fbpx

NPAW 493: słów parę o parytetach w lidze NBA

17

Siema świrusy! Kiedy piszę te słowa, jesteśmy już po fazie grupowej mistrzostw świata. No cóż, przed meczem z kolejnym rywalem, z którym mamy niewyrównane rachunki, który akurat wypada dzisiaj, mogę powiedzieć jedno… mam obawy czy uda nam się je wyrównać akurat dzisiaj. Pamiętacie niedawne Mistrzostwa Europy?

Mbappe kontra Glik

Dzisiaj też może być ostro. Jak stwierdził mój znajomy “To będzie pojedynek Mbappe kontra Glik. Albo Francja wygra 4-0, albo Kiliana zniosą na czterech różnych noszach.” No zobaczymy, trzeba wierzyć, przynajmniej póki na budziku 0-0. Mało to było na tym mundialu niespodzianek? Polska ma ten atut, że już na samym początku możemy żabojadów trochę wytrącić z uderzenia, kiedy usłyszą jak śpiewamy “Dał nam przykład Bonaparte…” i zaczną się zastanawiać o co chodzi. Mała to jednak nadzieja, bo jak pokazuje przykład Niemców i Japonii, o starych sojuszach nikt już dzisiaj nie pamięta. Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni już drugi raz z kolei wysłali Niemców do domu, Hiszpania w to wmieszana a Włosi nie mają nic do gadania. C’est la vie, jak mówią nasi dzisiejsi adwersarze.

Co do wyrównywania rachunków, to wyrównane zostały one w innej kadrze, USA. Ustalono tam bowiem podział łupów. Od teraz kadra męska i żeńska będą dzielić się zarobkami po połowie. Za awans z grupy Amerykanie dostaną 6.5 miliona, to o pół bańki więcej niż dostały kobiety za wygranie dwóch ostatnich mundiali łącznie, więc nic dziwnego, że reprezentantki USA są w gronie ich najzagorzalszych kibiców. Niestety, dla Team USA, wczoraj Holandia ich wyjaśniła, więc się kończy El Dorado, hehe. Sam pomysł jednak uważam za absurdalny, bez względu na to która strona wchodzi do tego mariażu jako bogatsza.

Parytety wśród trenerów NBA?

No, ale taki mamy świat, że “równość” musi być. Jakiś czas temu było głośno o tym, że w NBA większość trenerów jest kolorowa. No news dnia.

Ja może jestem (wciąż) naiwny, ale jak widzę znajomą gębę, czy to Kerra, czy to Popovicha, Spoelstry, Lue, Riversa czy kogokolwiek, to mi się robi cieplej na serduchu, że to gość, z którym przeżywam to NBA od iluś tam lat i gdzieś tam widzę oczyma wyobraźni jak w jakiejś alternatywnej rzeczywistości przybijam im szacunkową piątkę. Mam gdzieś ich kolor skóry. Myślałbyś, jeden z drugim, że zawodnikom nie powinno robić różnicy, jakiego koloru są ich koledzy z drużyny i trenerzy, prawda?

Więc czemu jest o to taki kwik? W NBA, gdzie wszystko prawilnie idzie w stronę różnorodności to się nikt nie oburza, ale w naszej ulubionej WNBA jest ostatnio o to ambaras. Cóż się tam stało? Jakiś czas temu osiągnęli nirvanę (albo raczej Rubikon) i mieli podział w trenerach 6 do 6, w sensie biali/czarni. Od tamtej pory było kilka roszad i wszyscy nowi trenerzy/trenerki, których widzicie poniżej, są biali i się zrobiła o to zadyma. Nie ratuje sytuacji to, że chłopa dziewucha w Indianie zastąpiła. Gdyby była czarna, co innego.

Ktoś zatrzyma to szaleństwo?

  • James Wade (Chicago)
  • Vickie Johnson (Dallas) -> Latricia Trammell
  • Tanisha Wright (Atlanta)
  • Fred Williams (Los Angeles) -> Curt Miller
  • Carlos Knox (Indiana) -> Christie Sides
  • Noelle Quinn (Seattle)

Powiem tak. Sterowanie, parytety, święte oburzenie – to nie działa. Najlepszy przykład to NFL. Mają regułę Rooneya, od prawie 20 lat, która nakazuje brać kolorowych pod uwagę w rekrutacji na stanowisko trenera i co? Ilu mają białych trenerów? Dokładnie 29 na 32 drużyny. Kluby się migają, regułę mają za nic, robią co chcą. W NBA żadnej reguły nie ma i proszę 17/30 i komu to przeszkadza? Nikomu normalnemu, tak samo jak w NFL. Przestańcie robić ze sportu socjotechniczny poligon. Jak mówił Mel Gibson, w filmie, w którym wiedział, czego pragną kobiety “No games, just sports” – to chcemy oglądać.

