centered image

LeBron James: całe życie z debilami

196

Pierwszy mecz finałów NBA roku pańskiego 2018 za nami. Niespodzianek cała masa, los znów uśmiechnął się do obrońców tytułu. Mają wielkie szczęście, że udało się doprowadzić do dogrywki, bo Cavaliers mieli ich na widelcu…

LeBron zagrał wybitnie: 51 punktów to nowy rekord kariery w Finałach NBA. Lepszego gracza nie znajdziecie. Trochę zawiódł mnie na tablicach, ale kolegom szło super, Cavs mieli wyczuwalną przewagę na deskach przez całą noc. Poza eliminacją penetracji Duranta (którego zdominował!) po prostu się oszczędzał. Praktycznie nie angażował w obronę w promieniu 2-3 metrów od obręczy, ale był to świadomy wybór: LBJ ma już swoje lata, a wydatkowana energia ma swój limit. Pamiętacie jak nam zesztywniał przed laty w San Antonio? Wiecie ile paliwa zużywa tak szybki procesor oraz ile energii idzie na jego chłodzenie?

G.O.A.T.

Można faceta nie lubić, ale koszykarskim IQ kładzie konkurencję na łopatki. Mówię o szybkości i jakości podejmowanych decyzji. O precyzji podań, wykończeń i czytaniu gry. Widzieliście jak manewrował pod kosz, jak unikał podwojeń, no i to podanie do ścinającego George’a Hilla w ostatnich sekundach. Gdyby się zawahał, gdyby nie ufał kolegom i własnym instynktom, nie byłby tak dobry. Ósmy z rzędu awans do finału nie jest dziełem przypadku, gość w pojedynkę generuje taką przewagę, że przy odrobinie skuteczności (i pomyślunku) kolegów, jest w stanie nawiązać walkę w każdym meczu.

Cavaliers objęli inicjatywę w pierwszej połowie, choć trójka z połowy Stephena Curry sprawiła, że do szatni obie drużyny schodziły z remisem na budziku. W trzeciej kwarcie tradycyjnie Dubs skoczyli rywalom do gardła, pod koszem szalał wściekły JaVale McGee, dopóki sam się nie zablokował obręczą… Cleveland przetrzymało nawałnicę. Musieli podgonić parę posiadań deficytu, ale ani przez chwilę nie stracili zasięgu wzrokowego do rywala. Ostatnie minuty to większa odporność psychiczna lidera King Jamesa.

Niestety początkowo odgwizdana szarża ofensywna Duranta, została zamieniona w faul obrońcy, George Hill wykorzystał tylko jeden rzut wolny, a gdy JR Smith zebrał piłkę… Powiedzcie mi, jak wielki poziom profesjonalizmu trzeba zachować by w takiej sytuacji nie obrzucić gościa wiązanką epitetów…. nie wiecie o co chodzi? 5 sekund do końca meczu Smith zebrał Spaldinga w ataku i wyszedł z nim na obwód by czas upłynął.

„Myślałem, że jesteśmy na prowadzeniu” – można było wyraźnie wyczytać z ruchu ust zawodnika. „Nie wiedział” – przyznał również Tyronn Lue, który jako pierwszy odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Głowa nie zapracowała. Cavs nie byli na prowadzeniu. Na wyświetlaczu zegara widniał remis! Na pomeczowej konferencji Smith zmienił jednak linię obrony:

Wiedziałem, że jest remis, myślałem że ktoś poprosi o czas, ja zabezpieczyłem zbiórkę. Chyba nie myśleli, że będę rzucał ponad KD. Znaczy, widziałem że Kevin stoi obok, miał już ze cztery bloki, nie chciałem dawać mu piątego [JR]

To już lepiej mógł się nie odzywać… ^%##& @#*%#%&

Overtime

W doliczonym czasie gole padały już tylko do jednej bramki. Cavs pękli psychicznie i fizycznie. Zmęczenie materiału po stronie gości było zbyt wielkie. Cichy zabójca Klay Thompson załadował dwie trójki, kolejną dołożył nieprzewidywalny Draymond zmuszając rywali do kapitulacji. Na pożegnanie poszarpali się jeszcze Dray z Tristanem. Dobrze, że weteran Shaun Livingston przytrzymał Greena, który jak nic wyprowadziłby cios. Zawieszenie wisiało w powietrzu, ale to nie koniec! Golden State Warriors 124 Cleveland Cavaliers 114 [1-0]

W rolach głównych wystąpili

  • LeBron James 51 punktów 8 zbiórek 8 asyst 19/32 z gry
  • Kevin Love 21 punktów 13 zbiórek
  • Larry Nance Jr 9 punktów 11 zbiórek 4/6 z gry
  • Stephen Curry 29 punktów 6 zbiórek 9 asyst 5/11 zza łuku
  • Kevin Durant 26 punktów 9 zbiórek 6 asyst 8/22 z gry 1/7 zza łuku
  • Draymond Green 13 punktów 11 zbiórek 9 asyst 5 przechwytów
  • Klay Thompson 24 punkty 5/10 zza łuku

Cavs wygrali zbiórkę 64-42 (!) ale nie byli w stanie utrzymać defensywie mistrzów, którzy operowali na 51% skuteczności z gry. Tempo po stronie Dubs, którzy lepiej przechodzą z obrony do ataku. Obawiam się, że Cleveland zmarnowało swą najlepszą szansę. Drugiego takiego występu od LeBrona mogą nie dostać. I wiecie co? Bardzo się nie zdziwię jeśli tego lata połączy siły z Chrisem Paulem. Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

196 comments

    • Array ( )

      Hey! Sorry, za moje wcześniejsze komentarze…
      Widzicie, cierpię na rozdwojenie jaźni i raz jestem normalny (jak teraz), ale czasem jak siedzę przy kompie o odzywa się moja druga osobowość – certyfikowany debil…
      Czasem nawet nie pamiętam, że coś robiłem, więc być może zaneguje, że to wg ja napisałem ten koment….
      Jeszcze raz – przepraszam.

      (16)
    • Array ( )

      LBJ w OT tylko 2pkt i to z wolnych
      wszystkie wczesniejsze pkt zdobyte moze sobie wsadzic, jak w crunch time taka lipa

      (-25)
    • Array ( )

      Normalnie debil! Ja na miejscu Brona bym mu strzelił w papę tak przy wszystkich na boisku… szkoda byłaby szansa na objęcie prowadzenia w finale. Gratulacje dla GSW

      (15)
    • Array ( )

      Dokładnie… (Anonim) Powinien go wziąć przez kolano i strzepać dupę na oczach wszystkich…
      Ale wydaje się, że jedynie zapytał „Why?”… Klasa i poziom 101/100 w kwestiach bycia liderem!
      Widzieliście jak wyszedł z konferencji jak „dziennikarz” (zwykła hiena…) chciał na nim wymusić jakieś negatywne słowa pod adresem JR-a? … WOW.
      Przez lata byłem wielkim fanem Kobe i wiem, że Bryant robiłby mu „suszarę” przez następne 24-48h… Gość by później bał się do klopa iść bez pozwolenia Black Mamby, ale LeBron chce go jeszcze na boisku – pomimo, że finały już się skończyły…

      (34)
    • Array ( )

      Najlepsze te tłumaczenie, ze kd by go zablokował. I to mowi JR Smith ktory od zawsze odpala trójki z obronca na twarzy.

      (42)
    • Array ( )

      @MVP, a LeBron stał na 3-ce z otwartymi łapami przez jakieś 2-3 sekundy i się zastanawiał: co ten JR … kombinuje…?

      (3)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Los jak los…. losowi trzeba było pomóc, no a o to zadbali już niezawodni sędziowie… Szkoda wybitnego meczu LBJ. No ale chociaż utarl nosa dużej grupie osób na tym portalu, którzy wierzyli blouoffy w każdym meczu robionymi przez GSW.

    (17)
    • Array ( )

      Hahahaha

      No tak, na powtórce widać że LeBron się rusza, mieli naginać przepisy i wtedy byłbyś zadowolony?

      Jakie inne sytuacje pomogły Warriros? Czy już tak rzucasz na pałę by leczyć kompleksy wobec tej drużyny?

      (23)
    • Array ( )

      Prawda jest taka, że w drugą stronę Durant otrzymałby szarżę LeBron’a. Sędziowie to miękkie pipy, które gwiżdżą tak jak im kibice na trybunach każą…

      (-15)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      ewidentnie lebron nie miał zajętej pozycji w obronie (poprzesuwał się cały czas),a sędzia w pierwszym odruchu pomylił się. na szczęście są powtórki. mamy 21 wiek.
      ktoś niedowidzi..?

      (29)
    • Array ( )

      w tej samej sytuacji jakby LBJ wchodzil w Duranta, tak samo byloby zagwizdane.
      Tylko zwykle LBJ wchodzi faulem

      Nie zajal pozycji obronnej, byl caly czas w ruchu. 10x replay byl a wy nadal swoje

      (6)
    • Array ( )

      Ale to prawda, że sędziowie sknocili swoją robotę, masa błędów na korzyść warriors. To jest fakt, a nie ból dupy xd

      (-5)
    • Array ( )

      Tak jak nie lubie lbj tak az szkoda mi sie go zrobilo w koncowce. Jr sam powinien sie spakowac i jeszcze dzisiaj leciec do chin. Itak nic nie wnosi do gry

      (29)
    • Array ( )

      nawet Javalleeeeeee i Nick Young wyglądaliby dziś przy JRze jak intelektualiści…

      (20)
    • Array ( )

      Mimo wszystko szkoda mi JR’a. Nie wiem czemu, ale gość ma ewidentnie jakiś trudny okres. Aczkolwiek nie można odmówić, że wydaje się w głębi dobrym chłopakiem. Jakoś ciężko mi go nie lubić. Myślę, że się trochę zrehabilituje teraz bo stać go na to

      (3)
    • Array ( )

      Wątpię… chyba szansa przepadła…

      Mogło być:

      1-0
      1-1
      2-1
      2-2
      2-3
      3-3
      ???

      Będzie:

      0-1
      0-2
      1-2
      1-3
      1-4

      Dzięki JR (i Hill)!

      (37)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Zajebisty mecz! Szczęście sprzyja lepszym, gratulacje dla GSW ale ja i tak kibicuje Cavs 🙂 mam nadzieję że walka w finale będzie taką co mecz. Pozdro!

