby drużyna grała na zdecydowanie wyższym poziomie sportowym przychody byłyby jeszcze większe ale niestety do tego potrzebna jest gruntowna przebudowa całego zespołu – coś na kształt Sixers sprzed 2 lat na co gosc z takim podejsciem do biznesu jak Dolan nie może sobie pozwolić.

    (16)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Fatalnie się ten tekst czyta – chciałeś coś powiedzieć ale tak trochę bez ładu i składu.
    – Allan Houston był swego czasu gwiazdą NBA w 1999 to głównie za jego sprawą awansowali do finału
    – Amare zniszczyły kontuzję
    – kupił także „Pennego”, Z-Bo i wielu innych których gwiazdy gasły lub nie umiał ich wkomponować w skład

    (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    No i ja się nie zgadzam z autorem.
    Allan Houston był wtedy graczem kalibru all -star. Kontrakt nie wydawał się wtopą, kontuzja i tyle. Pech.
    A Stoudamire rozegrał wręcz znakomity pierwszy sezon w NYK i bardzo mu wtedy kibicowałem. Drużyna wyglądała całkiem dobrze. Potrzebowali dla niego wsparcia i ściągnęli Melo i wszystko się rozpier.. niczyło. Melo zaczął gwiazdorzyć że to jego drużyna bo ma wyższy kontrakt, zaraz Amare zaczął się sypać i było po wszystkim.
    Tak więc widać że autor nie śledził i nie oglądał spotkań bo to są informacje nieprawdziwe.
    Apelujemy o rzetelność i sprawiedliwość 😉
    Pozdro

    (5)
  9. Odpowiedz

    Najlepszy okres był za czasów Donnie Walsha. Wyczyścił payroll z niechcianych kontraktów, podpisał Amare w prime timie, ściągnał Melo i Billupsa + dobre wybory w drafcie (Gallinari, Shumpert). Szkoda, że nie pociągnął dłużej na stanowisku.

    Najgorzej za czasów Isiaha.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu