LeBron chce Love’a, Boozer w Lakers, nie chcą grać z Rondo

29

Witajcie, jak zawsze z rana mam dla Was świeże wieści z areny NBA: transakcje, wydarzenia, przewidywania. Gotowi?

Życzenia LeBrona

…należy spełniać, w innym przypadku bywa źle. Z reguły ktoś traci pracę albo pozbawiony zostaje względów Króla. Najnowsze doniesienia mówią, że James choć “zaintrygowany” potencjałem rookie Andrew Wigginsa, dał władzom Cavs jasno do zrozumienia, że chce walczyć o mistrzowski tytuł już teraz. Czytaj między wierszami: zamień mi tu młodziaka na Kevina Love.

Adrian Wojnarowski pisze na twitterze: “LeBron odezwał się do Kevina Love’a z życzeniem ich wspólnej gry dla Cavaliers.” Koniec cytatu.

Zastanówmy się jeszcze raz: czy perspektywy roztaczane wokół 19-letniego Wigginsa (15.5 punktów, 17/42 z gry, 3.5 zbiórki, 1.5 bloków w czterech meczach ligi letniej) faktycznie przeważają nad sprowadzeniem do drużyny Kevina Love (26 punktów, 12 zbiórek, 4 asysty, 38% zza łuku od trzech sezonów w NBA) bez wątpienia  jednego z najlepszych graczy w lidze?

Bierzesz Kevina i przy obecnym stanie wschodniej konferencji masz wszelkie szanse na grę w finałach. LeBron jest sprytny, wie co mówi. Gość ma 30 lat, tymczasem szczypior Andrew wymaga dobrych paru sezonów by można było zmiarkować czy wyrośnie z niego coś więcej, aniżeli fenomenalny atleta.

A więc jedziemy! Wczoraj okazało się, że dla pozyskania K-Love’a włodarze Cavaliers są jednak skłonni zawrzeć w transferze Wigginsa. Aktualna oferta uwzględnia także Anthony’ego Benneta, Brendana Haywooda oraz przyszły pick w drafcie. Wow!

Zastanawiam się tylko czy Cleveland jest w stanie udźwignąć ciężar kalibru, jakim stałby się zespół złożony z LeBrona – Love’a – Irvinga?

Cavs straciliby dwie “jedynki” ale zatrzymali Diona Waitersa i Tristana Thompsona. Dla przypomnienia, Love zarobi w przyszłym sezonie 15.7 miliona dolarów. Kolejnego lata stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem. Niesie go do Lakers, gdzie na ten moment niewiele jest jednak do zaoferowania pod względem sportowym. W lidze występuje od sześciu sezonów, ale na razie nie posmakował nawet fazy playoffs. Myślę, że występy u boku LeBrona oraz walka o tytuł będą dla niego wystarczającym bodźcem do pozostania w drużynie.

Jak myślicie? Czy Cavaliers powinni odpalić tę rakietę?

Trochę przykro mi z powodu Wigginsa, wczoraj podczas meczu, gdy rzucał osobiste ktoś z widowni krzyknął “wytransferują cię!” Nie żeby ograniczyło to dyspozycję chłopaka. W Minnesocie byłby bez wątpienia opcją numer jeden, a jego duet z Rickym Rubio zelektryzowałby publikę na północy USA.

Ale to nie koniec wzmocnień, jakie szykują Cavs. Ponoć w drodze  jest już… Ray Allen.

39-letni supersnajper przez ostatnie tygodnie rozmyślał nad przejściem na emeryturę, w czwartek otrzymał ofertę Cleveland. Codziennie wydzwania doń także świeżo powołany do składu Mike Miller. Wczoraj z klubem z Ohio umowę podpisał James Jones.

Gdyby tak się stało, Cavs z niczego mieliby trzech WYBITNYCH strzelców trzypunktowych. A przecież nie widzieliśmy jeszcze Kyrie Irvinga ze zdjętym ciężarem dwóch obrońców!

 Z LeBronem w ekipie wygrasz 55-60 meczów, nieważne co się stanie. Chodzi o to, co zrobisz w playoffs. Młody narybek potrzebuje wsparcia, ludzi którzy znają realia walki o tytuł i byli tu już wcześniej. [Mike Miller]

1

Wyobrażacie sobie?

PG: Kyrie Irving / Matthew Dellavedova
SG: Dion Waiters / Ray Allen
SF: LeBron James / Mike Miller/ James Jones
PF: Kevin Love / Tristan Thompson
C: Anderson Varejao / ?

