fbpx

Flamastry w dłoń: mecze NBA, których nie możesz przegapić

8

Typy z mojego osiedla założyli grupę na Facebooku. Takie sąsiedzkie kupię/sprzedam/oddam. W zasadzie to są dwie grupy i w sumie nikt nie wie po co, bo ludzie zamiast wrzucać wszystko na jedną, to spamują po dwa razy to samo. I jak na przykład ktoś ma coś do opchnięcia, to się do tego robią dwie kolejki, na dwóch grupach, obowiązkowo poprzetykane komentarzami dwóch bab, które zawsze wszystko wiedzą najlepiej. Nawet jak nikt ich nie pyta.

Buntuję się trochę przeciw takiemu stanowi rzeczy i korzystam tylko z jednej grupy (chociaż jestem na obu, trochę żeby się powku*wiać, a trochę żeby wiedzieć co w trawie piszczy na osiedlu). Ostatnio wrzuciłem posta, że oddam karton. Duży, mocny karton, bo może ktoś potrzebuje na przeprowadzkę czy coś. Zgłosił się Jacek. Za chwilę przyszedł: czapeczka Lakers na głowie, wiadomo, swój pozna swego. Od słowa do słowa okazało się, że czyta GWBA, ale to jeszcze nic. Nie minął tydzień i zawiązała się trzecia grupa osiedlowa! Tym razem ze słowem “basket” w nazwie. Już ponad dwudziestu chłopa, umawiamy się regularnie na granie na pobliskim boisku. “Like old times…” chciałoby się powiedzieć po amerykańsku. W post-pandemicznej narracji wszystko wraca do normy.

Elementem tego powrotu do normalności jest też oczywiście, a może przede wszystkim, powrót NBA. Wykorzystajmy tę szansę. Jeszcze nigdy nie mieliśmy tych emocji i tak bardzo latem. Czyż to nie piękna perspektywa, zgonić się jak pies na dobieranej gierce w streetball, po czym wrócić do domu, wziąć prysznic, otworzyć coś zimnego i odpalić grilla w oczekiwaniu na wieczorny meczyk? To nawet lepsze niż jakieś all-inclusive u Greka czy innego Araba. A żebyś niczego nie przegapił(a), tu najważniejsze pozycje. Kalendarz i mazak w dłoń i lecimy!

#Lakers vs. Clippers (30.07, 3:00 nad ranem)

Pierwsza noc po powrocie NBA obrodzi meczem spod znaku “instant classic” konferencji zachodniej. Lider i vice lider Western Conference spotkają się po raz czwarty. Aktualnie bilans ich bezpośrednich pojedynków to 2:1 na korzyść podopiecznych Doca Riversa. Anthony Davis jest zdania, że po kwarantannie ich szanse na mistrza tylko wzrosły. Co na to Kawhi Leonard?

#Portland Trail Blazers vs. Memphis Grizzlies (31.07, 22:00)

Godzina w sam raz, ale ten mecz byłby łakomym kąskiem o każdej porze. Dość powiedzieć, że to spotkanie ósmej i dziewiątej ekipy Zachodu, więc walka będzie o każdy punkt. Do tej pory spotkali się tylko raz, a mecz na swoją korzyść rozstrzygnęli wówczas Grizzlies. Jak będzie tym razem? Czy Ja Morant i spółka udanie przeciwstawią się wzmocnionej bandzie z Oregonu?

#Dallas Mavericks vs. Houston Rockets (31.07, 3:00)

Środek tabeli na Zachodzie jest wciąż sprawą otwartą. Jak będą sprawować się Rockets, zdaniem wielu przesadnie fetyszyzujący small ball? Czy Luka i Kristaps znajdą na nich sposób? Ich dynamiczny duet grał swój najlepszy basket, w chwili gdy sezon został przerwany. Drużyny te mają bezpośredni bilans 1:1 w tych rozgrywkach, ale Doncić opuścił to przegrane spotkanie. Gdy był dysponowany, zaaplikował Teksańczykom w ich własnej hali linijkę 41/10/6 na 50% skuteczności. Dziś twierdzi, że Mavs nie są i w najbliższych tygodniach nie będą w optymalnej formie, ale liczą się playoffs. Ten dzieciak wie co mówi.

#New Orleans Pelicans vs Memphis Grizzlies (03.08, 00:30)

Tym razem formę ROTY Ja Moranta sprawdzić będzie chciał wielki (dosłownie i w przenośni) Zion Williamson, który zarzeka się, że jest teraz w fenomenalnej dyspozycji. Wielki nieobecny pierwszej części rozgrywek dostał od ligi nie lada prezent. Władze NBA od początku zakładały tylko taki scenariusz powrotu, który dawał szansę Pelikanom na walkę o stawkę playoffs. Czy nowoorleańskim uda się tę szansę wykorzystać? Dotychczas, w dwóch meczach tych ekip mieliśmy dwie wygrane Grizzlies.

#Portland Trail Blazers vs. Houston Rockets (04.08, 03:00)

Portland desperacko będą chcieli załapać się do ósemki, a fenomenalnie grający pod presją Lillard oraz wracający do składu Zach Collins będą ich głównym atutem. O punkty i przewagę parkietu będą też bić się Rockets, którzy mają w tym roku w składzie Russella Westbrooka. Ci dwaj mają ze sobą rachunki do wyrównania. Beastbrook z chęcią odciąłby Damiana od playoffs już teraz.

#Sacramento Kings vs. New Orleans Pelicans (06.08, 19:30)

Kiedyś o tej godzinie leciały w TVP wiadomości, ale teraz dają kabaret. Ponieważ jest to wątpliwej jakości rozrywka, proponuję taką alternatywę jak spotkanie Królów z Pelikanami. Normalnie machnąłbyś ręką bo określenie “drużyna z pastwiska” jakiego Shaq użył w stosunku do Kings pasuje do obu tych “potentatów”, ale uwaga! W aktualnym układzie tabeli to dwaj bezpośredni kandydaci do strefy play-in. W Orlando spotkają się dwukrotnie.

#LA Lakers vs. Houston Rockets (06.08, 3:00)

Super small-ball Rockets zadebiutował oficjalnie w meczu z Lakers, po tym jak do ekipy dołączył Robert Covington. Wygrana 121:111 rozpaliła zmysły fanów Brodacza i spółki, ale od tamtego czasu było z ich formą w kratkę.

Jeśli mierzą wysoko, to takie mecze jak ten będą dla nich jednym z najważniejszych sprawdzianów. Czy da się przeciwstawić zespołowi tak dominującemu fizycznie jak Lakers grając bez nominalnego centra? Kto komu narzuci swój styl? Czy na przykład rolujący po zasłonie Dwight Howard zdominuje atakowaną tablicę jak za czasów świetności czy może stanie niegrywalny z racji ograniczonej mobilności? Oto jest pytanie!

– Ojej, a co to za druciana szczota, James?

– To moja broda…

– Nie o nią pytam

#Toronto Raptors vs. Boston Celtics (07.08, 3:00)

W końcu coś z konferencji wschodniej. To ten pojedynek rozstrzygnie kto będzie głównym rywalem Milwaukee w Eastern Conference. Póki co mamy w bezpośrednich meczach bilans 2:1 na korzyść zielonych, ale z drugiej strony ostatni mecz należał do obrońców tytułu. Czy zaangażowanie w ruch BLM Jaylena Browna i innych graczy wpłynie na ich dyspozycję i wejście w mecz? Dowiemy się niebawem, tanio skóry nikt nie sprzeda.

#Milwaukee Bucks vs. Toronto Raptors (10.08, 12:30)

Rajd Giannisa Antetokounmpo zakończył się w zeszłym sezonie właśnie na ekipie Toronto. Czy osłabieni brakiem Leonarda zawodnicy Raptors zdołają i w tym roku dać odpór ekipie Bucks? Marc Gasol, prawdziwy dinozaur w ekipie nomen-omen Raptors, nie próżnował w czasie kwarantanny. Sporo zrzucił i zapowiada:

Walczymy o najwyższe cele, bez żadnych gwiazdek przy tym stwierdzeniu, żadnych “jeśli”!

Moim zdaniem Raptors wciąż mają papiery by zameldować się co najmniej w finałach konferencji!

A na jakie spotkania Wy rezerwujecie wieczór?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

8 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matej
    Odpowiedz

    ta “post-pandemiczna” narracja, to raczej taka w trakcie. “jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Stawiam gwiazdkę przy każdym dniu, w którym grają Lakers. To zaszczyt oglądać GOAT King Jamesa zanim odejdzie na emeryturę.

    (23)
  3. Array ( )
    DJ Cztery Paski 28 Lipiec, 2020 at 20:52
    Odpowiedz

    Czekam na końcówkę meczu Lakers – Clippers : Howard ze swoimi dzieciakami w ataku, ch.. że w siedmiu na boisku, wyskakuje w stroju Supermana ze szczepionkami w łapie , będą pewne punkty ale co tu się dzieje – Lou Williams prosto z potrójnego pogrzebu i wesela zarazem wpada na boisko ze swoimi grubymi koleżankami z basenu… Howard nie przepuści okazji, bierze wieloryby na zaplecze, Clippers w kuriozalnych okolicznościach sięgają po korona mistrza.

    (21)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawodnicy mają walkę o playoffy oraz o jak najwyższe miejsca w swoich konferencjach. Denver, Utah, OKC, Houston, Dallas mają prawie że takie same bilanse, oraz drużyny bijące się o awans do play-off. Taka sama sytuację mamy na wschodzie (Phila, Indiana, Miami Boston). Jeszcze większe show zobaczymy na pewno w playoffach gdzie będziemy mieli walkę o przyjęcie do następnej rundy. Myślę że to będą najciekawsze playoffy od lat, ponieważ teraz będziemy mieli co oglądać a wcześniej to o tak nie było żadnej konkurencji chociażby na wschodzie. Co Wy na to??

    (1)

Gwiazdy Basketu