Chris Paul bawi się piłką, James Harden najgorętszy towar w mieście

16

 Miami Heat @ Los Angeles Clippers

Chris Paul jest najlepszym rozgrywającym świata. Pokażę Wam fragment, patrzcie jaki majster. Mecz zakończył z dorobkiem 19 punktów, 18 asyst, 6 zbiórek, 1 straty. Trafił przy tym 7 z 11 oddanych rzutów. Kontrola tempa, egzekucja, skuteczność -> niesamowity typek.

DeAndre Jordan trzymał bronioną deskę, Dion Waiters wypadł z boiska za łokieć w potylicę rywala, Redick i Speights zaliczyli 7 trójek, więcej nie było trzeba. Wynik: 86-98

Houston Rockets @ Toronto Raptors

Ósma z rzędu wygrana Rakiet oraz 19 w ostatnich 21 meczach! Dewizą coacha Mike’a D’Antoni jest: „najlepszą obroną jest atak”. Jego podopieczni co wieczór oddają 40 rzutów zza łuku a to prawie dziesięć więcej niż drudzy na liście Cavs. Co więcej, ich ofensywa w czwartych kwartach wcale nie traci na efektywności. Im dalej w las, tym lepiej. W samym środku wydarzeń stoi oczywiście niesamowity James Harden: 40 punktów, 11 asyst, 10 zbiórek, 10 strat, który jak babcię kocham, jeszcze nigdy w swej karierze, nie wydawał się równie szczęśliwy. Broda dwa razy blokował DeRozana oraz wymusił szarżę w końcówce! Można?

Z gry wypadł środkowy Clint Capela więc obsługują drugiego harpagana. Motrezl Harrell, znacie? To co powiecie na linijkę: 28 punktów i 12/13 z gry w 25 minut?!

Po drugiej stronie mamy Dwane’a Casey, który z jednej strony każe Valanciunasowi dominować, a następnie przestaje podawać mu piłkę. Chłop biega stawiając 3 zasłony na posiadanie. Marcin Gortat to przy nim „pierwsza opcja”. Fakt faktem, Litwin oprócz wolnego cielska popełnia błędy w obronie, ale wiecie jak to jest, gdy brak ci pewności siebie, grasz tylko gorzej. Na usprawiedliwienie Raptors, byli zmęczeni, niecałą dobę wcześniej grali dogrywkę z Chicago. Dość powiedzieć, że rozzuchwaleni rywale na starcie czwartej kwarty zaliczyli serię 18-0!

Cleveland Cavaliers @ Phoenix Suns

Było remisowo gdy LeBron postanowił wkleić chłopakom dwie trójki z rzędu. Jak rekin, który poczuł krew. Suns świrowali przechodząc pod zasłoną więc ich pokarał. A widzieliście podanie do Kyrie? Pisałem to już wiele razy, ale gdy LBJ ustawia się na wysokości linii rzutów wolnych i może bezproblemowo otrzymać piłkę -> jesteś zdany na jego łaskę.

Tak czy inaczej, mistrzowie spitolili 20 punktowe prowadzenie i musieli ekstra napocić w końcówce. W trzeciej kwarcie gospodarze przypuścili szarżę 25-7! Po pierwsze motywacja młodych kotów, po drugie seria spudłowanych rzutów Cavs, po trzecie straty (20!) i lenistwo w obronie.

Wynik: 120-116

Utah Jazz @ Memphis Grizzlies

Grizzlies spili soki z truchła GSW i są mocniejsi niż kiedykolwiek. Okropny do oglądania mecz. Zapasy błotne. Ozdobą z pewnością była trójka Vince’a Cartera na zakończenie trzeciej kwarty. Ten facet musi kochać koszykówkę. Jeszcze trzy trafienia i znajdzie się na piątym miejscu trójek all-time!

Wynik: 79-88

CZYTAJ DALEJ>>

1 2

Ostatnie Wpisy

16 comments

  1. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Bobciu
    PATRON
    Odpowiedz

    GO WIZARDS! Cinek trochę człapał, bez energii, dużo strat, piłek nie łapał, ważne punkty w końcówce. WALL-Star lód w żyłach – w ostatnich minutach bez ceregieli – cros, pozycja, rzut, punkty (x3 bodajże). Fajny meczyk o dobrej porze.

    Parker jest dobry. Bardzo dobry jest. Aż strach pomyśleć co się tam Koziołkom urodzi w pełnym zdrowiu.

    Z antkiem czy bez liczy się, Czarodzieje 0.500 again!

    (19)
    • Array ( )

      Gortat człapie, bo jest tyrany po 40 min na mecz, trudno się chłopu dziwić.

      (34)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Wzmianka o blokach Jamesa
    Ogólnie można dostrzec ze wziął do siebie słowa z tej strony i nie powiem ze błyszczy w defensywie ale jest lepiej jak gorzej 😀
    Szkoda Gienka zabrakło ale mimo to mecz trzymający w napięciu

    (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    To ile trójek trafił Carter jest tylko dowodem na to jak wielkim graczem był i jest. Ludzie go znają i kojarzą dzięki wsadom a tutaj proszę. Za chwilę będzie w top 5 strzelców za 3 all time! Jak na takiego atletę przejście na taki styl gry jest niesamowite. Zawsze mi się podobała jego technika rzutu. Wielu skoczków ma rzut drewniany jak łapy braci Plumlee a tutaj wręcz książkowa mechanika. 100 lat grania Vince!

    (31)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Ja wiem, że haterz gonna hate, ale jeżeli Houston utrzyma 4. obronę w lidze (liczone od grudnia, 16. w całym sezonie), to Popovicha czeka dużo nieprzespanych nocy. Kerra być może też.

    (22)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Skrótów z udziałem Sacramento nie da się oglądać – dzień w dzień ten sam zapłakany, sfrustrowany wyraz twarzy Cousinsa jest dobijający… Jeśli gość z taką słabą psychiką i kaprysami primadonny jest uznawany za najlepszego podkoszowego tej ligi, to wiedzcie, że coś jest nie tak.

    (4)