fbpx

Najlepsze “pierwsze opcje” ataku NBA ostatnich lat

21

Po kalumniach, które spadły na nas za wczorajszy tekst o Kobe i jego usage rate (który obrazowo nazwaliśmy “wskaźnikiem sępa”) postanowiliśmy przyjrzeć się reszcie czołowych strzelców NBA ostatnich lat. Dla przypomnienia: usage rate określa procentowo, ile akcji ofensywnych zespołu wykorzystywane jest przez danego gracza, kiedy przebywa on na boisku. Dla przykładu: załóżmy, że w trakcie przebywania Raya Allena na parkiecie, Celtics rozgrywają 50 akcji w ataku. Spośród 50 prób zdobycia punktów – Allen rzuca do kosza 10 razy. Zatem jego usage rate (albo jak kto woli: wskaźnik sępa) wyniesie 10/50 = 20%  Proste? Proste.

Rzecz jasna najwyższy usage rate mają gwiazdy zespołów, gracze najbardziej utalentowani strzelecko, tak zwane: pierwsze opcje ataku. Zazwyczaj kończą oni jedną czwartą akcji zespołu, ale bywa, że dochodzi do anomalii. Kiedy czołowy zawodnik drużyny nie ma wsparcia, gdy brak mu zaufania do kolegów, gdy trener nie ma pomysłu lub personelu by zbilansować atak zespołu – wówczas zdarza się, że jeden człowiek oddaje nawet połowę rzutów drużyny (a jego ekipa najczęściej szybciutko żegna się z playoffs). Tak moi drodzy, mimo ogromu talentu największych gwiazd NBA, koszykówka to wciąż gra zespołowa. Drużyny dowodzone przez “samotnych jeźdźców” szybko kończą swoją przygodę z post-season. A zatem:

1/ który z czołowych strzelców ligi, ma w tym sezonie najwyższe usage rate? (min. 9 meczów)

2/ a jak wygląda usage rate wg pozycji?

3/ który z nich ma najwyższy usage rate w karierze?

4/ który z nich rzuca najskuteczniej?

A teraz najciekawsze, zebraliśmy najbardziej dominujących strzelców w ciągu przeszło dwudziestu ostatnich sezonów. Sprawdziliśmy jak bardzo dominowali atak swoich zespołów. Oto najwyższe usage rate jakie notowali na przestrzeni swojej kariery oraz sezon, w którym tego dokonali. Wzięliśmy pod uwagę wyłącznie graczy, którzy rozegrali minimum 3 sezony oraz rozegrali minimum 50 meczów. Innymi słowy – oto lista największych “one-man-shows” w ciągu ostatnich 20 lat NBA. Co myślicie? Kogoś przeoczyliśmy?

* gwiazdką oznaczyliśmy graczy, którzy najwyższe usage rate osiągają jak dotąd w tym sezonie.

Ostatnie Wpisy

21 comments

    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Wybraliśmy najpopularniejsze nazwiska, bardzo możliwe, że drugą dziesiątkę poprzeplatają gracze typu Monta Ellis, DJ Augustin etc. Jednak gdybyśmy nie dali RR – zaraz pojawiłyby się pytania 🙂

      (0)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Mrowek
    Odpowiedz

    Bardzo ciekawy artykuł 🙂 Dużo statystyk, które potwierdzają że Jordanowi depsze po piętach Kobe, któremu z kolei goni LBJ ;>

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu
    Odpowiedz

    Fajne, pokazuje to, że dwaj najwybitniejsi strzelcy po 79 roku siłą rzeczy są w czołówce tej klasyfikacji (MJ i Black Mamba) pokazuje to również, że aby ci wybitni strzelcy mogli osiągać tak znakomite statystyki w punktach to muszą grać w drużynach słabszych, takimi było Bulls w latach 80-tych i Lakers 2005-97,08, autor dobrze to ujął, że oni po prostu nie mieli wyjścia, musieli tyle rzucać, prawdą jest również to, że w PO wiekszych szans nie mieli, mimo ambitnej walki ( MJ przeciw Celtics Larrego, Kobe przeciw Suns Nasha.) świetna sprawa gratki dla autora pozdro:)

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Do usage rate oprócz liczby oddawanych rzutów wlicza się także osobiste, asysty i straty.
    Więc przykład z pierwszego akapitu nie jest zbyt klarowny.

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rose77
    Odpowiedz

    a ja chciałbym zwrócić waszą uwagę na Kyrie Irvinga, chłopak kończy większość akcji swojej drużyny i robi to na naprawdę dobrej skuteczności(48%), kiedy przychodził do NBA nie spodziewałem się po nim tak dobrej gry, naprawdę myślę, że może się rozwinąć w czołowego gracza w lidze

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ruryk
    Odpowiedz

    Pierwsze 4
    Kobe
    MJ
    AI
    D.Wade <3
    D.Wade był "chamem" w 2008-2009 (zresztą nie tylko), ale warto dodać, że w tym okresie robił dosłownie WSZYSTKO w Miami.Zbierał,podawał,blokował,trafiał, przechwytywał. Istne One man Show. Flash na prezydenta ! MV3 !

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe abochnak
    Odpowiedz

    Fajny tekst i fajny sposób podania statsów. Tabela 4 pokazuje skutecznych sępów i wydaje mi się, że to jest duży wyznacznik wartości zawodnika. liczby mówią same za siebie. LBJ daleko wyżej od KB, a nad nimi DH! Przy jego zdolnościach defensywnych !!!!

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KobeFan
    Odpowiedz

    Czyli, że odpowiednio, że zawodnik z liczbą 8,9,8,8,7 asyst w ostatnich pięciu meczach jest od dziś sępem. No widac jeszcze mało wiem o koszyczkówce. Dziś ten kto ma średnie poniżej 15 asyst na mecz to SĘP!

    (0)

Gwiazdy Basketu