fbpx

NBA: Kawhi Leonard vs Luka Doncic, Dwight Howard oficjalnie w konkursie wsadów

59

Witajcie, pozdrowienia z trasy.

Tylko jeden mecz na rozkładówce, po wczorajszej 14-meczowej kolejce easy job. W grupie typera postawiliśmy na Dallas do przerwy oraz dwucyfrowe zbiórki Luki Doncica (1-1). Zawody niestety wypaczyła poważna kontuzja centra gospodarzy Dwighta Powella, który w I kwarcie zerwał ścięgno Achillesa. Na ten widok JJ Barea w myślach się przeżegnał, chłopaki przełknęli nerwowo ślinę, a rotacje posypały. Chwała wielkiemu Bobanowi za fajne minuty w zastępstwie, ale Powell to jednak “szara eminencja” Mavericks. Gość ultra ważny z racji mobilności, gabarytu i koszykarskiego IQ. Żałuję, że nigdy przedtem nie napisaliśmy o nim osobnej treści, trzeba będzie ów brak nadrobić. Szkoda, że w tym czasie chłop będzie leżał na chirurgicznym stole…

los angeles clippers 110 dallas mavericks 107

Clippers momentalnie przeszli do ofensywy (36:25 w drugiej kwarcie) robot Kawhi bez emocji: 36 punktów 11 zbiórek 3 przechwyty 2 bloki. Nie szło mu absolutnie zza łuku (1/9) ale nie “robił Jamesa Hardena” tylko szedł na kontakt albo robił krok wprzód z piłką. Lwia część jego zdobyczy przypadła na 4-5 metr i to jest właśnie jego kluczowa umiejętność. W dzisiejszym baskecie najlepsze zespoły tam właśnie kierują rywali, bo to teoretycznie najmniej opłacalne rzuty: odległość wciąż słuszna, skuteczność odpowiednio niższa, a w najgorszym razie tylko 2 punkty stracone. Robią tak Jazz, robią tak Mavs, Sixers i chcieliby inni. Tak czy inaczej, Leonard nieprawdopodobnie silny jest fizycznie, widzieliśmy w zeszłym playoffs i widzimy teraz, gdy trzeba mecz ciągnąć.

Trzeba ciągnąć, bo Clippers bez dostępności Paula George’a… jakby to ująć… ich organizacja gry do najlepszych nie należy. Szczęściem w końcówce przed szereg wystąpił strzelec Landry Shamet (18 punktów 5/8 zza łuku) bo bez jego trafień gospodarze zdołaliby to spokojnie wyciągnąć. Trójka Kawhi wydawała się wydarzenia ostatecznie rozstrzygać, ale Dallas to zbyt inteligentna grupa, w końcówce wyglądali jak profesorowie kosza (Luka Doncic 36 punktów 10 zbiórek 9 asyst 12/26 z gry) i gdyby Hardaway Jr trafił z czystej pozycji mielibyśmy dogrywkę. Fajny mecz, polecam niezależnie od ligowych sympatii. Szkoda kontuzji Powella, cieszy powrót Porzingisa, ale to zawodnik o innym profilu, naturalnie stroniący od kontaktu fizycznego

It’s on me

Łotysz rozegrał 27 minut, trafił 4 z 17 rzutów, miał 10 punktów 9 zbiórek i 5 fauli. Jego brak skuteczności przełożył się na stratę to rywala, ale to gracz o wielkich możliwościach, stanowiący zagrożenie na wiele sposobów. Trochę mu zajmie wejście w rytm, trochę się będą układać bez Powella, ale w środku stawki playoffs utrzymać się powinni. Luka to samograj, wokół niego potrzeba tylko inteligencji i zdrowych nóg. Trafił idealnie, Mavs to organizacja wyjątkowa. Mam tylko nadzieję, że ograniczy próby naciągania rywali na faul przy rzucie za trzy, bo wkrótce “efekt świeżości” przeminie i niczym się w tym względzie nie będzie różnił od Jakuba Hardena. Tymczasem KP potwierdza:

Gdybym zagrał choć odrobinę lepiej, wygralibyśmy ten mecz. Dzisiejszą porażkę biorę na siebie. Wiem, że to pierwszy mecz po powrocie, ale mam w stosunku do siebie wysokiego oczekiwania i jestem zawiedziony, że tak słabo dziś rzucałem [KP]

Other NBA news

-> Za wczorajszy “wywiad” ze skutym Delonte Westem oraz jego udostępnienie, funkcjonariusz policji w Maryland został zawieszony w czynnościach służbowych. Niezorientowanych odsyłam jeden artykuł wcześniej. Cała banda NBA wstydzi się na widok stanu, w jakim znalazł się były członek ligi. Wiele ośrodków zaoferowało pomoc. Danny Ainge miał dla niego nawet robotę skauta, ale chłop musi brać leki. Cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową.