I choć “na papierze” chłopaki wyglądają świetnie, a do tego atak powinni mieć fenomenalny – mnie osobiście ów skład nie powala na kolana. Ostatecznie nie chodzi przecież o tabelki i przypisanie nazwisk do pozycji. Pod koszem słabizna, nikt nie straszy blokiem. Minąć pierwszą linię łatwo. W pick and rollu Varejao także nie wyrobi na nogach. Naprawdę łatwo o frustrację, a oczekiwania będą przecież olbrzymie. A jeśli wziąć pod uwagę ryzyko odejścia K-Love’a naprawdę zastanowiłbym się dwa razy nad pozbyciem (broniącego) Wigginsa…

 CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe James Naismith
    Odpowiedz

    Do diabła Panie James, prosze zostawić zarządzanie drużyną osobom do tego powołanym. I prosze pamiętać bardzo mądre powiedzenie : atak wygrywa mecze, obrona wygrywa mistrzostwa. Skład napakowany gwiazdami bez ładu i składu zwykle daje mizerne skutki.

    (78)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      w Miami na początku grał głównie na SG, ale niech będzie, poprawiłem

      (11)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KrzyGon
    Odpowiedz

    Mam pytanie do ekspertów:

    czy jeśli lubię LeBrona (a nie podoba mi się jego decyzja przejścia do Cavs) i lubię Love’a (gdyż kibicuję Minnie od przyjścia Rubio, i fajnie by było żeby nie odchodził ale trzeba się z tym pogodzić :D) to czy gdy będę kibicował im dwóm w Cleveland to będę sezonowcem czy nie? 😀

    (24)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    całkiem spoko ruch Lakers ale niezbyt mi się on spodobał bo jak wiadomo Boozer od kilku lat jest cieniem samego siebie no ale za 3.25 mln … 😉

    (11)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    “Jeff Goodman z ESPN sugeruje…” Jeff Goodman łże. Rajon to PG w starym stylu, zadziorny i upierdliwy. Szorstka przyjaźń jaką wypracowuje z graczami z drużyny opiera się na zaufaniu i wspólnym celu, 18. Nie na lizaniu się po jajach na twitterze. Przyzwyczajeni do zaspokajania swoich kaprysów gwiazdujący agenci może po prostu boją się o wynik ewentualnej próby charakterów, ale żeby nie chcieć grać z Rondo to trzeba mieć dziurę między nogami. Przykład- Humphries, zobaczice jaki gość miał beef z RR9, a jednak zaliczył bardzo udany statystycznie sezon. Kiedy założył jersey Celtics to przepychanki z poprzedniego roku już nie miały znaczenia. To się nazywa profesjonalizm.

    (41)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @KrzyGon to zależy od kiedy kibicujesz LeBronowi jeśli kibicujesz mu od kiedy przyszedł do Heat to jesteś sezonowcem jeśli jeszcze za czasów Cavs mu kibicowałeś to nie jesteś sezonowcem

    (-4)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SimonSes
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Rondo to taki typ “kapitana” i lidera drużyny.. Ma 28 lat więc nie powinien czekać na tytuł w Bostonie (o ile myśli o tym aby cokolwiek ugrać), bo żeby zrobić tam porządną ekipę która może walczyć o chociażby finał konferencji musiał by poczekać jeszcze z 3-4 sezony. Wydaje mi się że może odejść..

    (-4)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KaVa92
    Odpowiedz

    Jak Allen poszedł do Miami to nie zaczalem kibicowac Miami mimo, ze to moj ulubiony zawodnik.Tak, bedziesz sezonowcem #bostonforver

    (3)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KaVa92
    Odpowiedz

    Young blood to wtedy kibicuje sie zawodnikowi a nie druzynie. Prawdziwi kibice Cavs zawsze kibicowali Cavs bez wzgledu na to gdzie gral LBJ

    (3)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    Na miejscu Saundersa gdyby Cavs dawali taki pakiet, za d.dobrego gacza, który i tak po tym sezonie nie zostanie w drużynie, to brałbym w ciemno i jeszcze po rękach całował. Inna sprawa, że to co teraz mają Cavs, wystarcza im na finał konferencji, może nawet ligi, ale jakiś C by im się jeszcze przydał. Teraz widać jak LBJ wywiera presję na włodarzy.
    Niech Sacramento bierze Smitha i daje nam Derricka Williamsa. Skoro już o moim nieszczęsnym NY mowa, to myślałem, że pierwsi wyciągną rękę po Boozera. Jednak LAL było szybsze. Wczoraj również czytałem plotkę (od kilku dni/tygodni znaną) że NY zaproponował Amare + Shumperta/Hardawaya J.R do 76ers. Jak mówi Max Kolonko: “To się nie dodaje!” w następnym sezonie zejdą umowy Amare i Bargnaniego więc po co poświęcać 2 młodych i zdolnych? Chyba, że jeszcze teraz planują zgarnąć Monroe z Detroit. Ale jak Sacramento i Pistons się dogadają za J-Smoova to raczej Monroe zostanie w Detroit. Czyli kolejny sezon niepewności czy NY wejdzie do PO ech…

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @SimonSes jakbyś kibicował Houston od kiedy przyszedł tam DH12 to byłbyś sezonowcem ale kibicujesz od czasu kiedy przyszedł Harden więc jest spoko

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Drogi redaktorze, powaliłeś mnie tą częścią artykułu. 🙂
    “Wyobrażacie sobie podkoszową paczkę Kings w postaciach: Gay, Smith, Cousins? Będzie impreza! Dajcie im jeszcze JR Smitha na SG. Jestem całkiem pewien, że żaden trener tego nie ogarnie.”

    (11)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Cavs jak przygarna jeszcze Raya to beda mieli naprawde swietna ekipe tylko nie jestem pewien czy Love jest dobra opcja bo gosc przede wszystkim lapie sporo kontuzji, a JOsh Smith jest niedoceniany, w Detroit poprostu nie potrafia wykorzystac jego potencjalu, poza tym maja graczy podobnych jak Monroe czy Drummond, w Sacramento Josh radzilby sobie lepiej

    (1)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jerry2353
    Odpowiedz

    jak dla mnie love jest overrated. czemu taki zawodnik nie gral jeszcze w PO? no wlasnie… jak autor zauwazyl nie byloby komu bronic jakby wigginsa oddali (thompson jeszcze jest ewentualnie). na dodatek potrzebna jest ponoc trzecia druzyna, zeby dokonac transferu lova. mam cicha nadzieje, ze lova “wygraja” gsw oddajac thompsona, ktory imo tez nie jest wart tego drugiego, albo ktos jeszcze inny. moze pistons za smitha czy monroe? czas pokaze

    (1)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Co do Love. Kyrie i LBJ maxa, Love maxa, a za co zatrudnimy resztę? Nie bawiłem się w numerki, bo chyba jeszcze nie ma kwot nowych umów Kyrie i LBJ (?), ale budżet wygląda na załadowany. Poza wszystkim to ja bym poczekał. Dał się sprawdzić Wigginsowi. Przecież oferta za Love będzie aktualna. Wolves chyba nie są przekonani do jego transferu, ciągle gdzieś tli się nadzieja, że może jeszcze się przekona. Dać Wigginsowi pograć te 30 spokań (+/-) i zobaczyć, czy on jest gotowy, czy potrzeba mu czasu. Przyjście Love to fajna perspektywa, jestem tylko ciekaw, kto będzie tam bronił na pozycjach 4-5. Love zawsze miał Peka, który przepychał się z innymi wysokim. To może być duże zagrożenie. A tak LBJ ma młodą ekipę, która może go odciążać. Zobaczymy, ale ja bym się wstrzymał.
    A i dziwię się tym analitykom, twierdzącym, że nikt nie chce grać z Rondo. Ja bym chciał. Pełna zgoda z BLC, nie będę dublował, tego co on napisał.

    (2)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jerry2353
    Odpowiedz

    james 21 prawie, love prawie 16, a kyrie w trade machine jest napisane 7, czyli to co podpisywal ostatnio to dopiero bedzie wazne od sezonu 2015/2016, gdzie jego zarobki podejda do 18mln sezon. niby zle nie jest w tym sezonie w kolejnym nie wiadomo czy love by zostal, czy wzialby mniej czy wiecej. jedyne co na miejscu cavs bym zrobil to waiters za shumperta albo za hardawaya, albo nawet za obu, ale wtedy jakis pick by od cavs sie nalezal imo
    http://espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=nlk2ums

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fan D-Rose
    Odpowiedz

    W Sacramento lubią sie zabawić !!! Może w tym szaleństwie jest metoda. Wiggins i Bennet powinni zostać, nie wiadomo czy Love po nieudanym sezonie nie obrazi sie na Brona i opuści Ohio. Za duże ryzyko jak dla mnie. Brooks w Bulls jestem jak najbardziej ZA, a to co wyrabia Doug przewyższa moje oczekiwania względem neigo. Szykuję sie mocna paczka w Bulls. W końcu bez Booza!!!
    Adios muchachos

    (2)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    no i super niech oddadzą Wigginsa wyjdzie mu to na dobre tylko moim zdaniem gdyby to miała byc uczciwa transakcja to Bennett juz jest niepotrzebny, ale jeśli Wilkom udało by sie ściagnąć tego i tego + Rubio to mają super ekipe surową jak beton naświerzej wylewce. Wiggins musi opuścić Cavs by sie tam nie zmarnował. Spojrzmy prawde w oczy z Lebronem tak młody debiutant z takim potencjałem nie może grać, każdy inny zawodnik bedzie grał drugie skrzypce nawet Irving zobaczycie. Dlatego najelpiej było by dla Wigginsa opuścić Cavs własnie na rzecz Wilków, gdzie u boku Rubiego bedzie mógł sie rozwinąć

    (-3)
  18. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    “Życzenia LeBrona
    …należy spełniać, w innym przypadku bywa źle. Z reguły ktoś traci pracę albo pozbawiony zostaje względów Króla.”

    Ja się stawia na tego osła to się kończy jak Miami czy Cleveland wcześniej. Szkoda, że tak fajnie prosperujący klub znowu wdepnął w gówno (LeBron). Miami szybko zniknęło z czołówek, z Cavs będzie tak samo.

    I niech Wiggins ucieka z Cavs jak najszybciej się da.

    (2)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    W sprawie Derricka Williamsa trener Kings powiedział, że jeszcze przed ligą letnią zaplanowano, że D-Will zagra prawdopodobnie w 3 meczach. Ciężko powiedzieć, czy to prawda czy robienie dobrej miny do złej gry.

    Szczerze mówiąc, nie chce mi się czytać wszystkich “ekspertów”, którzy z góry zakładają, że trio Gay-Smith-Cousins nie wypali. W grudniu po przyjściu Gaya wszyscy gadali, że Raptors tankują, ale pozbyli się najgorszego kontraktu w lidze, a Kings ściągnęli nieefektywnego gracza, który nie poprawi ich gry. Rzeczywistość szybko to zweryfikowała: Raptors stali się trzecią siłą na Wschodzie dzięki wyrzuceniu jednego z dwóch graczy pokrywających się umiejętnościami (DeRozan i Gay) i zyskali ławkę rezerwowych, która po przenosinach z Kalifornii odżyła (Vasquez jako starter w Kings grał padakę w obronie, w Toronto grał z ławki za buldogiem Lowrym; Patterson przestał rzucać z miejsc, których nie lubi). Efekt? Przewaga boiska w Playoffs.
    Tymczasem Rudy Gay zaliczył najlepsze 50 meczów w karierze, w Sacramento rzucał 48% i zdobywał 20 punktów na mecz. Kings przegrali dużo meczów na styku głównie przez niefunkcjonującą obronę i zerową produkcję z pozycji 2 i 4 (McLemore niegotowy, Thornton był niezadowolony, na PF żadnego porządnego, sami zmiennicy).

    W związku z powyższym uważam, że odgórne zakładanie, że Gay-Smith-Cousins nie wypali, jest śmieszne. Jeżeli Josh, który zacząłby grać na PF (gdzie grał dużo lepiej niż na SF w Detroit) ograniczy trójki i skupi się na grze w obronie, może wróci do formy z Hawks 2009/10, kiedy grał na poziomie All-Star. Warto wspomnieć, że grał wtedy z Joe Johnsonem (Iso Joe, gra podobnie jak Rudy, ale lepsza miara zza łuku) i Horfordem (od Cousinsa jest lepszy chyba tylko w obronie, półdystans obaj mają dobry, DMC większa bestia pod koszem). Oczywiście Smoove może też próbować grać jako stretch 4, wtedy na pewno będzie wesoło.

    (6)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    @de Panie de, proszę mi nie imputować tego dziada do NY. I to jeszcze za Shumperta i Hardawaya J.R razem wziętych. Wtedy razem ze Smithem roznieśli by te 3% chemii jakie jest w Knicks.

    (1)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Beka z Goodmana. Nie spotkałem się jeszcze z opinią, że któryś z zawodników nie chciałby grać z Rondlem. Wręcz przeciwnie, większość wymienia go jako idealnego kompana do gry. Każdy z nas lubi grać z gościem, który poda piłę wtedy, kiedy jesteś na dogodnej pozycji. Wątpię, że na poziomie NBA jest inaczej. Jego się albo kocha, albo nienawidzi, ale cokolwiek o nim sądzisz, musisz przyznać, że łeb do gry ma nieziemski. Profesjonalista w każdym calu. Liczy się tylko jedno – zwycięstwo. Przyjaciół na boisku nie szuka, ale jak już znajdziesz z nim wspólny język, to masz kumpla, który pójdzie za Tobą w ogień, patrz: Garnett, Dooling.

    (3)

Odpowiedz na „BLCAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu