centered image

Kolejny rekord mistrzów NBA, jesteśmy świadkami narodzin gwiazdy

36

Przepraszam za późną porę, deprywacji snu ciąg dalszy, organizm dopomina się o swoje, a przecież Olkowi trzeba jeść zrobić i pomóc układać lego co na urodziny dostał. Jedziemy, osiem meczów:

golden state warriors @ orlando magic

150 punktów było w zasięgu, ale nikomu w obozie mistrzów nie zależało na dociskaniu śruby. Dwadzieścia punktów przewagi i jałowy bieg, jak to zwykle bywa w pojedynkach z zespołami, które nie bronią. Magic nie bronią i nie zbierają, ale już to chyba pisałem ostatnio. 46 asyst Dubs to rekord ligi w tym sezonie.

Przy okazji, spójrzcie jak wygląda lista najlepszych strzelców trzypunktowych w historii NBA. Steph Curry (23 punkty 10 asyst 3/8 zza łuku) wyprzedził dziś w nocy Jasona Kidda i jest na miejscu ósmym. Uwagę zwraca jednak ilość rozegranych meczów…

Niby zabawowy mecz, ale pięć minut przed końcem sędzia wyrzucił z placu Kevina Duranta (chyba za docinki i agresywną mowę ciała). Na odchodne dostał jeszcze siarczyste: F%ck You! Trudna i niewdzięczna jest rola arbitra… Ozdobą i zwieńczeniem spotkania było następujące po tym: blok Draymonda Greena i piękny lob w kontrze do Jordana Bella. Nice one!

GSW 133 ORL 112

detroit pistons @ washington wizards

Pistons wyglądali jak zużyta gąbka. Jak nadmuchana przez gimnazjalistów prezerwatywa na tyle autokaru jadącego z wycieczką szkolna do Łeby, czy gdzie tam jeździliście za dzieciaka. Flak.

Nareszcie przełamanie Markieffa Morrisa (23 punkty, 10/16 z gry 2 trójki) do tego Marcin Gortat (12 punktów 12 zbiórek 4 przechwyty 3 asysty) na poziomie produktywności Andre Drummonda oraz rekord kariery Tomasa Satoranskiego, brawo Wy!

To był bez wątpienia wysiłek całej drużyny. Wszyscy zagrali… bardzo słabo [Stan Van Gundy]

DET 91 WAS 109

indiana pacers @ toronto raptors

Nie tak miała wyglądać obrona picka and rolla wobec DeMare DeRozana. Z początku podwajali ISO i po zasłonie. Idąc dalej Myles Turner cofał się jednak pod dziurę a Bogdanovic szedł nad zasłoną przez co wpuszczali typa na jego ulubiony teren łowiecki, czyli półdystans. Wiele krzywdy uczynił chłopakom przedostając na 4-5 metr: 26 punktów 5 zbiórek 5 asyst 9/21 z gry. W efekcie Pacers nie obronili ani pola trzech sekund ani trójki.

Zespół w grze trzymał i bardzo się rywalom stawiał Victor Oladipo (36 punktów 7 zbiórek 6 asyst 3 asysty 3 bloki) ale wielkiego wsparcia nie otrzymał. Nieskuteczni Domas Sabonis, którzy miał problemy z fizycznością rywali oraz Cory Joseph, którego ulubione zwody chłopcy z Toronto znają aż za dobrze. Bogdanovic też nie nawrzucał, zajechany pilnowaniem DeMara.

IND 115 TOR 120

charlotte hornets @ miami heat

Goście zajechali na Florydę bez playmakera Kemby Walkera, z nie do końca dysponowanym Jeremy Lambem oraz Dwightem Howardem, który jednak w czwartych kwartach nie ma już wiele tlenu w płucach i niewiele dociera do mięśni. Na papierze Hornets nie powinni byli tego wygrać choć pierwsze minuty mogły zwiastować co innego.

Heat poddenerwowani niemocą ostatnich dni/ tygodni bez kontuzjowanego Hassana Whiteside’a wreszcie zaczęli grać gdy wsparli ich rezerwowi. Który to już raz Wayne Ellington i Tyler Johnson ratują tyłek Miami rzutami zza łuku. Czwórka rezerwowych zaliczyła łącznie 44 oczka, rozciągnęli gry, w co weszli zadziorni Josh Richardson (27 punktów to nowy rekord kariery) oraz Dion Waiters (19). Kolejna spaprana końcówka Charlotte (seria 0-9 w papę) ale doprawdy nie miał kto wziąć na siebie ciężaru gry. Patrz zdanie pierwsze.

CHA 100 MIA 105

sacramento kings @ chicago bulls

Oglądałeś? Napisz! Zderzenie tankowców, chytry lisek Fox uciekający za plecy w końcówce, fajny powrót Davida Nwaba (9 punktów 9 zbiórek 5 asyst) lubię tego zawodnika choć gdyby dysponował rzutem, grałby nadal w Los Angeles Lakers

SAC 107 CHI 106

san antonio spurs @ memphis grizzlies

Nie był to najpiękniejszy spektakl koszykarski, ale komandosi Gregga Popovicha wezmą zwycięstwo z pocałowaniem ręki. Memphis zalicza dziesiątą porażkę z rzędu. Przyczyny? Absencja głównego kreatora Mike’a Conleya, całkowita pacyfikacja jego zastępcy Tyreke’a Evansa oraz niemożność odpalenia silnika przez zespół gospodarzy. Jedyną rzetelną opcja ataku pozostawał Marc Gasol (16 punktów 13 zbiórek) ale to już tradycja, że nie wyrabia swej średniej przeciwko SAS. Pop ma patenty na stacjonarnego, rzucającego z półdystansu centra i nie lubi gdy ktoś mu wchodzi z piłką w pole trzech sekund.

SAS 95 MEM 79

minnesota timberwolves @ oklahoma city thunder

Thunder dostali prezent, bo Karl Anthony Towns zderzył się głową z Andre Robersonem i obaj poszli na szycie. W efekcie środkowy gości opuścił dobrych 10 minut spotkania, a ludzie którzy liczyli na jego owocny występ zaczynali się denerwować, hehe. Na szczęście adrenaliny dostał i stratę odrobił, ale obroty na które w międzyczasie wszedł rosły Steven Adams przekroczyło pojęcie i zrozumienie nawet najstarszych i najuważniejszych fanów NBA. Nowozelandczyk rozegrał perfekcyjny mecz stawiając zasłony, rolując i kokosząc się w środku pola trzech sekund: 27 punktów 6 zbiórek 11/11 z gry!

Za jednymi i drugimi nie przepadam, bo są nierówni jak podłoga po pijaku. Jak można przez siedem minut nie zdobyć punktu panie Thibodeau? Jak można po raz kolejny dać się dojść mimo takich przewag i rytmu dwóch ludzi panie Donovan? Drugim (bo przecież dawno już ustalone, że na pierwszą opcję się nie nadaje) kozakiem w ekipie miejscowych był dziś Paul George (36 punktów 9 asyst 5/9 zza łuku) ale już Russell Westbrook bił głową w mur (0/8 zza łuku) a Carmelo jakby przeszedł obok meczu. Mocniej niż zazwyczaj musiał pracować na własnej połowie, może dlatego.

MIN 107 OKC 111

new orleans pelicans @ utah jazz

Jesteśmy świadkami narodzin gwiazdy. Przeważający talentem podkoszowym (a także świeżsi) goście zmierzali ku pewnemu zwycięstwu. Niestety na samym starcie czwartej kwarty urazu pachwiny doznał jeden z liderów, Anthony Davis. Od tamtego momentu spektakl miał tylko jednego aktora: rookie Donovana Mitchella. Grając drugą noc z kolei 21-letni combo guard zaliczył… 41 punktów 4 zbiórki i 4 asysty. To najwięcej w historii klubu z Salt Lake City jeśli chodzi o pierwszoroczniaków, najwięcej wśród wszystkich rookies od czasów Blake’a Griffina (2010/11). Fakt, że było już bardzo późno, ale zwiesiłem szczękę patrząc na to, co wyprawia w czwartej kwarcie. Niesamowity potencjał: ułożona łapa, minięcie, odporność psychiczna, gra na kontakcie, bez piłki. Jestem fanem! Przypomnijmy, 190 centymetrowy Mitchell to trzynasty pick czerwcowego draftu NBA.

NOP 108 UTA 114

Dobrej soboty wszystkim!

Ostatnie Wpisy

36 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    cieszę się że Mitchell wypalił. Należało się to Jazz po utracie Haywarda. A jak Mitchell będzie tak grać dalej to możemy być świadkami zażartej walki o statuetkę ROTY.

    (67)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    „Donovan Mitchell co on gra, wydaje mi się, że odważniejsza gra od Tatuma, na pewno też przyszły All Star. Gra jak PG nowej ery, rzuca podaje a do tego, jak skacze. Zacznie jeszcze odważniej wjeżdżać pod kosz i już widzę te highlighty. Na miejscu Utah już bym szykował jakiś transfer z Rubio, mają też Dante Exuma i to w ich rozwój bym inwestował. Tylko kto by chciał Rubio u siebie i najlepiej za jakiegoś młodego SF? Pewnie nikt” Napisałem to wczoraj,ale nie dodałem a dzisiaj Mitchell wygrywa Utah mecz!!

    (16)
    • Array ( )

      Exumowi już podziękujemy. On jest bardziej szklany niż Bale i Robben razem wzięci. Traci już drugi sezon. Pamiętać należy, że Favors po sezonie może jak Hayward powiedzieć papa. Trzeba Mitchellowi w przyszłym drafcie (podobno mocnym) dobrać jakiegoś kota i będzie git. Więc za Rubio/Exuma brał bym picki. Przykład Kuzmy w LAL.

      (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    To co się dzieje w Charlotte to jest skandal!!!
    Lamb i Kaminsky i mało kiedy wpuszczany Malik.
    A w pierwszej 5 spruchanialy Batumi bez rzutu, to samo się tyczy Kidda. Chłopak nadaje się tylko na rezerwy jak tak dalej pójdzie to stracą Kembe.

    (28)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe konrad271
    Odpowiedz

    No i co trochę głupio tym co wczoraj jechali Austina Riversa 😛 Kto obserwuje Utah dłużej niż od wczoraj wie że Donovan razem z Rodneyem Hoodem ciągną ten ambulans z Salt Lake City. Donovan przeciętnie zaczął, ale od kilkunastu gier gra na naprawdę świetnym poziomie jak na I rok gry. Mi Donovan z gry przypomina trochę Wade. Mniej atletyczny, ale za to ze znacznie lepszym rzutem. A psycha i dojrzałość jak widać, również wspaniała jak na rookie.

    (18)
    • Array ( )

      Hood też miał „zacięcia”. Na szczęście rotują z Aleckiem Burksem formą. Co do Mitchella dodać należy, że haruje jak wół w obronie. Szuka możliwości bloku lub przechwytu. Sufit ma bardzo wysoko. Mnie bardziej przypomina Kawhiego Leonarda.

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    A nie Lonzo???? haha…Super Mitchell liczę że powalczy z Simmonsem o statuetkę,…najlepszy draft od nie pamiętam kiedy!!! Westbrook to najgłupszy rozgrywający w lidze nie da się oglądać jego gry, piąta kolumna…beznadzieja!!!i to jest MVP masakra jakaś. Hornets dokładnie jak piszesz koszmarnie zarządzana ekipa, tylu fajnych graczy ,a trener robi wszystko by przegrać.

    (13)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Sam Smith piszący dla Byków przed draftem pisał, że chciałby żeby Donovan spadł aż do 16 picku bo jego zdaniem w drugiej 10 nikogo lepszego nie znajdą, jak bardzo się nie mylił 😀

    Mecz był wyrównany, ale jak Randolph trafia wszystko co rzuci w powietrze i zalicza pierwsze doubl double sezonu to ciężko wygrac 😉

    (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe konrad271

      pamiętam jak wczoraj, mecz z GSW. Sam piałem z zachwytu nad tym grajkiem, mówię sobie przyszły superstar. A obecnie ma 28 lat, więc koszykarskie fizyczne i mentalne wyżyny, a gość w Chinach. Smutne. Także masz rację nie ma co sie podniecać za bardzo, ale stwierdzić można w przypadku Mitchella to samo co wówczas z Jenningsem- że potencjał jest bardzo duży.

      (13)
    • Array ( )

      Organizacja Jazz nie da mu się zmarnować. Więc proszę nie zapeszać 😉 Pamiętam jak wprowadzali Haywarda, powolutku i stopniowo. Natomiast Mitchell jest liderem Jazz już w rookie sezonie !

      (2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe konrad271

      To tak trochę jakbyś zapytał: co jest ważniejsze moc silnika czy moment obrotowy? Jedno wiąże się z drugim. Banalna odpowiedz ale chyba najlepsza to mieć oba na wysokim poziomie. Moża porównać kariery zawodników bazujących głównie na atletyzmie (Darius Miles, Dwight Howard, DeAndre Jordan, Marcus Haislip, Kelvin Cato, Jonathan Bender, Stromile Swift) z tymi bazujących głównie na technice (Nowitzki, Bird, M. Gasol, Paul Pierce, Ming Yao). Ogólna zasada jest taka że Ci oparci na atletyzmie szybko pikują i gwałtownie spadają. Często w wieku 30 lat niewiele znaczą, albo poza ligą. Ci z bazujący na technice bardziej długowieczni. Kariera na przestrzeni lat bardziej stabilna, dzięki bardzo dobrym podstawom.

      (9)
    • Array ( )

      Obydwie rzeczy są ważne. Samą techniką lub samym atletyzmem nic nie zdziałasz. Musisz być świetny w jednej z nich i przynajmniej solidny w drugiej.

      (1)
    • Array ( )

      Atletyzm się traci chyba, że się nazywasz Karl Malone i nawet w wieku 40 lat przestawiasz młode koty 😉

      (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Carmelo Anthony to zawodnik na wskroś indywidualny. Pewnie byłby w pierwszej piątce graczy NBA w każdym elemencie gry ofensywnej, ale przecież nie o to chodzi w koszykówce. To gra zespołowa. A facet rzuca, trafia i potem przez 2-3 minuty stoi w rogu, nie szukając nawet pozycji na oddanie rzutu.
    Nie mówiąc już o defensywie, w której jest przeciętny. Na piłce broni solidnie, ale jak już trzeba pobiegać po zasłonach to jest słabo.
    Niestety, ale to gracz mocno przereklamowany.

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC nie da się oglądać… Russ wiem, że czytasz! Zacznij grać w końcu z partnerami, bo samym zbijaniem piątek chemii nie zbudujecie. To co Russ forsował pod koniec, ehh. Dobrze, że Adams zbierał na atakowanej tablicy. Co ciekawe Thunder wyglądają najlpiej w składzie ławka + PG#13.

    (17)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Thunder mają teraz 3 mecze z rzędu u siebie.
    napisałem,że wezmą co najmniej 2 z nich.
    Jeden już mają :]

    Teraz Spurs i Jazz przed nimi.

    Steven Adams w doskonałej formie i proszę to dokładnie zanotowac : jego forma to JEST efekt gry
    tercetu Anthony-George-Westbrook.

    dzięki nim ma tyle miejsca, dzięki nim jest wiecej okazji do łatwych punktów dla supporting cast,
    dzięki nim Adams dostaje piłki, ba – dzięki nim ma miejsce, żeby zbiera aż ponad 4 ofensywne piłki.

    yup. rywale tyle czasu muszą poświęcić trójce gwiazd, że role players robią świetne rezultaty, bo w zasadzie
    zawsze grają 2 na 1, jako że 4 rywali pilnuje ruchów 3 gwiazd.

    zatem, Thunder ofk potrzebują dobrych strzeleckich dni carmelo Anthony’ego i zwłaszcza Russella Westbrooka, a jeszcze bardziej potrzebują ich agresywności i wysokiej liczby FTA, ale jesli tym dwóm zdarza się rzucać przeciętnie, to warto oddac im zasługę w tym, jakie wyniki wykręcają gracze drugiego planu.

    Donovana Mitchella, pozwole sobie zauważyć, najpierw dostrzegli komentujący, a panowie Redaktorzy ciut później :] Nie było go w zestawieniu wyrózniających się rookies sporządzonym przez GWBA.

    wg mnie, już wówczas, był to top3 rookie. niektórzy mieli mi za złe, ze stawiam go wyżej np. od Jaysona Tatuma, który rozgrywa dobry sezon w Celtics.

    a jednak, panowie : wg mnie, Mitchell to jest zawodnik, na którym spoczywa większy cięzar niz na debiutancie rodem z Duke. tatum oczywiście sprawdza się jako uzupełniający scorer, wpasował się w system, potwierdza że jest dobrym produktem spod fachowej ręki Mike’a Krzyzewskiego, ale Mitchell w tym momencie jest 1st option w zespole grającym na Playoffy.

    w istocie, nie jest on aż taką sensacją, miał świetne notowania przed 2017 NBA Draft, miał dobre treningi, świetnie wypadał w wywiadach przed naborem, a potem doskonale się prezentował w Summer League.

    Jazz nie miał zadnego „prolific” scorer, wiec Mitchell jest po prostu wynalazkiem odpowiadającym na zapotrzebowanie.

    nikt inny w Jazz nie jest dziś gotów do tak szybkiej, agresywnej i bezkompromisowej gry z piłka jak on. Ma tylko 6’3, ale za to nienaturalnie wręcz długi wingspan, o ile pamiętam zmierzono mu cos kolo 6’10 i standing reach powyzej 8 feet i na dodatek 40 cali dosięznego wyskoku z obu nóg, do tego ma szybki „klik” przy zmianie tempa i dobrze widzi boisko dookoła siebie, jest więc spostrzegawczy, i utalentowany motorycznie. ma predyspozycje do gry „powyzej” swojego wzrostu. 6’3, a gra jak 6’6.

    czasami tacy gracze długo czekają na swoją szansę, a jemu się udało wstrzelić w sytuację klubu i dlatego od razu mozemy podziwiać jego talent w pełnej krasie.

    nie każdy ma taką okazję, niektórzy nigdy jej nie dostają w takim wymiarze.

    postawmy się w ich sytuacji, 99 % z tych chłopaków w NBA umie rzucać, kozłować, ma przegląd pola, skacze i biega. Byli „jordanami” w szkołach średnich, mieli hype, większośc kontynuowała to na studiach, teraz są w NBA, i nagle wszyscy tutaj umieją prawie to samo, trzeba nauczyć się dzielić piłką, wykonywać zadania, zejśc z ambicji, oddać piłkę, przekwalifikować się na role player, bo gwiazd, czyli tej elity w elicie może być tylko garstka.

    niesamowite, ile supertalentów po drodze nie jest w stanie się ujawnić na poziomie zawodowym. Niestety.

    Donovan MItchell ma mnóstwo szczęscia. W sumie Jazz również, ze z nr 13 w niezbyt mocnym Drafcie trafił im się taki dynamiczny gracz.

    ofk, wybory w Drafcie, to inwestycja długoterminowa, za parę lat moze się okazać, ze gracze wybrani wcześniej byli ocenienie właściwie, a nawet wyskoczą jakieś sensacyjne kariery tych wybranych później. ALe na dziś, Mitchell jest obiecujący.

    obok Bena Simmonsa, LOnzo Balla [chyba że ktoś chce mówić o jego FG %, ojcu i niezasłużonym hype :)] i Jaysona Tatuma – potwierdzony wybór. I ma upside, czego nie mozna dobitnie stwierdzić w przypadku np TJ Leaf alb o Kyle’a Kuzma, którzy mają dobry sezon, ale na ile ich potencjał wróży bujny rozwój – to jeszcze nie jest takie pewne.

    w sumie, ciekawe co będzie z Jazzmanami, którzy mają – z Gobertem – silną obronę, ale atak na tyle przeciętny, ze muszą szukać ratunku w grze debiutującego undersized G.

    Ricky Rubio nie rzuca dobrze, ale nikt nie moze podważać jego wkładu w twoirzenie fundamentów defensywnych, na których zawsze zespół moze się oprzeć, kiedy ofensywa nie łapie rytmu, Mitchell ma rookie-day, w ktrym popełnia seriami błedne decyzje i obija obręcz, a strzelcy nie dostają piłek na czyste pozycje. nie widzę najlepiej ich szans na Western Semis, ale myślę, ze są w stanie awansowac do Playoffs i rozegrać dobrą serię. Na dziś. Jak będzie dalej, warto śledzić.

    Memphis zrobili gafę, w momencie gdy nie ma Conleya i zespoł w oczywisty sposób dołuje – zwolnili head coacha, któremu zawdzięczali start 7-4 i obiecujący styl gry. To tak jakby zespoł Formuły 1 zwolnił kierowcę za to, ze z bolida odpadło jedno koło. nonsens.

    dobre zespoły, silne gruypy ludzkie, twarde organizmy powstają dzięki przezwyciężaniu trudności i wytrzymałości w cięzkich chwilach. los zesłał Memphis szansę zahartowania się i zintegrowania drużyny, a oni ją zepsuli.

    Przegrali 2 razy od momentu zwolnienia coacha Fizdale’a i wyglądają jak przez okno : nie dośc, ze nic nie zyskali zwalniając trenera, to jeszcze stracili coacha, dzięki któreemu po powrocie Conleya mogli wciąz rywalizować o Playoffs.

    a tak – w sumie, najlepiuej dla nich byłoby, gdyby Marc Gasol [nie życzę mu tego ! odpukać !] kontuzjował się do końca sezonu, a oni mogliby niepostrzeżenie powalczyć o wysoki numer w loterii, o ile mają pick w 2018 Draft ?

    w tym momencie wyglądają na organizację podejmującą decyzje chaotycznie, z domieszką histerii. Zmieniło się sporo w tym klubie. Na gorsze.

    tylko w tym tygodniu za okazywanie emocji wykluczenie z gry zostali : LeBron James, Anthony Davis i Kevin Durat. pierwszoplanowe gwiazdy ligi.

    sędziowie mają złe dyrektywy albo mają dobre, tylko źle je stosują. Gwiazdy w NBA muszą mieć fory i kropka. Zawsze miały, bo to biznes, kibic przed telewizxorem czy na widowni nie płaci za to, zeby oglądać jak najlepszy gracz na boisku musi zejśc, bo sędzia poczuł się urażony jak panienka.

    Gracze znoszą docinki z widowni, zaczepki, prowokacje kibiców. I kibiców się nie karze za to, o ile nie biegną do zawodników z cięzkim przedmiotem w garści.

    Sędziowie zatem, powinni znosić docinki graczy. W czym to im zawadza ? Na czym polega problem ? czy „f…k” ze strony gracza powoduje, ze decyzja sędziowska jest podważana ? przestaje mieć moc obowiązywania ? nie stanowi już boiskowego prawa ? przeciez to nonsens, zwłaszcza, ze takie wybuchy zdarzahją się niezmiernie rzadko.

    gwiazdy muszą mieć przywileje, to nie jest koszykowka amatorska, tutaj grają zawodnicy, dzięki którym ten biznes przynosi krocie. nie mozna ich w ten sposób usuwać z boiska.

    ciekawe, kiedy skończy się cierrpliwosć egzekutywy NBA ? i samego komisarza.

    Kings mają fajną paczke. nadal uważam, obstaję, że nie powinni tego ruszać. w tym zespole ludzkim trzeba jeszcze jednego dwoch utaletnowanych młodziaków z draftu i cierpliwości. Jesli KIngs tego nie zepsują, to będą mieli solidny zespół, a pzy odrobinie szczęscia – franchise player.

    w wiekszości mocków na 2018 Draft mają 4 numer, co oznacza że są szanse na naprawdę sensownego zawodnika.

    Fox, Jackson, Hield to są zawodnicy z winner mentality, z dobrych programow uczelnianych, ze swietną etyką pracy. jesli dołączy do nich taki gracz jak Marvin Bagley albo Michael Porter [obaj pasowaliby idealnie], to układanka byłaby w dużej mierze złożona i trzeba byłoby tylko 2 -3 lat wytęzonej pracy i uwagi, by tego nie zaprzepaścić. świetnym ruchem bło sprowadzenie veterana George’a Hilla, dobrze że sprowadzono Bogdanovicha, który być mozę ma największy z nich wszystkich talent do płynnej i swobodnej gry ofensywnej. oby nie spanikowali po przegranym sezonie i nie szukali nowych zabawek.

    Wizards nadal są o indywidualnośc od Eastern Finals, wg mnie. zb yt często w ich grze rzuca się brak obecności zawodnika, który byłby w stanie zrobić matchup w ataku, zebrać na sobie uwagę rywali, ułatwić grę kolegom nie w jednej, drugiej akcji, ale w całym meczu, w wielu meczach.

    nie mają „Star player”

    mają wielu dobrych koszykarzy, ale żadnej wybitnej osobowości, a bez niej zawsze będą zespołem grajacym stabilną, równą piłke, żadnych dużych wpadek , ale i żadnych sukcesów na miarę ambicji. A stagnacja w NBA, nawet na wysokim poziomie, to zabójca chemii.

    taki zespoł łudzi się nadzieją, ze w końcu mu się uda : najpierw – że ta stabilnośc przeważy, potem – że mający gwiazdy rywale potkną się, a potem – że rywale się rozpadną, gwiazdy zestarzeją, może jakaś kontuzja paskudna sie przyplącze. Nigdy nic z tych nadziei się nie wykluwa.

    wg mnie, jesli w tym sezonie Wiz przegrają w Playoffs w taki sposób jak z Celtami w maju, to powinni poszukać zmian. Może nawet wymienić podstawowych graczy w zamian za zawodnika o statusie gwiazdy.
    Inaczej uprawiać będą czekanie na Godota.

    (3)
    • Array ( )

      Zostawie sobie Twoj komentarz na cotygodniowy wieczorek literacki :d
      Tak czy inaczej, dzieki za rozpiskę.

      (1)
    • Array ( )

      Cholera wie, Tony Parker (który miał podobną kontuzje więc razem uczestniczyli w rehabilitacji) mówi że jest z nim naprawdę dobrze i powinien wrócić niedługo za to Pop jak to Pop – zapytany, odpowiada „od kiedy to Parker jest lekarzem?”. Ale można mieć nadzieję że gdzieś w okolicach świąt albo po nowym roku wróci. Niech się nie spieszą, chłopaki dają radę bez Leonarda, a nikt nie chce żeby wrócił i zaraz znowu wypadł. Trzeba przecież odbić się na GSW za ostatnie PO.

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    To co zrobi Curry z rekordem trójek to będzie nieporozumienie. Najlepiej rzucający gość w historii. Gdyby skupił się na wyłącznie wypracowanych rzutach jego skuteczność lekko była by powyżej 50% ale ma kosmiczne wręcz umiejętności dlatego może sobie pozwolić na spektakularne i nieprawdopodobne rzuty, które odziwo często znajdują drogę do kosza. Tylko o czym ja mówię. Jakie wypracowane rzuty. Stephen podniesie ręce z piłką do góry i już ma przed sobą wyskakującego obrońcę.
    Fakt i tak jest jeden szybko drugiego takiego nie będzie, czekam aż pobije rekord Allena.

    (14)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiesz jeżeli jesteś taki słabiutki jak np Korver z Cavs to nawet mając mega technike za wiele nie ugrasz np można mieć super Kozioł ale bez szybkości nie ominiesz nikogo. Taki Irving jest mega dobry technicznie ma chyba największy szereg manewrów w ofensywie ale bez plastyczności ruchów i bądź co bądź dynamitu w nogach nijak mugłby wykorzystać te wszystkie manewry itd

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie pięknie, ale teraz każdy piszący będzie się tłumaczył dziećmi. Chyba pozazdrościli BLC-owi córki, a raczej ogromu gratulacji i teraz na wstępie każdy będzie wspominał o dziecku. Każdy ma dzieci (chyba że jest za młody albo jest ped…m|) i obowiązki, także ckliwy wstęp nie rzuca na kolana. Aaa, i jeszcze lego dostał, łał.

    (-14)

Gwiazdy Basketu