fbpx

NBA: Jerami Grant nowym graczem Portland, Damian Lillard zostaje!

35

Welcome to my world.

Poniżej przedstawiam dwanaście najważniejszych nazwisk aktualnie przypisanych do zespołu Portland Trail Blazers. Potraficie dojrzeć co się zmieniło? Głupie pytanie, skoro to czytacie, musieliście dojrzeć nagłówek:

  • PG: Damian Lillard / Brandon Williams / Eric Bledsoe (niegwarantowana umowa)
  • SG: Anfernee Simons (zastrzeżony free agent) / Ben McLemore (niezastrzeżony) / Keon Johnson
  • SF: Josh Hart (niegwarantowana umowa) / Nasir Little / Joe Ingles (niezastrzeżony)
  • PF: Jerami Grant / Justise Winslow
  • C: Jusuf Nurkic (niezastrzeżony free agent)

Otóż, Detroit Pistons postanowili posunąć ze składu 28-letniego Jerami Granta, który co tu wiele gadać, był ich najlepszym zawodnikiem.

Kim jest Jerami Grant

Krótka charakterystyka zawodnika: bardzo mobilne i skoordynowane ciało. Potężny zasięg ramion: 220 cm rozpiętości ramion przy 203 cm wzrostu. Gra nad obręczą, ruchy ma płynne. Imponująco (tutaj ogromny progres na przestrzeni lat) potrafi oblecieć chłopaków jeden na jeden. Trafia z dystansu zarówno ze stacjonarnej pozycji czy po relokacji. W barwach Denver, gdy korzystał z pozycji rzutowych generowanych przez partnerów, dochodził do 40% skuteczności zza łuku. Jako kreator biorący na siebie atak w Detroit zjechał do poziomu 35%. W każdym razie kompetentny strzelecko. Co więcej, przejmie zasłonę, zablokuje rzut z pomocy, świetnie biega, mając odrobinę przestrzeni ciągnie na obręcz – nawet jeśli 80% wjazdów idzie na lewą stronę (na prawo woli wyjść w górę na półdystansie niż jechać do końca, co zdradza małe braki techniczne). Innymi słowy: pierwsza opcja dla ubogich. Żaden wirtuoz, ale też brak słabych punktów.

Niespodziankę stanowią z pewnością zasoby, które Pistons pozyskali w zamian. Jest to (chroniony do miejsca czwartego) pick pierwszej rundy draftu 2025 roku, oryginalnie należący do Milwaukee Bucks. Mało? Ze względów czysto sportowych Pistons na pewno mogli otrzymać więcej, ale na wartość transferową gracza NBA wpływają także inne elementy:

Plany kadrowe / kompatybilność z najważniejszymi postaciami w zespole

Powtarzam: Grant był najlepszym graczem w zeszłorocznej edycji Pistons uzyskującym średnio 19 punktów 4 zbiórki i 3 asysty w ograniczonym (31 minut) czasie gry. Celem nadrzędnym Detroit był jednak rozwój młodzieży i było to widać. Jerami częstokroć grał z “zaciągniętym hamulcem”, usuwał się w cień, bywało że nie wychodził na czwartą kwartę mimo wyrównanego spotkania. Wizualnie nie było mu to w smak. Nie widziałem chemii między nim a stawiającym swe pierwsze kroki w zawodzie, dominującym piłkę Cunninghanem jakkolwiek młody by się nie starał. Nie odmawiam obu profesjonalizmu, po prostu nie pasowali do siebie. Zauważcie, że Grant jest o siedem last starszy niż Cade czy Isaiah Stewart oraz pięć lat starszy niż Saddiq Bey. Jego prime jest teraz, nie doczekałby w “zdrowiu” aż młodzi wejdą w swój najlepszy okres. Trzej wymienieni panowie to w tej chwili najważniejsze zasoby klubu.

Długość obowiązywania i wartość kontraktu

Grant zarobi w kolejnym sezonie 21 milionów dolarów i będzie to ostatni rok obowiązywania jego bieżącej umowy. Jako niezastrzeżony free agent z pewnością będzie łakomym kąskiem dla zespołu z aspiracjami mistrzowskimi (jak mówiłem, brak słabych punktów). Czy zechciałby więc pozostać w zapyziałym, przebudowywanym, przemysłowym Detroit? Mówimy o gościu, którego pasją jest moda, przebieranki, flesze, który odwiedza Paryż przy okazji Fashion Week, także odpowiedzcie sobie sami.

