Nadchodzą zmiany w formule NBA Playoffs!

69

Wbrew opinii sceptyków i koszykarskich konserwatystów komisarz NBA Adam Silver złamał ligową tradycję. Koniec z tradycyjnym podziałem na EAST vs WEST podczas All-Star Game. Nie będziemy już prowadzić zapisów, z bilansem (37-29) zachodnia konferencja wygrała historyczną rywalizację. Czy komukolwiek jest z tego powodu smutno? Wątpię. Zmiany należało przeprowadzić i choć uwielbiam retro NBA na którym się wychowałem -> cieszę się, że ich dokonano.

Łysy idzie jednak krok dalej. Podział konferencyjny może w najbliższym czasie zostać zniesiony również w formacie playoffs! Pomysł zakłada uszeregowanie 16 zespołów zakwalifikowanych do playoffs na miejscach 1-16 niezależnie od przynależności konferencyjnej! A jeśli tak, LeBron James (ani nikt inny) nie będzie już pewniakiem do gry w Finałach. Chyba wszyscy tutaj zgodzimy się, że na nowych zasadach nie miałby żadnych szans na siedem kolejnych występów w NBA Finals.

Żeby było jasne, Silver nie zamierza mieszać w samym podziale na konferencje i dywizje. Do playoffs wciąż awansować ma po osiem zespołów z konferencji. Tylko przydział miejsc (wedle uzyskanego bilansu) ma ulec zmianie.

Chciałbym widzieć formułę w której w Finałach spotykają się dwa najlepsze zespoły NBA. Może się zdarzyć, że będą pochodzić z tej samej konferencji. Dokładnie się temu przyglądamy, osobiście mam nadzieję, że uda się zaimplementować zmianę [Silver]

Pytanie: czy zgadzamy się, że bilans końcowy drużyny po 82 meczach świadczy o jej faktycznej sile i wartości. Przecież terminarz terminarzowi nie równy. Mam na myśli rozstrzał jeśli chodzi o siłę dywizji. Statystycznie łatwiejsze mecze zaliczają np. Washington Wizards (33-24: liderzy Southeast) mający w dywizji tankujące Chicago czy Atlantę. Zdecydowanie łatwiejsze niż np. Utah Jazz, którzy z bilansem (30-28) są na ostatnim miejscu w Northwest Division. Sami rozumiecie.

Grubo

Prywatnie jestem na tak, a Wy? Gwoli ciekawostki, gdyby formatkę nałożyć na aktualne wyniki zespołów: Cleveland i Golden State zmierzyliby się ze sobą… w półfinale konferencji… to znaczy wróć… w ćwierćfinałach NBA playoffs:

Zwróćcie uwagę: LeBron po drodze do kolejnego Finału (czysto hipotetycznie) musiałby pokonać… Oklahomę, Golden State i Toronto/San Antonio. Powodzenia!

To by dopiero było kombinowania z układem tabeli i bilansem końcowym, hehe. Wiecie jak jest, można trafić na niewygodny matchup i pożegnać z postseason już w pierwszej rundzie. Co myślicie?

Ostatnie Wpisy

69 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Również jestem za. Myślę, że to lepiej promowało by do Finałów dwie rzeczywiście najlepsze drużyny.

    (120)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Drabinka jest źle ułożona, powinno być 1-16, 2-15, 3-14, 4-13, 5-12, 6-11, 7-10 i 8-9 w pierwszej rundzie

    (22)
    • Array ( )

      Chyba chodzi o to, że 8 najlepszych drużyn z jednej konferencji i 8 najlepszych z drugiej wchodzi do jednego worka i tam ustawiane zgodnie z bilansem. Czyli na przykład drużyna która w swojej konferencji jest 1 w ogólnym rozstawieniu do playoffs będzie 3.

      (30)
    • Array ( )

      bierzesz po 8 zespołów z najlepszymi bilansami w obu konferencjach i szeregujesz je od najlepszych do najgorszych bilansów 🙂

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem za. Nie tylko playoffy byłyby ciekawsze ale i końcówka sezonu regularnego. Każdy kombinowałby jak tu być po drugiej stronie drabinki niż GSW 😉 Zróbmy to 😀

    (59)
    • Array ( )

      Dokładnie takiej samej może nie, ale ten sam styl widziałem chyba Irvinga na dhgate. Chińska strona, co prawda towar to nie jest 100% oryginał ale oszczędzisz parę groszy i przesyłka za darmo.

