Milwaukee Bucks: pielgrzymka do Mekki

26

Pandemia k-wirusa wdarła się w nasze życie, wśród wielu codziennych spraw zatrzymując również odgłos odbijanej na osiedlowych boiskach piłki, o czym dobitnie można się przekonać, wklepując na twitterze #hoopocalypse. Zwykle o tej porze roku streetball byłby kolejnym zwiastunem rozkwitającej wiosny i wyczekiwanym przez wielu z nas elementem codziennej rutyny. W tym szczególnym czasie szczególnie zapraszam Was na GWBA. Tu o baskecie będzie głośno, nawet gdy na orlikach będzie cicho.

Wiadomością, która niedawno zelektryzowała fanów była wieść, że Los Angeles Clippers po latach pomieszkiwania kątem u Lakers, będą mieli swoją halę. To znaczy kupili halę, w której Lakers zdobyli sześć tytułów, prawdopodobnie nigdy w niej nie zagrają, ale nie czepiajmy się o to. Dziś mowa nie o Great Western Forum, ale The Mecca Arena w Milwaukee.

Jak doskonale wiemy, Bucks od 2018 roku grają w Fiserv Forum, a wcześniej występowali w BMO Harris Bradley Center. Niemniej, świadkiem ich największych sukcesów była legendarna Mecca…

#Land of the greatest

Miejsce to nosiło wiele nazw, odkąd otwarto je w 1950 roku. Wszak dla wielu fanów NBA, najbardziej przyjęła się nazwa Mecca, jako miejsce, które odwiedzić powinno się przynajmniej raz w życiu. To tu triumfy święcili najwięksi z największych legend Bucks. Wśród nich na przykład Lucius Allen, Elmore Smith, Jack Sikma, Junior Bridgeman, Ricky Pierce, Brian Winters, Paul Pressey, Bob Lanier, Quinn Buckner, Marques Johnson, Sidney Moncrief czy wielcy Oscar Robertson i Kareem Abdul-Jabbar.

Sympatyczny koziołek, jakiego Bucks używali w “mekkowskich czasach”

#Blackhawk rises

Milwaukee korzystali z tego obiektu przez 20 lat, od powstania klubu w 1968 aż do 1988 roku. Niemniej, pierwszymi gospodarzami tego przybytku była inna drużyna NBA: Milwaukee Hawks. Być może Was to zaskoczy, ale Milwaukee Hawks gościli tu w latach 1951-1955. Był to jakby drugi etap w historii Jastrzębi, wywodzących się z drużyny Tri Cities Blackhawks, która swą nazwę zawdzięczała z jednej strony “trójmiejskiemu” regionowi między Moline, Rock Island i Davenport, a z drugiej wodzowi plemienia Sauk. Po przeprowadzce do Milwaukee przyjęli nazwę skróconą “Hawks” i zmienili logo.

#Era Marquette

W ostatnim roku pobytu w Milwaukee, barw Hawks bronił ówczesny rookie Bob Petit, mistrz NBA i Hall-of-Famer, dwukrotny MVP rundy zasadniczej. Tak czy inaczej, Jastrzębie odleciały do Saint Louis, a Mekka, czy też Milwaukee Arena stała się domem uniwersytetu Marquette. Fani sportu w mieście chwilowo zostali bez NBA, ale nie znaczy to, że zostali bez koszykówki na wysokim poziomie. W latach 1955-1968 przez parkiet tego przybytku przewinęło się wielu świetnych koszykarzy. W 1964 roku posadę trenera objął Al McGuire, były gracz Knicks. To on wysforował Golden Eagles, bo taką nazwę przyjęli, na czoło wśród krajowych drużyn uniwersyteckich. Przez jego ręce przewinęli się Maurice Lucas, Earl Tatum, Lloyd Walton…

Maurice Lucas a.k.a. The Enforcer.
Utalentowany obrońca, mistrz NBA z Portland.
Średnio ponad 20 punktów w najlepszych sezonach w NBA.

