fbpx

Bradley Bell, czyżby James Harden rocznika 2012?

17

Witajcie. Uszykowałem Wam kolejną pre-draftową historię, tym razem o byłym rzucającym obrońcy uniwersytetu Floryda, Bradleyu Bealu. Szacuje się, że do najlepszej ligi świata dostanie z numerem piątym lub szóstym. Z resztą, kolejność nieważna. Wyobrażacie sobie te emocje? Oto dzień, w którym masz stać się milionerem. Ubrany w garnitur siedzisz przy stoliku z rodziną, matka “dostaje zawału” za każdym razem gdy David Stern wypowiada nieśmiertelne: “with the … pick in the 2012 NBA draft …”, babcia płacze, ojciec wygląda jakby połknął żabę, a ziomki przed telewizorami już wiedzą od kogo będą w przyszłości “pożyczać” kasę. Ahh, rozmarzyłem się…

Wróćmy na ziemię. Beal mierzy 195 cm. Przyznacie, słuszny wzrost dla rzucającego obrońcy, a niewykluczone, że jeszcze podrośnie. W dniu draftu obchodzić będzie 19. urodziny, a zatem będzie jednym z najmłodszych graczy NBA w przyszłym sezonie. Jego rozpiętość ramion to całkiem imponujące 202 cm, dokłada do tego 92 kg wagi. Chłopak nie boi się gry na kontakcie. Gra twardo po obu stronach boiska. Nie jest demonem szybkości, nie wybije sobie zębów o obręcz, ale za to potrafi rzucać jak automat. Kiedy wyreguluje celownik – trafia seriami. Ma przyzwoitą formę rzutową oraz szybki nadgarstek. W trakcie oddawania rzutu skacze wysoko, przez co trudno go zablokować.

Na uwagę zasługuje również jego orientacja na parkiecie. Jest jednym z tych graczy, o których mówi się, że “kumają grę”. W ataku nie potrzebuje wcale piłki w rękach, aby wspomóc drużynę w ataku, potrafi skutecznie zaangażować obronę swoją osobą, skorzystać z zasłony, pokazać się na czystej pozycji. Rzadko zdarza się by gracz pierwszego roku tak dobrze radził sobie z presją meczu. Przyzwoicie panuje też nad piłką. Nie uraczy nas może śmiertelnym crossoverem, ale posiada pewną rękę w koźle, potrafi przytrzymać piłkę oraz wymusić faul.

Co ciekawe, dzięki szerokim ramionom oraz nisko osadzonemu środkowi ciężkości dobrze radzi sobie w podkoszowych przepychankach ze znacznie wyższymi przeciwnikami. W ubiegłym sezonie NCAA notował średnio 6.7 zbiórki na mecz, głównie dzięki woli walki oraz właściwemu przewidywaniu toru lotu piłki. Większość trenerów NBA prawdopodobnie odczyta Beala jako defensywnego obrońcę, czyli gościa od brudnej roboty. Kto wie, co z niego zrobią. Z pewnością jest jednym z ciekawszych prospektów tegorocznego naboru. Kogo Wam przypomina? James Harden minus broda?

Autor tekstu: Damian „Kasek” Stępień

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( )
    miszczunieczek 30 Maj, 2012 at 19:36
    Odpowiedz

    nie heat, do bostonu by mogł pojsc, garnettowi i allenowi koncza sie kontrakty, przyda im sie swieza krew

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Boro
    Odpowiedz

    Ray Allen i takie dunki to tylko w nba2k12, jest bardzo podobny do brody, dla mnie jeden z najlepszych SG w najbliższej przyszłości.

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kasek
    Odpowiedz

    Dla przypomnienia, dzisiaj odbędzie się loteria (za sześć godzin), według mnie jest to ważniejsze wydarzenie niż samo wybieranie zawodników. Chicago są rekordzistami w dziedzinie ‘draftowego przeskoku’, losowali jako dziewiąta drużyna i wyciągnęli pierwszy pick, było to w 2008 roku, więc pewnie wszyscy wiedzą kogo wtedy wybrali.

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe grzeskowaty
    Odpowiedz

    Tak do Lakers, chyba na rozgrzewacza ławki.. minut w ogóle by nie dostawał więc po co taki talent marnowac :/

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mikebibbi
    Odpowiedz

    Warto było dodać że został najlepszym zawodnikiem mistrzostw Świata U-17 w Hamburgu 2010r. : )
    Polacy zajęli wtedy II miejsce 🙂

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fan D-Rose
    Odpowiedz

    @Kasek
    Pamietam doskonale ten 2008 rok , Chicago nie mialo prawa wylosowac 1 picka a jednak im sie udalo wybrac wszyscy wiemy kogo 😀

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe patryk.boobie
    Odpowiedz

    90%, że trafi do cavs i 100%, że jestem szczęśliwy z tego powodu. W końcu Kyrie będzie miał obok siebie kolesia, który jest w stanie dorzucić od siebie 20 pkt na mecz.

    (0)

Gwiazdy Basketu