      (2)
    • Array ( )

      To była Irvinga ale z Bostonu. Ale mysle ze kwestia czasu i tez takie będą miec

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Też jestem za. Nie rozumiem nawet zbytnio dlaczego nadal ma wchodzić po 8 ekip z konferencji, a nie 16 najlepszych w lidze.

    (18)
    • Array ( )

      no właśnie wbrew pozorom to są ciekawe przykłady i argumenty. To rozmycie drabinki może powodować trochę więcej przypadkowości czasem. Pewnie w takich warunkach trudniej będzie o utrzymywanie wieloletnich dynastii, a będzie więcej jednorocznych wystrzałów, bo ktoś będzie miał więcej szczęścia w drabince.

      (12)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Podążając za tym, wypadałoby też wyrównać kalendarz sezonu regularnego. Tak jak wspomnieliście, takie Sacramento musi się w dywizji mierzyć z GSW na codzień, a Wizards z Chicago i Atlantą. Chyba wtedy wypadałoby wyrównać ilość meczy z każdym przeciwnikiem, a tu są problemy logistyczne, więcej lotów itd.
    W takim wypadku może skrócony sezon i 1 runda do 3 zwycięstw znowu?

    Nie wiem, na pewno jeszcze to muszą dopracować, i na pewno próbują. Ale każde rozwiązanie ma swoje skutki uboczne i nie wiem czy tutaj przy okazji inni nie zostaną pokrzywdzeni.

    Nie wiem czy w dłuższej skali to rozmycie ligi będzie takie fajne, i czy wszyscy szybko nie zatęsknią za klimatami East-West. To trochę jak z globalizacją na świecie, wszystko pięknie, żadnych granic, ale powoli jednak się zacierają pewne wartości i chciałoby się czasem trochę zatrzymać i zawrócić.

    (40)
    • Array ( )

      Niby każdy ma inny kalendarz, ale mimo wszystko każdy gra z każdym mniej czy więcej. Prawda jest ze niektórym drużynom może być z tego powodu trudniej, ale takie sacramento zawsze może ogrywać pozostale drużyny i do po się załapać. Wiadomo, ze bilans mogą mieć przez to trochę mniej korzystny niż gdyby byli w słabej dywizji. I z drugiej strony ile razy się zdarzało ze placki pokonywały topowe drużyny.

      (-4)
    • Array ( )

      PG, ok, ale zwróć uwagę na finał sezonu. O tym, kto znajduje się w Playoffs i na którym miejscu decyduje dosłownie różnica jednej wygranej, albo bezpośredniej rywalizacji. O ile pamięć mnie nie myli w tamtym sezonie w którejś konferencji chyba 4-5 drużyn miała niemal identyczną sytuację od 4 do 9 miejsca. Czyli teoretycznie zdarza się, że drużyna, która nie wchodziła do Playoffs, była o włos od wejścia z 4 miejsca. Także, no… każdy pojedynczy mecz ma tu ogromne znaczenie. Więc spotkaj się o 2 razy częściej z Chicago, czy Orlando w miejsce 2 meczów mniej z Warriors, OKC, itd.

      (9)
    • Array ( )

      No dobra, wygrałeś. Jednak jak zauważyłeś należałoby wtedy kalendarz ujednolicić dla wszystkich, a z tym może być duży problem. Może to by było na zasadzie ze zawodnicy by byli dużo na wyjeździe i np. za jednym zamachem bez powrotu do domu by grali z pięcioma pobliskimi drużynami, by za chwilę wrócić do domu i tam zagrać tez duza liczbę meczów.

      (0)
    • Array ( )

      Nie zapominajmy, że ilość meczów w dywizjach i konferencjach jest też uzależniona od komunikacji, czyli od długości i czasu przelotów oraz trudów z tym związanych. A tego się nie da ujednolicić. Nie mówię, że w ogóle się nie da, ale wiązałoby się to wg mnie ze zmniejszeniem liczby meczów w sezonie.

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego całe dywagacje sprowadzone są tylko i wyłącznie do tego, że LeBron coś będzie musiał, LBJ będzie miał trudniej, LeBron będzie musiał tam kogoś pokonać ?

    Jak zakończy karierę to będziecie musieli zwijać interes bo NIE POTRAFICIE pisać o nikim innym !!!!!!!!!!!!!!!

    (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    W artykule jest napisane “zachód wygrał historyczną rywalizacje” … Adminowi wkradł się błąd..
    Artykuł spoko, formuła tez wydaje się lepsza jestem na TAK

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem za …Lebron siedzieć w słabej konferencji dlatego tak łatwo mu co roku dotrzeć do finałów….a i tak potrzebuje sper teamu….o czasów swoich przenosin do Miami.Co do podziału na east west nie zgadzam się sama forrmula nie przyniesie oczekiwanych skutków jeżeli tylko i wyłącznie zawodnicy nie będą zaangażowani

    (-9)
    • Array ( )

      A myślisz, że Gsw czy np San Antonio wolaloby się przez te 7 lat spotkac wcześniej z Cleveland czy miami niż np z Clippers, houston czy Okc? Gwarantuje Ci, że nie

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @Lou – zgadzam się z Tobą, ze zmiany powinny pójść w tym kierunku. Doprowadzenie do równego rozłożenia gier i każdy z każdym co najmniej 2 x (u siebie i na wyjeździe). Nie wyrównamy przepisami siłu poszczególnych zespołów, ale takie podejście dałoby bonus do wyłonienia rzeczywiście najmocniejszych na przestrzeni całego sezonu. Bo jak wyjaśnić sytuacje, gdy dziś jeden średniak grający po 4 mecze z tankowcami ma być równy takiemu który te same mecze grał z takimi GSW, Hou czy SAS… Oba mają ten sam bilans, ale nie ma wątpliwości, która drużyna jest lepsza. Nie jestem pewien, czy w ogóle tak głęboka modyfikacja jest możliwa, Zapewne nowy deal telewizyjny nie pozwoli na tak głębokie roszady, ale z drugiej strony nie jest to zmian na hop-siup.
    Można rozpisać plan na 3-5 lat po drodze dopracowując mechanizmy i testując rozwiazania które bez rewolucji można wprowadzić (np. zaawansowany system układania grafików uwzględniajacy dziesiątki zmiennych jakie muszą być wzięte pod uwagę).

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    A czemu nie znieść podziałów (brzmi górnolotnie, wolność dla wszystkich 🙂 ) i zagrac kazdy z kazdym po 2mecze. Najlepsza 16tka w PO. Mniej meczow, mniej pozrywanych więzadeł itp

    (4)
    • Array ( )

      2 mecze z kazdym oznacza 58 w ciągu sezonu. Co z kolei oznacza mniejszą kasę z biletów dla klubów.. Więc raczej takie rozwiązanie nie przejdzie

      (1)
    • Array ( )

      Przede wszystkim wiazaloby sie to z likwidacja wszystkich istniejacych obecnie, sezonowych rekordow – trzebaby wszystko odniesc do nowej liczby meczy. W takim wypadku juz osobiscie bylbym na nie!

      (4)
    • Array ( )

      A gdyby tak robić 3 mecze każdy z każdym i ten trzeci mecz rozgrywać w wyniku losowania przy czym np. można by dawać większe szanse drużynom, które “nie tankują”, ale też nie przekraczają progu salary cap, itp.

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Problem by był też w przemieszczaniu się do innych miast z innej konferencjii.Musieli by wydłużyć play offy.A Lebron jak to Lebron jak by nie było i tak w plecy

    (0)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Wojtikq
    Odpowiedz

    Na Skrócenie RS czy rund w PO nie ma obecnie szans. Silverowi zależy żeby bić rekordy a jak mają to zrobić z mniejszą liczbę meczy itp
    A ustanawianie rekordów w stylu pierwszy który zdobył 100 punktów 45 asyst 56 zbiórkek 12 przechwytów w X meczach jest bez sensu.

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem za. Trzeba cos zrobic z nierownowaga w konferencjach. Moze i pomysl nie wypali ale jestem za tym aby sprobowac. Wydaje mi sie ze rywalizacja w PO wzrosnie. Trzeba dzialac a nie siedziec na tylku. Zmiany sa potrzebne. Gdyby nie one to nie mielibysmy rzutow za 3pkt i bladu 3sekund.

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    “Chyba wszyscy tutaj zgodzimy się, że na nowych zasadach nie miałby żadnych szans na siedem kolejnych występów w NBA Finals”

    A gdyby babka miala wąsy to by dziadkiem byla.

    A jakby gsw nie sprowadzilo sobie duranta to by nie mieli pierscienia rok temu.
    A jakby nie kopanie greena to by cavs nie mieli pierscienia.
    A jakby nie zaza to gsw by przegrali z sas.

    Gsw to nadal gsw.
    Sas to juz nie to samo sas.
    Okc to jezdzcy bez glowy.
    Houston ma moc ale harden i paul w po nie sprawdzili sie.
    Toronto w po leja po nogach.

    Z kim mialby przegrac lebron?

    (5)
    • Array ( )

      A kogo kujwa obchodzi LeBron…? Niech w ogole nie gra w PO i bedzie spokoj a nie ciagle tylko pierdylicie tylko o tym LeBronie.

      (-1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Czysto hipotetycznie – świetna sprawa, ale pozostają aspekty typu:
    – ile grać meczy? grać po równo np. po 3 mecze z każdym zespołem (87 gier) trochę dużo zważywszy że mieli się wziąć i zmniejszyć ich liczbę, może po 2 z każdym, ale wtedy zostaje 58 – trochę mało
    – niech awansuje najlepsza 16 a nie po 8 z konferencji, jak zmienili ASG to niech wywalą te konferencje całkiem
    – nie będzie już pucharu za mistrzostwo konferencji – tak z historycznego pkt widzenia słabo

    (1)
  16. Array ( )
    Commercial Cavaliers 20 Luty, 2018 at 13:04
    Odpowiedz

    Nie można tak zrobić. Wtedy nie będzie lebrona w finałach. A przecież jest najlepszym zawodnikiem na świecie. HeloŁ

    (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie Silbermann, Pan jesteś “nasz” i geszefty umiesz Pan robić! Mieszaj Pan, aby naród…eeee…amerykański rósł w siłę, a liga przynosiła jeszcze większe profity!

    (-1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Bron i tak jedną dziurką wciągnie czy to zakały z East, czy koziołki z zachodu. Drugą zostawia na Duranta i spółkę.
    Tak, minusujcie.
    o/

    (-5)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    A kto wie czy np. za 5 lat to właśnie wiards nie będzie miało trudniejszej dywizji niż Sacramento, ponieważ dzięki tankowaniu Bulls i Hawks wyrosną nam na bardzo silne ekipy. To jest NBA w ciągu pięciu lat, każdy może zbudować potęgę. Także uważam, że ten argument nie jest do końca słuszny.

    (16)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Do pewnego czasu miałem polewkę z ,,ludzików,, sączących kwas na danych graczy-ale to już
    zakrawa o typowo stadionową mentalność, sort pierwszej cebuli. Niech Seba jeden z drugim, przestanie oglądać koszykówkę w wydaniu NBA, a przerzuci się na ustawki pod stadionem przed meczami okręgówek w gałę kopaną- zobaczymy wtedy kto jest taki mocny tylko w gębie. Koszykówka to sport szanujący się, nie prosi się o robienie świńskiego koryta swoimi opiniami typowo wyjętymi z ,,po wizycie w burdelu,, Mówię to do wszystkich naskakujących na graczy- czy to na Lebrona, Currego, Hardena ect. Pluję Wam w twarz za Wasz jad!

    (-2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Co sądzę o całych zmianach i otoczce wokół słaby wschód? Gunwo prawda, jeżeli przyrównacie każdą drużynę do siebie to wyjdzie wam, że tak na prawdę to nie wiadomo kto jest lepszy. Ta… Houston, GSW, San Antonio, Oklahoma
    GSW – Cleveland – mistrzowie, walczą od 3 lat ze sobą
    Houston – Boston – niedawno Boston szedł na miśka
    San Antonio – Miami Heat – obydwie drużyny w teorii nie mają superteamu
    Oklahoma – Toronto – są gwiazdy, gwiazdeczki tak samo
    Minnesota? No to macie Bucksów…

    ALE SŁABY WSCHÓD PANIE SĘDZIO CO TO MA BYĆ, szczególnie, że wschód wygrywa z zachodem w tym sezonie.

    (5)
    • Array ( )

      Trochę od czapy te porównania bo porównujesz 2 z 3, 1 z 2, 3 z 8, 5 z 1? Gdzie tutaj sens?

      (-1)
    • Array ( )

      A bo widzisz kolego, regularny o niczym nie świadczy. Nie ogladam nba od roku żeby się nim jarać, może nie tak długo, bo nadal zarywam dla niego nocki, niczym szczeniak marzący o grze w nba.

      (0)
  22. Array ( )
    słoneczny patrol 20 Luty, 2018 at 16:17
    Odpowiedz

    a czy to wina Lebrona, ze kazdy poza nim ucieka na Zachod? 🙂 tę “nierównowagę” stworzyli sami zawodnicy.

    (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    głupota ! wschód na to nie pójdzie. PS: A poza tym pomysł jest stary jak świat . W open Courcie już poruszali ten problem . I problem jest głębszy. Wyobraźmy sobie że gramy bostonem :

    1 RUNDA boston – LAL
    2 RUNDA boston – portland
    3 RUNDA boston – SAS
    FINAŁY boston – GSW

    I teraz powodenia z lataniem po całym USA niedaj boże G7 w każdej rudznie . LUDZIE , NIE DO ZROBIENIA !!!
    ……..no chyba że ziemia byłaby płaska i nie było by stref czasowych 🙂 NIE MA SZANS .

    (5)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Moze w loterii draftu losujmy numerki z którymi wybierają drużyny. Tak, że nawet mistrzowie będą mieli szanse na jedynke w drafcie. Nie będzie wiecej tankowania.

    (-1)
    • Array ( )

      A czy ty wiesz jaka jest w ogóle idea draftu w ligach amerykańskich w sportach zespołowych?

      (2)
    • Array ( )

      Myślę podobnie, do tej pory płaczę po nocach, że wprowadzono linię za 3 punkty i 24 sekundy na rozegranie akcji. Kiedyś to była koszykówka, klasyka z wynikami 32:28, nie to co od 70 lat się wyprawia z przepisami. Ech…

      (0)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Może zamiast usuwać podział west-east powinno sie losować rywala na 1 rundę co by więcej nie uprawiać cwaniactwa z bilansem. No fakt trochę to nie sprzyjające żeby np taki boston i cleveland grały ze sobą w pierwszej rundzie ale jakie zaangażowanie od pierwszej rundy by było. Lub jak to już kiedyś było poruszane
    1east vs 8 west cos na tej zasadzie tylko to znów w finałach dwie drużyny z jednej konferencji by mogły być. Tak naprawdę teraz co i kto jakiego pomysłu nie wymyśli na podział to będzie zły a dlaczego? Przyzwyczajenie ot co. Ale jak już pisałem wcześniej najlepiej pierwsza runda losowanie (z zachowaniem podziału east-west) a reszta sama wyjdzie. A draft też loteria z tym żeby było troche sprawiedliwości na 2 “koszyki” 1-15 16-30 wedle najgorszych bilansów. Mimo to i tak będę uważał, że to nie przejdzie ze względu na przyzwyczajenie.

    (1)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Glupota na maksa za 10 lat wschod moze być lepszy. Cleveland i Boston będą tankować a Atlanta i Chicago będą w czubie tabeli.

    (1)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Problemem jest sam podział na konferencje. Sezon powinien być nieco dłuższy by decydował poziom sportowy i bilans z całego sezonu w stosunku do wszystkich drużyn. Może trzeba by zmniejszyć liczbę spotkań by nie było tak że drużyny grają dzień po dniu co stwarza zagrożenie kontuzjami…

    (0)

Odpowiedz na „KarwoAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu