fbpx

Golden State Warriors kończą sezon, koszykówka jest dobra

21

Dziś w nocy bawiłem w Oakland. Liczyłem, że we własnej hali Golden State Warriors odzyskają świeżość w ataku, ale jak się okazało, ciągłe próby wyciśnięcia z własnego ciała jeszcze większej ilości energii spaliły na panewce. Gospodarze byli zmęczeni, podczas gry Spurs po prostu realizowali założenia taktyczne, bez zastanawiania i kombinowania realizując swój plan gry.

Wszyscy wstrzymaliśmy oddech kiedy rookie Harrison Barnes upadł w drugiej kwarcie twarzą w stronę parkietu. Co prawda zaliczył w przerwie meczu “procedurę wstrząśnieniową” ale czwartą kwartę przesiedział rzekomo z bólem głowy.

Warriors kombinowali na wszystkie sposoby, Stephen Curry wrzucił do kosza floater “jeden-na-milion” ale bez jasno określonych pryncypiów grania, okazało się, że jeszcze za chudzi w uszach są podopieczni Marka Jacksona.

Pomyśleć, że ekipę budują ledwie od zeszłego, okrojonego przecież, sezonu. Zatrudnienie Marka Jacksona jak dotąd okazuje się strzałem w dziesiątkę, gołym okiem widać postępy, a z ekipy latami skazanej na oglądanie playoffs w telewizji, o mały włos awansowaliby do finałów konferencji! Z pewnością pomogła jasna wizja Jacksona, zmiana klimatu na twardszy, bardziej zespołowy oraz oddanie do Milwaukee Monta Ellisa. Kto wie, być może Warriors staną się nową Oklahomą. Moim zdaniem, mają ku temu podstawy.

Wracając do wczorajszego meczu, Gregg Popovich pomimo upływu lat nie przestaje nas zaskakiwać. Kiedy gospodarze zaliczyli zryw w czwartej kwarcie i zbliżyli się do Spurs na jedno posiadanie, Pop posadził na ławce swą kotwicę Tima Duncana.

Nie żeby Timmy był nieskuteczny (zaliczył 7/13 z gry) po prostu nie podobał się coachowi poziom energii zawodnika widoczny przy obronie pick-and-rolla. Powiem Wam tyle, klasa trenerska! Czasem trudno wytłumaczyć statystyką aktualną dyspozycję zawodnika, a do oceny jego poczynań potrzeba intuicji i doświadczenia. Czasem mówią o tym opuszczone ręce, czasem niechęć wyjścia na pozycję, czasem czas reakcji na zachowanie rywala…

Pop zostawił na parkiecie Tiago Splittera jako jedynego wysokiego, a Spurs dojechali rywali za sprawą Tony Parkera. Tym samym, San Antonio są 8 zwycięstw od mistrzowskiego tytułu, a Warriors kończą sezon. Najlepszy sezon od co najmniej 25 lat.

Mark Jackson powiedział na koniec:

Nie mógłbym być bardziej dumny z postawy moich graczy. Dziękuję im z głębi swojego serca.

 1

Koszykówka jest dobra.

Ostatnie Wpisy

21 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe TheBiG
    Odpowiedz

    A teraz najlepsze finały konferencji zachodniej jakie mogłem sobie wyobrazić. Dwie moje ulubione drużyny… Komu kibicować teraz? Zdecydowanie oddam się przyjemności oglądania tego widowiska. Niech wygra lepsza drużyna!

    (8)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    Piękne…Aż się łezka w oku kręci , trzeba przyznać GSW , nikt się po nich niczego nie spodziewał a oni dali taki pokaz , zdecydowanie należały im się finały konfy a nie tym słabym SAS -.-
    Szacun dla Stepha i teamu…

    (-27)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sexplosion
    Odpowiedz

    Jeszcze brakuje tylko żeby NYK odpadli to bedą finały bez drużyn które darze jakąkolwiek symatią..

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ciorny17
    Odpowiedz

    Nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem po przegranym meczu/serii takowego pojęcie: xx bardziej się należało (w miejsce xx nazwa przegranej drużyny). To jest sport. Tu wygrywa ten kto ma więcej punktów, jednego gola strzelonego więcej czy jak w siatkówce czy tenisie zdobywa ostatni, zwycięski punkt. I to jest piękne. to nie jest jazda figurowa, tu za piękną grę nie ma punktów. Czy to wpadła jakaś cegłą czy soczysty wsad to i to jest za 2 punkty. Doświadczenie SAS zwyciężyło chwała im za to, nic tylko zacierać ręce na walkę dwóch grających najbardziej zespołowy basket drużyna na Zachodzie.

    (19)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe rubio
    Odpowiedz

    Brawo dla obu drużyn , GSW pokazało charakter , jednak ich czas jeszcze nadejdzie 🙂 Staruszki z SAS pokazały oldchoolowy basket , pojedynek z Miśkami może być jedną z najlepszych serii w ostatnich latach pay attention !

    (2)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lukasbn
    Odpowiedz

    @Dodox – słabi SAS? Nie znam takich. Słaba drużyna na pewno nie rozwaliłaby twoich Lakers 4-0 i później pokonała Warriors 4-2. Słyszę ból dupy :D.

    (9)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lukasbn
    Odpowiedz

    Tak przy okazji to po meczu Warriors z Lakers w regular season pisałeś “Pieprzone Golden State , myślą że jak będą grali tak twardo to są fajni , pieprzeni frajerzy , życzę im żeby Curry i reszta też tak skończyli !”. A teraz nagle ich tak chwalisz i piszesz, że są tacy świetni?

    (7)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe serleser
    Odpowiedz

    @Dodox, to tak szanujesz GSW i Curry’ego???
    Tak dla przypomnienia-http://www.gwiazdybasketu.pl/lakers-zyja-47-punktow-stepha-curry-kobe-prawdopodobnie-zerwal-achillesa/

    (4)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe RAKUPL
    Odpowiedz

    @Dodox nawet z Twoim Kobasem do którego mam wielki szacunek LAL nie daliby rady Spurs z tak zaje…bistym “kołczem” jakim jest D’Antoni i “super zgraniem” no wybacz wygrali lepsi 🙂

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda że niektórzy mają słabą pamięć albo są trochę młodsi…zresztą mój 33 letni kumpel też nie pamięta 2007 roku…..Barona Davisa, Ellisa, Jacksona, Barnesa, Haringtona …Kelene Azubuike, Richardsona czy Pietrusa….rozjechali Dallas..jedynkę na zachodzie w kosmicznych meczach ,potem odpadli z Utah ale historia była to niczym z tego sezonu…więc najlepszy sezon od co najmniej 25 lat….stanowczo się nie zgodzę….!!!!

    (1)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Pamiętam ten sezon doskonale. Ukradli I rundę w bohaterskim stylu, wykorzystując niemoc Mavs. Tyle, że wówczas można powiedzieć trafili z formą, a w tym sezonie doszli do półfinału konsekwencją, z określonym stylem gry, planem na przyszłość i świadomi własnych ograniczeń. To spora różnica jak dla mnie.

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    zgadzam się…nie zmienia to jednak faktu że to nie najlepszy sezon od około 25 lat….bo był w 2007 roku równie obfity z sukcesy..pozdrawiam

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe wilkong
    Odpowiedz

    darujcie już Dodoxowi, bo trzeba będzie go zbanować, nie ogarnia już emocji po waszych komentarzach ;p muody jes, wiecie ;p luz Dox

    (0)

Gwiazdy Basketu