    (30)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    miejmy tylko nadzieje, że Lebron się nie posypie od grania tak wielu minut w meczu. Pamiętamy wszyscy jak skończyło się to dla kobe

    (24)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego nie napisaliscie że mecz był 8 vs 5? Sprawdzenie faulu, faul hilla który wyjął prawidłowo piłkę Lb, faul na Lb gdzie dostał po łapach to tylko błędy końcówki. Za celowe włożenie palca do oko Lb nic za skocze ie obok livingstona wywalaja z boiska. Sędziowie nie cc cieli pozwolić cavs na wygraną a pomimo to Lb był bliski..

    (-32)
    • Array ( )

      Sprawdzenie faulu – w pełni zgodne z przepisami, słuszna decyzja
      Faul Hill’a – mało było powtórek, ale wydaje się, że rzeczywiście było czysto
      Nieodgwizdany faul Looney’a na James’ie – rzeczywiście błąd sędziów
      Nieodgwizdany faul przy rzucie James na Looney’u – błąd sędziów
      Faul Greena na James’ie – jak mało obiektywnym trzeba być, żebyś sugerować, że to było celowe..
      Faul Thompson’a na Livingstonie – tak, został wyrzucony za skoczenie obok Livingstona.. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać..

      (7)
    • Array ( )

      @Czasami

      „Faul Thompson’a na Livingstonie – tak, został wyrzucony za skoczenie obok Livingstona.. Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać..”

      Wyrzucony za atak lokciem na wysokosci twarzy!!!
      To ze nie trafil to nieusprawiedliwa

      (5)
    • Array ( )

      @Thomas
      Ależ ja się w pełni z Tb zgadzam! To była ironia w odpowiedzi na ( moim zdaniem ) idiotyczne uwagi @Krisa.

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziś przeżyłem prawdziwy koszmar !
    Nigdy tak źle się nie czułem jak dziś nad rankiem po meczu Cavs vs GSW .

    To jaki basket dziś grał LeBron było niesamowite, ale to jak przegrała jego drużyna było okropne.
    Jestem rozczarowany i zły na sport !
    James wyprawia rzeczy niemozliwe w wieku 33 lat…

    Długo się nie podniose po tym pierwszym meczu, bo to jak James wychodził na prowadzenie 11 punktowe i później sam odrabiał kilkukrotnie straty 7 i więcej dało mi nadzieję, że te finały są do wygrania, ale po takim GAME 1 nie wierzę, aby Wojownicy puścili drugi mecz u siebie.

    Jemu ta wygrana po prostu się należała.
    Sport jest okrutny !

    (64)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Fantastyczny mecz, zycze sobie i wam zebysmy kazdy taki oglądali. Tylko ze LeBron jest w stanie zagrac jeszcze lepiej, to co dzis zrobił wydawało sie juz absolutnym maksimum. Jak zawsze zawiedli sedziowie, bo od kiedy to mozna zmieniac decyzje odnosnie faulu, z tego co wiem mozna tylko czy zawodnik był poza strefa pod koszem czy w niej. Gdyby tego nie ogladały miliony ludzi to JR najprawdopodobniej dostałby by w pape od LJ. Ogolnie czy wy tez zauwazacie o wiele slabsza forme KD w porowaniu z zeszłym rokiem – był nie do zatrzymania a w tym roku jakby sie nie wstrzelił z forma w najwazniejsze serie w sezonie

    (16)
    • Array ( )

      Od tegorocznych playoffs w ostatnich 2 minutach można zmienić każdą decyzję. Silver mówił o tym po zakończeniu regularnego sezonu

      (25)
    • Array ( )

      Też to zauważyłem. Nie błyszczy na miarę swojego potencjału. Natomiast wydaje mi się, że Curry na tym skorzysta i to czuje. Chłop się rozkręca i może ma apetyt na MVP finałów.
      Dziś Lebron zagrał kosmos pomijając sędziów, i swojego nierozgarnietego kolegę, nie dał rady wygrać z GSW.
      Zawsze jak w tych play off rzucał 40 i więcej to wystarczało by zdominować rywala. No a dziś sami widzimy rzucił 51 pkt a mimo to przegrał. Również uważam, że to była jedna z najlepszych okazji by się postawić, teraz Warriors przycisna, odpoczną i uderza z większą siłą. Oprócz Jamesa w Cavs nie ma już nikogo, nawet on sam nie udzwignie 4 all Star GSW.

      (10)
    • Array ( )

      co do KD w tych playoffach
      on wyglada jakby mial jakas kontuzje albo problem z głowa
      Nie ma tej dynamiki i wzjadow pod kosz.
      3ki z nieprzygotowanych pozycji

      dziwnie to wyglada

      (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    W momencie kontaktu z Durantem prawa noga LBJa jeszcze była w ruchu(check replay) więc moim zdaniem sędziowie się wybronią, aczkolwiek średnio z duchem gry to było, ponieważ z drugiej strony pierwszy to gracz Cleveland zajął przestrzeń, ta noga dla ludzkiego oka rzecz niewychwytywalna, widać jak Kena Mauera po gwizdku wmurowało i czekał dobrych parę sekund na call

    (16)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby JR nie spartolił ostatniej akcji to kto wie jak mógł skończyć się ten mecz. Mógł podać do LeBrona. Aż przykro było patrzeć.

    (14)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    I znów zamiast relacji z meczu mamy artykuł o LBJ…. Litości …. To ciągłe gloryfikowanie go i absolutny brak choć”promila” obiektywizmu robi się niesmaczne. Ja rozumiem, że target = gimbaza, że wyświetlenia, że reklamodawcy ale ile można …

    (-47)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      kolego, wszystko sprowadza się do jednego 🙂
      już nie tylko w komentarzach.
      goat sroat
      brzoza brzoza brzoza…
      aż w końcu ktoś nieopatrznie uwierzy,że lebron oderzył w tę brzo…. yyyyy znaczy jest goat…

      (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    jebany debil przecież on z pod samego kosza pobiegł gdzies w okolice 10 metra od obręczy nie wiem jakim cudem smith jest starterem

    (12)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy piszecie tylko o tym co zrobil J.R, a nie wystarczylo przypadkiem by hill rzucil drugiego wolnego? Zal bylo patrzec i te inne komentarza sa zalosne naprawde, ale zastanowcie sie dzieli was 4 sekundy do konca meczu z mistrzami na ich terenie myslicie ze to nie stres, w sumie cos wiecej to juz chora adrenalina ktora nie pozwalala mu racjonalnie myslec. Odnosnie hilla nie ?acie zadnych problemow? Starter obroncow tytulu w meczu finalowym nie wrzuca drugiego wolnego, wam nogi ze strachu i wrazenia nie pozwolilyby wejsc na parkiet w takim meczu, a co dopiero myslec. Do wszystkich piszacych durne komentarze na j.r.
    Nie nie jestem jego fanem ani cavs.

    (-2)
    • Array ( )

      nikt od niego nie wymagał cudów…wystarczy żeby znał wynik meczu na 4,5 sek do konca meczu

      (15)
    • Array ( )

      No tak to już jest, najgłośniej komentują ci, którzy w życiu nie zagrali nic poważniejszego niż rzucanie w „21” z kolegami na orliku.

      (-1)
    • Array ( )

      Głupoty piszesz każdemu się może zdarzyć nie trafić osobistego i nie ma w tym nic dziwnego. Tak samo gdyby Smith rzucił jakaś cegłę to nikt by nie miał do niego problemu. Ale ten gość zwyczajnie ma tak wywalone na to co się dzieje, ze nawet nie zna wyniku meczu.

      (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie bronię JR bo na początku gotowy byłem przpłynąć ocean żeby wyp#@×*&%ić ale…
    Zmarnowany wolny Hilla. Nerwy? Gościu skup się. Jedna szansa na milion. Mogłeś trafić.
    Po secundo JR nie miał prawa tego zebrać. Mimo to zebrał. To że styki mu się przepaliły… No cóż. 2 lata temu bodajże admin pisał :… trafić taką trójkę, trzeba nie mieć psychiki. Było to o JR, który trafił ważną trójkę w finałach.
    Po 3. Czy naprawdę nikt noe mógł wziąć czasu?. Lue ty idioto. Jesteś trenerem, ogarniaj.
    Także JR to idiota, ale innym też rozumu zbrakło. To są finały. Nie każdy jest Lebronem.

    (29)
    • Array ( )

      No wlasnie, wg mnie dwa lata temu Lebron by nie mial mistrzostwa gdyby nie trojki z kosmicznych pozycji JR’a

      (8)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KamilK
    Odpowiedz

    Gość (James) jest z innej planety. W mojej opinii to najwybitniejszy gracz jakiego widziała ta dyscyplina sportu.
    Chcecie przekonać się kto jest prawdziwym MVP?
    Proponuję eksperyment…wstawcie lbj w miejsce brodacza a brodacza w miejsce lbj, i co?
    James wygrywa ligę jadąc na 3/4 gwizdka, a brodacz nie wchodzi nawet do PO z tą bandą głąbów. James powiózł ich na swoich brakach do samego finału, daje z siebie maksa, daje tym koszykarskim średniakom szanse zapisać się w historii i co? No właśnie nic…
    P.S.
    Pytanie do Admina, są jakieś teoretyczne szanse na switch lebron—>houston; Harden—->out???

    (-5)
    • Array ( )

      Gościu, co artykuł spuszczasz się w podobny sposób nad LBJ, nikt nie kwestionuje jego umiejętności, jeśli już musisz to chociaż pisz konstruktywnie.. PEACE! 🙂

      (7)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe KamilK

      łooooo stary!!!! Co za elokwencja!!!!! Jaka erudycja! Podzielisz się z nami swoimi „konstruktywnymi” uwagami? A może wolisz bezpodstawną, wulgarną krytykę? Lepiej Ci chociaż po tym rzygu?

