fbpx

NBA triple-double watch: szefowie potrójnej dziesiątki

25

Czym jest triple-double tłumaczyć chyba nikomu nie trzeba. A jeśli trzeba, to odsyłam do mojego niedawnego artykułu, gdzie pokrótce starałem się wyjaśnić wszystkie “zawiłości” meczowego protokołu:

Myślę jednak, że mamy obecnie w lidze taki klimat, że te triple-double lecą gęściej niż “wrzaski awantur w wódczanej malignie”. Już pal sześć Russella Westbrooka i jego trzy sezony z rzędu z potrójną dziesiątką w średnich. W bieżących rozgrywkach mamy za sobą jakieś 21 “kolejek” a triple-doubles już 26, co daje ponad jedno TD dziennie! Jeśli kiedyś, chcąc zobaczyć taki “dzień konia”, zastanawialiśmy się “ciekawe kiedy” to teraz pytamy “to kto dzisiaj”. Oto najpoważniejsi kandydaci i ich najlepsze wyczyny. Aha! Wszystkie triple-doubles w artykule przedstawione są w formacie punkty/zbiórki/asysty, bo z blokami jeszcze nikt w tym sezonie nie pyknął. Najbliżej był Hassan Whiteside 29 listopada przeciwko Chicago, ale zabrakło mu dwóch… punktów.

#Luka Doncić

Zaskoczeni? Listę otwiera drugoroczniak z Dallas, który przewodzi klasyfikacji z siedmioma potrójnymi dziesiątkami na koncie. Chłop chyba wziął udział w popularnym challenge’u “no nut november” bo zobaczcie ile miał pary w listopadzie i jaka passa:

  • 25/10/10 vs New Orleans (W) 25 października
  • 31/13/15 vs Lakers (L) 1 listopada
  • 29/14/15 vs Cleveland (W) 3 listopada
  • 38/14/10 vs Knicks (L) 8 listopada
  • 33/10/11 vs Knicks (L) 14 listopada
  • 42/11/12 vs San Antonio (W) 18 listopada
  • 35/10/11 vs Golden State (W) 20 listopada

Jak łatwo zauważyć bilans Dallas z jego potrójnymi dziesiątkami to 4-3. Warto też zwrócić uwagę, że przez cały rookie sezon Słoweniec zaliczył tylko jedno TD więcej niż ma teraz. W całej karierze ma już 15 potrójnych dziesiątek. Po piętach depcze mu…

#LeBron James

King James ma do tej pory pięć tripletów na koncie, a oto jak padały:

  • 39/12/16 vs Dallas (W) 1 listopada
  • 21/11/13 vs San Antonio (W) 3 listopada
  • 30/10/11 vs Chicago (W) 5 listopada
  • 13/13/15 vs Toronto (L) 10 listopada
  • 25/11/10 vs Oklahoma City (W) 19 listopada

Lakers wygrali cztery z pięciu meczów, w którym King James notował triple double. Jego osobisty rekord to 18 potrójnych dziesiątek, uskładane w sezonie 2017/2018. Pamiętajmy też, że Król ma na swoim koncie mega wyczyn uzyskania średniej na poziomie TD w finałach NBA. Nikt przed nim tego nie dokonał.

Aktualnie LBJ liczy sobie 86 triple-doubles, w czasie których jego drużyny osiągają bilans 64-22.

#Russell Westbrook

Cztery potrójne dziesiątki Westbrooka w tym sezonie dają mu póki co trzecie miejsce na naszej liście. Być może należy zrzucić to na karb jego aklimatyzacji w nowym klubie, ale hej… nie zachowujmy się znów tak, jak gdyby wszystko poniżej triple double było jakąś osobistą porażką Brodiego. Chociaż przez ostatnie trzy sezony tak nas przyzwyczaił.

[admin: sprawa jest prosta, Clint Capela zapowiedział, że nie będzie Russowi “oddawał” defensywnych zbiórek wzorem Stevena Adamsa w OKC, no i Brodacz trzyma gałę więc się “potencjalnymi asystami” dzielą mniej więcej po połowie. Ze średniej 16.1 potencjalnych asyst trudno zrobić 10 asyst, if you know what i mean]

  • 28/10/13 vs New Orleans (W) 26 października
  • 17/10/12 vs Washingtono (W) 30 października
  • 28 /13/10 vs Portland (W) 18 listopada
  • 19/10/10 vs San Antonio (L) 3 grudnia

Houston są 3-1, gdy Russ notuje potrójną dziesiątkę. Rekordowym sezonem tego zawodnika były póki co rozgrywki 2016/2017, kiedy to machnął aż 42 TD w 81 spotkaniach! W karierze ma łącznie 142 takie występy, w których jego drużyny notują bilans 113-29. Jest moc!

#Nikola Jokić

Nasz bałkański ulubieniec ma w tym sezonie trzy potrójne dziesiątki na swoim koncie:

  • 23/14/12 vs Phoenix (W) 25 października
  • 10/10/10 vs Dallas (L) 29 października
  • 18/16/10 vs Boston (W) 22 listopada

Dwa z tych meczów Denver wygrało, jeden w plecy. W poprzednim sezonie Joker uskładał w sumie 12 triple doubles, a w całej karierze ma ich 31 (bilans zespołu 26-5). Dla porównania, Michael Jordan przez swoją karierę zawodniczą zanotował 28 tripletów.

#Giannis Antetokounmpo

Milwaukee Bucks, zespół Lew Alcindora i Oscara Robertsona, zgłasza do historii niejakiego Giannisa Antetokounmpo. Ów Grek ma w bieżących rozgrywkach już dwie istotne w tym zestawieniu zdobycze:

  • 30/13/11 vs Houston (W) 24 października
  • 24/19/15 vs Portland (W) 21 listopada

Oba te mecze ekipa Kozłów wygrała. Giannis, w rozgrywkach 2015/2016 i 2018/2019 notował po 5 triple doubles, więc są spore szanse, że w tym sezonie swój wynik poprawi, powiększając jednocześnie dorobek kariery, wynoszący póki co 16 TD. Warto zwrócić uwagę, że Bucks mają bilans 15-1 w takich meczach. W tym wypadku Dzień Konia jest jednocześnie Dniem Kozła.

#Draymond Green

Nie wiedzie się w tym sezonie ekipie Warriors, a ich najwszechstronniejszy zawodnik zanotował dotychczas jedno triple double:

  • 16/17/10 vs New Orleans (W) 28 października

Ekipa z Bay Area wygrała tamten mecz, co warto odnotować, bo to akurat ostatnio nie zdarza im się często. Sam Draymond, który w rozgrywkach 2015/2016 uskładał 13 triple doubles, łącznie ma ich na swym koncie 23.

#Kyrie Irving

Złotousty i oświecony Irving zdobyczą na poziomie triple-double popisał się w trwającym sezonie raz, póki co:

  • 20/11/10 vs Detroit (L) 2 listopada

Niestety, Brooklyn Nets przegrali to spotkanie. Co ciekawe, u Irvinga triple double to rzadkość. Ma ich do tej pory jedynie 3 (rekord klubu 2-1). Przy okazji, zawodnik nie ma ostatnio najlepszej passy. Nie dość że Brooklyn z nim w składzie przegrywa więcej meczów niż bez niego; 4-7 gdy Kyrie gra i 6-3 gdy pauzuje, to jeszcze Kevin Garnett wygarnął mu ostatnio, że nie miał wystarczająco dużych “cojones”, żeby grać dla Celtics.

Widzieliście jego najnowsze łapcie? Miej oko na Maroko…

#Ben Simmons

Rokujący snajper Simmons zaliczył jedno triple double w tym sezonie, póki co:

  • 10/10/13 vs San Antonio (W) 22 listopada

Jego osobisty rekord to dwanaście w sezonie, z rozgrywek 2017/2018. Łącznie w karierze miał już 23 takie występy, a bilans Sixers w tych spotkaniach to 17-6.

#Jimmy Butler

Też jedno triple double, jeszcze świeżutkie:

  • 22/13/12 vs Toronto (W) 3 grudnia.

Dotychczas Butler zaliczył 5 triple-doubles w karierze, a bilans jego zespołów w tych meczach to 4-1.

#Trae Young

Listę zamyka młody zawodnik Atlanta Hawks.

  • 30/10/10 vs Toronto (L) 23 listopada.

Było to ledwo drugie triple-double Younga w karierze. Jeszcze czeka, żeby fetować pierwsze zwycięstwo w takim meczu.

All-time greats

Na zakończenie tabela wszech czasów jeśli chodzi o triple-doubles. Rychło szykują się zmiany:

  1. Oscar Robertson 181
  2. Russell Westbrook 142
  3. Magic Johnson 138
  4. Jason Kidd 107
  5. LeBron James 86
  6. Wilt Chmaberlein 78
  7. Larry Bird 59
  8. Fat Lever 43
  9. James Harden 42
  10. Bob Cousy 33

Będziemy trzymać rękę na pulsie. Co sądzicie o zagęszczeniu triple-doubles w ostatnich latach? To dobrze dla widowiska czy powszednieje? Pytam, bo rankingi donoszą, że w USA największe stacje notują kilunastoprocentowy spadek oglądalności meczów NBA…

[BLC]

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Abra kadabra to czary i magia, sekretem jest przepis na triple-double mecz.
    Hokus marokus dostarcza złych pokus, zawodnicy zwyciężą, o to cały skecz.
    Zoobacz sam jak triple-double skaczą tam i siam, bo to każdy dobrze zna, triple-double to dobry mecz.
    Triple-double to dobry meecz.

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę , że spadek oglądalności nie wynika z TD tylko że sposobu gry w dzisiejszych czasach . A czemu jest więcej tripple double ?Szybsze tempo -> więcej rzutów -> więcej asyst lub więcej zbiórek -> więcej TD , bo punkty i tak się uzbierają

    (19)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      dodaj niezaliczone wsady, nieodgwizdane kroki i powtórki oglądane z zamkniętymi oczami

      (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Na pewno triple double to wciąż duże osiągnięcie,ale w dzisiejszej NBA jest o nie łatwiej niż kiedyś.Raz że gra zrobiła się szybsza i oddawanych jest więcej rzutów.Dwa że oddaje się więcej rzutów za trzy które mają mniejszą skuteczność i stąd więcej zbiórek.Mimo to nadal trzeba być bardzo wszechstronnym żeby zanotować TD

    (8)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem wysokie wyniki niedlugo zostana ukrocone i NBA zwnou wroci do grania defensywy. Tak juz kiedys bylo i teraz znowu historia zatoczy kolo, bo produkt trzeba dopasowac do kupujacego i moze teraz ludzie beda pragneli “krwi” i wynikow w okolicach 90/100 ale za to wiekszej atrakcyjnosci w obronie, bo przeciez nikt nie uzna za ciekawe jak jakis zawdonik oddaje ponad 20 rzutow wolnych w meczu…

    (20)
    • Array ( )

      Zgadzam się w końcu nadejdzie taki moment, ze będzie się doceniać defensywę. Jeśli miałbym to nazwać jednym słowem to było by to „ewolucja”.

      Wracając do wątku skad taka ilość TD. Nie śledzę aż tak bardzo teraz NBA jak było to w poprzednich sezonach, ale pamietam jak przypisywali np asysty Rondo kilka sezonów temu kilka dobrych sekund przed punktami kolegi. W ogóle jakby wbrew zasadom tym klasycznym książkowym. Druga sprawa to rzeczywiście więcej dalekich rzutów = wiece zbiórek, a punkty to już wiadomo.

      To co mnie ostatnio zaskakuje to np poziom sędziowania i wydaje mi się, ze jakaś mała rewolucja i sędziów dosięgnie no bo ten kosz Hardena, a raczej niezaliczenie jego.
      Ostatnio zwróciłem uwagę, ze na reference LJ ma 206 i na oficjalce tez tyle ma. Wątpię by przy jego nazwisku był to jakiś przypadek.
      Dobre jest to w tym wszystkim, ze to co Nas razi, razi i kibiców w Stanach, wiec Adam na pewno coś znowu ogłosi by poprawić oglądalność

      (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwielbiam te szydercze wstawki „Ben simmons rokujący snajper” XD to bardzo wysoki poziom dziennikarstwa sportowego, za co bardzo szanuję!

    (34)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Spadki oglądalności są, bo być muszą. “Amerykański” styl to przede wszystkim obrona, atletyzm i, było nie było, ostre współzawodnictwo. No i bohaterami muszą być “American Boys”, a nie jakiś no-name z jakiejś “Slovika” czy innej”Slovakia”, albo człowiek – alfabet z Grecji, w dodatku czarny. Amerykanie, jak wszyscy, lubią sporty w których są dobrzy, tak jak my lubimy żużel i siatkówkę (no i piłkę nożną, ale my jesteśmy masochistami). Jako jedyni grają w ichni futbol, i to jest ich ukochany sport. Basket był “ich”, NBA była “ich”, a stała się za bardzo “International”. Myślę, że Ligą i tak sobie poradzi, bo mimo wszystko to “International” ją ratuje, w końcu jesteśmy tego najlepszym przykładem. Niemniej, dla dobra tej ligi przydałoby się powtórzenie sytuacji sprzed 40 laty, czyli rywalizacja między dwoma zawodnikami, dwiema drużynami, a gdyby dodać do tego jakiś podtekst, narodowościowy (nasz-ich) na przykład…

    (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    @992milo
    Ciekawa teza, mody zawsze powracają, więc można przyjąć, że i to powróci, ale tutaj przeciwnikiem tego jest to co się lepiej zawsze będzie sprzedawać, czyli tak jak w piłce nożnej gloria przypada najczęściej strzelającym gole,dryblerom,asystującym, tak tutaj ofensywa zawsze będzie ponad defensywą, chociaż twój punkt widzenia nie jest pozbawiony logiki.

    Apropo, Jokić w tym sezonie mocno zjechał z formą czy to tylko moje wrażenie? Co sądzicie o nim zważywszy na to który chłopak gra sezon w lidze, a jaką prezentuje przy tym formę fizyczną?

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja jestem ciekawy jaka byłaby statystyka gdyby liczyć mecze z ilością min. 10pkt, 8 asyst, 8 zbiórek. Lebron w czasach 1 pobytu w Cleveland i Miami miał takich meczów od groma. Wspominam o tym, gdyż są to czasy kiedy nie zdobywało się tak łatwo asyst jak teraz.

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czy zauważyliście, że Luka miał ostatnio (ja zauważyłem co najmniej) dwa tłuste mecze które zakończył z double double i 9 zbiórkami. Jeśli mnie pamięć nie myli to były dmuchanka i Luka nie wykręcił tam wielkich minut, spokojnie mogło być o dwa TD więcej. Ciekawi mnie kto podejmuje decyduje w takiej sytuacji czy gonić TD czy olewka. Trener? Zawodnik?

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Nba przypomina teraz jeden wielki teatrzyk w stylu Harlem Globetroters. Fajnie się takie coś ogląda ale od święta a nie na co dzień. All star game podobnie – kiedyś się na to czekało a teraz to jakaś kpina. Srebrny Adam tak dostosowuje zasady gry żeby jeszcze więcej można było robić kroków i rzucać z połowy boiska. A akcje trwały 3 sekundy bo więcej to strata czasu. Dziwne że ludzie się odwracają ? Bo gra jest nudna jak flaki z olejem. Ciekaw jestem czy w ostatnich kilku sezonach odgwizdano błąd 24 sekund, bo przecież praktycznie bronić nie można bo zaraz gwiżdżą. Wchodzą kolejne nowinki, wypasione statystyki, i po co to? Czy zwykłego fana obchodzi kto jaki ma wskaźnik +/- ? Liczy się walka, obrona, strategia, a do tego gracja z jaką dany zawodnik rozegra akcję. Ale na pewno liczy się jakość a nie ilość akcji.

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak sie ostatnio zastanawiałem…a jakby ograniczyc rzucanie za 3 pkt ? Dajmy przyklad kazda druzyna ma 40 rzutow za 3 na mecz (chociaz moze za duzo ?) i kazdy kolejny liczony bylby za 2 pkt zamiast 3? Moze ograniczyloby to bezsensowne ciepanie za 3?
    A druga sprawa, to obrona napewo bylaby lepsza gdyby troche zlagodzono przepisyni pozwalano na wiecej

    (-10)
    • Array ( )

      Ograniczmy jeszcze ilość możliwych kozłów piłki i dodatkowo ustalmy minimalną granicę podań w akcji oraz w całym meczu. Jeśli drużyna zwycięży ale nie wymieni minimalnej ilości podań to dochodzi do rzutów wolnych rzucanych jedynie słabszą ręką

      (9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    ja myślę że ten spadek oglądalności jest spowodowany zbyt długim czasem trwania meczów . A to jest wynik niezliczonej ilości przerw w czasie gry ( zwiększona ilość przerw na żądanie , masa reklam i najbardziej wkurzające mnie nieskończenie długie narady sędziowskie w spornych sytuacjach)

    (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja się dziwię NBA. Mają przykład z All Star Game. Wesoła koszykówka bez obrony. Nikt nie chciał tego oglądać i wprowadzają zmiany aby był zalążek defensywy. W zasadniczym zmieniają wszystko aby wyglądało jak w All Star Game? Ja ostatnio coraz mniej to oglądam. Czekam właściwie na Play-Off. Każdy patrzy tylko kto najwięcej wrzuci punktów. Kto ma lepszy dzień ze skutecznością ten wygrywa. Może trochę ogólnikowo ale do tego to zmierza. Interesuję się NBA od lat 90 i naprawdę mam wrażenie że taki MJ to dziś na luzaku zdobywałby 50 co mecz. Zmieniło się dużo ale czy w dobrą stronę? Szczerze wątpię.

    (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Taka dygresja. Mamy Lebrona – gracza podobnego bardzo do Magica i pojawił sie kolejny Larry Bird – w osobie Luki D.
    Za parę lat będzie kolejny Mike.
    Oby 😉

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Też jestem zdania że NBA idzie w złą stronę. Szczególnie oglądanie Houston, oglądanie jak 3/4 akcji Harden robi izolacje przecież tego oglądać już się nie da. Tak jak ktoś pisał wyżej 24 s na akcje są bez sensu bo i tak 90% akcji to jedno podanie i rzut, ale to wina obrony akurat. Po drugie w NBA brakuje legend takich jak Jordan, Brayant, Malone, Bird czy wiele innych wielkich graczy. Teraz są tylko porządne grajki takie Harden czy Giannis, został nam tylko LBJ, jak on odejdzie liga będzie tragicznie nudna. Moim zdaniem w głównej mierze poprostu nie ma wielkich zawodników z charakterem którzy potrafią poprowadzić drużynę to wielkich rzeczy. No i co moim zdaniem jest najgorsze to brak porządnych rozgrywających Nash, Kidd, Williams Ci którzy grają żeby właśnie akcje były budowane dla asyst a nie rozgrywający w tych czasach, który musi mieć 30 pkt na mecz Walker, Lillard czy wielu podbych. Oststnia moja wiara w Luke że on zmieni ta ligę i pokaże że 20 latek jedzie ze starymi wyjadaczami i że trzeba coś zmienić bo to wstyd.

    (0)

Gwiazdy Basketu