…Dean Meminger, Larry McNeil, czy George Thompson, wszyscy z udanymi karierami w NBA. Panowie dwukrotnie w tym czasie (za trenera McGuire) awansowali do Final Four i sięgnęli po mistrzostwo NCAA w 1977 roku. Mam świadomość, że to stare dzieje i większości tych nazwisk możecie nie kojarzyć, dlatego powiem tak, pamiętacie coś takiego jak lista 50. najlepszych graczy na pięćdziesięciolecie NBA?

Jeśli nie, oto ona:

Kareem Abdul-Jabbar, Nate Archibald, Paul Arizin, Charles Barkley, Rick Barry, Elgin Baylor, Dave Bing, Larry Bird, Wilt Chamberlain, Bob Cousy, Dave Cowens, Billy Cunningham, Dave DeBusschere, Clyde Drexler, Julius Erving, Patrick Ewing, Walt Frazier, George Gervin, Hal Greer, John Havlicek, Elvin Hayes, Magic Johnson, Sam Jones,Michael Jordan, Jerry Lucas, Karl Malone, Moses Malone, Pete Maravich, Kevin McHale, George Mikan, Earl Monroe, Hakeem Olajuwon, Shaquille O’Neal, Robert Parish, Bob Pettit, Scottie Pippen, Willis Reed, Oscar Robertson, David Robinson, Bill Russell, Dolph Schayes, Bill Sharman, John Stockton, Isiah Thomas, Nate Thurmond, Wes Unseld, Bill Walton, Jerry West, Lenny Wilkens, James Worthy.

Z całej tej plejady jedynie dwóch zawodników nie biegało po klepkach The Milwaukee Arena. Byli to Shaq O’Neal i David Robinson, którzy dołączyli do NBA odpowiednio w 1992 i 1989 roku. W tym czasie siedzibą zespołu Bucks była już Bradley Center:

Nie tylko basket. W Milwaukee Arena występowały również największe gwiazdy światowej estrady, m.in. Elvis Presley, Ray Charles, The Beatles, The Doors, Led Zeppelin, Frank Sinatra, The Who, a także Jimmy Hendrix czy The Rolling Stones

#Marazm po mistrzowskiej fecie

Gdy chwała zdobytego w 1971 mistrzostwa nieco już przyblakła, nastały lata chude. Bolesna przegrana w finałach NBA w 1974 była tylko preludium do pasma cierpień jakie czekało sympatyków zespołu. Po tych finałach odszedł Oscar Robertson, bez którego rok później Kozły nie zakwalifikowały się nawet do playoffs, a Kareem Abdul-Jabbar spakował walizki i ruszył w podróż życia do L.A. Potrzeba było czegoś radykalnego. Pomysł podsunął Wayne Embry, menedżer zespołu, który sam w sobie był już postacią nietuzinkową. Był pierwszym czarnoskórym menedżerem w NBA.

Zaproponował zakontraktowanie Roberta Indiany, popowego artysty, przyjaciela Andy’ego Warhola, do stworzenia boiska, jakiego świat wcześniej nie widział. Na stole położono 27.5 tysięcy dolarów (to była wówczas gaża dobrego zawodnika) i dano wolną rękę. Niestety, efekty nie wszystkim się podobały. Feeria barw: oranż, żółć, czerwień, zieleń i błękit… zostały przez wielu (w tym kierownictwo Marquette) uznane za wulgarne i nazbyt ostentacyjne. Przeszkadzające w odbiorze były też dwie wielkie litery M, każda na pół boiska i napis Mecca na środku. A właśnie, bo jeszcze tego nie wyjaśniałem. Mecca to nie była żadna fanowska nazwa tego miejsca. To był skrót od Milwaukee Exposition Convention Center Arena. Legitna nazwa!

Niemniej, Don Nelson, w swoim pierwszym sezonie jako trener Bucks powiedział

Chyba będziemy musieli używać okularów przeciwsłonecznych, tak tu wali po oczach.

Faktycznie, był to jedyny obiekt w lidze, którego parkiet w całości pokryty był farbą.

Jak to bywa z większością wielkich dzieł, parkiet Mekki nie został doceniony w epoce swego powstania, a dopiero później.

Ludzie ekscytowali się tym parkietem, ale my zawodnicy nie zwracamy na takie rzeczy uwagi. Wybiegamy tam, żeby grać w koszykówkę i tyle. Ale teraz, po jakimś czasie mogę powiedzieć, że brakuje mi tej ekstrawagancji, tego w jaki sposób to boisko ożywiało stare mury [Marques Johnson, czterokrotny All-Star]

Z kolei Doc Rivers, były zawodnik uniwersytetu Marquette uważa:

Kiedy przestałem tam wracać, zrozumiałem czym był ten parkiet dla sztuki i historii tego miasta. Bo to było dzieło sztuki. Wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, po prostu myślałem, że gram na dziwnym boisku.

Trzeba przyznać, że ten parkiet spełnił swoje zadanie. Stał się głośnym tematem, kibice walili drzwiami i oknami bo chcieli zobaczyć o co ta afera. Wzrosła nawet liczba meczów Bucks w ogólnokrajowej TV. A Wam jak się podoba? A oto najważniejsze wydarzenia na klepkach MECCA:

#Kalendarz basketem pisany

-> 1971: Bucks zdobywają mistrzostwo ligi, po rozegranym na bilansie 66-16 sezonie, rekord klubu. W tamtych rozgrywkach tylko ekipy Hawks i Knicks zdołały urwać punkty gospodarzom Mekki podczas całego sezonu.

-> 10 stycznia 1972 roku: ekipa Bucks przerywa rekordowy zwycięski pochód Lakers. Wieść niesie, że to właśnie wówczas Lakers “zagięli parol” na Kareema.

-> 1977: MECCA gości pierwszy Mecz Gwiazd po fuzji NBA i ABA

-> 28 października 1975: Kareem gra trzeci mecz w trykocie Lakers, jest to mecz w Milwaukee. Nie ma przebacz…

-> 1987: Julius Erving gra swój ostatni mecz w karierze. Właśnie na parkiecie Mekki.

Zdaję sobie sprawę, że temat jest niszowy, dlatego szczególne pozdrowienia dla tych, którzy dobrnęli do końca.

[BLC]

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Być może przedłużająca się izolacja działa na mnie gorzej niż zakładałem, ale zaczynam podejrzewać admina o dość duża niechęć do pisania czegokolwiek o Celtics (jako że jest fanem Lakers, jest to nawet w jakimś stopniu uzasadnione). Poprosiłeś grono czytelników o wskazanie następnej dryzuny do serii “najlepszej piątki”. Odzew sympatyków Celtów, całkiem spory…. Nie chcę się czepiać (chyba już to robię) ale czekamy;)

    (-4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kto pewnie spostrzegawczy to zauważy, ze to nie pełna grupka 50 najlepszych uwczesnie koszykarzy. Brakowało tam 3:
    Pete Pistol Maravich
    Jerry Mr.Clutch West
    Shaquille O,Neal

    (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacun, mamy u nas w mieście taka hale w liceum, mały kurnik z którym związane jest większość moich koszykarskich wspomnień (od min. 10lat spotykamy się tam raz w tygodniu żeby pograć w basket)
    Z 20lat temu było na środku wielkie logo byka z Chicago, potem wymienili parkiet i hala straciła swoja ikonę.
    Jakieś 5 lat temu zorganizowaliśmy zrzutkę i mamy logo byka znowu 🙂

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzieki BLC!

    Wciagnalem sie!

    Zrobiles mnie w konia z tym ‘tylko dwoch zawodnikow nie biegalo po parkiecie The Milwaukee Arena’ – zrozumialem to jakoby wszyscy pozostali grali w Bucks! Czytanie ze zrozumieniem…. takie trudne….

    Pozdro!

    (2)
    • Array ( )

      Wnioskuje żeby najlepsza piątka Celtów ukazała sie jako ostatnia w serii. Tak żeby nauczyć marudy cierpliwości.

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    A może jakieś konkursy? Admin zaproponowałby 5 meczów RS i wybralibyśmy naszym zdaniem najlepszy mecz w tym (wszystko na to wskazuje) zakończonym sezonie.

    (0)

Gwiazdy Basketu