#Kalendarium

Dziś czwarty grudnia, oto z czym kojarzy się ta data w NBA

  • 1987: Kareem Abdul Jabbar przerwał swój serial dwucyfrowych zdobyczy na liczbie 787
  • 1997: Komisarz Silver zawiesza na rok Latrella Sprewella, za to, że próbował udusić trenera. Nie wiadomo, czy gdyby coach Carlesimo był czarny, to Sprewell dusiłby go mocniej czy słabiej, jeszcze na to żadnych parytetów nie wymyślono.\
  • 2017: Stephen Curry rzucił swoją dwutysięczną trójkę w karierze. Dziś ma ich 3232.

#Fakty tygodnia

  • Luka Doncić ma trzy czterdziesto-punktowe triple doubles w tym sezonie. Reszta ligi daleko w tyle (0).
  • Anferne Simons ustalił rekord kariery 45 punktów. W ostatniej dekadzie NBA taki wyczyn w Portland notowali jeszcze tylko McCollum i Lillard.
  • Luka wciąż faworytem do nagrody MVP

Dobra, lecim!

#Shaqtin’ a Fool

Loża szyderców Shaqa tym razem na tapet wzięła m.in. Bena Mathurina, Derricka White’a i jakiegoś Giannisa.

#Dzia-do-stwo

Dokładnie tak wygląda większość moich koszy na środowej sali co tydzień, hehe.

#How are you, Nate?

Co tam słychać u legendy Nate’a Robinsona? Motywująca opowieść o jego karierze.

#NBA is a brotherhood

Międzyzawodnicze czułości po meczu Denver i Houston.

#Long, long time ago…

Dzisiaj w retro kąciku na śmiesznie, czyli Muggsy Bogues i Charles Barkley prankują (nienawidzę tego słowa) JR Reida:

I to by było na tyle, THAT’S ALL, FOLKS!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaginęła w akcji część pierwszego akapitu, powinno być tak:
    Siema świrusy! Kiedy piszę te słowa, jesteśmy już po fazie grupowej mistrzostw świata. No cóż, przed meczem z kolejnym rywalem, z którym mamy niewyrównane rachunki, który akurat wypada dzisiaj, mogę powiedzieć jedno… mam obawy czy uda nam się je wyrównać akurat dzisiaj.

    (7)
    • Array ( )

      Jeden z lepszych meczów w obecnym sezonie NBA bez względu na sympatie, szkoda, bo Bartka spojrzenie byłoby na pewno bardzo ciekawe.

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Narzekanie na „rasizm” przy wyborze trenerów w lidze, gdzie ponad 2/3 graczy jest czarna to już w ogóle kuriozum kuriozów. Wybierają najlepszych w ich mniemaniu kandydatów na pracowników w wartych setki milionów biznesach i tyle

    (15)
    • Array ( )

      Ale Doc Rivers dzięki kolorowi wciąż jest kołczem. Może biznesowo jakiś benefit z tego mają choć ja nie wiem jaki.

      (5)
    • Array ( )

      Dokładnie! Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę! 2/3 graczy jest “Czarna” w społeczeństwie gdzie 3/4 ludzi jest “Biała”, a jedynie 1/6 ludzi jest “Czarna”. Rasizm alert;)

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Znowu poruszacie kwestie koloru skóry trenerów, tym razem robi to ktoś kto nie odróżnia Japonii od Korei Południowej… Od was dowiedziałem się, że Kidd nie zalicza się do białych trenerów, że Klaya Thompsona i Devina Bookera nie można wybrać do drużyny “białych”… Ktoś tu ma z tym problem i to nie są czytelnicy.

    (-1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież odsetek Afroamerykanów to około 13%. Wychodzi z tego, że wg parytetu równości powinni mieć 4 reprezentantów na stanowiskach head coacha w NBA. Wszystko powyżej tego jest uprzywilejowaniem. Jeśli w WNBA gra 12 drużyn i domagają się na stanowisku połowę “kolorowych” to jest to 4-krotne uprzywilejowanie. A jak ktoś jest uprzywilejowany, to ktoś inny jest dyskryminowany. Tyle z tych śmiesznych parytetów.

    (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    “Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni już drugi raz z kolei wysłali Niemców do domu”
    Na poprzednich MŚ Niemców do domu wysłali Koreańczycy, nie Japończycy. No ale mniejsza o to, przecież jedni i drudzy są tak sam pokolorowani.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu