centered image

Po co właściwie Knicks’om Carmelo Anthony?

44

Dziś słowo o naszym nieulubionym graczu, czyli Carmelo Anthonym. Pomimo jasno określonych preferencji, postaramy się obiektywnie spojrzeć na tegoroczne osiągnięcia Melo oraz zespołu z Nowego Jorku. No właśnie. Zachodzi obawa, że wielce utalentowani Knicks nie awansują do playoffs! Czy ktoś jest w stanie to wyjaśnić? Jak to się dzieje, że nowojorczycy są np. bezsilni wobec obrony strefowej Toronto Raptors (jak to miało miejsce dziś w nocy)? Czy rację ma Jeff Van Gundy, były coach NYK, który stwierdził niedawno, że bolączką zespołu jest zbyt duża liczba utalentowanych graczy oczekujących zbyt wielu minut gry?  A więc może powinno się kogoś posunąć? Przyjrzeć kolejnym zawodnikom? Zacznijmy może od gwiazdy zespołu z Big Apple. A zatem…

20,1 = tegoroczna średnia punktowa Carmelo Anthony, najniższa w całej karierze zawodnika.
15,9 = średnia Carmelo od 4 lutego, kiedy to nastąpiło „objawienie” Jeremy Lina.
13,8 = średnia zawodnika od 14 marca, kiedy trenerem drużyny został Mike Woodson.

39,9%= średnia skuteczność Carmelo w tym sezonie.
45,5% = średnia skuteczność Carmelo na przestrzeni 9 lat kariery.

Wnioski: wraz ze wzrostem potencjału Knicks -> sprowadzeniem JR Smitha, Barona Davisa -> rozwojem Jeremy Lina, Steve’a Novaka -> rola Carmelo w zespole jest sukcesywnie zmniejszana. Przy okazji Melo notuje zdecydowanie najgorszy sezon w karierze jeśli chodzi o skuteczność rzutową. Czy to przez problemy z nadgarstkiem? Nie sądzę.

2-11 = bilans zwycięstw Knicks, kiedy Anthony oddaje ponad 20 rzutów z gry.

9-9 = bilans zespołu, kiedy Anthony notuje skuteczność powyżej 40% z gry
8-12 =
bilans zespołu kiedy rzuca ze skutecznością poniżej 40%

Beznadziejny bilans Knicks w meczach, w których Melo „sępi” w ataku, jak zawsze w przypadku „superstrzelców” może wynikać z dwóch rzeczy: albo ma kaprawych partnerów = stanowi jedyną, skuteczną opcję ataku swojego zespołu albo po prostu rzuca za dużo, a reszta zespołu staje i czeka na lepsze czasy. No jak myślicie?

Tak czy inaczej, dużo istotniejszym wydaje się być fakt, że skuteczność rzutowa gwiazdy Knicks prawie w ogóle nie ma przełożenia na zwycięstwa czy porażki zespołu. A jeśli tak, to czy Melo jest w ogóle potrzebny w NYK? Czy opłacało się sprowadzać go do zespołu? Czy zasługuje na kontrakt rzędu 58 milionów złotych za sezon? No i wreszcie, jak radzą sobie Nuggets po jego odejściu?

Kiedy chcesz zwyciężać, co jest Ci potrzebne? Odpowiadamy: po pierwsze obrona, po drugie skuteczność rzutowa. Jeżeli się z nami zgadzasz, zgodzisz się również z tym, że Carmelo nie znaczy dla Nowego Jorku aż tak wiele.

Owszem, facet jest specjalistą od wymuszania przewinień, trudnym do upilnowania 1na1, zbierającym więcej niż przeciętny small forward. Z drugiej strony: rzuca za dużo, zajmuje połowę budżetu płacowego klubu, a przede wszystkim jest kiepskim obrońcą. Ma kiepską pracę nóg, drobi jak gejsza albo krzyżuje stopy. Nie chce mu się walczyć na zasłonie, pozwala przeciwnikom uciekać za plecami, odwraca się tyłem do piłki, a nade wszystko nie pomaga w obronie. Stoi leniwie z rękami na kolanach w oczekiwaniu na kolejną akcję… w ataku. Oto przykłady. Jeśli znajdziecie więcej, podeślijcie koniecznie. Chętnie też poznamy Waszą opinię na pytanie postawione w tytule. Pozdr!



Ostatnie Wpisy

44 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe ex-jaco
    Odpowiedz

    dokładnie. najbardziej hejtowany gracz na tym portalu. zdecydowanie. To chyba logiczne że zdobywa mało punktów jak jest Lin , Amare, Smith i Novak. O play -off sie nie martwcie. Wejdą z 8 miejsca i zagrają tak jak w 98 Spree, Houston i L.J. 😀

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kislu27
    Odpowiedz

    Carmelo to point forward i taką funkcję ma pełnić, ma być 1 opcją a nie 3 czy nawet 4! Co jak co ale oddali za niego pół zespołu i powinni pod niego wszystko robić a nie w okół mr. turnovera 😉

    (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kislu27
    Odpowiedz

    Dodam jeszcze że Knicsi sami się pogrążyli ściągając tyle graczy co uwielbiają mieć piłkę w rękach, najlepszym wyjście z tej sytuacji będzie wytransferowanie niego za 3-4 solidnych graczy 😉

    (-1)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Szymon12
    Odpowiedz

    kislu27 piszesz żeby wytransferowali za nie go 3-4 zawodników a kto będzie chcieć melo skoro on wogóle nie broni w ataku też się specjalnie nie popisuje.Melo w tym sezonie jest bezużyteczny 🙂

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kislu27
    Odpowiedz

    On nadal ma dużą wartość transferową, obronę ma fatalną ale się „stara” 😀 Nie jednemu zespołowi przydałaby się taka dobra 1 opcja 🙂

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SebaMagic
    Odpowiedz

    „Kiedy chcesz zwyciężać, co jest Ci potrzebne? Odpowiadamy: po pierwsze obrona, po drugie skuteczność rzutowa.” Święte słowa, a czy Melo jest na ten moment aż tak potrzebny Knicksom? Ciężko powiedziec, mogłoby się wydawac, że nie, ale jego doświadczenie w Play Off może byc bardzo ważne.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kislu27
    Odpowiedz

    Jest lepszy każdy to wie, ale puki Mr. Turnover woli raz używać Novak’a zamiast Anthonego to tak jest. Liczę że go wytransferują za hmmm.. no właśnie za kogo?

    (0)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Szwed0
    Odpowiedz

    Nie udane sezony się zdażają. Jednak spadek formy zaczął sięd on kontuzji i objawienia chińczyka. Jak dla mnie powinnie wymienić Amare na takiego hmmm no właśnie kogo?? Amare po śmierci brata stał się trochę miękki. Mam nadzieję, że szybko się pozbiera a chinol zacznie częściej podawać do Carmelo a sam Melon powinien brać na siebię zdobywanie punktó w bo to w NY jest.

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kiniaq
    Odpowiedz

    @ex-jaco
    Czy Stat, Melo, Lin i reszta są w stanie zrobić to czego nie zrobił ’99 Team z Ewingiem na ławce, na boisku ze Sprewellem, Houstonem, Larrym (jeszcze Camby, Charlie Ward no i oczywiście Chris Dudley)
    Nie wydaje mi sie, ze Knicks pod przywództwem Melo powtórzą „1999 NYK Cinderella Run”
    🙂

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    Wydaje mi się że NY przede wszystkim potrzebuje trenera który nauczy graczy bronić i ich dobrze zmobilizuje bo jak do tej pory to gracze NY byli na mega płatnych wakacjach z piłką:):):) Robili co chcieli i nic z tego nie wychodziło… Carmelo ma za zadanie zdobywać punkty i daję taką pewność w NY!!! Co do Amare to niestety jest to gracz który bez dobrego rozgrywającego za dużo nie zrobi… Chociaż ostatnio nawet po 20 punktów zdobywał. Zobaczymy co jeszcze pokażą ale myślę że nie powtórzą sukcesów z 1999:(:(:( Może kolejny sezon…

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta, Melo na maksa średni… chyba nikt już nie pamięta co robił w play off w tamtym roku.. chyba na wszystkich działa magia msg, a anthony w styczniu został graczem miesiąca za obciąganie sternowi, bo za co innego?

    (0)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    wydaje mi się, że w tej zupie o nazwie NYK jest za dużo grzybków, czasem nie rozumię posunięć generalnych menedżerów drużyn, jak można kupywać gwiazdy tak podobnie grające do siebie to nie 2k12, wiedziałem już przed tym transferem, że to nie wypali, wypaliło w Heat owszem, ale tam jest inna sytuacja bo Lebron jak i Wade są zawodnikami bardzo wszechstronnymi i nie przeszkadzają sobie, a do tego czerpią satysfakcje z obrony w zasadzie Bosh tez taki jest, chociaż w przypaku Bosha tez troche to jest widoczne ten syndrom grzybków, na szczescie Leborn może pełnic funkcje playmakera i dlatego jest tam ok-wyobrazmy sobie ze by tam tego nie było+gdyby trójka z Heat nie broniła jak to ma miejsce w NYK-było by to samo!
    Druga sprawa trener pringels nigdy nie był dobrym trenerem, na pewno niedefensywnym. Zmiana trenera i juz inna gra, biorac pod uwage, że tam teraz trenuje asystent pringelsa to widac jakie znaczenie miał pierwszy trener na gre. Drużyne powinno sie bilansować czyli lider + lider nr 2 + dopasowanie układanki jak w puzzlach. Podam przykład akurat mi sie na sunął 76 jak byli w finale grał tam Iverson, który był offensywny az do bolu bo oddawała duzo rzutów i taka była jego rola wg mnie mógł grac i zdobywać wyniki tylko przy takim ułozeniu druzyny jakie miał przy mutombo, który przy ew. niecelenym rzucie mógł zebrać do tego własnie zmierzam by druzyny były tak bilansowane, równowazone. Stat i Carmelo to bardzo podobnie grajacy zawodnicy powinna byc miedzy nimi wieksza roznica by mozna było efektywnie wykorzystywac ich poszczególne umiejetności

    (0)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    mam prośbę do readakcji, czy moglibyście w ramach porównań i statystyk opisać kilku zawodników, którzy byli tak wybitnymi zawodnikami, że dosłownie zmieniali ligę podam przykład np Wilt 13, O’neail, Iverson, oni mi sie nasuneli bo przez nich zmienili trochę regulamin gry-to może być dość ciekawe, ale i trudne w poszukiwaniach jednak biorąc pod uwagę profesjonalizm GB powinno Wam sie udać

    (0)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    a czemu nikt nie wspomina o Amar’e? gość gra tragicznie w tym sezonie, strasznie oddalił się od kosza, oddaje same jumpery i broni też bardzo słabo.

    (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Marcin23
    Odpowiedz

    Kompletnie nie pasuje do tego zespołu, ale i tak nie wymienią/zwolnią go, bo byłoby to przyznaniem się do błędu. Dlatego Knicks nie odniosą żadnych sukcesów przez najbliższe kilka lat.

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Gracze jak Anthony czy Stoudemire są świetni (po jednej stronie boiska) , tylko trzeba ich dobrze wpasować do zespołu. Spójrzcie na Steve’a Nasha, który od wielu lat jest najważniejszym zawodnikiem Suns. Jeśli się nie ustawia gry, nie podaje większości piłek do takiego Anthonego to jego przydatność wynosi 0. Najlepszym przykładem jest Allen Iverson, który nagle zgasł po transferze do Detroit…

    (0)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Melo sie stacza, wczorajszy mecz potwierdzil jego coraz mniejsza wartosc w zespole, tak naprawde mimo ze gral to i tak wygraliby bez niego. Jak dla mnie to w Denver chyba czul sie lepiej i gral lepiej. Moze tam powinien wrocic? Tylko nie wiem czy George Karl by go jeszcze chcial, Denver bez niego wiedzie sie calkiem niezle. Jak dalej bedzie tak ociezale biegal po parkiecie to mysle ze za rok czeka go gra dla Bobcats albo w d-league

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe arne94
    Odpowiedz

    @miły
    myślisz ze Jordan bedzie chcial zawodnika ktory nawet nie dojdzie do swojego w obronie? wątpie. an jeslijuz by trafil do bobcats to jesstem przekonany ze zbyt wielkiej liczby minu by nie gral, chyba ze by go obrony nauczyli

    (0)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomasz_
    Odpowiedz

    melo to chyba najgorszy obrońca ze wszystkich ‚gwiazd’ NBA a może i wszystkich graczy. Zeszłym sezonie jak melo odszedł od nuggetsów to mieli fajny win streak z tego co pamiętam. On dla mnie jest na maksa przereklamowany, Wartość rynkowa gigantyczna, statystyki z ostatnich kilku gejmów ma średniaka, w dodatku knicks nie mają lidera. W nuggetsach melo też nie był liderem, w NY też nie jest, zresztą amare do tego też się nie kwapi.. jak dla mnie na papierze to jest 1-3 seed na wschodzie patrząc na nazwiska itp. A prawda jest taka że z rapotrs sobie nie radzą, więc trzeba wysłać melo gdzieś za 2-3 porządnych zawodników.

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      racja, co innego wskazywać niedociągnięcia, bądź co bądź nieprzeciętnie zdolnego zawodnika, a co innego wsadzać go do jednego wora z organizacją, jaką obecnie są Charlotte Bobcats 😉

      (0)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lukasztorun
    Odpowiedz

    ja uważam, że Melo jest jednym z lepszych zawodników w lidze. W TNT mówią o nim najlepszy atakujący w NBA wiec coś w tym jest.
    Knick-si powinni być zbudowani wokół niego i wtedy na bank byliby w top 4 na Wschodzie. System D’Antoniego mu nie pasował ponieważ oparty był na pick and rolach 1 z 4 lub 5 a Carmelo często pchał się w swoje ulubione miejsca na parkiecie i utrudniał w ten sposób zagrania (przeczytałem to gdzieś w necie i jak dla mnie trzyma się kupy).
    W Nowym Jorku chyba najbardziej potrzebny jest trener z prawdziwego zdarzenia (nate mcmillan dałby radę, bo to szkoła Karla a pod jego wodzą Denver dotarło do finałów konferencji)
    Jeżeli chodzi o osobowość to mnie osobiście nie irytuje.

    (0)
  21. Zdjęcie profilowe Meteor
    Odpowiedz

    Zapomnieliście dodać
    7-1 = bilans zwycięstw Knicks, kiedy Carmelo nie grał
    🙂
    Kibicuję Knicks od dawna, ale sprowadzenie Carmelo przyczyniło się tylko do ogromnego regresu, Pan Grunwald i Dolan w ogóle nie myślą jak zawodnik może wpasować się do drużyny tylko najpierw wolą wydać chore pieniądze na gwiazdę, a później kombinować co z nią zrobić. Druga sprawa to trener którego już na szczęście (dla zespołu) nie ma. Ja bym Melo zamienił na Iggiego, bo STAT potrafi bronić tylko trzeba go zmuszać do tego, najlepiej biczem

    (0)
  22. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Przemek
    Odpowiedz

    czepiacie sie ..w dzisiejszym meczu (29.03) przeciwko Orlando nie grał Amar’e i Lin (którego osobiście nie lubie) a Melo pokazał klase – zdobył 25 pkt. i 6 ast. z nie najgorszą skutecznością

    (0)
  23. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szuszek1able
    Odpowiedz

    Trawiłem Melo, kiedy grał w Denver, jednak teraz, gdy poszedł do Knicks, polubiłem bardziej… Nuggets. Razem z Iversonem tworzyli naprawdę zgrany ofensywny duet, jednak (jak chyba każdy na tym portalu) uważam, że jeśli się nie broni – nie powinno się być w gronie najlepszych zawodników NBA

    (0)

Gwiazdy Basketu