fbpx

NBA playoffs 2011: realne szanse Memphis na pokonanie Spurs

31

Dla weteranów z San Antonio 82-meczowy sezon to chyba zbyt dużo. Zawodnicy Spurs, pomimo zajęcia pierwszego miejsca w konferencji zachodniej dosłownie dokuśtykali do playoffs. Manu Ginobili uległ kontuzji łokcia i najpewniej nie wystąpi w pierwszym meczu z Grizzlies. Gdyby ten Argentyński chudzielec zamiast fitnessu odbywał właściwe treningi na siłowni, których przyznał się, że nie znosi – być może jego łokieć byłby cały. Mając tak drobną budowę ciała, bez właściwej masy mięśniowej nie da się wytrzymać obciążeń, jakim poddawani są gracze NBA. Ale do rzeczy:

Grizzlies wygrali w tym sezonie 46. spotkań włączając w to dwa przeciwko Spurs. Co więcej, oni chcieli trafić na Spurs w playoffs, dlatego „odpuścili” dwa ostatnie spotkania sezonu. Zespół z Memphis wierzy po prostu, że są w stanie pokonać San Antonio. Dlaczego? Zobaczmy…

Tale of the tape

-> Pierwszy mecz sezonu wygrali Spurs: Tony Parker zdobył 37 punktów, ale strefa podkoszowa należała do Zacha Randolpha, który zdobył 24 punkty i miał 21 zbiórek, w tym 10 w ataku!

-> Mecz numer dwa również należał do Spurs: Manu Ginobili zdobył 35 punktów, w tym aż trzynaście z linii rzutów woolnych, ale pod koszem po raz  kolejny bestią był Randolph zdobywając 24 punkty i 17 zbiórek.

-> Mecz numer trzy zdecydowanie wygrali Grizzlies: wygrali 16 punktami nie trafiając ani razu za trzy!! Zach Randolph po raz kolejny miażdżył: 21 punktów, 10 zbiórek.

-> Mecz czwarty też wzięli Grizzlies: Zach Randolph zanotował 23 punkty, 11 zbiórek, a jego zespół wygrał zbiórkę 40 do 27! Co więcej Manu Ginobili zdobył 2 punkty przez 19 minut gry.

Innymi słowy, wielka trójka San Antonio raczej kiepsko sobie radzi przeciwko dużym i sprawnym Niedźwiedziom. Domyślam się, że poturbowani Spurs nie będą mieli sił na podkręcanie tempa i powinni wciągać Memphis w grę pozycyjną. Z tym, że Mike Conley, Zach Randolph i Marc Gasol nie mają nic przeciwko temu. San Antonio jest w tym momencie grupą doświadczonych, ale delikatnych koszykarzy. Wydaje mi się, że Conley, OJ Mayo, Tony Allen, Z-Bo, młodszy Gasol i reszta są zbyt silni i zbyt zdeterminowani.

Ryzykownie stawiamy 4:3 dla Memphis, no chyba, że formę życia załapie Matt Bonner, heh.

Ostatnie Wpisy

31 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MG
    Odpowiedz

    Fajnie, fajnie.. przez chwilę uwierzyłem, ze Memphis sobie poradzi z San Antonio, ale chyba jednak nie będzie tak kolorowo. Przegrają.. 1:4.. tak myślę.

    (0)
  2. Array ( )
    Sen pooperacyjnego inwalidy Brandona Roya | Koszykówka NBA dla osób interesujących się sportem zza oceanu 24 Kwiecień, 2011 at 18:33
    Odpowiedz

    […] – San Antonio ! A nie mówiliśmy? Tym razem Zach Randolph nie dał się wygonić na ławkę. Przypomnijmy, że w game2 Spurs rzucali w […]

    (0)
  3. Array ( )
    R.I.P. San Antonio Spurs | Koszykówka NBA dla osób interesujących się sportem zza oceanu 30 Kwiecień, 2011 at 06:03
    Odpowiedz

    […] 28 sekund do końca… 93:84… na hali muzyka Fatboy Slim: „right here, right now”… tak jak przewidzieliśmy… Grizzlies(8) pożarli San Antonio Spurs(1)… dlaczego? Bo byli młodsi, mocniejsi i bardziej […]

    (0)

Gwiazdy Basketu