Nawet jeśli zechciałby zostać w zespole, z racji przedstawionych wcześniej Pistons nie chcieli mu płacić wielkich, gwarantowanych pieniędzy w przyszłym sezonie. A wiecie jak to jest gdy oczekiwania czołowych postaci nie zostają spełnione, smród idzie na całą ligę. Po co dodatkowo obrzydzać przyszłym, ewentualnym free-agentom organizację Pistons? Lepiej problem rozwiązać zawczasu…

Timing

Portland dysponowało “trade exception” czyli możliwością przyjęcia sowitego kontraktu w transferze bez konieczności wysyłania odpowiedniej wartości kwotowej w zamian. Takiego partnera handlowego nie jest łatwo znaleźć. Kluby niechętnie zatrudniają zawodnika w ostatnim roku umowy, zawodnika do którego nie będą mieli praw i istnieje ryzyko, że go stracą. Portland stoi jednak w rozkroku, ważą się przyszłe losy Damiana Lillarda więc chcieli się wykazać. Czy ich to winduje do poziomu potencjalnych mistrzów NBA. Ekhem, przejdźmy może dalej, pogadamy jak skompletują roster. Jestem szczególnie ciekaw pozycji centra.

Wróćmy jednak do motywacji Pistons. Tutaj plany są szeroko zakrojone. Pozbywając się Granta wygospodarowali właśnie 46 milionów dolarów wolnych środków! Moim zdaniem planują złożyć maksymalną ofertę środkowemu DeAndre Aytonowi. Ofertę, której Suns raczej nie wyrównają. Jeśli nie Ayton to Mikal Bridges. Jeśli nie on to może Bradley Beal, ale to już rzucanie kamieniami w kierunku Słońca. No właśnie, szalony menedżer Troy Weaver musi uważać, żeby z tymi wolnymi środkami nie pozostać. Może się okazać, że pozostanie im skupić złe kontrakty z ligi w zamian za picki draftu i to będzie porażka organizacji. A propos, mają też własny (piąty) wybór dzisiejszego draftu i na tym wydarzeniu najlepiej się skupmy zamiast gdybać.

NBA Draft 2022

1/ Jak pisałem wcześniej, z jedynką widzę Jabari Smitha Juniora. To najbezpieczniejszy wybór. Jego możliwości gry obronnej i jumper muszą się przełożyć na solidną postać NBA. Z pewnością będzie z niego ponadprzeciętny zawodnik.

2/ Jeśli tak się stanie, OKC na pewno biorą Cheta Holmgrena, którego opisywałem wczoraj. Ten chłopak bankowo sprawi, że ktoś będzie żałował. Albo Thunder, gdy okaże się niewypałem albo reszta, bo potencjał gwiazdorski ma absolutnie największy w roczniku.

Paolo Banchero

3/ W takim wypadku z numerem trzecim (do Houston) leci Paolo Banchero, którego jeszcze nie opisywałem. Byczek z przeglądem parkietu. Warunki fizyczne kozak: 208 cm wzrostu, 215 cm rozpiętości ramion, 113 kg wagi. Powinien grać jako środkowy. Rockets już zrobili dla niego miejsce posuwając Christiana Wooda. Banchero wyjdzie do piłki na piąty metr, zagra tyłem do kosza, obróci się przodem i przymierzy. Jego efektywny zasięg rzutowy w tej chwili to właśnie pięć metrów. Zapoluje za to na atakowanej tablicy, zastawi się, lubi grę na kontakcie. Jest groźny w tzw. dunker spot, czyli można go spokojnie ustawiać wzdłuż tablicy i posyłać loby nad obręcz.

Banchero to nie jest jednak typowy center, widać w nim iskrę, potrafi podać, czytać grę – tutaj jego potencjał jest spory. Znaki zapytania to wspomniany zasięg rzutowy (32% zza łuku przy przeszło stu próbach) oraz podejście do obrony. Fakt, że Duke ładowali mu sporo na głowę w ataku, ale powszechnie mówi się o braku uważności, odpuszczaniu albo wręcz niechęci do wytężonej pracy w defensywie. To jest poważny temat świadczący o charakterze. Inaczej, może z niego wyrosnąć All-Star, w rundzie zasadniczej może błyszczeć, a następnie playoffs będą weryfikować jego siłę mentalną. Znamy już tego rodzaju przypadki. To jednak odległa przyszłość, więc jedźmy dalej.

