Grit and Grind wciąż żywe, nowy center Lakers robi robotę!

98

Aż dwie trzecie NBA grało dziś w nocy. Wyniki znacznie niższe niż na starcie sezonu: skończyło się rumakowanie. Znakomita większość koszykarzy jest obolała, mnożą się absencje, czasem niezapowiedziane. No bo jak tu zachować zdrowie grając 3-4 mecze tygodniowo?

Thunder 95 Cavaliers 86

Pierwszy z dwóch obstawionych przez nas meczów. Będący na fali Thunder choć bez Russella Westbrooka (skręcona kostka, wróci lada dzień) pozostawali faworytem. Dodatkowo jakąś godzinę przed meczem pojawiła się informacja, że pauzować będzie George Hill, a więc wyjątkowa szansa na łatwe zwycięstwo.

Mecz wyjątkowo wątpliwej urody, Cavs (1-10) to w tej chwili zdecydowanie najsłabsza ekipa NBA: nie ma komu kreować akcji, kończyć akcji a i w obronie więcej nieporozumień niż to wszystko warte. Thunder słabiutko: mizerna skuteczność, stagnacja ofensywna, a najbardziej porażająca jest linijka Dennisa Schroedera, który oprócz 28 punktów i 7 zbiórek zaliczył zero asyst. Łącznie w całym meczu, cała drużyna OKC zanotowała 10 (słownie: dziesięć!) kończących podań. Także wyobraźcie sobie: iso, iso, curl screen, pudło. Drugą opcją (hehe) był Paul George, autor 18 punktów i 7 zbiórek.

Pistons 103 Magic 96

Drugi obstawiony mecz. Goście musieli się ogarnąć, musieli wygrać to spotkanie, inaczej plastik stopiłby się pod tyłkiem Dwane’a Caseya. 4-0 na starcie sezonu, następnie pięć kolejnych porażek, a teraz to spotkanie z mizernymi lecz nieprzewidywalnymi magikami, w którym bukmacherzy nie potrafili wskazać faworyta.

Co by się nie działo, na przewagę zbiórki oraz rzuty wolne kibice Detroit liczyć mogą. Dziś wystarczyło, to właśnie wygranie tablic (50:40) dysproporcja „osobistych” (20:9) oraz dyspozycja rezerw zrobiły różnicę. Stanley Johnson i Langston Galloway obsługiwani przez prędkiego Isha Smitha dostarczyli wspólnie 33 punkty 15 zbiórek i 10 asyst!

W obozie miejscowym Evan Fournier co prawda zapalił się strasznie po ostatnim game winnerze (27 punktów 12/19 z gry) ale w pojedynkę nie nastarczył. Orlando fajnie potrafi dzielić się piłką, ale potencjał kadrowy mają bardzo ograniczony. Przede wszystkim, zbyt wiele jednowymiarowości. Ozdobą spotkania wsad Aarona Gordona, który wzorem Karla Malone’a przed laty założył dłoń za głowę.

Knicks 112 Hawks 107

Szefowie NYK nie są zadowoleni. Nie mogą być. Jeśli mają iść naprzód, jeśli mają stwarzać choć ułudę zwycięskiego środowiska pracy dla topowych free agentów, nie mogą oddawać tylu punktów nieogarniętej, występującej dzień po dniu Atlancie. Do połowy dostawali wciry. Dopiero reprymenda w szatni otrzeźwiła towarzystwo. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 35:18. W roli głównej cudownie uzdrowiony Tim Hardaway Jr (34 punkty 8/22 z gry 16/20 FT). Można?

Sixers 100 Pacers 94

Z pozoru Indianie mieli wszystko, co potrzeba by odprawić Filadelfię, spełnili wszystkie warunki, spowolnili Embiida i Simmonsa, nie dali pobić na deskach, narzucili swoje tempo gry, a jednak kawaleria nie dojechała: Myles Turner, Darren Collison i Tyreke Evans dostarczyli łącznie 14 punktów na skuteczności wynoszącej 5/21 z gry. Victor Oladipo (36/6/7) ciągnął wściekle, już do przerwy miał na koncie 24 punkty, ale w pojedynkę mógł sobie nadmuchać w kaszę.

Trudne warunki i fajna wygrana 76ers (pierwsza na wyjeździe w tym sezonie). Najważniejsza sprawa, odchodzą od Markella Fultza. Jego miejsce w najważniejszych fragmentach zajęli strzelcy Landry Shamet i JJ Redick. W końcu! Na poprawie spacingu skorzystał m.in. Dario Saric, autor 18 punktów 7 zbiórek i 4/6 zza łuku.

Spurs 88 Heat 95

No i co ten Hassan wyprawia?! 29 punktów 20 zbiórek 9 bloków robi wrażenie niezależnie od sympatii czy antypatii. Spurs pozbawieni Dejounte Murraya, Rudy’ego Gaya i Pau Gasola wyglądali jakby… z byka zeszli. Daleko im było do firmowej organizacji pracy, a gdy jeszcze Wayne Ellington (20 punktów 6/10 zza łuku) zaczął siać trójki z tej swojej złotej ręki (uwielbiam patrzeć jak rzuca) było po herbacie.

Nuggets 87 Grizzlies 89

Wow! Wynik jak na koniec trzeciej kwarty, a to oznacza wielki sukces Miśków. Na własnym podwórku zatrzymali najgorętszą ostatnimi czasy ekipę ligi, usmarowali błotem i wytarmosili za nos. Przede wszystkim: krzepki Jaren Jackson Junior (20 punktów 7 zbiórek) odparł fizycznie Paula Millsapa (2 punkty 1/7 z gry). Jokerowi bardzo spodobało się nie rzucanie (4 punkty 0/1 z gry!) szczególnie, że miał przeciwko sobie wyjątkowo walecznego dziś Marca Gasola. No a w kwestii rzutów trzypunktowych, linia 7.24 metra została przez gospodarzy zamknięta (8/32 z dystansu zaliczyli Nuggets).

Trochę cwaniactwa, trochę akcji dwójkowych Conleya z Gasolem (20 punktów 12 zbiórek 4 asysty) trochę młodych nóg i udało się! Zwycięstwo same w sobie może szoku nie stanowi, ale styl, moi Drodzy, styl już tak. Grit & Grind!

Bulls 98 Pelicans 107

Anthony Davis powrócił do żywych: 32 punkty 15 zbiórek 7 asyst 4 bloki 13/24 z gry 2 trójki. Na tle w większości bezradnych gości wyglądał jak zawodnik przeniesiony z wyższej klasy rozgrywkowej. Pelicans co prawda nie sprawili wrażenia specjalnie silnych, ale przynajmniej jest przełamanie. Wyglądamy powrotu Elfrida Paytona, bo jak tak dalej pójdzie Jrue Holiday się zajedzie (17/10/9) tak wiem, że się powtarzam.

Mavericks 102 Jazz 117

Dojechani fizycznie Mavs nie sprawili wielkiej trudności Jazzmanom. Donovan Mitchell zdrowieje, dziś poskakał po głowach rywalom do akompaniamentu 23 punktów 5 zbiórek 7 asyst i 9/17 z gry. Rudy Gobert pięknie obsługiwany, niemal bezbłędny, 12 asyst Ricardo Rubio, 4/5 zza łuku Aleca Burksa, wszystko się zgadzało.

Luka Doncić wymyka się tradycyjnym ocenom, znów nawrzucał najwięcej 24 punkty 7/14 z gry i tylko defensywa 1-na-1 ogranicza go przed zostaniem najwybitniejszym z białych w historii.

Raptors 114 Kings 105

Niby spokojnie, kolejne zwycięstwo wpada do koszyczka (11-1), sześciu gości z dwucyfrowym dorobkiem, a jednak ci Królowie potrafią być niebezpieczni. Nic nie piszę, dziś po południu dostaniecie szerszy tekst na temat Raptors, zgoda? 25 punktów 11 zbiórek Kawhi, który dostarczał punktów gdy trzeba było. 53-31 wygrana na tablicach. Smash!

Timberwolves 110 Lakers 114

Przysięgam, że wilki byliby Lakers złoili gdyby nie ten ich nowy center! Tyson Chandler spędził na parkiecie 23 minuty, stał twardo naprzeciw Karla Anthony’ego Townsa (marne 13 punktów)…

…był obecny na placu w końcówce spotkania, zebrał dziewięć piłek, w tym charakterystyczne zbicie piłki z atakowanej tablicy w kluczowym momencie, które umożliwiło Lakers ponowienie akcji i zmusiło gości do faulu. To nie wszystko, przytomnie utrudnił ostatni rzut świetnie dysponowanego D-Rose’a. Sami zobaczcie ile znaczy doświadczenie, tytuł niegdysiejszego Obrońcy Roku zobowiązuje. Dość powiedzieć, że LeBron James znów lekko się uśmiecha (24/10/9). Siermiężnie w dalszym ciągu wygląda atak pozycyjny zespołu, ale coś delikatnie drgnęło w obronie i zauważcie, że punktów nabili prawie najwięcej ze wszystkich ekip kolejki.

Rose rozkwita na nowo: 31 punktów 11/17 z gry 7/9 zza łuku (!!!) 5 asyst. Nie przepadam, ale doceniam i życzę jak najlepiej! Facet jest przykładem walki z przeciwnościami. Zwycięskiej walki. Gdyby ta ostatnia trójka wpadła, znów pialibyśmy z zachwytu. W zasadzie to piejmy, bo 7 trójek to bodaj nowy rekord klubu z Minnesoty, dasz wiarę?

Brandon Ingram na złość Stephena A. Smitha, który na dniach zasugerował Lakers transfer chudego: 20 punktów 5 zbiórek 6 asyst 2 bloki 2/3 z dystansu w tym jedno dość kluczowe trafienie.

Other NBA news

-> Po raz pierwszy w historii, pod koniec stycznia przyszłego roku zobaczymy na żywo draft do All-Star Game 2019! Pamiętacie zmiany, dwójka kapitanów wybiera drużyny pod siebie niezależnie od podziału konferencji. Będzie śmiesznie.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

98 comments

    • Array ( )

      Chandler spoko centrem jest, trenerowi Lakers przyda się.

      Lebron tez pewnie zadowolony, bo nie tylko McGee będzie mu robił zasłony.

      Walton już zaciera ręce, by zaistnieć w medialnej piosence.

      Niech każdy w NBA wie, ze Lakers zbliżają się!

      Pozdrawiam,
      Jaskier

      (-3)
    • Array ( )

      Ja tam wczoraj postawiłem live ze w drugiej połowie juve i United strzela over 2,5, także 560 zł na czysto weszło lajtowo 😉

      (-3)
    • Array ( )

      Anegdotka z południa.

      Idę do toalety na dwójeczkę, zrobiona i..

      Nie ma papieru haha.

      (-4)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    DRose bardzo mocno zaskakuje w tym sezonie. Wygląda najlepiej od kilku lat. Nie wiem czy można dalej mieć wątpliwości czy zasługuje na S5. Moim zdaniem jedyna ekscytująca postać w Wolves (niestety).

    (35)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    W Donciciu leży ogromny potencjał to jest fakt ale nigdy nie zaryzykowal bym stwierdzeniem, że to najwybitniejszy biały w historii po 10 meczach.

    (35)
    • Array ( )

      Bird, West, Maravich, Nowitzki, Stockon top5 białych… A przecież jeszcze jest Nash, Gasol, McHale, Havlicek… Z europejskich gwiazd stary Sabonis i Petrovic… Za szybko próbują młodego wcisnąć na piedestał.

      (19)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      Zależy co masz do stracenia 🙂
      Widocznie uważasz, że twoja opinia jest coś warta a Admin swoją lekce sobie waży.

      (-6)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SB99
    Odpowiedz

    Czemu pomijacie znowu Wendella Cartera Jr? Facet zaliczył kolejne double double i nie dał się pożreć Davisowi. 17 pkt 11 zb i do tego 3 bloki i 1 trójka. Facet ma też wysoki Bball IQ patrząc na jego solidną grę defensywną; możecie zobaczyć jak w 3Q siłuje się z Davisem 🙂 I też ma TYLKO 19 lat. Sądzę, że z Laurim, Dunnem i mniej egoistycznym Lavinem stworzą solidną paczkę

    (29)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shinine555

      Bo to nie hiper Begley, wchodzący z ławki, ani też super Jang grający co piąty dobry mecz, nie jest to też wybitny stats Ajton który nie słyszał z Begleyem o obronie, zbija też jedynie więcej bloków niż świetlana przyszłość JJJ xd więc no nie warto o gościu który świetnie broni, potrafi się zachować na boisku, posiada wysokie bbl IQ, zdobędzie punkty, przejmie i wybroni nawet przeciwnego PG, zbierze wszystko wokół siebie, pisać, bo to tylko 7 pick draftu… Zastanów się zanim o coś zapytasz…

      (12)
    • Array ( )

      Ale trzeba przyznać, że gość mi strasznie imponuje. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to najlepszy C z tego draftu 🙂

      (2)
    • Array ( )

      Redakcja dosyć często robi uwagi (zresztą ciężko się nie zgodzić) do niezbyt wysokiego IQ Derricka, może tu jest powód. Kolejna sprawa to defensywne mankamenty.
      Z poza boiskowych rzeczy oskarżenie o gwałt i przynależność do gangu w Chicago.

      Nie dziwię się, że redakcja może mieć zastrzeżenia, chociaż osobiście Derrick mój ulubiony gracz od początku jego kariery.

      (31)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Kings nagle z młodej i niedoświadczonej ekipy do bicia stali się bardzo charakterną i fajnie ułożoną drużyną z widokiem na PO. Prawdę mówiąc nie wierzyłem w nich ale może to DMC był „rakiem” tej drużyny a nie zarząd. Poza tym Fox w tym momencie wygląda jak mądrzejszy John Wall. Nic nie poradzę ale jestem fanem.

    (17)
    • Array ( )

      szkoda że sacramento jest na zachodzie, na wschodzie byliby prawie pewniakiem do po :/

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Doncicia nie ogranicza obrona 1na1 w zostaniu najwybitniejszym białym. Na dzień dzisiejszy ogranicza go jakieś 13-14sezonow gry na najwyższym poziomie i utrzymywanie w rankingu 10 najlepszych graczy ligi przez ten właśnie czas. Jeśli dałby radę możemy zacząć przyrownywac go do najlepszych biały w historii ale przebić Nowitzkiego będzie bardzo trudno bo dziś to chyba on jest najwybitniejszym białym w historii.
    PS. Najlepszy biały w historii co to za kategoria?
    Mnie obchodziło by zostać jednym z naepszych w historii bez handicapu.

    (20)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    GWBA, dostajecie ode mnie pierwszego tacticala.

    1) Bardzo późne wrzucanie podsumowań kolejki, zawsze z nowym tłumaczeniem dlaczego #niedasie. Nie chcemy już tłumaczeń, chcemy artykułu najpóźniej do południa.
    2) Jeden post dziennie stał się już normą. Trochę mało jak na full-time job!
    3) Czytam artykuł zwykle 20-30 min po publikacji i już w niektórych/większości embedowanych skrótów mam komunikat „materiał video zablokowany w twoim kraju”. Może warto wybierać skróty z innych kanałów YouTube lub przynajmniej podmieniać video, które stało się niedostępne.

    Czekam na poprawę i pozdrawiam. Pjona!

    (29)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde ale Rose łądnie gra teraz, ale jak zobaczyłem jak pakuje piłke do kosza to mi sie tak jakos przykro zrobiło.
    Ehh kiedys to było

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Doncic słabo broni, to fakt, ale pamiętajmy że to 19letni chłopak, który ma jeszcze duży potencjał rozwojowu fizycznego. On dopiero skończył rosnąć albo nawet jeszcze urośnie. Po dwóch, trzech sezonach masa miesniowa będzie się zgadzać, będzie znał swoich przeciwników i praca z najlepszymi trenerami od przygotowania motorycznego zrobi swoje

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę poza tematem, ale wciąż w związku z artykułem. Skończ w końcu z tymi przypuszczeniami w swoich artykułach – „bodaj nowy rekord klubu”, „jeżeli dobrze pamiętam” itp. Masę tego typu stwierdzeń wplatasz w artykuły. Bawisz się w dziennikarstwo to sprawdź, a nie chyba Ci się wydaje. Taki nonszalancki styl tylko drażni.

    (10)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Najwybitniejszym bialym w historii ??? Doncic haha.nawet jak bedzie bronil jak pippen to nowitzkiemu i birdowi nashowi i paru innym to narazie moze czyscic buciki .autorze zmien dilera

    (1)
    • Array ( )

      Bez jaj ! Koleś wygrał wszystko w Europie , wchodzi do NBA , niemal co wieczór na początek sezonu wbija po 20 pkt jako najlepszy strzelec zespołu , do tego wykazuje umiejętności które czynią go już teraz dobrym graczem na miarę tej ligi i ma dopiero 19 lat ! Jeśli nie będzie miał kontuzji ani mu nie odj***e to ma szanse stać się legenda NBA

      (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam pytanko. Co jest spowodowane tym że czasem nie otwiera na apce? Żeby nie było że się czepiam, poprostu pytam z ciekawości ☺️

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Najwybitniejszy biały: Larry the Legend. Beat this! Doncic rozegrał dopiero początek sezonu (nie liczę kariery w Europie). Nie bądźmy śmieszni.

    (6)
    • Array ( )

      gość swoimi średnimi po 10 meczach nawiązuje do największych w ich debiutanckich sezonach a jeśli je utrzyma to będzie miał rookie sezon porównywalny z 1 sezonem L.Birda, M.Jordana, L.James, etc… gość wg mnie jeśli nadal będzie tak grał to nagrodę najlepszego debiutanta ma na 110%…
      jeśli będzie się spokojnie rozwijał bez presji na wynik to będzie w top10-20 zawodników obecnie grających tzn. top10-20 za powiedzmy 5-7lat o ile nie nastąpi to wcześniej…

      (-1)
    • Array ( )

      Dokładnie, ale po Rose i Rubio ciśnie ile się da 🙂 Ja rozumiem, że nie da się być w 100% obiektywnym ale co innego rozmowy o zawodnikach w gronie znajomych a co innego kreowanie ich w szerszej świadomości na poczytnym portalu. Szczególnie wśród chłonnej i mającej problem z „filtracją” informacji współczesnej młodzieży, która później powiela te bzdury w komentarzach.

      (4)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ZohaN
    Odpowiedz

    Mam wielką nadzieję, że po tym właśnie widać będzie progres w Lakers’18 – wygrywać będą wyrównane, trudne końcówki. Nieistotne z jakim przeciwnikiem.

    PS God save the Queen and D-Rose’s knees – świetnie się ogląda Derricka , gdy jest zdrów i w formie 🙂

    (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Tyle lat tu jesteście, a dalej nie łapiecie sarkazmu Admina ( Doncic najlepszy biały itp).
    Jeśli chcecie suche fakty to na inny portal zapraszam.

    (12)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie z innej beczki.
    Czy macie w planie może jakąś akcję by wypuścić serię koszulek z Waszym logo tak jak jakiś czas temu? Logo było w barwach klubów z tego co pamiętam. Chętnie bym nabył. Widzę że jest opcja otrzymania koszulki przy wsparciu portalu i chętnie to zrobię ale chyba wolałbym tamtą koszulkę z małym znakiem na piersi.
    Z góry dzięki za info.

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie dacie mi wmówić, że Cavaliers po odejściu jednego zawodnika finalisty NBA stali się najgorszą drużyną w lidze…

    (6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Niech mnie ktoś oświeci, bo chyba nie znam za dobrze przepisów.
    Mecz Lakers-Wolves.
    W ostatniej minucie meczu Lakers atakują na kosz Minnesoty, oddają niecelny rzut. Tyson Chandler zbija piłkę, która przekracza linię środkową boiska, LeBron łapie piłkę i ponawia atak.
    Czy tutaj nie było błędu połowy? Zbicie piłki w ataku, to forma zbiórki ale też podania, która trafiło do gracza za linią połowy boiska.

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    to oczywiście prowokacja, ale i dobry moment by opracować top 10 białych graczy w historii NBA.

    Zatem, wg mnie :

    Larry Bird
    George Mikan
    Bob Cousy
    Jerry West
    John Havlicek
    Kevin McHale
    Rick Barry
    Dirk Nowitzki
    Steve Nash
    Bob Pettitt

    honorable mention :
    Boby Jones
    Pete Maravich

    myślę, że sufit Luki Doncica, to kariera na miarę Dana Issela, Kikiego Vandeveghe, Detlefa Schrempfa, w innej konfiguracji : moze Toniego Kukoca, chociaż Kukoc grał w Bulls i wygrał z nimi 3 peat.

    Takie wyniki indywidualne w zespołach bez sukcesów albo taki fit w zespole z sukcesami, byłyby dla Doncica wybitnie korzystnym scenariuszem.

    (-11)
    • Array ( )

      Haha haha haha jakie Ty człowieku dyrdymały z tylka wzięte piszesz to aż brzuch boli masakra

      (8)
    • Array ( )

      Mocno mi sie wydaje ze ci co minusuja to pierwsze slysza takie nazwiska starych legend koszykowki.

      (4)
    • Array ( )

      @killuminati

      Arvydas Sabonis miałby nieprawdopdobny sufit w NBA, gdyby tylko trafił tam w swoim prime, kiedy jeszcze posiadał kolana.

      @ReD

      bardzo możliwe, że masz rację :]

      ewentualnie mają dziś gorszy dzień ;’]

      (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      @killu – Yao nie jest afroeuropejczykiem czy euroazjatą czy jak to się tam teraz nazywa w nowomowie myślozbrodni.

      (3)
    • Array ( )

      Ja zminusowałem nie za nazwiska bo je znam ale za porównanie Luki do Detlefa … WPP zawsze lubiłem Cię czytać ale ostatnio stajesz się mocno kontrowersyjny

      Detlef, który też zaczynał w Dallas dwucyfrową średnią w pkt osiągnął w 4 sezonie (12 ppg) … I koniec dalszej polemiki

      (9)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Drazen Petrovic
    Toni Kukoc
    Dino Radja
    Nowitzky
    Sabonis (father)
    —–
    niech chociaż dorówna jednemu z nich…

    Rubio tez tak sie zapowiadał… i ? gra. po prostu gra … a tak czarował na starcie.

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin daruj sobie nieprofesjonalne wstawki kogo lubisz czy nie przepadasz za kimś np. Fultz czy Rose. Obrażasz zawodników i czytelników. Zachowaj pewne komentarze dla siebie. Ty też jesteś słaby, nawet maratonu nie potrafiłeś ukończyć, ale jednak nikt Ci nie wypominał, że nawet do mety nie dobiegłeś.

    (-21)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      to jest GWBA a nie kółko różańcowe, tu się jaramy, hejtujemy i popełniamy bzdury, które kolektywnie prostujemy albo i nie:)
      ciśnienie sobie podnosisz niepotrzebnie
      NBA -> to g%wno ma Ci dostarczać przede wszystkim rozrywkę
      Nie lubię: Fultza, Walla, Whiteside’a, rudego Blejka, Russa, Minnesoty hehe mogę wymieniać i wymieniać, chyba nawet zrobię o tym artykuł 🙂 dzięki za inspirację

      (41)
    • Array ( )

      Żałosny człowieczek…nie rozumiem skąd bierze się takie gowno w ludziach , wchodzę na portal żeby się zrelaksować poczytać o NBA , obejrzeć skróty ( jak jakiś nie działa to wchodzę na yt i sobie znajduje ) , bawi mnie poczucie humoru na tej stronie i wypowiedzi admina i właśnie dlatego tu wchodzę ! Jak można włazić na stronę żeby komuś pocisnąć bo coś się nie podoba ! Tez mi nie pasuje czasem ze artykuł jest za późno albo ze mało bo poczytał bym więcej ale przez myśl mi nie przychodzi żeby cisnąć im z tego powodu . Sam wpłaciłem pare marnych groszy na rozwój portalu ale nie czuje się klientem który roszczeniowo ma prawo domagać się czegokolwiek

      GWBA o

      (6)
    • Array ( )

      @TT
      Jak chcesz pozbawione emocji relacje z meczow to zapraszam na konkurencyjne portale.
      Ps. podzielam antypatie Admina :).

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      @admin ale Russa to ty szanuj! Szczególnie tego teraz nowego, po liftingu – metamorfozującego.
      „A Pawełka od maleńkości z karabinem oswajaj! Dopóki LeBron żyje!”

      (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    @wpp
    Do Twojego komentarza z poprzedniego postu kolejki.

    „„Simmons on bench”, to tylko 1/4 czasu gry wg tej statystyki, zazwyczaj 2 kwarta albo garbage time, a tutaj nikt nie oponuje, ze druga piątka Sixers na drugiej piątce Boston mogła robić dobre wyniki”

    Tylko, że jak sam wcześniej wspominałeś tamte mecze były bardzo wyrównane i kończyły się różnicą kilku punktów. Nie było tam za bardzo garbage time na takie nabijanie statystyk przez drugi skład. Embiid i Saric to nie są gracze drugiego składu a to oni również byli na boisku kiedy Simmons siedział na ławie.

    „myślisz, ze Steve Jobs zrobiłby fortunę , gdyby otaczali go dyletanci ?”

    Embiid’a, Redick’a nazywać dyletantami no nie powiem całkiem odważnie. Dziwnym trafem shootersi zawsze nie trafiali gdy Ben siedział na ławce. Embiid też coś zaniemógł nagle.

    „słowem : do czego zmierzasz ?”

    Zmierzam do tego, że na ten moment przeceniasz Simmonsa i piszesz o nim w samych superlatywach, nie patrzysz na jego wady i umniejszasz rolę/wkład innych zawodników. 76ers nie poprawili się tylko dzięki niemu. Embiid w końcu rozegral caly sezon, doszedł Reddick itp.

    Moim zdaniem nie uważnie oglądałeś film. Z góry założyłeś że nie ma czego tam słuchać i wybiórczo skomentowałeś kilka akcji bo nie chciałeś zagłębiać się w temat.

    „napisałem to, czytałeś ?”

    Napisałeś to dopiero po moim poście kiedy już nie miałeś odwrotu. Gdyby nie to byś to tak zostawił z myślą że nikt się nie kapnie.

    „moj tok myślenia zawsze bazuje na faktach, każdy może je sprawdzić, cała moja „racja” polega na tym, ze ja te fakty umiem łączyć ze sobą, tworzyc związki przyczynowo-skutkowe zjawisk i zdarzeń.”

    Ty umiesz fakty połączyć… najlepiej dałeś temu przykład gdy mówiłeś ze Rondo, Davis i Cousins grali w tym samym czasie na uniwerku.

    „z pożytkiem dla całego forum byłoby, gdybyś te fakty również honorował, zamiast powoływania się na jakieś mało poważne filmy robione przez ludzi, którzy nie mają pojęcia o koszykówce :]”

    Nie będę honorował czegoś tylko dlatego bo tak wypada. W Twojej logice jest sporo luk o czym Ci dużo osób mówi, ale oni są przecież głupi i nie znają się na niczym, prawda? ;] Pożytkiem dla forum by było gdybyś miał choć trochę dystansu do swoich opinii i nie traktował siebie jako nieomylną wyrocznie. To, że piszesz dużo nie przekłada na jakość.

    P.S.
    W ogóle wszelkie zakłady bukmaherskie powinny Tobie dziękować bo gdybyś grał to pewnie by zbankrutowały. ;]

    (17)
    • Array ( )

      @obs

      pozwolisz, że w punktach ?

      1. niekoniecznie chodzi o „nabijanie”, ale o to, że w momencie gdy 2-3 starterów, drużyna może zrobić krótki run dzięki świeżości i dynamice rezerwowych graczy.

      ofk, mozna pójśc tym tropem, stwierdzając, że np TJ McConnel, który momentami dawał świetne zastępstwo, przesunięty do gry na 30 minut per game byłby dla zespołu istotnym wsparciem. Problem polega jednak na tym, że Mc Connell effect zawsze jest krótkotrwały i posiada dośc niską krzywą, jeśli tak to mozna określić, czyli dasz mu 20 minut, to zrobi świetną pracę, ale dasz 30 i zacznie dołować.

      dlatego, dobrze prowadzony Mc Connell wejdzie na swoje 20 minut i zrobi +10, a Simmons pogra 40 i będzie miał minus 10, ale nie da się ich zamienić rolami, bo to zupełnie inna koszykarska materia.

      mówię o Mc Conell, bo do dobra analogia do tej sytuacji : on court vs off court Simmonsa. W ciągu tej jednej kwarty bez niego Sixers mogą zrobić dobry wynik, ale nie są w stanie zagrać w tyaki sposób całego meczu czy całej serii.

      PROBLEm nie polega na tym, że on court Simmons był gorszy niż off court. Problem polega na tym, ze lineup z Simmonsem w składzie nie robi plusa. A to już nie jest kwestia gry Simmonsa, ale lineupu, głównej linii realizacji strategii, a tutaj naprawdę nie da się jego obarczyć winą.

      takzę dlatego, ze dreużyna nie polega na tym ze istnieją tylko 2 lineupy :

      a] zawodnicy A, B, C, D oraz Simmons
      b] zawodnicy A, B, C, D oraz E

      gdyby tak to działało, to inna rzecz, ale lineupów jest kilka, nawet ten Plus gdy Ben ławkował podejrzewam, ze robiły 2-3 rózne lineupy

      I tak samo, Minus z Simmonsem na boisku robiło kilka róznych lineupów

      to naprawdę nie jest kwestia tego, ze on rzekomo psuje grę, ale tego że w swoim optymalnym ustawieniu wokł Simmonsa – Sixers muszą pracować nad efektywnością takiego układu

      2 ]

      co do tego, kto i jak trafiał, oraz KIEDY [1 kwarta czy 4 kwarta, to róznica], nie mamy na razie danych, trzeba by znaleźć lines opisujaće jak np. Embiid rzucał, gdy Simmons był ON, a jak gdy był OFF

      tak czy owak, powtórze, wg mnie : Sixers nie mogą grać bez Simmonsa przez 3 kwatry i z Simmonsem przez 1 kwartę. Ergo : muszą być efektywni, kiedy on jest na boisku, a zatem : shooters muszą robić swoje.

      3 ] staram sie byc realista, na dowód czego posługuję się faktami, które każdy moze sprawdzić, niczego nie dokładam „od siebie”, po prostu nie zgadzamy się w interpretacjach.

      4] Oglądałem ten filmik, a wybrałem 3 pierwsze akcje i żadnej innej, bo wszystkie, wg mnie, zostały dobrane tendencyjnie i tak samo nietrafnie zinterpretowane. Tam były/są błędy Simmonsa , ale nie ma żadnego potwierdzenie założonej z góry tezy, weddle której jego non shooting psuje Sixers grę.

      5] bo to i tak nie miałoby żadnego znaczenia, dlatego zostawiłem tak jak jest. absolwenci tych samych Uni tworzą swoiste „kluby”, spotykają się z okazji rocznic, starsze roczniki rekrutują młodsze, gdy te są jeszcze w szkole średniej itd. I tego dotyczył mój skrót myślowy dot. przeszłości Davisa i Rondo w Kentucky.

      6] nie mam aspiracji do bycia papieżem, to jest pewnik :] ale jesli mam jakąs opinię, zrobioną na faktach, i kontropinie nie są dość mocne, to dlaczego miałbym się z niej wycofywać ?

      poza tym, nie chodzi o to, kto ma dziś rację, kto miał ją wczoraj, bo to są rzeczy ulotne i chwilowe, chodzi o to, żeby wspólnie wypracowywać jakieś sensowne sposoby dyskusji, myślenia o koszykówce, dostrzeganie ciekawych rzeczy, nowe punkty widzenia, a do tego po prostu interesująco polemizować albo wyrażać własny pogląd. To jest efekt, a „racja”, „nieomylność’, to są momenty krótkie jak mgnienie oka, niezbyt istotne w dłuższym okresie czasu.

      ad PS : no niekoniecznie, w większości pewnie byśmy znaleźli jakiś modus vivendi :]

      (3)
    • Array ( )

      ” Dziwnym trafem shootersi zawsze nie trafiali gdy Ben siedział na ławce.”

      *gdy Ben był na boisku

      (-1)
    • Array ( )

      @wpp
      Pkt 1

      „gdyby tak to działało, to inna rzecz, ale lineupów jest kilka, nawet ten Plus gdy Ben ławkował podejrzewam, ze robiły 2-3 rózne lineupy „

      Możliwe, co nie zmienia faktu, że brak rzutu Simmonsa utrudniał im grę. Rozumiem że shooter’si 76ers mogli mieć zły dzień i w jednym meczu nie trafiać seryjnie tak samo jak Rockets w ostatnim meczu z GSW pudłowali na potęgę za 3. Jeżeli jednak to się powtarza w kilku kolejnych meczach to oznacza, że coś jest nie tak. Brad Stevens i reszta odrobiła swoją pracę domową i skutecznie ustawiła obronę tak by ograniczyć strzelców. Brak rzutu Simmonsa był im na pewno pomocny w tym jak to zresztą można było zobaczyć na wideo.

      Pkt 2

      Mi również nie chodzi o to aby nie grać Simmonsem przez 3 kwarty. Potencjał ma ogromny. Chodzi bardziej o to, że musi on i 76ers coś zmienić w swojej grze, aby kolejne play-offy nie zakończyły się w podobny sposób. Bo ten brak rzutu Boston ewidentnie wykorzystał na swoją korzyść. Być może jest inny sposób na poprawę gry Sixers.

      Pkt 5

      Pisałeś, że Rondo i Davis znają się z czasów wspólnej gry na uniwerku. Więc teraz nie mydl oczu i nie gadaj, że miałeś co innego na myśli.

      Pkt 6

      „nie mam aspiracji do bycia papieżem, to jest pewnik :] ale jesli mam jakąs opinię, zrobioną na faktach, i kontropinie nie są dość mocne, to dlaczego miałbym się z niej wycofywać ?
      poza tym, nie chodzi o to, kto ma dziś rację, kto miał ją wczoraj, bo to są rzeczy ulotne i chwilowe, chodzi o to, żeby wspólnie wypracowywać jakieś sensowne sposoby dyskusji, myślenia o koszykówce, dostrzeganie ciekawych rzeczy, nowe punkty widzenia, a do tego po prostu interesująco polemizować albo wyrażać własny pogląd. To jest efekt, a „racja”, „nieomylność’, to są momenty krótkie jak mgnienie oka, niezbyt istotne w dłuższym okresie czasu.”

      Proszę jak ładnie napisane. Aż się niedobrze robi od tych wszystkich ładnych, słodkich słów. :] Szkoda tylko, że to właśnie Tobie jest chyba najciężej dostrzec punkty widzenia innych osób. Zaciekle walczysz ze wszystkimi, którzy mają inne zdanie od Ciebie(momentami w bardzo wręcz bucowaty sposób). Powiesz pewnie, że to polemika itp. ale w momencie gdy fakty są przeciwko Tobie to próbujesz bagatelizować sprawę bądź jakoś inaczej się z niej wykaraskać. Mówisz, że nie jest ważne kto ma rację ale nie przepuścisz żadnego komentarza aby komuś powiedzieć „Teraz widzisz, że to ja miałem rację” nawet wtedy gdy ta Twoja racja jest grubymi nićmi szyta.

      (1)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się z adminem, że o ile Doncič na atakowanej połowie jest dobry (będzie znakomity), o tyle w obronie smutno się na to patrzy. Widać to zwłaszcza przy doskonałej organizacji takich zespołów jak Utah. Ingles czy Mitchell tak go robili cały czas, że aż żal. Dużo pracy przed nim.

    (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Matko bosko co tu się ostatnio wyprawia 😛

    Odnośnie Wielmożnego Pana P. Bardzo ciekawa i intrygująca postać. To aż niesamowite, że zaszczyca Nas swoją obecnością na tym portalu. Sam z czasem weryfikuje swoją pasję do koszykówki. Teraz wiem na pewno, że nie jest to poziom który prezentuje ten człowiek. Kolokwialnie mówiąc czasami się jaram, czasami mniej gdy ten raz po raz analizuje cegiełka po cegiełce to co dzieje się w najlepszej lidze świata. Chwała Ci za to Drogi Panie. Swoją drogą coraz częściej łapię się na tym, że zamiast analizować jego poglądy, zastanawiam się kim jest, czym się zajmuje prywatnie i dlaczego mam przeczucie, że kryje się za tym jakaś fajna historia.

    Szczerze czasami czytam, a czasami nie, te opasłe komentarze nierzadko dłuższe niż artykuły pod którymi zostają zamieszczone. Nie dlatego, że jestem uprzedzony, ale zwyczajnie jak już wyżej ustaliliśmy jestem zbyt casualowym pasjonatem o ile można użyć takiego terminu.

    I tutaj pojawia się postać „Luki w obronie Doncicia” który dał mi takie fajne przekonanie, że ten robot produkujący komentarze z wprawą tych dzieci z azjatyckich fabryk Nike jest bardziej ludzki niż mi się wydawało. A to fajne uczucie 😛

    Nie chce wchodzić w wojenkę argumentów, generalnie też jako kibic jaram się tym pierwszoroczniakiem, może czasami nie chce widzieć jego wad, albo zwyczajnie mi to nie przeszkadza, tak samo jak sprawa z tymi sufitami i innymi architektonicznymi zagadnieniami.

    Jaram się tu i teraz, no i wchodzenie w polemikę nie miało by sensu bo to tak jakbym chciał się siłować na ręke z Hulkiem 😛

    Nie byłbym też dobry redaktorem bo za każdym razem gdy tworze nawet najdrobniejszy tekst dochodzę do wniosku, no ale co teraz i do czego Ty w ogole człowieku zmierzasz. A więc dla dobra Was postaram się skrócić resztę do minimum.

    Ewidentnie ten Luka nie jest Ci obojętny, może dlatego, że wszyscy są zdumieni a Twoje chłodne kalkulacje wykazują, że nie ma czym. Może dlatego, ze zwyczajnie porównywanie go z innymi „białymi” legendami jest dla Ciebie wręcz hańbą.

    Fajnie, że są na świecie ludzie którzy tak świetnie potrafią kalkulować. Często argumentujesz, że nie da się obejrzeć wszystkich meczów, że nie jesteśmy w stanie wyciągać wniosków tylko z bezposrednich obserwacji więc posiłkujemy się statystykami które w przekroju całej kariery potrafią dać nam wręcz idelany pogląd na zawodnika. No i trudno się nie zgodzić, ale przecież to dalej tylko zamiennik. Przecież zdarzają się rzeczy które wychodzą poza nasze obliczenia, poza schematy, poza przewidywania. Może nieczęsto ale czy to nie jest ta „truskawka na torcie” w naszym życiu?

    ja czekam na takie truskawki i czy zawiodę się gdy wyjdzie tak jak mówisz Panie P? Raczej nie, pod nosem uśmiechnę się i wyszepczę znowu miał racje skubany.

    Generalnie to szacunek, naprawde kawał fajnej roboty i to charytatywnej. Pozazdrościć pasji, chłodnego i analitycznego umysłu. Fajnie się Ciebie czyta, a, że czasami sobie marze żeby było inaczej niż prawisz to inna kwestia 🙂

    Wszystkiego najlepszego CZŁOWIEKU PRZEZ DUŻE CZY

    (15)
    • Array ( )

      @adikdyr

      no, ciekawa analiza, panie kolego :]

      staram się czasami naświetlić jakiś nowy punkt widzenia, zauważyć coś innego niż już zostało zauważone, mając nadzieję, że się komuś przyda. Jesli tak – dzięki, tak jak za pozytywne opinie na temat tej działalności, jakrównież doceniam poczucie humoru i dystans z jakim to wszystko napisałeś :]

      jasne, że Luka DOncic nie jest zawodnikiem, wobec którego mozna być obojętnym.
      jesli piszę, ze ma taki czy inny „upside”, albo że zaczął wcześniej niż inni rookies, to nie dlatego, zeby mu uchybić, lecz po to, zeby raczej innym debiutantom, którzy mają pecha rywalizować z nim o Rookie Of The Year, oddać uczciwie, ze zaczynają ze znaczącym wobec niego handicapem.

      a że to kapitalna sprawa, ze tak młody gracz w profesjonalnej Eurolidze robił tak dobrą robotę, nawwet jeśli de Andre Jordan czy Harrison Barnes sądzą, ze FIBA Euroleague, to nazwa pestycydów produkowanych w Dakocie Południowej, to przecież rzecz oczywista. Jesli jednak rozmawiamy np. o tym, jak utytułowani, doskonale opłaceni veterani NBA patrzą na jego dotychczasowy dorobek, to trudno abstrahować od tego, ze mogę one nie robić na nich żadngo wrazenia. I napomknienie o tym nie jest przecież kontrą dla Luki, ale próbą przeczytania rzeczywistości NBA, która jest rzeczywistością korporacyjno-biznesową.

      oczywiście, uważam że w nasze poglądy, analizy, opinie wpisany jest nieuchronnie margines błędu. większy czy mniejszy, ale jednak, nawet jeśli posługujemy się tylko samymi faktami, żadnymi fantazjami , nawet łączenie faktów może prowadzić do błędnych wniosków, ale im wiećej opinii, analiz i intgerpretacji, tym większa szaansa, ze powstanie spektrum wiedzy opisujące w możliwie najszerszy sposób zjawisko.

      dzięki za pozytywne słowa, pozdrawiam :]

      (3)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja jak już wcześniej powiedziałem Toronto Raptors wygląda najlepiej na wschodzie na ten moment A Kawhi potwierdza że jest prawdziwym raptorem A nie jakimś kurczakiem jak jego poprzednik, z Leonardem ta drużyna wchodzi na zupełnie inny level. Mark my Words.

    (2)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepszy biały w historii narzucał więcej punktów w karierze niż Kareem i nie zagrał nigdy w NBA (mimo że wybrali go w drafcie Nets w 1984) – Oscar Schmidt. Swoją drogą chyba ciekawy materiał na artykuł 🙂

    (7)
    • Array ( )

      no to Larry Bird, Jerry West i Rick Barry wychodzą na kompletnych frajerów. Dali się wciągnąc do NBA, całe życie grali o jakieś mistrzowskie tytuły, dzień w dzień przez całe dekady rywalizowali w najtrudniejszej konkurencji w świecie, poświęcali statystyki dla bycia uczestnikami i liderami wielkich zespolów – i po co ?

      wystarczyło podpisać kontrakt w Valladolid, Caserta albo Flamengo czy Corinthians, pykać po 35 pts per game na półamatorach i w ten spośób wypykać sobie tytuł „najlepszego białego w historii”.

      twoja ambicja zabija ciebie/twoja ambicja to twoj wrog/ja nie gram/ja nie przegram/ambicja to twoja szalona religia

      „Ambicja” albo „Oscar Schmidt credo” T Love

      (-2)
    • Array ( )

      Nie był najlepszy, nawrzucał najwięcej bo grał zawodowo od 16 do 45 roku życia w klubie i reprezentacji. Ale to nie poziom najlepszych, jak mu Sabonis w 92 na olimpiadzie „gwałcił” cały zespół zdecydowanie nie wyglądał na najlepszego białego w historii tego sportu.

      (3)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież admin specjalnie pisze że LUKA Doncic to najlepszy biały w historii żeby był odzew pod postem. Wcale tak nie uważa. Ale ma klikniecia i komentarze a to daje na takich stronach dochody. Druga sprawa to od kilku postow pyta z anonima gdzie można obstawiać mecze/zawodników a następnie odpowiada z głównego konta i robi reklamę STSowi. I spoko tylko ze wy to łykacie jak pelikany

    (4)
    • Array ( )

      Po pierwsze, admin nie raz używa przesady, by zwrócić na coś uwagę. I nie ma w tym nic złego. Poza tym, dasz sobie rękę odciąć, ze Doncić nie zostanie genialnym graczem na poziomie Nowickiego? Nie wiem czy Birda, ale inteligencję ma unikalną w skali całego NBA.
      Po drugie, przecież min. STS jest sponsorem tej strony, a nikt nikogo nie zmusza do obstawiania.
      Ględzisz jak stara baba.

      (1)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anonim

    napisałem o potencjale jaki Doncic mógłby realizować albo : za pomoca indywidualnych statystyk ALBO jako gracz systemowy.

    Schrempf pojawił się jako role model w kontekśćei kariery systemowej, a więc nie statystyk ale bycia jednym z solidnych wykonawców funkcji w contenderze.

    PS : Schrempf debiutował w latach 80-tych, kiedy biali Europejczycy byli w NBA nie tylko rzadkością, ale i traktowani byli z nieufnością i zazwyczaj trzymani na ławce. Gdzie tu porównanie z obecną, liberalną, otwartą na świat NBA ?

    @ Timur

    świetnie to wychwyciłeś.
    zawieruszył się nam najwybitniejszy podający w historii.
    podobnie jak np Bill Walton.

    wniosków jest kilka :
    a] jeśli sporządzać top 10, to nigdy na szybko, zawsze z namysłem
    b] co dwie głowy, to nie jedna :], a co wiele głów, to już żadnego porównania nie ma
    c] jednak top 10, to za mało, zachodzi konieczność poszerzenia listy do top 20-25

    @obs

    1. na taką tezę nie przedstawiono żadnych dowodów : niby „utrudniał grę”, ale : w jaki sposób ? mieli gorsze pozycje ?

    jeśli notują wyniki w rzutach za 3pts pt : 0-7 albo 1-8, to naprawde za wszystkie te cegły winę ponosi Simmons ? domyślasz sie, ze jest to teza całkowicie nieuprawniona i domaga się solidnego materiału dowodowego, którego na razie nie przedstawiłeś.

    2. na razie system nie działa perfekcyjnie z uwagi na to, jak wypadają shooters.

    Doc Rivers, Mark Jackson czy Jeff Van Gundy jednym głosem mówią, że non shooting Simmonsa nie jest przeszkodą dla Siuxers, by wygrywać. zreszt ą, dowiedli tego w ub. sezonie.

    5. nie zaprzeczam. nie chodziło o „wspólną grę”, a o wspólnotę alma mater, mentalnośc „bractwa”, która funkcjonuje w amerykańskiej kulturze szkolnej/uniwersyteckiej.

    6. ty to nazywasz „walką”, a ja to nazywam : polemiką, dyskusją.

    I ja nie używam epitetów pod waszym adresem, nie zaczepiam ad personam, dyskutuję z poglądami. Nie zawsze spotykam się z podobną reakcją zwrotną, a szkoda, bo wycieczki osobiste zamiast merytorycznej dyskusji nie podnoszą wartości i poziomu żadnego forum, i to nie jest wyjątkowe pod tym względem.

    gram fair, nie fauluję, nie mam sobie nic od zarzucenia. a ze po udanym wsadzie uderzam się dłonią w pierś… cóż, taki sport.

    (0)