      (-15)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LeMartino
    Odpowiedz

    Ale się JR styki popaliły haha. Fakt faktem, że LBJ uczy się dużo cierpliwości w tych PO. Chyba na jakąś jogę chodzi albo inne buddyjskie techniki zen, bo tak to by swoim kolegom dawno jajka pourywał. Gość jest w tym PS niewyjęty, gra basket życia i chyba po raz pierwszy w moich oczach zrównuje się z MJ. Ale zespół ma tak słaby, że to się nawet nie gada.
    GSW trochę spięte, chyba seria z Hou dała im popalić. KD ostatnio ma żenującą skuteczność. Na pewno nie będzie tak bezczelnie wklejał LBJ trójek z papy jak w zeszłym roku, ale ma w ekipie to czego brakuje LBJ: doborowe towarzystwo. A jak wróci Iggy to będzie tylko lepiej.
    Gdzieś przeczytałem, że taka porażka może podciąć skrzydła CAVS. O ile nie mamy się co martwić o LBJ to reszta zespołu może się podłamać, zwłaszcza mistrz JR. No i zdrowie musi im dopisać.

    (7)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to za tytul? Jako portal piszacy o koszykowce to moglibyscie dobierac troche slownictwo…
    Dlaczego niestety zostala odgwizdana szarza Duranta? Przeciez to byl ewidentny faul Lbj? Nie mial pozycji obronnej I byl w ruchu.. Faul ewidentny.
    Musze powiedziec ze byl to wybitny mecz Lebrona. Piekne wjazdy super rzuty Pieknie sie to ogladalo. Aczkolwiek male ale sam sobie to stworzyl przeplacajac graczy I zniecjechecajac Irvinga do wspolnej gry. Dzieli sie pilka ale zeby byc w grze to tyle musi rzucac. W gsw nikt nie zanotuje takiego wystepu z prostego powodu. Tam taka gra 1 zawodnika nie jest potrzebna.

    (-10)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe KamilK

      „Dzieli sie pilka ale zeby byc w grze to tyle musi rzucac. W gsw nikt nie zanotuje takiego wystepu z prostego powodu. Tam taka gra 1 zawodnika nie jest potrzebna.”

      Eureka!

      (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Krytyka JRa sluszna ale i tak w sumie zrobił wiecej w tej akcji niz ktoś sie spodziewał (zebral pilke chociaz zastawial go kd). W dodatku JR od zawsze jest znany z dość marnego koszykarskiego IQ. Mnie bardziej wkurzyl Love tym faulowaniem currego akcje wczesniej…. Powinien odpuscic tego layupa. To bardziej mnie ukulo w oczy bo jednak Love to ta gwiazda nr 2….

    (2)
    • Array ( )

      Masz rację o jeszcze tu był błąd pierwszy JRS dał się minąć bez najmniejszego problemu SC, SC go minął jak by nie było przy Nim JRS. Spóźniony KL, których fauluje w głowę SC – to też bez sensu. Pisząc to oczywiście biorę pod uwagę czas, presję itp, ale widać, że to są błędy, których z reguły się nie robi

      (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Te ostatnie sekundy były pełne błędów.
    Po pierwsze jeszcze przed faul em na Hillu, LJ za długo trzymał piłkę na zegarku było 4,7 sekundy, a on nie miał dogodnej sytuacji do manewru trzymał piłkę jedną ręką wyprostowany (domniemam, że planował oddać piłkę, a nie rzucać pomimo, że przegrywał punktem) nawet gdyby zdążył oddać rzut nie był by to dogodny rzut tylko taki rozpaczy. Dobrze, że Hill się uwolnił…
    Następny faul KT na Hillu tutaj ewidentny błąd KT bo zaspal….
    Nie trafiony rzut wolny Hilla, a przecież on rzuca przynajmniej na 80%
    Oczywiście błąd JRS bo mógł po zbiórce od razu wyskoczyć do rzutu, kto wie mógłby może i liczyć na jakiś faul… ale z drugiej strony z tego co chyba pamiętam Cavs mieli chyba jeszcze jeden czas do wykorzystania i rzeczywiście mógł ktoś poprosić o czas ten argument do mnie przemawia. Zwrócice uwagę, że grając z takim zawodnikiem jak LJ trudno podejmować decyzje o samemu wykończeniu akcji gdyby tuż buduje się legenda…

    Tak czy inaczej LJ zagrał 48 minut to już drugi taki mecz wszyscy chyba już rozumieją, że to jest najlepszy zawodnik na świecie, oby tylko starczyło mu sił…
    Teraz też następny mecz pokaże z jakiej gliny jest ulepieny JRS czy ta sytuacja go zmotywuje, czy rzuci 7/8 trójek tego bym mu życzył….

    (9)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Nieprawdopodobne jest to, co prezentuje Lebron. Tak bardzo nieprawdopodobne, że nie ma możliwości bym nie uwierzył, że to chodząco-biegające laboratorium i czynne prace nad granicami wytrzymałościami człowieka. Po całym sezonie, pełnych 82 meczach, w tym bieganiu po 40 minut już w listopadzie, graniu pełnych 48 minut po kilku siedmiomeczowych seriach gratis do tych 82 i miażdżeniu parkietu w taki sposób. Wnioski jakie z tego dla mnie płyną nigdy nie pozwolą mi na to, by postawić nad MJ czy Kobe (nawet nie próbując ich wybielać). Mimo, że naprawdę odwala kosmos i ciągle daje radę w pojedynkę z całymi Warriors. Wszystko tu jest możliwe. Szok.

    Ale mimo wszystko trzymam kciuki za prawdziwe piękno sportu drużynowego jakie prezentują GSW.

    (5)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe IAmSecond
    Odpowiedz

    Bardzo szkoda LeBrona, ciągnął grę cały mecz, a tu i tak przegrana. I fakt, w tym momencie wszyscy zrzucają winę na JR Smitha, ale mecz mógłby się zawsze inaczej potoczyć gdyby np. Hill trafił tego drugiego wolnego… O faulu Lebrona na KD już nie wspomnę, bo sam nie potrafię wskazać czy tam był ofensywny czy nie.

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Co za kretyn, ja nie mogę. Pewnie Durant napisał mu z troll-konta , że Cavs prowadzą. Szkoda LeBrona, bo gra jak półbóg, a przez takiego idiotę, jego wyczyny idą na marne. Dodam jeszcze, że James naprawdę jest inteligentnym gościem, i wyciąga wnioski. Jeszcze dwa sezony temu był słabym trzypunktowym rzucaczem, a teraz jak Curry wali tróje z 9 metra. Szacunek.

    (-7)
    • Array ( )

      Właśnie ktoś wie? Czy każdy z zawodników na parkiecie + trener może wziąć czas?

      (3)
    • Array ( )

      Mieli jeden czas. Ale z tego co wiem w ostatnich 60 sekundach możesz go wziąć tylko przy zmianie posiadania lub wznowieniu gry lub w przypadku podwojenia. Tu nie było żadnego z powyższych za mało czasu do końca

      (2)
    • Array ( )

      Dziekuje za informacje , nie znałem tych przepisów. Czyli zb ofensywna sie nie kwalifikuje.

      (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety zmieniona decyzja sędziów?

    Aha, czyli no powtórce jak wół widać, że LBJ nie ma pozycji obronnej. Mieli zostawić tak, bo James zagrał super mecz? Trochę powagi.

    Ps. LeBron to najlepszy koszykarz na świecie

    (16)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kristopulos
    Odpowiedz

    Wszyscy się JR’a czepiają, a ja się pytam GDZIE BYŁ TRENER? Przecież, powinien kontrolować takie rzeczy oraz wiedzieć o słabościach swoich zawodników (w tym przypadku IQ JR’a).

    (22)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    (Końcówka meczu) dlaczego, gdy Durant wchodził do kosza, gdzie czysto Lebron kradnie mu piłkę z lewej ręki nie zrobili powtórki?!?!?! Akcja następna. Faul na Lebronie, ale gwizdka brak… Faul został zagwizdany dopiero 3 akcje przed końcem. Sędziowie chyba myśleli że i tak tego nie trafi to zagwizdali, nie wiem. Ma szczęście było AND ONE. Pierwsze offens, a potem szarża?!?! Przecież to przechodzi ludzkie pojęcie, a gdzie powtórka akcji gdzie piłka została zabrana Durantowi bez faulu! Bez tych błędów nie mówili byśmy o Jr, którego zostawię bez komentarza, bo to Jr. Gratulacje GSW wygranej. Jest to dla mnie zaszczyt, że mogę widzieć co robi Lebron na boisku. Fest mi przykro że niestety Sędziowie po raz kolejny z koszykówki robią takie gowno

    (-5)
    • Array ( )

      Akurat wtedy LeBron faulował. Piłkę zabrał czysto, ale prawą ręką popychał KD w plecy, co widać na powtórkach.
      Pozdrawiam

      (3)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Mówcie co chcecie ale jr i imo love kosztowali cavs zwycięstwo. Jr całe playoffy nie trafia, to samo było dzisiaj, No i to zagranie na końcu.. chociaż jest cześć prawdy w tym co mówił jr. Raczej nie miał takiej pozycji by trafić, by rzucić tak, ale pewnie by nie trafił. Sam myślałem ze jak tak długo klepie, to ktoś wziął czas, tylko gwizdka nie było słychać. Love natomiast skuteczność 9/20 na pierwszy rzut oka dobra, ale w tym 1/8 za trzy. I w dodatku nie wyrabiał na nogach, ile to razy po switchu ktoś mu wjeżdżał i trafiał prosty layup? Jego podania na plus . Love moim zdaniem od samego początku, gdy przybył do cavs udowadnia ze nie jest żadna gwiazda. A tak poza tym, próbowałbym uruchomić nanca i może rodneya kosztem jra

    (4)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    To że Lebron gra 48 minut i jest cyborgiem nie oznacza a raczej nie czyni go najlepszym w historii dlaczego?
    Może dla zespołu, może dla niego samego lepiej było by gdyby usiadł na parę minut.
    Po co?
    W końcówce miałby więcej siły w ataku i obronie, może jak usiadłby na chwilę jego koledzy spróbowali by się przełamać, bo na razie taktyka jest prosta dawaj do Jamesa i czekaj aż zdobędzie pkt.
    Wydaje mi się, że Lebron trochę ich krzywdzi tym wiecznym klepaniem galy i całkowita kontrolą, każda akcja przez jego ręce. Ktoś się dziwi, że ci ludzie nie potrafią grać? Naprawdę? Są zastraszeni przez osobę Lebrona. A ten wali sobie po 50 pkt i super. Z siebie robi GOAT a im umnijsza i może faktycznie nie są to all Star ale na pewno potrafią więcej niż pokazują.
    Wątpię by wielkie gwiazdy takie jak Harden czy Paul chciały grać z Lebronem. No chyba, że kompleks GSW będzie tak wielki, chęć odegrania się zarówno weźmie górę to kto wie może się zjednoczą. Poczekajmy do końca finalow, wynik dużo nam powie.
    Durant gra tylko dlatego w GSW bo przegrali finał z Lebronem i Irvingiem gdyby wówczas Warriors wygrali Durant na 100% nie dołączył by do nich.

    (1)
    • Array ( )

      Przypomnieć Ci zeszłe finały, 2 lata temu i 3? Wystarczyło, że Lebron siadł na 5 minut złapać oddech i nagle robiło się -15. Nawet wypoczęty nie potrafił tego ‚sam’ odrobić. Widocznie tak ma być i już.

      (0)
    • Array ( )

      Dziobak
      Jak LBJ ogranicza kolegów, którzy sami nie potrafią nic zrobić na boisku to nie ma co się dziwić, że musi grać po 48 minut i że zespół traci gdy siada.
      Bo jak gra Cavs nie mają nawet jednej pojedynczej akcji bez udziału LBJa. LBJ jest jing i jang Cavs. Wszystko co robią Cavs jako zespół to zasługa LBJa ale wszystko to czego Cavs nie robi jako zespół jest winą LBJa.

      LBJ mentalnie zatrzymał się na pozuiomie początków w NBA Jordana i Kobe… Wszystko sami bo jak nie to obraza majestatu. Czy LBJ w wieku 33 lat jest w stanie jeszcze zmądrzeć, że trzeba się podzielić zadaniami ? Śmiem w to wątpić.

      Na razie te jego solowe popisy są idealne do pompowania jego legendy i tworzenia swojego własnego legacy. Szkoda, że nie idzie to w parze z celami zespołu. Dziś statystyki są ważniejsze dla dzieciarni i LBJ doskonale wie jak się sprzedać.
      Widać to tutaj na forum. Co drugi niekumaty w komentach wypisuje „LBJ GOAT” 🙂 Tylko i wyłącznie o to chodzi. Dzieciarnia której jest więcej przekrzyczy każdego.

      (7)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy atakują J.R’a i w sumie nie ma co się dziwić. Miał kilka z pewnością lepszych rozwiązań od tego które wybrał. Niemniej jednak cały mecz zagrał całkiem przyzwoicie, zwłaszcza początek. Walczył w obronie, widać że mu się chciało grać, oby tak dalej.
    Ja bardziej przyczepiłbym się Jordana Clarksona. Oglądając kilka ostatnich meczy Cavs, można śmiało stwierdzić, że Clarkson to taka czarna dziura. Piłka do niego trafia i już jest po akcji, bo widzi tylko obręcz i przez myśl mu nie przechodzi, żeby rozegrać akcję jakoś inaczej niż przez rzut – najczęściej z kiepskiej pozycji. Naprawdę nie rozumiem dlaczego gra przed Osmanem czy nawet Hoodem.
    No i nie można nie docenić Nance’a. Bardzo fajny energizer z ławki, walczy jakby każdy mecz miał być ostatnim, szanuję.

    Ciężko oczekiwać, żeby James w następnym meczu znów rzucił 50 punktów, ale myślę że GSW nie są tak dużo lepsi od Cavs jak mogłoby się wydawać. Oczywiście brak Iguodali robi swoje, natomiast mam szczere nadzieje, że po G2 będzie 1-1 w serii, bo tym meczem Cavs pokazali, że jest to możliwe.

    (4)
    • Array ( )

      co do postawy Clarksona to juz nas jest trzech…Nance coś tam gra ale chyba zbyt nerwowo.Z Hoodem to musi byc jaks grubsza sprawa

      (2)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    James zagrał wielki mecz. Jest w TOP3 ever bez dwóch zdań. Jednakże nie jest GOAT’em, przykro mi. Nie jest nim także MJ (ten to oprócz takich meczy grał genialną obronę redakcjo). Dla mnie wybór jest oczywisty – inteligencja, umiejętności, czytanie gry, obrona, zaangażowanie, killer instinct? Wszystko jest, także jak już mówić o największym to JR Smith jest takowym graczem. Dziękujmy bogom koszykówki, że możemy podziwiać tego artystę w akcji. Amen.

    (15)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja sie zawsze zastanawiam czemu sedziowie nie gwizda fauli ofensywnych LBJa, gdy reka niekozlujaca odpycha obronce przy wjezdzie pod kosz. Przeciez On to robi w kazdej swojej akcji tego typu.

    (19)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      mnie również strasznie to irytuje
      ale jemu po prostu wolno… tak z kapelusza
      wolno i już (bo robi kasiorkę dla ligi)
      dymanko przeciwnika przy wszystkich światłach za przyzwoleniem sędziów
      z drogo śledzie bo ktuuul(ik) jedzie
      jest niesamowity parowóz,ale po co mu te grabie

      (13)
    • Array ( )

      Jak Tatum to robi, to inteligentny trick, Curry… nie ma warunków fizycznych to sobie radzi… Paul… generał to ma super pomysł… Irving co za crossover… Lebron… jprdl ustawione wyrzucić z ligi bo jestem hejterem omg omg majkel jordan najlepszy (pisze to pewnie rocznik 2001

      (-5)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      anonim, temat jest „o lebronie” więc czego się znów dziwisz? jaki tatum, jaki paul… o czym Ty do mnie rozmawiasz… w 2001 miałem 26 wiosen. Ty,czytając Twoje częste wszędobylskie wpisy, pewnie teraz tyle nie masz.
      a że mj najlepszy… no… co znów się dziwisz
      kardynał jesteś czy co..?

      (4)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja sie zawsze zastanawiam czemu sędziowie nie gwiżdżą faulu ofensywnego LBJa gdy ten odpycha ręką niekozłującą swojego obrońcę przy rozpoczynaniu wjazdu pod kosz. Przecież LeBron robi tak przy niemal każdej takiej akcji.

    (18)
    • Array ( )

      Dokładnie, w tym meczu tak zupełnie od niechcenia naliczyłem 7 takich offensów. Tak jak MJ zrobił ze swojego „latania” i fade away shots znak firmowy, tak Lebron na koniec będzie miał tributy z odpychania obrońców i drobienia kroczków.

      (13)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      niedawno gdzieś przeczytałem o pomniku dla lebrona. coś wspomniał,że sam nie wie w jakiej pozie mieliby go ująć. teraz już wiadomo. kierowca spychacza 🙂

      (8)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    minusy dla:

    TT: 2p/5r + zawieszenie?
    Hill: 7p + ten osobisty… O.o
    JR: [*]
    Green: 3/9, 1/6, ale i tak coś tam robił…
    Clarkson: 2/9, 0/3 + temperatura krwi 46,6
    Korver: 1/3

    plusy dla:

    K-Love: 21p/13r! no! tak trzeba grać w finałach chłopie!~
    Junior: 9p/11r, hustle!

    medal honoru dla:

    LeBron „Co mam jeszcze zrobić?” James

    (9)
    • Array ( )

      > LeBron „Co mam jeszcze zrobić?” James

      Wziąć czas zamiast nawigować JR’a?

      (7)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Thompson zostal wyrzucoby za całokształt. W poprzednij akcji wchodzil lokciem stepha nie gwizdneli tego. Wiec jak w ostatniej akcji znowu skoczyl na livingstona wg sedziow pewnie niebezpiecznie to zostal wyrzucony… A nie za to ze skoczyl obok livingstona

    (2)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    w sumie, to 51 % z gry Dubs nie było aż tak dotkliwe dla Cavs.

    Cavs zebrali 19 piłek w ataku, mieli +9 oddanych rzutów, dzięki temiu odzyskali to, co tracili na niezdolności do powstrzymywania silnego ataku mistrzów.

    rzuca się w oczy dośc przeciętna obrona z pomocy obu zespołów, w przypadku Cavs można to jakoś próbować zrozumieć, każdy z Warriors jest groźnym strzelcem, zwłąszcza gdy gra pierwszy skład, podwajanie grozi szybkimi przegraniami piłki na otwarte trójki. skuteczniejszą metodą obrony wydaje się one vs one, ryzykując wejśćia pod sam kosz, z których to głównie Dubs te 51 % uzbierali.

    za to Dubs, wg mnie, robili błędy defensywne, zwłaszcza przy kryciu LeBrona.

    zagrał fantastyczny mecz, ale sądzę że nie tylko dlatego, bo jest w wybitnej formie, oraz jest niesamowitym zawodnikiem, ale takzę dlatego, że mistrzowie zdecydowanie postawili na uważne krycie jego kolegów. I prawie się na tym przejechali.

    owszem, udało się zupełnie zastopować scoring ze strony George’a Hilla czy Jeffa Greena albo JR Smitha, ale przy tym jak Cavs hustowali tablicę Dubs, krycie LeBrona bez asekuracji było chodzeniem bez asekuracji po linie. on w takiej grze jest w stanie rzucić jeszcze więćej punktów, bo jest tak dobry.

    head coach Kerr, wg mnie, powinien jednak zastanowić się nad zmianą strategii defensywnej.

    po tym meczu, sądzę takze, ze nikkt już nie zbagatelizuje braku Andre Iguodali. gołym okiem widać było tę absencję.

    swoją drogą, to imponująco wygląda : czterech wybitnych zawodników – Curry, Greem, Durant, Thompson – musi się uwijac jak w ukropie, żeby wspólnie zrównoważyć wpływ na grę jednego LeBrona. niezwykły zupełnie widok. przecież to są zawodnicy z najwyższej półki NBA i tworzą zespół, który wygrał 73 mecze w sezonie, zdobył już 2 tytuły, ma aspiracje do dynastii.

    indywidualny wpływ LeBrona na grę jest po prostu nieporównywalny z żadnym innym zawodnikiem ligi, od czasów Shaqa O’Neala, a wcześniej Wilta Chamberlaina.

    sądzę też,że w historii sportu nie było doskonalszego egzemplarza sportowca niż LeBron James : wymiary, zasięg, motoryka, budowa ciała, siła, inteligencja, koncentracja, psychika. w tym sezonie oglądamy najwybitniejszego atletę w nowożytnym sporcie.

    uwagi o sędziowaniu są dośc naiwne, panowie. wybaczcie. podobnie jak uwagi Chrisa Bosha, czy wcześniej Shermana z NFL.

    nikt Cavaliers tego meczu nie ukradł. oni sami go przegrali.

    w ostatnich 5 minutach Stephen Curry bodaj 3 razy wchodził im pod kosz z layupem, i to z faulem. za każdym razem nie było tam dobrej decyzji o pomocy. a jak była, to za późno. reakcja musi być błyskawiczna, jesli chce się zatrzymać takiego technika jak Curry, któremu wystarczy ułamek sekundy i rozpoczęta akcja rzutowa, żeby ją skończyć albo wymusić faul.

    mam wrażenie, ze w tej materii Cavaliers doznali lekkiego szoku poznawczego, bo bronić takich zawodników jak Curry, Durant czy Thompson, reagować na ruch Greena, to zupełnie inna bajka niż rywalizowac z Oladipo, Bogdanovichem, Lowrym albo Celtami, przy całym szacunku dla tych graczy.

    George Hill spudłował tego wolnego i nie da się tego niczym zamazać. Ten wolny zdecydował.

    JR Smith zachował się dośc egoztycznie, ale ci którzy krytykują go za to, ze nie rzucał, nie zauwążyli chyba w jakiej był sytuacji, tam naprawdę nie było miejsca do rzutu, a lepiej czasami stracić piłkę niż odpalić cegłę i dać rywalowi 3 sekundy na zrobienie własnej akcji. zwłaszcza rywalowi takiemu jak Dubs, którzy mają 3 graczy zdolnych strzelać do kosza z 10 metrów.

    mógł podać, oczywiście, ale najpierw chciał ochronić piłkę. sądzę też, że po prostu nie kontrolował czasu. koledzy krzyczeli i on się zorientował, ale podał znacznie za późno.

    cóż, szkoda, ale próby linczowania zawodnika są na niskim poziomie, naprawdę.

    w overtime Kerr znów wymyślił Shauna Livingstona i wygląda na to, ze Cavs znów będą musieli znaleźć coś na ten matchup, bo już raz był gwoździem do ich trumny w NBA Finals. facet biega jak wolny elektron, ma ponad 2 metry, szuka gry bez piłki, właściwie nie wiadomo, kto ma kryć w tej bieganinie, skoro Cavs są ustawieniu pod konkretnych zawodników i ofensywę prowadzoną w miarę systemowo, gotowi na solowe popisy, ale nie zawodników bez piłki, lecz z piłką.

    Kevin Love wygląda na dobrze usposobionego, pewnie się czuje na mid post, wziął 13 zbiórek, myślę że będzie się dobrze czuł w tych NBA Finals w ofensywie, bo Dubs nie są specjalnie fizyczni na własnej połowie.

    za to będzie znów kłopotliwy na własnej połowie, gdzie niestety ma wolne nogi i jest nieprzydatny w skutecznej obronie z pomocy.

    Hill zrobił dużo dobrej roboty przy Durancie, ale Kevin to jest wybitny scorer. 8-22 z gry, ale doprawił je 9 trafionymi osobistymi i łatwo sobie to przeliczyć na dodatkowe 4 kosze z gry, w tym trójkę, a więc wyjdzie nam że grał na wysokim procencie.

    Klay Thompson znów wbijał kluczowe rzuty, właściwie jak już wszyscy o nim zapomną, to on dwa-tzry razy wejdzie do akcji, trafi i odetnie rywalowi tlen.

    właściwie trudno powiedzieć, co jeszcze Cavs mogliby poprawić, tak naprawdę, wg mnie, jak na warunki tych Finałów, to zagrali świetny mecz.

    LeBron 51, 19-32, Love 9-20, 99-90 w oddanych rzutach, 22 zapracowane wolne, 19-4 w ofensywnych zbiórkach.

    Dubs grali na procencie, który nie skłaniał ich do hardkowej waleczności, raczej pilnowali róznicy, a w końcówce lepiej podejmowali decyzje, ale nie mam wątpliwości,że stać ich na lepszą zbiórkę i lepszą obronę przeciw izolacjom Jamesa.

    Iguodala jest niezbędny, ale sądzę, ze dopóki Dubs prowadzą w serii,dopóty nie bedą ryzykować jego powrotu z niezaleczoną kontuzją.

    @nyny

    tak bardzo narzekasz na sędziów, że nie znalazłeś ani jednego dowodu na to, ze faworyzują jeden z zespołów ? :]

    chyba,. ze faworyzowaniem nazywasz fakt, ze w sytuacjach spornych dają fory gospodarzom, co jest w NBA rzeczą naturalną. sądzisz, że walka o 1 seed na Playoffs, to walka tylko o własne klepki do rzucania ? :]

    @Pompek

    łatwo oceniać sytuację z daleka, w istocie sytuacja była niejednoznaczna.

    @Czasami

    kibice w ferworze walki często sugerują się emocjami :] komuś kibicują albo kogoś nie lubię i to wystarczy.

    a najczęściej, rzecz polega na tym, że chcą potwierdzić swoje własne podejrzenia : uważają, ze NBA jest ustawiona, sędziowie instruowani z centrali, więc oglądając mecz wszystkie sytuacje interpretują według tej spiskowje teorii dziejów.

    najpierw zatem mają ideę, a ppotem dorabiają do niej fakty :] wszystko co widzą podciągają pod nią, aby wyszło na to, że się nie mylili i mamy do czynienia z teatrem, a nie rywalizacją.

    @Pitero

    nikt tam nikogo za błędy „w papę” nie bije, to nie podwórko, tylko profesjonalny sport :]

    „słabsza forma KD”

    vs Rockets rzucał 30,4 pts per game na 46 % i wykonał kawał dobrej roboty w obronie. vs Nola : 27,6 oraz 50,6 %, zatem : może na oko wygląda to mniej efektownie, ale Kevin ma świetne 2018 Playoffs. I przede wszystkim : Dubs są w NBA Finals i prowadzą w nich 1:0, cała reszta to kwestia interpretacji.

    @Dunklslife

    dzięki samej obecności Duranta, jego koledzy mają automatycznie więcej miejsca do gry, jak zatem można pisać , ze on „przeszkadza” ?

    taka ciekawostka : w serii z Rockets Dubs zarobili łącznie 132 wolne, z czego Durant – 61. Trafił 54. nikt nie daje Dubs takich korzyści jak on. nikt nie produkuje tylu łatwych punktów.

    @Anonim

    8-22, ale też 9-10 wolnych, 9 wolnych to 4 dodatkowe kosze z gry i jak to zsumujesz, to ci wyjdzie że w sumie Durant zmarnował mniej posiadań niż jakikolwiek inny kolega.

    @Dave Jan

    celne uwagi.

    zaczęło się od osobistego Hilla, który zagrał wspaniale w obronie, dał z siebie wszystko, trzeba mu gratulować tych Playoffs, ale w tym momencie, niestety, to on zrobił błąd, którego chyba najmniej spodziewał się Smith, którmeu włączył się najprostszy instynkt : ochronić piłkę, nie dać jej rywalom.

    ofk, można zakładać, ze gdyby rzucał, to by trafił.

    ale można też założyć, ze gdyby chciał rzucić, bo Dubs by go zablokowali, odzyskali piłkę i mieli 3 sekundy na rozegranie akcji, a dla nich to sporo czasu, jesli mają w jednym składzie trzech najlepszych shooterów w NBA.

    @KamilK

    ten eksperyment ze „wstawianiem w miejsce…” jest dośc infantylny :]

    każdy zespół ma swoją własną, niepowtarzalną strukturę, i to ta struktura determinuje grę zawodników, ich przydatnośc, uwypuklenie silnych stron i zamaskwoanie słabszych.

    przerzucanie zawodników z jednej struktury w drugą nie da nigdy żadnych logicznych wniosków poznawczych, bo taki przerzut musiałby zmienić cały system.

    a na dodatek, to ze gracz jest świetny w jednym układzie, nie musi oznaczać, ze będzei swietny w każdym innym. Czy to może deprecjonować gracza ?

    nie wiemy, jak Larry Bird grałby w innym systemie niż Boston , albo Tim Duncan w innym niż Spurs. wiemy za to, ze w tym jednym układzie byli zwycięscy. i wystarczy. nikt nie podważa ich klasy.

    dlaczego podwazać klasę Jamesa Hardena w taki sposób, w jaki to robisz ?>

    Harden poprowadził Rockets do 1 seedu, awansował z nimi do West Finals, stoczył tam 7 meczów. to że okazał się nie dośc dobry na Dubs… czy to powód do wstydu ?

    czy Chris Webber ma się wstydzić za to, ze Kings nie wygrali z Lakersami albo Karl Malone za to, ze Jazz nie byli w stanie pokonać Bulls ?

    @LeMartino

    co Dubs musieliby grać, zeby zadowolić fanów ? :]

    51 % z gry, wyjście obronną reką z trudnej sytuacji, przetrwanie scoringu Jamesa – trochę tego sie nazbierało. dajmy też kudos Cavsom : wykonali kawał dobrej koszykarskiej roboty.

    w tej serii mogą być lepsi niż z Bostonem, bo Dubs nie są zespołem tak fizycznym, zafiksowanym na walce jak Celtowie.

    będą dążyć do tego, by pokonać Cavaliers swoimi kapitalnymi umiejętnościami technicznymi i koraktami taktycznymi, dzięki temu Cavs będą mogli w tej serii przejąc rolę Celtów z Eastern Finals, czyli nadrabiać hustlowaniem i intensywnością straty wynikające z róznicy w poziomie umiejętności zespołowych.

    „LeBron gra jak półbóg” @ Bocian

    sądze, ze gra jak wytrawny weteran, który biezre wszystko, co mu podaruje obrona, ustawia się pod taktykę defensywną Warriors, to pokaz nie tylko siły i talentu, ale, wg mnie, przede wszystkim wybitnej boiskowej inteligencji. w tych akcjach na kosz perfekcyjnie czyta grę i ma niesłychany timing. a przy jego warunkach fizycznych to jest klucz do sukcesu, bo później skończyć taką akcję, to już ta łatwiejsza część pracy.

    „Gdzie był trener ? powinien wiedziec o slabosciach zawodników” @ Kristopoulos

    a cóz trener miałby zrobić w sytuacj, gdy piłka spada do rąk gracza i jest 5 sekund na zegarze ? to gracz decyduje.

    trener nie mozę rozpisać wariantu zachowania się w każdej sytuacji, bo zbiór sytuacji możliwych jest nieskończony.

    błąd gracza, jesli juz ktoś chce koniecznie szukać winnych. trener nie ma tutaj nic do rzeczy.

    @Toki

    poniekąd twoje uwagi są celne, wg mnie.

    ale zwróć uwagę, ze Cavs po prostu grali tak jak Dubs bronili. nie mogli grać ruchem piłki, bo Dubs to uniemożliwiali.

    sądzę ze nawet LeBron nie planował tych 32 rzutów i 51 pts. grał to, co było możliwe w tej sytuacji, przy takim ustawieniu obrony.

    i jednak zauważ, ze przy świetnej ofensywnej zbiórce, byli o mały figiel od wygrania tego game 1.

    bardzo ciekawe, jak w game 2 Dubs zagrają w obronie, czy nadal będą ryzykować czy zdecydują, ze dadzą więcej miejsca innym i dwóch graczy z czterech stojących dalej od LeBrona będzie bardziej skupionych na jego ruchach niż na ruchu ‚swoich” graczy.

    @ Fox

    pewnie, ze ten lincz na JR Smith osiąga już masę krytyczną :] ale taki jest sport.

    James wyraźnie widzi szansę w tych Finałach. Cavs dośc solidnie, jak sądzę, przeanalizowali serię Rockets-Warriors, zdają sobie sprawę z tego, ze brak Iguodali pozbawia Warriors ich najlepszego ustawienia zarówno w obronie jak i w ataku, i wiedzą, że Dubs są zespołem techniczno-taktycznym, czyli czystym stylem lepszym matchupowo niż byli Celtowie.

    róznica leży w poziomie umiejętności Dubs, który jest niezrównany.

    ale Rockets skorzystali z tej techniczno-taktycznej natury Dubs, dali im walkę, wyśrubowali intensywnośc i byli blisko awansu.

    tacy starzy cwaniacy jak LeBron i head coach Lue doskonale wiedzą, ze Cavs mają szansę w tej serii.

    już w game 1 przecież było baardzo, bardzo blisko.

    (24)
    • Array ( )

      Jako fan Cavs zgadzam się w całej rozciągłości. Swoją drogą ciekawe, jak zareagują na ten mecz pod względem mentalnym, na co często zwracasz uwagę.

      Przypominam, że 3 lata bodajże miała miejsce podobna sytuacja – przegrany pierwszy mecz po dogrywce, natomiast drugi już wygrany (także po dogrywce).

      (2)
    • Array ( )

      @ Dawid

      dzięki :]

      wydaje mi się, że Cavaliers nie będą mieli mentalnego problemu w przygotowaniu do game 2.

      mam wrazenie, że bliskośc wygranej, sposób w jaki śmiało i z powodzeniem hustlowali przeciw Dubs, świetna intensywność jaką udało im się z siebie wydobyć, to będą ważniejsze rzeczy niż fakt, ze umknęła im wygrana w ostatnim momencie.

      jasne, szkoda, ALE : wciąz nic się wielkiego nie stało. to tylko 1-0 na początku serii dla zespołu mającego przewagę boiska. Cavs są zbyt doświadczeni, wg mnie, żeby podchodzić do tego w inny sposób.

      Poza tym, wygrali już 2 trudne serie, które zaczynali od porazki. z Pacers przegrali otwarcie, potem przegrywali 1-2, z Celtami byli 0-2, potem 2-3, zagrali dwa razy game 7. oni naprawdę mocno się już w tych Playoffs stresowali i zawsze z korzyścią dla własnej gry.

      sądze, ze wielu obserwatorów nie docenia team Cavs. LeBrona bardzo, ale zespołu wcale, a to błąd. Mówiłem o tym przy okazji każdej serii, ale trudno się przebić ;]

      LeBron sam do tych NBA Finals nie wszedł, sam nie zesweepował Raptors, sam nie ograniczył Bostonu do 34 % z gry w ostatnim meczu, sam nie generwał intensywności, którą Cavs zawsze kontrowali Pacers i Celtów na własnym parkiecie itd.

      o Cavs byłbym spokojny. ich mental game jest na zadowalającym poziomie.

      sądzę, ze zdecydowanie bardziej będzie im się podobał matchup z Dubs, niż Bostonem, bo więćej tu będzie miejsca do gry, większy nacisk na technikę, korekty taktyczne, mniej zaś szachów, ekstremalnego pressingu i tego wszystkiego, co sprawiało, że Celtowie byli koszmarnym matchupem.

      btw, Cavs odprawili już dwóch rywali, będących dla nich złym matchupem, czyli Pacers i Celtics. I to wygrywając decydujące mecze na wyjazdach, dwa game 7 również. trzeba oddać im max respekt za to, co robią.

      head coach Lue powiedział dzisiaj, że dla nich, drużyny która rokrocznie gra w Finałach, najcięższą rzeczą jest długośc sezonu regularnego, to ich wykańcza, ta monotonia.

      to znów dowodzi, jak istotne są kwestie motywacji i mindset w NBA. dla etatowych finalistów ligi, cóż moze być atrakcyjnego w listopadowym wyjeździe do Memphis albo w lutowej potyczce z Pistons ? NIC. 82 mecze, które niewiele znaczą, bo dla nich gra zaczyna się robić ciekawa i wyzwala energię, ochotę i koncentrację, dopiero w Playoffs !

      82 mecze muszą odsłużyć, odpękać.

      przypominam sobie, jak wielu obserwatorów nie rozumiało tych spraw, mimo że były podejmowane próby wyjaśnienia, o co w tym chodzi, i dlaczego Cavs w sezonie są tak nieprzekonujący :]

      podobnie Warriors, którzy przez cały sezon woleli zmniejszać intensywnośc meczów, kosztem 1 seedu, byle nie wypalić się przed najważniejszymi meczami. kiedy w sezonie dajesz z siebie 100 %, to nie zostaje ci nic na Playoffs. wtedy rywale mają głód gry, dopiero wchodzą na wysokie obroty, zaczyna im się naprawdę „chcieć”, a ty może byś i chciał mieć głód, motywację, obroty i „chęć”, ale nie mozesz ich w sobie odnaleźć, bo wszystkie siły włożyłeś w regular season. koncentracja szwankuje, mobilizacja też, rywal ma przewagę i zabawa się kończy. Przegrywasz 1-3 i to ci jeszcze daje „kopa”,. ale prowadząc 3-1 przegrywasz, bo nie masz energii i świezości, by skończyć serię. Dubs za dobrze to pamiętają, wygrali 73 mecze i przegrali Finały prowadząc 3-1. Nigdy już ten skład nie pozwoli sobie na tak frywolne potraktowanie podstawowych zasad planowania sezonu.

      ale to też obserwatorom nie pasowało, więc uważali, że Dubs przegrywają w sezonie, bo się kończą i są słabi :]

      efekt ? Cavs vs Dubs w NBA Finals, czyli status quo zachowane. I piękna rivalary na miarę Celtics-Lakers z 80s, cho tej drugiej nie sposób dorównać pod względem generowanych emocji nie tylko sportowych. tamte zespoły reprezentowały wręcz całe – krańcowo odmienne – społeczne kultury, były wizytówkami dwóch przeciwstawnych stylów ekspresji, no i takzę pod względem dominującego koloru skóry zawodnikow były wyraziście rózne, a ich liderami byli zawodnicy, którzy przez długi czas nie pałali do siebie sympatią, byli owładnięcie personalną rywalizacją i calkowicie się róznili jak chodzi o typ charyzmy.

      Cavs vs Dubs, to nieco inny typ rivalary, ale 4 z rzędyu serie finałowe mają swój mocny wydźwięk.

      cóż, jestem ciekaw, jak będą bronić Dubs w game 2, bo coś powinni zmienić, byli o krok od porażki, w meczu, w którym Cavs zagrali zgodnie z ich taktyką i prawie zwyciężyli.

      moim zdaniem, presja spoczywa na obu zespołach po równo. DUbs prowadzą, ale wiedzą, że przed drugim wolnym Hilla byli jedną nogą w grobie, a drugą na skórce od banana, a także ze 1-0 nie daje im nic, dopiero 2-0 oznacza wykonanie planu maksimum.

      w Cavs generalnie niewiele się zmieniło, przyjechali po jeden mecz i wciąz mogą ten plan zrealizować.

      pytanie, jak dalece emocje zwiążane z game 1 wpłyną na zimną logikę kalkulacji zysków i strat po tym meczu. Logika mówi : nic się nie stało, Emocje : że jednak żal, pech i fatalizm losu :]

      sądzę, ze Cavs poradzą sobie z tym jak przystało na zespoł o mistrzowskim doświadczeniu.

      (14)
    • Array ( )

      @wielmozny pan P
      Jasna sprawa, ale nawet kibicując jakiejś drużynie ( sam jestem sercem za GSW ) powinno się starać dążyć do obiektywizmu, chociaż w bardzo małym stopniu, ale zawsze. Niektórzy się nawet nie starają, przez co ciężko z nimi dyskutować.

      (2)
    • Array ( )

      Dokładnie tak, mądrego to aż miło poczytać. Choć nie ukrywam, że zdecydowanie bardziej się obawiam o tę kwestię mentalną niż Ty. Boston i Indiana to nie jest GSW. Oni maja teraz świadomość, ze byc może wypuścili jedyną okazję na jakąś nadzieję. Teraz zdają sobie sprawę, ze aby wygrać czeka ich kolejny nadludzki wysiłek, a to nie jest żaden gwarant wygranej, bo zapewne trzeba bedzie jeszcze liczyć na lut szczęścia.

      Osobiście będę oglądał od 3 kwarty, bo podobnego stresu juz bym chyba nie zniósł, a tak to bedzie on trochę zminimalizowany. 😉

      (2)
    • Array ( )

      prawie ze wszystkim sie zgadzam-tylko jedna uwaga,to nie James zagrał az tak fenomenalmie,taka była taktyka{niech LJ narzuca ograniczymy resztę} a do tego GsW zagrali jak na siebie dosyć słabo-o tym nikt nie mówi,wiekszośc ocenia tu mecz przez pryzmat Cavs.

      (1)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepszy byl na konferenci pomeczowe reporter jak pytal Jamesa co myslal JR w ostatniej akcji…. z lekka zostal przez LeBrona postawiony do pionu🙂🙂 Jest najlepszy..

    (0)
    • Array ( )

      najlepsze to było jak zawodnik wstał prezentując światu garnitur z krótkimi spodniami a następnie wziął swoją torebkę i wyszedł…
      Dwumetrowa góra mięśni z torebką i krótkimi spodniami do garnituru… i w tym momencie Russel Westbrook już nie wygląda tak śmiesznie w swoich „outfitach”

      (6)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Sami spece od analizy basketu się tu wypowiadają. Abstrahując od (nomen omen) debilnego nagłówka to jak czytam niektóre komentarze to dokładnie to samo stwierdzenie wyświetla mi się w głowie.

    (0)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    Czemu nikt nie napisze o słabej dogrywce w wykonaniu Brona. O ile zawalil Hill z osobistym i JR ze zbiorka to to samo można powiedzieć o Lebronie w dogrywce. Trzymal gałę i bez pomysłu forsowal tylem na kosz.

    (6)
    • Array ( )

      Gdyby napisali nie nadmuchaliby sztucznie legendy LeBrona….
      A jego trzeba promować, idealizować, wywyższać, koloryzować bo kasa.

      (2)
    • Array ( )

      Bardzo latwo odpowiedziec na to pytanie. Byl zajechany. Jego sily byly zaplanowane ma 4 kwarty. A mozliwe nawet, ze po prostu nie da sie zagrac dluzej na tym poziomie. Tyle w temacie. Zagral kolejny wybitny mecz, ale nie policzony na OT. Kazdy ma swoje ograniczenia. Pewne jest jedno: jak da rade zagrac tak dlugo nastepnych 6 meczow, to maja szanse zdobyc mistrzostwo. Jak nie, nie bedzie nawet 6 meczow.

      (3)
    • Array ( )

      i po raz kolejny wracamy do tego , że gdyby nie brał się za robotę trenera i GM’a to nie musiałby grać 48 minut w każdym meczu bo nikt inny nie pociągnie wyniku. A skoro sam chce to niech ponosi konsekwencje

      (-1)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    @Pg – JR nie miałby pozycji do rzutu? Przecież uciekał od kosza, mógłby zawsze fadeawaya rzucić. Brak słów. W takim momencie i styki mu się spaliły. O czym on myślał? Dla mnie ewidentnie jest do wymiany po sezonie, jeśli Lebron zostanie.
    Teraz jedynie dzień konia w następnym meczu w stylu 6/9 za 3 i wygrany mecz, może odkupić jego winy.
    Cavs wygrali ewidentnie zbiórkę i to był klucz do utrzymania sie przez nich w grze.
    Dubs zagrali na dobrym procencie, natomiast Cavs na przeciętnym. Jeśli tutaj się trochę Cavs poprawią to mogą wyrwać mecz, o czym przed serią raczej nikt nie myślał na poważnie.
    Widać, że brakuje Cavsom gracza pokroju Irvinga, takiego który sam wykreuje sobie pozycje do rzutu o wysokim Basketball IQ.
    Jeśli Iguodala nie wróci to szanse Cavs są jeśli oczywiście będą nadal agresywni i obedzie sie bez głupich wpadek w najważniejszych momentach.

    (1)
  37. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 2Night
    Odpowiedz

    Co ja mogę powiedzieć gość udowadnia, że jest najlepszy na świecie i jednym z dwóch najlepszych w historii, ale jego run w tych playoffs przypominam mi ten iversona w 2001 który jak wiemy skończył się porażką. Nie oszukujmy się mimo, że LeBron to LeBron trudno mu będzie znowu rozegrać taki mecz, z kolei wątpie aby Durant znowu odwalił taką kaszane, gdyby urwali ten mecz, psychika i podejście obu byłoby zupełnie inne, tak to dla mnie już raczej nie będzie dane im zwyciężyć. Jak dla mnie 4-0, chyba, że James wydusi jeszcze 1-2 takie mecze, bo na pewno GSW nie pozwoli mu na więcej takich, zbyt dobra obrona, zbyt kumaty coach.

    (1)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry MVP
    29/6/9

    w trudnych momentach nie ucieka od odpowiedzialnosci, szuka najlepszego rozwiazania a nie rzuca na sile.
    Duzo fajnych podan.

    (17)
  39. Array ( )
    Odpowiedz

    Skonczcie juz z tym GOATOwaniem. Lebron będzie Kozą jak zostanie w Cavs i zdobedzie przez najblizsze trzy lata trzy mistrzostwa z rzedu – to wtedy bedzie dla mnie GOAT.
    Ewentualnie niech mu dokoptuja do Cavs trzeciego all-stara zeby wyrownac szanse z Dubs :).

    (7)
    • Array ( )

      Nie rozumiem Lebron, Love… vs durantssssss, Green, Curry i Thompson. Rozumiem, że Lebron gra jakby był połączeniem Jordana, Rodmana i Pippena, ale to matematycznie i tak tylko jeden allstar

      (-3)
    • Array ( )

      Anonim
      Masz racje… Gra jak połączenie Jordana, Rodmana i Pippena a w konsekwencji nie jest żadnym z nich !!!! Gdzie tu ten GOAT ?

      (-1)
  40. Array ( )
    Odpowiedz

    Cóż.
    Wygląda na to, że będzie pojutrze 1-1.
    Lebron James GOAT.
    Chyba nikt po dzisiejszej nocy nie ma już wątpliwości.

    (-17)
  41. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry to kompletny cymbał.
    Rozpycha się, zaczepia, prowokuje – co za gówniarz.
    Odgwizdany faul na Lebronie, atak Greena i chamstwo Curryego – oto gra tych pętaków z Warrriors.

    Teee – „T” – to chyba też jakiś wytwór twórczości ucznia podstawówki, dajmy na to 7. klasy, świeżo po zajęciach o rozrodczością człowieka…
    Admin – jego akulturalny wpis ma coś wspólnego z koszykówką !??

    (-2)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      przez takie kapusty jak Ty, kibic lebrona kojarzony jest z zaburzeniem ośrodka myślenia i brakiem zdolności do jakiejkolwiek konstruktywnej dyskusji.
      spoko, jak dla mnie możesz walić w swoim stylu do bólu. śmiech to zdrowie dzieciaku.

      (7)
    • Array ( )

      Jesli tak zaglosujo to owszem, Jerry West bodajze tak mial (tak ten on loga), ale od tego czasu sie tak nie stanelo. pozdrav

      (4)
  42. Array ( )
    Odpowiedz

    w dogrywce grali punkt za punkt i w którymś momencie sędziowie nie odgwizdali ewidentnego faulu Greena na Hillu przy rzucie…i to wytrąciło ich z rytmu,ja nie chce zwalać całej winy na sędziów ale tej sytuacji z szarżą się przyjrzeli a tu nie bo Hill to nie Durant – podwójne standardy :/

    (-2)
  43. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW ich zlekceważyli po prostu myśleli że już jest słusznie zresztą po finale , James trochę poszaleje z pomocą sędziów może ugra nawet dwa mecze i to by było na tyle…nikt nie widzi jak James odpycha wchodząc pod kosz???jak nosi piłkę??? kroki dziś zrobił takie że aż głupio było patrzećjak by ktoś inny odepchnął Currego dostał by technicznego no ten faul w ataku że niby nie było????bokiem w ruchu się ustawił i miał pretensje bez przesady,..wiem że to taki BOHATER przeciw złym chłopcom ale nie da rady zwłaszcza jak ma debili w ekipie i jeszcze jedno uważam że słabo go bronili, mimo wszystko można lepiej ale chyba o to chodziło niech James szaleje i się męczy reszta i tak nie da rady…pora na garść minusów bo król ma tu 70% forum ale co mi tam.

    (4)
  44. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko zauważcie ludzie, że Cavs było tak blisko wygranej tylko dzięki głupocie KD.. Jestem fanem GSW i uwielbiam każdego zawodnika ale dzisiaj w nocy to co odwalał KD to przekracza wszelkie pojęcie. Zdobył kolejne 20+ punktów, okay. Ale to ta sama sytuacja co u LBJ. Co z tego, że zdobył 51 punktów skoro wyczerpał paliwo i nie dał rady już nic więcej wykrzesać w dogrywce (tak dla sprostowania nie hejtuje LBJ’a, uwielbiam gościa, maszyna jak nic..). Durant Nawrzucał pare punktów ale tyle co miał okazji zagrać do wolnego Thomsona albo Curry’ego na wolną tróje, a zamiast tego wybierał szarżę na dwóch przeciwników albo i na zapełnioną strefę pod koszem.. Masakra. Miał szczęście, że LBJ popełnił błąd na koniec meczu i nie zdążył się ustawić przez co zaliczyli jego faul… Jest tak łasy na bycie główną gwiazdą, że aż smutno się na to patrzy. A byłoby tak pięknie gdyby miał mentalność Curry’ego :/

    (1)
  45. Array ( )
    Odpowiedz

    aaaa…napisze coś od siebie.
    LeBron-znów wibitny mecz ale sam tej serii nie wygra. W dodatku jest za bardzo eksploatowany. Zmuszany do nadmiernego myslenia przez takich idiotów jak np JR. Gdyby ktos go odciążył na rozegraniu to pomyślmy sobie jak by atakował kosz skoro teraz na jego barkach jest cała akcja zespołu i zdobywa 51 pkt. Szkoda że nie ma tam Krisa Paula.
    Draymond Green-jak ja go ku#wa nie lubie, kiedy zaczą znów drzeć ryja i pajacować bambus jeb#ny to walczyłem z samym sobą żeby w cos nie przypie….prubuje coś tam trash talk’ować LBJ’a 4 rok z rzędu a i tak mu nic to nie daje, nawet do pięt nie dorasta LeBronowi i James go spływa , a podbiega i coś do niego gada TO JEST TAK ŻAŁOSNE.
    Curry-Widzieliście jak LeBron go zablokował?! z miejsca skoczył z prawie łokciem do obręczy…no ale co do Stefana to moim zdaniem zachowuje sie jak szczeniak, szanuje go bo jest świetnym graczem ale LeBron mu już pokazał w 2016 jak bardzo jest ponad nim. Podchodzi i gada coś do Jamesa a go to w ogóle nie rusza, no prosze was curry i trash talk ….brakuje mu charyzmy ale coś tam prubuje a LBJ nie czuje do niego nic respektu-i dobrze zresztą. Nie wiem co dokładnie do siebie tam mówili ale to wyglądalo tak że curry coś tam mówi do LeBrona a ten takie ,,aa weź zjeżdżaj szczeniaku mi z oczu” niech curry zajmie sie graniema nie pyskowaniem do LeBrona bo James jest od niego lepszy i curry nigdy na taki poziom nie wejdzie nawet gdyby 5 tytułów zdobył z GSW i ma słaby charakter.
    Jordan Clarkson -nikt nie wymaga od niego zbyt dużo-w ogóle e mało kto coś od niego wymaga ale no trzymajcie mnie jak można 3 razy z rzędu z czystej pozycji przestrzelić za 3???
    JR-…..-
    Durant-bardzo lubie jego styl gry. Ogólnie go lubie chociaż w tamtym sezonie zgrywał takiego ,,Bad Boy’a)
    to już w tym zauważył chyba że nikt tego nie bierze na poważnie. coś w tym 1 meczu nie mógł sie wstrzelić 1/7 zza łuku? słabo. Ale to pewnie jedno razowy mecz …czego własnie sie obawiam. Dzisiaj Cavs przez wszystkie 4 kwarty gonili przeciwników ciągle był remis ewentualnie +/- 5 pkt. Więc jeżeli nie bedzie siedziało Durantowi, Javalee’a bedzie blokowała obręcz a przede wszystkim jeżeli cavs bedzie siedziało za trzy bo umówmy sie pozycje do rzutów dzięki LeBronowi mają dobre, to mogą nawet wyrwać te 3 mecze.

    ja obstawiam wynik 2-4 dla GSW oczywiście ale kibicuje James’owi, James’owi nie cavs odkąd wymienili ponad połowe składu

    (-3)
    • Array ( )

      No nie wiem dlaczego – ale w twarzach (-??; tępych ryjach !) takich zawodników jak Curry, Green, Thompson, Durant – widzę wredotę i chamstwo. Czemu tak jest ?? Przecież ten Curry – mógłby być takim grzecznym, miłym zawodnikiem – a kim jest !? Gburem, szczekającym gówniarzem, niby-sprytnym boiskowym chamem. Co za gość !!
      Jak nic – łopata w łeb.

      (-3)
  46. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszmy sie wybitna gra LBJ, cytujac Twardowskiego „Spieszmy sie kochac ludzi, tak szybko odchodza” dopiero gdy zakonczy kariere ludzie zobacza jaki to wybitny zawodnik i dlaczego w ogole rzuca watpliwosc na to ze MJ to GOAT

    (2)
  47. Array ( )
    Odpowiedz

    Po prostu nie można było dać lepszego tytułu.
    Jak można zepsuć tak znakomity mecz takim shitem…
    Gdyby LBJ wygrał ten włąsnie mecz.. to byłoby nieprawdopodobne.
    Co za żal….

    (-2)
  48. Array ( )
    Odpowiedz

    @wielmozny: jakos nie sprzyjali gospodarzom w finale konferencji, co sie odbiło szerokim echem na tweeterze….
    Jeśli chodzi o ten mecz, nie mam za zle ze gwizdek poszedł w stronę LBJ przy szarży Kevin fake Duranta, gwizdneli by offence tez by się wybronili, co zresztą w studio espn wyjaśniał. Mi chodziło co gwiazdami a czego nie gwizdali, choćby czyste wyjecia półki przez Cavs vs nie zauwazanie lania po rękach Dubs. O ruchomych zaslonach nie wspomnę stawianych przez GSW, dodaj do tego z kapelusza wyjęta faul trchniczny TT i masz obraz stronniczość, i nie jest to związane z prawem gospodarza. Zresztą bardziej związani z liga tez swoje opisali na cwierkaczu, a sa bardziej obeznani niz 99% ludzi na tym portalu…

    (0)
  49. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety Lebron ma jeden problem. Jest świetnym zawodnikiem ale żaden z niego przywódca. Z All starsa zrobi średniaka a że średniaka słabiaka a później lament na drużynę.

    (2)
  50. Array ( )
    Odpowiedz

    Henryk Sienkiewicz o zbiórce J.R. Smitha na 5 sekund przed końcem regularnego czasu gry:

    Nagle pan Zagłoba poczuł, że koń poczyna się pod nim rozpierać, a jednocześnie spadło nań coś ciężkiego i obwinęło mu całą głowę, tak iż otoczyła go ciemność zupełna.
    – Mości panowie! ratujcie! – krzyknął bijąc piętami konia.
    Raz jeszcze uderzył piętami w boki konia, ale znowu bez skutku.
    Wtedy Zagłoba porwał obu rękoma za ową zasłonę obwijającą mu głowę i zerwał ją w mgnieniu oka.
    Co to jest?
    Hajdamaków nie ma. Naokół pusto. Z dala tylko widać w dymie przelatujących kraśnych dragonów Wołodyjowskiego, a o kilkanaście staj dalej migocą zbroje husarzy, którzy gnają resztki niedobitków zawracając je z pola ku wodzie. Natomiast u nóg pana Zagłoby leży pułkowa chorągiew zaporoska. Widocznie uciekający Kozak cisnął ją tak, że drzewcem wsparła się na ramieniu pana Zagłoby, a płachtą pokryła mu głowę.
    – Aha! – rzekł – zdobyłem chorągiew. Jak to? możem jej nie zdobył?

    (4)
  51. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawi mnie dlaczego tak długo stawiają na Smitha..ani z niego obrońca ,ani strzelec..dziwne ,inteligencją nie grzeszy delikatnie mówiąc,jest 150LEPSZYCH na jego pozycji..nie wiem ,nie rozumiem..każdy ma jakiś atut taki Korver..mądry,ma rzut,….wolal bym Calderona czy Osmana nie sadzer by gorzej kryli Currgo czy Kleya..a przynajmniej nie psuli by tyle,a rzut??wcale mają nie gorszy

    (0)
  52. Array ( )
    Odpowiedz

    Pozwólcie że się przedstawię. W zorganizowanego kosza gram od 1990 roku, NBA fascynuje się od lata ’90 , gdy na pierwszym obozie nasz kołcz pokazywał nam vhsy z finałami z lat 80. Dr J, Bird, Magis Isaiah i młody gniewny Jordan. Potem już sam widziałem w tv ostatni finał Magica, ostatni mecz Birda, 6 mistrzostw Scottiego Pipena ( to wiem od Majkela – mówił o tym w HoF) Hakeema i Clyea, Shaqa i Kobasa, Timmiego z kolegami, nowych Bad Boysów, znou Timmiegio, one -man-show Kobasa, Zielone Big 3 , Potworniaki z Miami i Beautiful game Popa.
    Widziałem to wszystko, ale nie widziałem aby jeden gość był w stanie doprowadzić do dogrywki z zespołem z innej planety. Nie che słuchać o hormonach, kształcie brody, linii włosów i innych GOAT badziewiach.
    Widzieliście jak w Q1 uruchamiał zardzewiałego Kevina? Za to ma ode mnie dożywotnie kudosy.
    Grałem w zorganizowany basket 20 lat i nigdy nie spotkałem gościa, który rzucając 50 punktów miał zawsze w priorytecie uruchomienie kolegów. To se ne da, a jednak widziałem to na własne oczy.
    W MOJEJ historii NBA tylko Magic był w stanie doprowadzić fistaszki do finału. Teraz mamy powtórkę z rozrywki. G1 to powinien być blow out, a nie emocjonujący thriller z dogrywką!
    Mecz piękny, choć ciężki zarazem. Pełno smaczków po obu stronach – i mimo prostosty wychodzi genialność myśli trenerskiej – switche, podwojenia, rotacje – po obu stronach działało to fajowo.
    Myślicie, że KD to tak dla beki rzucał na 30-40% przez większość meczu?
    Ja chcę 7 takich meczy. Warto spać po 3 h/ na dobę . I love THIS GAME!!!

    (13)
    • Array ( )

      założę się że oglądałeś NBA w 2001 -jeden taki nieduży gość z warkoczykami poprowadził do finałów następujący skład:
      Dikembe Mutombo (34 lata)
      Eric Snow
      Aaron McKie
      Tyrone Hill
      Matt Geiger
      Raja Bell
      Todd MacCulloch
      Jumaine Jones
      Kevin Ollie
      Rodney Buford
      George Lynch

      Przy tej ekipie skład CAVS to „galacticos” : D

      (4)
  53. Array ( )
    What can i Say 6 w plecy only lbj 1 Czerwiec, 2018 at 21:38
    Odpowiedz

    A niech nastuka 100pkt jak i tak w plecy😃😃😃.To było pewne jak to,że niedługo Warriors będą mistrzami

    (-4)
    • Array ( )

      Jedyne co jest pewne, to że Lebron jest królem, a i że podatki trzeba płacić i kiedyś się umrze. A no i Michael Jordan goat, Lebron king, a Kobe killer. Dla każdego coś fajnego bez spiny 😉

      (7)
  54. Array ( )
    Odpowiedz

    Anonim – ładnieś porozdzielał ! Bardzo miło – podziękowania.

    Ja tylko bym sprostował – Lebron James King GOAT, Kobe Killer, MJ morfina (i co tam jeszcze pod ręką…).

    [KMH – nie posraj się]

    (-2)
  55. Array ( )
    Odpowiedz

    a widziliscie jak liga zrobila dobrze ustami CAVS ?
    brak wiekszych kar dla Thompsona (25tys $) i to za uderzenie pilka Greena a nie lokiec w Livingstona

    Liczylem ze Thompson dostanie kare 1 meczu

    (3)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      powinien kiblować jak nic, tak samo jak love za opuszczenie ławki
      przepis stanowi jasno,ale liczy się kaaaaaasa !! i pchanie leflopa ile się da
      może to nie do końca rozsądny przepis,ale jednak jest i powinno się go respektować
      w 2007 amare i diaw dostali bana w serii suns-spurs za takie samo „nic”
      no ale człowiek brona jest na innych prawach
      draymond już by leciał za takie zachowanie, za przeszłość
      liga schodzi na kundelki

      (0)
  56. Array ( )
    Odpowiedz

    nie lubię gościa, jeszcze jak zobaczyłem jak ciężko księciuniu przygwiazdorzył na konferencji pomeczowej, eh… ale jest MEGA koszykarzem i od jakoś ponad dekady jest najlepszym co dostało NBA i cały basket na świecie, co chłop wyprawia to przykrywa brak sympatii, jest niesamowity, i te trójki, no indywidualnie miażdży, tylko koledzy na (nie? 😅)szczęście „grają” piach i kamieni kupa

    (0)

Gwiazdy Basketu