-> Lou Williams podejrzewa, że jeśli Los Angeles Clippers zdołają wywalczyć w tym roku tytuł mistrzowski, będą pierwszym w historii klubem, których mieszkańcy miasta wybuczą w trakcie parady. Sympatie w LA wiadomo po czyjej są stronie.

-> Aktualna sytuacja w tabeli wygląda następująco. Luźne przewidywania: Lakers trudno będzie utrzymać pierwsze miejsce na Zachodzie, Detroit sprzedadzą któregoś z najbardziej rozpoznawalnych ludzi i poddadzą sezon, Pelicans przypuszczą szarżę ku playoffs. Zdaniem analityków do tej pory mieli najtrudniejszy grafik ze wszystkich zespołów ligi. Wedle planu dziś w nocy zadebiutować ma Zion Williamson.

-> To już oficjalne: 34-letni Dwight Howard wystąpi w tegorocznym konkursie wsadów. Niedociążony jest widocznie i czuje się doskonale. To dobrze.

Trae jednak nie OK?

W ostatniej audycji Billa Simmonsa mogliśmy usłyszeć następujące słowa:

Trae Young to taki gość, z którym grasz gierkę uliczną do jedenastu punktów. Przegrywacie 0:9 a on trafia trzy trójki z rzędu i doprowadza do remisu. Na koniec przegrywacie, ale Trae czuje się bosko. Tylko reszcie odechciewa się grać.

Nie pierwsza to i nie ostatnia tego rodzaju wypowiedź. Osobiście uważam podobnie, czego wyraz dawałem niejednokrotnie. Trae Young to geniusz ofensywy, ale w żadnym wypadku lider zespołu. Czym jego klepanina różni się od tej Jamesa Hardena. Coś Wam pokażę:

  • Harden granicę 40 punktów przekraczał 16 razy w tym sezonie, Rockets wygrali z tego 14 meczów (87.5%)
  • Young granicę 40 punktów przekraczał 7 razy w tym sezonie, Hawks wygrali z tego 2 mecze (28.5%)
  • Doncic granicę 40 punktów przekraczał 4 razy w tym sezonie, Mavs wygrali z tego 4 mecze (100%)

Jestem ciekaw Waszych wniosków. Tymczasem, widzimy się po piętnastej. Dobrego dnia wszystkim.

Ostatnie Wpisy

59 comments

    • Array ( )

      Gdyby tylko miał jakiś charakter i potrafił okazywać jakieś emocje. Nie mogę się przekonać do niego. Sportowo – rewela, ale boję się że kiedyś zobaczymy jak wystają z niego przewody elektryczne .

      (-2)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    w obliczu kontuzji Powella ciekaw jestem czy Mavs ruszą do ofensywy w kwestie jakiejś wymiany
    czytałem dziś, ze brat Wrighta (i zapewne sam gracz Mavs) jest mozno sfrustrowany małym czasem gry brata (sam szczerze mówiąc się dziwiłem niedawno czemu on tak mało gra – bardzo pożyteczny gracz choć mało regularny jeśli chodzi o 3pt więc może o to chodzi)
    mają do pogonienia kontrakt Lee ale chyba brakuje im wartościowych picków na handel
    tak jak do tej pory obstawiałem że Mavs nie będą robić ruchów przed trade deadline to teraz raczej skłaniam się w drugą stronę
    brakowało im atletyzmu a teraz bez Powella to wogóle jest dramat w tym temacie

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę , że argumenty a propos trae nie tłumaczą poprawnego moim zdaniem wniosku . Ciężko porównywać takie statystyki , bo wygrana zależy od całej drużyny .

    Bardziej myślę , że problemu należy upatrywać w statystykach +/- , Wynikach osiąganych kiedy trae jest na parkiecie i na ławce oraz szczególnie ważne jego brak obrony . O ile podwyższa skuteczność rywali jak ich kryje .

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie jestem fanem Trae, ale z tymi statystykami to chyba nie tak prosto… Trae Young w 7 meczach w tym sezonie zdobył poniżej 20 punktów i wszystkie ATL przegrała. Wychodziłoby na to że lepiej jak rzuca 40….

    (13)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Według mnie mocno nietrafione i wypaczone są wypowiedzi typu, jakby x zagrał lepiej, to by zwyciężyli. Gdyby x zagrał lepiej, to możliwe ze y z drużyny przeciwnej ( np: Leonard, Williams) zagraliby jeszcze lepiej i mogłoby się skończyć wynikiem jeszcze innym np: przewaga 20 pkt

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston 26:16, Dallas 25:16, Atlanta 10:34. Tak dla przypomnienia faktów do bezsensownej statystyki 40-punktowych zdobyczy.

    (9)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    K… ludzie ! co za bzdury piszecie. James to po polsku Jakub. Poczytajcie najpierw coś w necie zanim zaczniecie pisać bzdury.

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Wreszcie ktoś zauważył ,że Luce bliżej do Hardena niż Jamesa. Wyjątkowy gracz, ale naprawdę styl gry bardzo podobny do Harden, nie broni, wymusza olbrzymią ilość fauli,(nie znam danych ale na bank jest w ścisłej topce jeśli chodzi o FTA), zamiłowanie do step-back 3, ilość prób rzutowych na mecz też znaczna, wykręcanie cyferek kolo triple-double, piękna gra 1 na 1 i to ,że każda akacja Mavs leci przez Lukę, dokładnie jak każda akcja Rocekts przez Hardena. Różnica na dzień dzisiejszy jest taka, że Luce z twarzy ten piękny uśmiech nie schodzi i za to chłopaka nie da się nie lubić, Harden ma tyle samo fanów jak i haterów.

    (11)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Trea gość z mega potencjałem, ale za wcześnie jeszcze by mówić o jego kwestiach mentalnych na to przyjdzie pora za sezon, dwa. Taki np Andre Wiggins wydawało się że będzie kosił, warunki fizyczne bla bla a co wziął pieniążki i wyniki go mało interesują inny przypadek George umiejętności gigant a lidera z niego nie zrobisz itd. Nie każdy w tej lidze to LBJ, Kobe czy Leonard ich wyróżnia coś jeszcze charakter.

    (8)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    Tylko jeden mecz się odbył dzisiaj,ale emocji nie brakowało.
    Dallas mogli wygrać,ale zabrakło wykończenia w końcówce. (Doncic 3/12za 3,więc pod koniec przytomnie odgrywał do Hardaway-a,ale ten nie trafi).
    Trochę Luka góruje czasami nie potrzebnie te rzuty,licząc,że będą mu wpadać,coś jak Harden.
    Ale nie było tragedii jak mówię mogli wygrać. Szkoda po drodze tego Powella do energiczny oraz skoczny gracz,który daje zawsze z siebie 100% w każdym meczu. Ale pięknie go Boban zastapil. Nawet nie musiał chwilami skakać bo przewagę wzrostu ma ogromną nad takim Harrellem.
    Szkoda tych osobistych w końcówce.
    Nie mniej jednak Dallas według mnie będą na koniec sezonu gdzieś na 6-5 może miejscu. Więc do PO jak się jakoś dramat nie wydarzy po proszę wejdą spokojnie. Chyba Jazz nie przeskocza bo po słabym początku sezonu Widać,że chłopaki z Utah się odnaleźli i są mega mocni. Houston myślę,że spokojnie pokonają. Tam gra cała drużyna,a nie jednostki,a to znacząca różnica.
    Wiem,że Rockets to raczej wypadek wczoraj przy pracy,ale… 1/17za trzy? W amatorce nawet tak nie ma:)

    W Dallas jest to fajne,że jak Luka nie ma dnia to taki Hardaway zaczyna rzucać i bierze cie za gry na siebie,czy Curry nawet. Czasami wygrają oczami nie,ale tak gra nie kręci się wyłącznie wokół jednego zawodnika,który rzuca za trzy,albo wejdzie pod kosz i rzuci loba Capeli.

    Wracając do dzisiejszego meczu. Doncic to taki gracz,który albo ma co drugi mecz TD,albo zawsze się zakręci w tych okolicach. I nie nabija pustych cyfr(nikt mu zbiórek specjalnie nie oddaje) tylko widac,że to przekłada się na grę. W tym sezonie ma zielone światło na wszelkiego rodzaju rzuty itp. Ale zobaczymy jak w przyszłym.
     Nie wątpliwe robią go na twarz swojej organizacji i dobrze,bo sądzę,że jeszcze swojego “sufitu” nie osiągnął i im to wynagrodzi,że postawili na niego.
    W przyszłym pewnie poprawi rzut za trzy i trochę zgubi masy,aby być szybszym,bo jednak brakuje mu szybkości.  Podziwiam tego chłopaka.

    Nie zależnie czy Dallas wygrywa czy przegrywa i tak zrobili znaczący Progress do przodu.

    Cieszy oko,że Krystian “Drago” Porzinglis wrócił. Może jeszcze nie ta skuteczność co trzeba,ale dajcie mu trochę czasu oraz zdrowia.
    Oni z Luka muszą się jeszcze dobrze zgrać i będą mocni. Stworzą fajny duet. Chciałbym taki coś jak Kemp i Payton jak ktoś pamięta.

    Leonard podobne staty co Doncic.
    Fajnie,że nie pauzuje tylko gra kolejny mecz. Widać,że powoli testuje swój playoff-mode.
    Clippers dobra drużyna,może nie mają takiej chemi czy lekkości w wygrywaniu meczów co Bucks bądź Lakers. Ale nie ważne czy mecz wygra się 1,5czy 10 punktami liczy się wygrana i to robią.
    Lou będzie kluczowa postacią w PO. Ma ta lekkość zdobywania punktów co George. Beverley wiadomo dobrze broni i też parę ok ktoś zdobędzie. Nie penia kryć większych i lepszych od siebie. Żadną miekka faja aka Towns(chociaż w tym sezonie Karl gra lepiej znacznie).
    Obręcz też mają solidna,może nie takie trzy wieże jak w Lakers,ale już dwa razy im pokazali,że mimo słabszej zbiórki nadrabiali walecznoscia i zaangażowaniem.
    Mam nadzieję,że taki Zubac zacznie coś próbować i trafiać za trzy bo to może być swego rodzaju element zaskoczenia w PO. Oczywiście jak będzie taka potrzeba bo w Clippersach jest komu rzucać.
    Wiadomo może kiedy Paulina wraca?
    Bo bez niego bd ciężko.

    Odnośnie Howarda mam nadzieję,że jak za starych czasów zaprezentuje nam Superman Od On The Building:)

    Pozdrawiam i dobrego dnia mordy 🙂

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli chodzi o Trae’a to pytanie czy Atlancie zależy na zwycięstwach, a druga sprawa kto oprócz niego tam gra? Myślę, że nawet, gdyby rzucał po 50pkt mogliby przegrywać bo po prostu brak im odpowiednich graczy. Co innego Houston czy Dallas, gdzie zarówno Harden jak i Doncic mają odpowiednie wsparcie i drużynom zależy na zwycięstwach i jak najlepszym miejscu w tabeli

    (8)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Skończie już z tą śmieszną chorobą afektywną dwubiegunową. To nic innego innego jak wielki leń połączony nie raz z dużym dodatkiem używek, co szybko doprowadza życie do ruiny. Większość z nas zna ludzi, którzy nie poradzili sobie z życiem, odpuścili, bo przecież tak jest prościej. Uciekli w wódę albo prochy. Niestety psychologia ma coraz więcej fanów, którzy wmawiają tym “ofiarom losu”, że są chorzy, czym jeszcze bardziej im szkodzą. Tym ludziom jest to jak najbardziej na rękę. Nie muszą starać się i walczyć, skoro wystarczy powiedzieć: otoczcie mnie cieplutką opieką, bo jestem bardzo chory. Znam barzo dobrze osobę, której przez długie lata wmiawiano tę pseudo chorobę. Oczywiście pasowało to jej, bo poza braniem różnych ryjących głowę tabletek nic nie musiała robić, za to mogła się nad sobą użalać w nieskończoność. Minęło jednak parę lat i ten ktoś skończył z tycm cholernym użalaniem i wziął się za siebie i co się okazało, czary-mary, choroba, która jest ponoć nieuleczalna, odeszła w zapomnienie. Kazik, pośród wielu genialnych tekstów napisał też taki fragment: “Więc głowa do góry, gdy dzień wstaje rano, od tego są nogi, by łazić na nich”. Niech każdy sam sobie to przemyśli.

    (-3)
    • Array ( )

      Uważaj z bagatelizowaniem chorób psychicznych, to straszne schorzenia które nie niszczą jednego człowieka ale całe otoczenie. Bardzo się cieszę że nikt w Twoim otoczeniu nie miał tak poważnych problemów i rozumiem czemu tego nie rozumiesz.
      A co do pana Westa, może być tak jak mówisz, wrażliwej konstrukcji chłopak dostał pieniądze i rozpoznawalność która go przerosła, nie miał odpowiedniego charakteru do radzenia sobie w takiej sytuacji i sprowadziła go ona na dno. A może po prostu po którymś etapie manii występującej w chorobie dwubiegunowej wpadł w dół który pogłębił wódą i prochami, że nie mógł się z tego wykopać. Nie dowiemy się

      (8)
    • Array ( )

      Kurłaaa jaka depresja? Jaka choroba? Wyjdź do ludzi! Pobiegaj trochę! Za moich czasów nie było depresji abi chorób! Chłop to ma być chłop a nie baba!

      (-6)
    • Array ( )
      kiedy pada śnieg 22 Styczeń, 2020 at 16:06

      Bez urazy, ale pieprzysz. Pieprzysz srogie głupoty, czy to ze zwyczajnej niewiedzy (głupoty?) czy jakiegoś rozgoryczenia. Sam jestem uzależniony od alkoholu, ale nikogo nie winię o swój stan – sam się w to wpędziłem i sam muszę sobie z tym radzić, raz lepiej, raz gorzej, nikt za mnie nic nie zrobi. W pracy jednak wielokrotnie (i nieustannie) stykam się z ludźmi z tą “śmieszną” jak to określiłeś chorobą, i wiem że nie są oni niczemu winni. To tak jak epilepsja czy schizofrenia, choroba na którą nie masz wpływu. Przez własną głupotę w to nie weszli, jak to np. zrobiłem ja z nałogiem. Próbowałeś kiedyś pomóc osobie podczas ataku padaczki? Żyłeś w ciągłym niepokoju czy osoba z cyklofrenią (a raczej nie “czy” tylko “kiedy”) dostanie ataku szału? Musiałeś przez kilkanaście lat, dzień czy noc, nieustannie kontrolować schizofrenika z odjazdami potężnymi jak konta Adamowicza? To nie są choroby które się wybiera, to fizjologia. I tak, najczęściej nieuleczalna, jedynie maskowana silnymi, otępiającymi przeważnie farmaceutykami. Ale tak, ty znasz jedną osobę i na tej podstawie wyrobione zdanie. A już najlepsze cytowanie Staszewskiego. Facet sam jest z wódą w wielkiej komitywie i może sobie pozwolić na takie teksty (nawiasem mówiąc, czy są genialne? Bez przesady, zwyczajnie interesujące, genialne to może są dla kogoś, komu po tygodniu prób udało się ułożyć jedną ściankę kostki Rubika), wali z nich ideologią AA na kilometr. Ty natomiast w tym kontekście ich nie używaj, bo jak przebija z komentarz, NIC na ten temat nie wiesz…

      (9)
    • Array ( )

      Nie można się z Tobą nie zgodzić, ale mocno krytycznie podchodzisz do osób z problemami psychicznymi. Pamiętaj każdy przypadek jest inny, narkotyki wywołują choroby psychiczne jak i je pogłębiają. Możesz dobrze funkcjonować, mieć rodzinę,dom, świetną pracę ale jesteś w głębokiej depresji. Życie bez kolorów, każdy dzień to walka z przyklejonym uśmiechem nr 5. Polska świadomość odnośnie psychiatrii jest na tym samym poziomie co edukacja seksualna, jesteśmy 50 lat za Stanami…niestety, na szczęście powoli się to zmienia.

      (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Hawks to drużyna złożona z dzieciaków i odrzutów, których nikt nie chciał. Też mam uwagi do gry Trae, ale nie zapominajmy w jakim setupie przyszło mu grać.
    Wrzućmy go do Bostonu za Kembę i wciąż mielibyśmy drużynę z potencjałem na finał konferencji.

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzisiaj Clippers super odcieli podania Luki do narożników parkietu, z których Kleber, Finney-Smith i Hardaway młócą co mecz. W tym meczu większość podań do rogów kończyło się przechwytami zawodników Riversa

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Pisząc relacje o jednym meczu, trzeba wspomnieć o urazie Beverleya, który grał tylko 14 minut. A jak wiadomo w obronie zasuwa i jest charakterny, grając normalne minuty pewnie by się jeszcze naprzykrzył Dallas.
    Mam nadzieję, że z Zubaca stanie się gracz pokroju Marca Gasola, widzę to oczami wyobraźni.

    (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdanie kwestia tego że hawks nie wygrywa to wina zespołu i braku skilla u reszty drużyny aniżeli brak umiejętności przywódczych Trae. Doncić i Harden mają zdaniem lepszych grajków wookół siebie stąd ten lepszy bilans Hawks i Mavs. Nigdy nie wiadomo ile by mieli zwycięstw Jastrzębie gdyby trae miał takiego Porzingisa do pomocy

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Chciałbym zwrócić uwagę na kilka czynników. Choroba cechuje się jak nazwa wskazuje dwoma stanami : euforucznym i depresyjnym. W tak zwanym “dołku” czasami nie jesteś w stanie podnieść dupy z łóżka i nie jest to uzależnione od tego że ci się nie chce, że tak Ci wygodniej. Po prostu twoja głowa zabiera Ci wszelkie siły witalne. W stanie euforycznym jesteś na tyle silny i niezniszczalny że “przeniesiesz górę”, aby ten stan nastąpił musisz odnaleźć pasję, pracę która ciebie uszczęśliwia. Kolejna rzeczą jest brak świadomości w społeczeństwie że takie choroby istnieją i wielu ludzi musi się z nimi mierzyć, niestety ale nadal jest to temat tabu i właśnie takim podejściem jak twoje często pogrąża się ludzi chorych. Choroba dwubiegunowa objawia się dużymi skłonnościami do uzależnień, moim zdaniem znowu uderzamy do świadomości która jest kluczowa aby sobie z tym objawem poradzić. Tak, jest nieuleczalna, ale można zniwelować objawy. Podany przez ciebie przykład pozwala mi przypuszczać, że ta osoba jest aktualnie w stanie euforii, ale przypuszczam że nie spędzasz z nią 24h na dobę i nie wiesz jak to się odbija na rodzinie etc. Zresztą każdy przypadek jest inny, każdy z nas ma inne doświadczenia życiowe i stronię od wrzucania wszystkich do jednego “worka”. Z mojej strony cieszę się, że jesteś w tych 70% osób zdrowych psychicznie, a może po prostu nie zdiagnozowanych w Polsce. Serdecznie pozdrawiam 🙂

    (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    No i zgadzam się Obecność Howarda w konkursie mówi Nam, ze gość musi się dobrze czuć, myśle tez ze to zrzucenie wagi poprawiło wszystkie wskaźniki u Howarda i tego samego tez życzę Lebronowi czyli zrzucenie wagi. Tak swoją droga B.min lekko zalatuje hipokryzja nie żebym się czepiał, ale dość dawno nie przeczytałem przezwiska „koniu” ;).

    Co do Atlanty i TY to pewnie Ci pierwsi plują sobie w brodę na myśl o wymianie TY za Lukę.

    W kwesti Detroit to tez mam niezbyt dobre myśli, bo jeśli wymienia Drama to i Rose-a i finalnie i Blake Się pozbędą jak tylko się w miarę wykuruje. Temat jest prosty wszystko od początku….

    Co do kwesti tych chorób to nie będę się wypowiadać, natomiast jeśli chodzi o Nasze rodzime podwórko i Nas Polaków proponuje od czasu do czasu zima przejść się na solarium 100% lepsze samopoczucie trochę inne jak po wypiciu kawy, ale naprawdę zimowa depresja opuszcza Nas błyskawicznie. Jest to niedobór witaminy D3 lub innej substancji, która wyzwala słońce.

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    No bez jaj. Admin proszę.. Trae Young jaki ma skład. Nawet jakby rzucał 60pt na mecz to by mniej wygrał niż broda czy magic Luka. Niestety reszta hawks jest bez porównania gorsza od Houston czy Dallas. Sam Trae jest super graczem, pt, asysty, robi mega robotę. Szacun.

    (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    W tonie ostatnich wypowiedzi trae uważam że jest zarozumiałym gościem. Ostatnio przebąkiwał coś o wzmocnieniach w drużynie albo o wytransderowaniu go gdzie indziej. Trochę pokory chłopaku. Niedawno wyszedłeś do ligi o której wielu marzy więc dziób na kłódkę i pracuj żeby drużyna która dała ci szansę grać w najlepszej lidze świata była z ciebie dumna

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Trea ma 21 lat ! Do tego ma za kolesi graczy, ktorzy w wiekszosci pasują bardziej do g-league. A “redaktor” wytyka mu brak zwycięstw? W takim towarzystwie i w tym wieku Jordan nie dał by rady wygrać wiecej.

    (0)

Gwiazdy Basketu