Jaden Ivey

4/ Następni w kolejce są Sacramento Kings, z którymi nigdy nic nie wiadomo i piszę to ze znakiem zapytania w palcach. Chcą budować na fundamencie De’Aaron Fox / Domantas Sabonis. Niezależnie od tego, co myślimy o tej parze, potrzebni im solidni gracze uzupełniający, przede wszystkim strzelecko. Jeden i drugi wymaga miejsca do pracy i bez spacingu wiele nie ugrają.

Mimo to potencjalna kandydatura dla nich to chłopak nazwiskiem Ivey. Jego atrybuty to szybkość pierwszego kroku, dynamika, atletyzm, dzięki któremu przebija się na kosz i kończy akcje. To jest przede wszystkim zawodnik grający z piłką, za trójkę w sytuacjach catch and shoot trafiał 35% na uczelni, po koźle 32%. Dodajmy mu dwa punkty procentowe, bo wiodący gracz ofensywny zawsze wybiera dziury i kończy nieudane akcje pod presją zegara, ale nawet wtedy efektywność rzutowa Iveya nie powala. On potrzebuje piłki, zasłony, jest groźny w pick and rollu jako slasher – to jego styl. Biorąc pod uwagę, że Kings mają nie jednego, ale dwóch graczy o podobnym profilu stricte ofensywnym (Fox, Davion Mitchell) szykuje nam się pewnie transfer. Być może ze składu poleci wreszcie Harrison Barnes, a ekipę ze stolicy Kalifornii zasili jakiś “grubas” w co wątpię. Skończy się na dublowaniu talentów i niedopasowaniu kadry, jak zwykle.

Poniżej nazwiska, na które należałoby zwrócić baczniejszą uwagę, które najpewniej pójdą w pierwszej dziesiątce:

Jeremy Sochan

Polski akcent! Za oceanem widzą w nim przede wszystkim znakomitego, wszechstronnego, potrafiącego kryć cztery i pół pozycji, obrońcę. To jest główny atut Jeremy’ego. Wszelki wkład ofensywny to na tę chwilę dodatek, jazda pod górkę. Ceniona jest etyka pracy, warunki (206 cm wzrostu / 213 cm rozpiętości ramion / 106 kg wagi) oraz czucie gry. Jeremy nie ma parcia na szkło, sumiennie pracuje w ramach zespołu, nie forsuje, to oznaka dojrzałości i świadomości swej roli. Hehe. Pisałem już parę miesięcy temu, życzę mu angażu w San Antonio (dziewiąty pick) pamiętajmy że Kawhi Leonard też zaczynał jako obrońca i zbierający.

Benedykt Mathurin

Gracz o jordanowskim wzroście i nieskończonej energii. Smukły i zwinny z piłką, z wyraźnie przestawionym na atak suwakiem, ale nie musi koniecznie stanowić o słabości zespołu w obronie, zobaczymy. Podejrzewam, że trafi z piątką do Detroit jako partner Cade’a na obwodzie. Strzelecko świetny, również jako spot up shooter. Biega z piłką jak szatan. Trochę szalony, dzikie podania, głupie straty, ale młodość ma swoje prawa.

Keegan Murray

3&D – kryje kilka pozycji, wali trójki. Późno urósł, długi czas leciał pod radarem skautów. Ma 22 lata, 210 cm rozpiętości ramion. Zagra pick and pop. 38% zza łuku przy 125 próbach. Dobry charakter, inteligentny chłopak, może się podobać Spurs bardziej niż Sochan właśnie z racji ułożonej ręki.

Inni kandydaci do pierwszej dziesiątki to rzucający obrońcy Dyson Daniels oraz Shaedon Sharpe. Zobaczymy w nocy. Początek imprezy o pierwszej w nocy. Trzymajcie kciuki za Sochana, aby trafił do właściwego środowiska, które stworzy mu warunki rozwojowe.

Jak Wam się podobał dzisiejszy tekst? Dobrego dnia wszystkim!. Bartek

Ostatnie Wpisy

35 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale to jest zajebisty artykuł! Jest forma Admin. Niech nie braknie Ci tego zapału i pisz tak dalej.
    Sezon ogórkowy zaczęty, mam nadzieję że później będą pojawiać się jeszcze wiele tekstów od BLC, tęsknię czasami za Kubą Machowiną i Grzegorzem Szkalarczukiem, super się ich czytalo!
    Jeśli przekręciłem nazwiska to przepraszam. Ale fajnie by bylo poczytać coś od nich na najlepszym blogu o NBA w polskim internecie.
    Pozdrawiam serdecznie

    (71)
    • Array ( )

      Lufcik mistrzowski CP3 jako kluczowego gracza się zamknął IMO. Nawet gdyby udało im się utrzymać w składzie Aytona (a nie utrzymają), to i tak obecna wersja PHX najlepsze ma za sobą

      (12)
  2. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    Najważniejsze aby Sochan dostał dużo minut, nie ważne gdzie. Jego realna szansa wg ekspertów zza oceanu to pozycje 6-14, więc prawdopodobieństwo przedłużenia rookie kontraktu sięgają lekko ponad 30%. Na ten czas najważniejsze jest doświadczenie, które można zebrać tylko grywając duże minuty. W Spurs rozwinąłby sie z pewnością, ale nie otrzyma wiele minut. Wg mnie zespół jak Indiana lub OKC #12 to dla niego dobre środowisko.

    a co do Detroit wg mnie celują w Keegana, także Spurs by się oblizali.

    (3)
  3. Array ( )
    Clayde d’ Glayde 23 czerwca, 2022 at 16:28
    Odpowiedz

    W Portland i 5-ciu Grantów to za mało by wydobyć się z „czarnej d….y”. To reanimowanie trupa (Lilarda). Ich droga- to pełna przebudowa.

    (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wyszło od newsa, a skończyło na analizie draftu. Szacunek. Ja oprócz Sochana kibicuję Chetowi, lubię takich chudzielców jak Durant. Może nawet na jedynkę się załapie.

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Pisałem, żeby doceniać Marcina póki gra w NBA. Spodziewałem się, że na następnego Polaka poczekamy 15-20 lat, a tu proszę, będzie szybciej. Szkoda tylko, że Jeremi nie nazywa się jakoś bardziej polsko np. Bartłomiej Sochan, Jeremi Koniecpolski, Jeremiasz Sochański.

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie bardzo ważne,aby Sochan nie poszedł do jakiejś patologi typu Sacramento.
    Niech pracuje ciężko na treningach,łapie minuty i wykorzystuje swój potencjał,aby się przebić.

    Co do Portland… Niby fajnie,że chcą swoją gwiazdę zatrzymać i próbują wszystkiego,aby został,rokrocznie zmieniajac skład. Ale szczerze mistrzostwa z tego nie widzę. Czeka ich głęboka przebudowa.

    Ayton powinien albo odejść,albo nabrać pokory. Plaoff go zweryfikowało brutalnie,więc nie wiem skąd te roszczenia.
    Sens muszą szukać kogoś jego pokroju,bo sam Biyombo nie da rady.

    (7)
    • Array ( )

      PHX i Atlanta – sign and trade Ayton za Collinsa i Capele i wszyscy będą zadowoleni

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin taki se ten artykuł. może lepiej byś gdzieś do pracy się zabrał, niewiem, moze bilety w kiosku sprzedawał. Ale coś dla kraju robił a nie ciągle te internety i internety.

    (-12)
    • Array ( )

      Hahaha widzę, że co niektórzy biorą wszystko zbyt na powaznie. 🤣🙈 Bartek jak to ty dałeś mi minusa to cienizna słabizna. 🤣

      (-2)
    • Array ( )
      czerwone spalone ludki 24 czerwca, 2022 at 15:51

      nad bałtykiem to są czerwone ludki jak indianie a nie ciemniejsi od sochana

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam odczucie, że połowa wartości Aytona to jest trener Williams i bez niego będzie albo nauczy fruwać to wielkie cielsko, ale raczej rozwali się o dół przepaści. Szanuję Suns, że nie dają maxa dlatego, że ktoś sobie zażyczył. Niech Słońca ściągaja na jego miejsce Drummonda, kilkanaście zbiórek w meczu boso nie chodzi.

    Jerami pasował do tej nowej koncepcji Tłoków jak komunijne portki na pana młodego, ale nadal tanio coś poszedł. Nie byle paczki były łączone z tym nazwiskiem, a tu taka promocja. Myślę, że gdyby wcześniej się za to zabrać to mogliby wycisnąć jeszcze ze dwa piłki.

    Za Jeremy’ego ściskamy kciuki. Pelikany kogo biorą z ósemką, że się ich tak ignoruje? To będzie silna ekipa w przyszłym sezonie i na pozycji sf raczej nie jest zabetonowana.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu