fbpx

Parę wskazówek jak stać się lepszym obrońcą

24

Dobry obrońca przede wszystkim musi mieć twardy i nieustępliwy charakter. Nie nada się do zorganizowanej koszykówki osoba, która chowa głowę w piasek kiedy na nią huknąć. Druga sprawa: jeżeli boicie się kontaktu fizycznego, zostańcie przy kręglach. Nie twierdzę, że warunki fizyczne decydują o wszystkim, ale byłbym hipokrytą, gdybym pisał, że zasięg ramion i siła mięśni nie mają znaczenia w koszykówce. Powiem tak: dobry obrońca to w 60% waleczność, w 30% warunki fizyczne, a jedynie w 10% umiejętności. A zatem, na pytanie: “czy jestem dobrym obrońcą” powinniście odpowiedzieć sobie tak:  1/ jestem nieustępliwy, 2/ trenuję by stawać coraz silniejszym, 3/ pamiętam o zasadach. A propos zasad, oto kilka wskazówek, które w połączeniu z silną wolą walki, uczynią z Was prawdziwy koszmar dla zawodnika z piłką.

Kondycja, szybkość reakcji, przygotowanie

Aby bronić musisz mieć kondycję. Bez wiatru w płucach jesteś jak kukła wystawiona na boisko, ludzki strach na wróble. Dobry obrońca jest wybiegany, ma szybkie ręce i potrafi prędko zmieniać kierunek biegu. Spróbujcie skakanki, powinna poprawić Waszą zwinność i czas reakcji. Skacząc, starajcie się odrywać najwyżej 2-3 centymetry od ziemi. Kiedy dojdziecie do wprawy, pół godziny na skakance nie powinno nastręczać Wam problemów wydolnościowych. Rzecz jasna, nie musicie skakać aż 30 minut, ale gdy czujecie, że tracicie oddech przy pojedynczych podskokach, znaczy się, że brak Wam techniki. Skakanka jest także świetnym narzędziem do poprawy kondycji. Check it! Oczywiście musi być wykonana z kabla albo rzemienia. “Świetlicową plecionkę” od razu sobie podarujcie.

Nisko na nogach

Podstawowa zasada przeciwko graczowi z piłką: linia barków obrońcy musi znajdować się niżej, niż linia barków atakującego! Oczywiście nie pochylamy się ku ziemi, ale uginamy nogi w kolanach, plecy wyprostowane. W tej pozycji istnieje duże prawdopodobieństwo, że zdążymy dotrzeć na właściwe miejsce przed graczem ataku. Mam tutaj na myśli zastawienie drogi do kosza atakującemu, przez cały czas zajmując pozycję obronną.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe wrona10
    Odpowiedz

    @julius moim zdaniem to nie jest frajerstwo, wpuszczenie do srodka to jest frajerstwo, bo trudo zrobic rotacje w obronie, natomiast przy ataku do koncowej jest to proste
    @jogy zastawa sie cialem, mozesz go czasami lekko odepchnac albo zagarnac reka 🙂

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Jogy
    Odpowiedz

    ważne jest także to żeby nie czekać na to co zrobi ten z piłką. trzeba cały czas na niego naciskać i zmusić go do oddania piłki/straty/rzutu z nieprzygotowanej pozycji.

    (2)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe El
    Odpowiedz

    czestym bledem broniacych jest szukanie na sile bloku i przechwytu. Najwazniejsze to byc caly czas przed obronca. Zamiast po nieudanej probie przechwytu albo bloku dac atakujacemu szanse na latwe punkty albo dostac faul lepiej caly czas bronic przed nim i trzymac reke na twarzy. Zawsze wiecej frajdy mialem z dobrej obrony niz z punktow. Pamietajmy ze koszykowka to sport obrony!

    (2)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    a jesli chodzi o obrone tylem do kosza,nawet przeciwko silniejszemu fizycznie przeciwnikowi,moj sprawdzony sposob to wysuniecie jednej nogi do przodu,tak zeby przeciwnik byl zmuszony do oparcia ciezaru ciala na twoim udzie.Gwarantuje,ze nie przesunie Was ani o centymetr

    (3)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Dobry artykuł. Będzie trzeba wypróbować niektóre wskazówki przy najbliższej okazji. 😀
    Tak trochę z innej beczki. Moja gra opiera się w dużej mierze na rzucie z półdystansu, ale zauważyłem jeden problem. Jestem leworęczny, ale trudniej jest mi rzucać “z zatrzymania” po zejściu na lewą rękę. Wiecie, chodzi o coś w stylu “pull up”. 😀 Orientujecie się, jak można to poprawić?

    (1)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Jogy
    Odpowiedz

    ostatnio krył mnie gość z mega żelazną kondycją i szybkością, z piłką ogrywałem go jak chciałem, ale w trakcie meczu piłkę miałem może z 15 razy ;/ ciężko było mi się uwolnić od niego, nawet jak była zasłona to on i tak mnie doganiał. może dacie jakieś wskazówki jak uwolnić się od obrońcy bez piłki?? byłbym bardzo wdzięczny :))

    PEACE \/

    (1)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kasztan
    Odpowiedz

    @Jogy

    Jest kilka wariantów, których ucza nawet trenerzy ale ja znalazłem własny. Otóż kiedy obrońca mnie odcina przykładam swoją stopę do jego nogi wykrocznej i odbijam się z by dostać podanie. To pomaga bo obrońca traci równowagę i ma się czas by otrzymać piłkę. Najlepiej się to łączy z wyjściem po L wtedy jest najskuteczniejsze i daje najwięcej miejsca.

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    @julius co do wysuwania tej nogi w obronie post to niestety ale to jest faul, kiedys to znalazlem na NBA rulebook czy jakos tak ; )

    (1)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    @ Fo – pewnie masz racje,ale jak sie to robi umiejetnie,to nikt tego nie zauwazy :p Odrobina boiskowego cwaniactwa nigdy nie zaszkodzi ,hehehe

    (1)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    @ plejer – wlaciwie kazde wpuszczenie to frajerstwo,pozwole sobie jednak zauwazyc,ze jak bronisz z boku kosza,to jesli przeciwnik pojdzie w srodek z pewnoscia zaraz nadzieje sie na innego obronce.Jesli jednak puscisz go po koncowej – pozamiatane.Jesli zwrocic na to uwage przy ogladaniu meczow,to najwiecej latwych punktow traci sie przy tego typu akcjach

    (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe grandrot
    Odpowiedz

    @julius
    Wlasnie jak wpuscisz do srodka to nastepuje rotacja i jest wtedy wolny ktos i gdzie dostaje pilke na czysto, a podanie do neigo bedzie bardzo latwe w przeciwienstwie jak minie do lini, gdzie manewrowanie i dokladnosc podania jest gorsza niz na srodku. Nawet na treningach trenerzy wkuwaja do glowy, by ustawic przeciwnika do lini.

    (0)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    Dobra,nie mam siły tłumaczyć,o co mi chodzi,na szczęście z pomocą przychodzi nieoceniony Bruce Bowen – spójrzcie na akcję w 1:42 min.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    dobre rady chyba 😀 ale ja często wybijam piłke z góry w dół mocnym ruchem i żadnych fauli nie mam 😛 czesto jak ktos dwutakt robi to zanim wyskocze do bloku próbuje wybic ja z rąk atakującego kosz

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jedna rada od fachowych trenerów. Kiedy BRONISZ 1v1 patrz na uda atakującego. Dlaczego? uda nie robią zwodu! Nigdy nie skacz jak małpa do bloku! Zachowaj odstęp jednego kroku/skoku.

    (1)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe gonzo1993
    Odpowiedz

    Dzisiaj miałem pierwszy trening stricte kondycha w koszykówce, a mianowicie skakanka. W jednej serii szybkich skoków wytrzymałem 2:00 min. Jak u was? 😀

    (0)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Mansky
    Odpowiedz

    @julius
    Jakie frajerstwo? Przecież przy puszczaniu do końcowej o wiele łatwiej jest rotować i zamknąć podanie przede wszystkim. Koleś wchodzi ,trafia na wysokiego pod koszem i trudno jest cokolwiek ugrać. Niektórzy trenerzy nawet stosują to ,żeby wymusić stratę. Jak wpuścisz do środka to nie wiadomo kto ma zejść do pomocy ,a nawet jak już ktoś się ogarnie ,to wiele wiele łatwiej jest odegrać piłę na obwód. To jest podstawa przecież!

    (3)

Gwiazdy Basketu