fbpx

NBA Triple-Masters: kogo najbardziej należy się obawiać zza łuku?

22

Rzucacie za trzy?

Nikogo chyba nie zdziwi, jeśli napiszę, że porządna trójka wsadzona na twarz obrońcy to jedno z tych uczuć, dla których gramy w koszykówkę. Szczerze mówiąc zawsze podziwiałem graczy, którzy potrafili to robić. Bo wiecie, siać za trzy, kiedy nikt obok Ciebie nie stoi na osiedlowym boisku, to jedno. Ale miotać trójkę w kontrze, czy w wypracowanej przez całą drużynę akcji – to już zupełnie coś innego.

Ten konkretny element gry jest poważany na każdym poziomie rozgrywek. Nie wchodząc w szczegóły typu: jak daleko od kosza jest umieszczona linia, trzy punkty, to trzy punkty. I tego się trzymajmy.

W NBA działa to zupełnie podobnie. Ile razy oglądaliśmy mecze, w których ta ostatnia trójka przechyliła szalę zwycięstwa na daną stronę. Za trzy rzucać każdy może (czyż nie, panie McGee?) jednak dziś przyglądamy się tym, którzy robią to najlepiej. Gała w ich rękach na wysokości tej magicznej linii = pozamiatane.

# Wyróżnienia

W nawiasach podaję procentową skuteczność prób zza linii trzech punktów w zeszłym sezonie:

Shane Battier (43 %)
Mike Dunleavy Jr. (42.8 %)
Kyrie Irving (39. 1 %)
Matt Bonner (44.2 %)
Jose Calderon (46.1 %)
Dirk Nowitzki (41.4%)

Przechodząc do konkretów, oto moja osobista ‘topka’ graczy, którzy mogą namieszać w przyszłym sezonie, jeśli chodzi o ten konkretny element gry:

7. Klay Thompson (GSW)

Wielu w ogóle zapomina, że ktoś taki gra w tej lidze. Jego talent jest nieco na uboczu, ze względu na nieco bardziej sławnego kolegę z drużyny, który specjalizuje się w tej samej dziedzinie gry. Thompson w zeszłym sezonie rzucał ze skutecznością 40.1 % oraz uplasował się na trzecim miejscu, jeśli chodzi o ilościowe statystyki – 211 celnych trójek. Facet ma potencjał i niesamowitą opcję rozwoju u boku Curry’ego. Wyobrażacie sobie tych obu panów w końcówce meczu na boisku? Strach się bać, do kogo trafi piłka.

czytaj dalej >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe maku
    Odpowiedz

    Jakby nie patrzeć groźny za 3 jest też Melo, Crawford, ale no wiadomo,że nie będą siać aż takiego spustoszenia jak pozostali mogą 🙂

    (6)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Andre
    Odpowiedz

    jak dla mnie to Irving jest nieocenianym strzelcem. w jego przypadku też te % nie grają roli. może mu nie siedzieć cały mecz, a jak trzeba to w końcówce 2-3 trójki potrafi rzucić. czy też tą decydującą, jak np. w Toronto.

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Stephen prawie wszystkie trójki na tym filmiku = w tym sezonie trafił czyściutko, z czego sporą część trochę dalej niż 7.24m. To się nazywa mieć automat w łapie.

    (6)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Ja bym dorzucił Nasha, Greena i Cartera. Najbardziej “perspektywiczni” gracze jeżeli chodzi o rozwój swoich 3 pointerów to Paul George i Kawhi Leonard jak dla mnie.

    (2)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe zoom100
    Odpowiedz

    Jeżeli chodzi o prospekty w tej kategorii to zdecydowanie Ben McLemore. Wiem, że jeszcze nic w lidze nie pokazał, ale talent i ładnie ułożony rzut jest.

    (0)

Gwiazdy Basketu