fbpx

Alonzo Mourning: “Kevin Love opuści Cleveland”

13

am

Jako zawodnik był symbolem rzetelności i profesjonalizmu*. Grał z pazurem spotykanym wyłącznie u wielkich mistrzów, każda piłka warta była tyle, co całe życie. Alonzo Mourning to jedna z tych postaci, którzy odstraszali nie tylko siłą potężnych mięśni, ale przede wszystkim zawziętością. Mam dla niego ogromny szacunek za powrót do gry mimo poważnych komplikacji zdrowotnych i przeszczepu nerki, bo inaczej niż miłością do koszykówki wytłumaczyć się tego nie da. Dwa razy wybierany obrońcą roku, jego bloków obawiali się wszyscy.

Po zakończeniu kariery przyjął ciepłą posadkę w sztabie Miami Heat, gdzie oprócz odpowiedzialności za plany rozwojowe młodych zawodników South Beach pełni funkcję swoistego ochroniarza Pata Rileya. Panowie spędzają razem wiele czasu reprezentując interesy klubu z Florydy. Bo chyba właśnie o interesy Heat chodzi. Ewentualnie słońce przygrzało mu za mocno.

Na pięćdziesiątych urodzinach Michaela Jordana popularny Zo wspominał jakoby Scottie Pippen, wstawiony bądź nie, miał bezceremonialnie oświadczyć, że LeBron skopałby Jordanowi tyłek. Mourning po chwili zastanowienia, odparł:

Wiesz co Scottie, masz rację, przecież LBJ jest mojego rozmiaru, a ja ważę 120 kilo!

1

Wizards v/s Heat 03/30/11

Tak było przed dwoma laty, gdy James sięgał po dwa tytuły mistrzowskie będąc pupilkiem wszystkich ludzi na South Beach. Wyraźnie rozgoryczony Alonzo do dziś nie może chyba pogodzić się z przeprowadzką LBJ-a do Cleveland. Rozgoryczony do tego stopnia, że w imię własnych interesów gotów jest kwestionować relacje w innym zespole:

Przez cztery lata mieliśmy wielki zespół, nie dlatego że grał tu najlepszy zawodnik na ziemi, ale ponieważ wszyscy bez wyjątków zaakceptowali swe role, kulturę organizacyjną i system w którym gramy. Po czterech z kolei wizytach w Finale z trudem przychodzi mi zrozumieć jak zawodnik może chcieć zmiany. Mogliśmy grać w Finałach dziesięć razy z rzędu. To wykonalne. Pat Riley nie spocząłby w pozyskiwaniu właściwego wsparcia. Dlaczego więc odwracasz się od dynastii?

1\

* z drobnymi wyjątkami (przede wszystkim występy dla nierokujących New Jersey Nets)

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

13 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    to, że Love odejdzie to chyba wszyscy sie z tym zgadzaja… pytanie brzmi tylko gdzie? ja obstawiałbym tak jak juz wczesnie mówiłem LA i pewnie trafi do Lakers wiec zgadzam sie z Zo. Cavs zapewne podpisza umowe z pf Tristanem Thompsonem, ale Love odejdzie tam gdzie sie uczył

    (14)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Flightman
    Odpowiedz

    Faktycznie rola zmalała dosyć drastycznie, jeśli chodzi o Kevina. Ale Statystycznie jeśli 16.7p 2.4a 10.2r to “zadaniowiec premium” to kim jest np: nasz rodak Marcin Gortat ? Marcin reprezentując dużo niższy poziom niż Kevin aktualnie, był prawie All Starem. Więc pytam o co chodzi ?
    3 strzelba drużyny i pierwszy zbierający to nie najgorsza rola zwłaszcza przy dwóch tak utalentowanych graczach jakimi są Kyrie i LeBron. Ktoś musiał obniżyć loty. Chyba nikt nie podejrzewał, że padnie na kogoś innego jak Kevina ?
    Taka jest kolej rzeczy, np. Chris Bosh o tym wspaniale wiedział. Kwestia akceptacji.
    Jak fan LA Lakers byłbym zadowolony. Ale szczerze wątpię w taki scenariusz z przenosinami. Chyba, że Chemistry się popsuje albo odpadną w przedbiegach w PO.

    (15)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LALfan
    Odpowiedz

    Love jest tym typem zawodnika, który będąc pierwszą opcją nie pociągnie drużyny choćby do PO. Ba! On nigdy nie był blisko PO.

    Jeśli Love chce wygrywać to zostanie w Cavs.

    (14)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LALfan
    Odpowiedz

    Flightman

    Suchy statline niczego nie dowodzi.

    Love w porównaniu do tego jak ważny był w Wolves to teraz jest tak na prawdę nikim, chłopcem na posyłki. A mecze w których Blatt sadza go na ławkę na całą 4 kwartę tylko pokazuje, że nie daje drużynie tego czego od niego chcą.

    Co do porónań do Gortata to może Cie zaskoczę ale…

    Jeśli miałym budować team na PO to wziąłbym Gortata z tego sezonu (ponad Love z tego sezonu). Dlaczego? Dobra obrona, świetnie stawia zasłony, podobnie jak Love dobrze zbiera, jest mobilny jak na swój wzrost, potrafi blokować wjazdy pod kosz.

    Love to co zdobędzie w ataku to z nawiązką odda w obronie. Nie postraszy blokiem. Jego średnie blk z kariery są tragiczne jak na gościa, który gra na PF.

    (4)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Nba.16
    Odpowiedz

    @Flightman fajna wyjasnienie I w sumie zgadzam sie z tym, co by nie mowic to kevin musial obnizyc loty, jedyne co to kapa ze nie gra wiecej w pomalowanym zamiast czekac na rzyt za 3

    (-4)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatFan
    Odpowiedz

    W Cleveland nie ma czynnika spajajacego tych wszystkich talentow, bo to chyba nie podlega dyskusji ze Cavs sa najbardziej utalentowana ekipa ligi. W druzynie nie ma dominujacej persony, trener nie ma zbyt duzego autorytetu. To jasne, ze po tym sezonie w wiekszym lub mniejszym stopniu Cavs sie rozpadna. Ale niestety taki juz urok tego klubu, maja najlepsze materialy na zbudowanie dynastii ale jak zwykle to spieprza.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Flightman
    Odpowiedz

    Suchy Stalinie ? Co to za marny trash talk ?
    Może sprostuję, bo emocje nieco Tobą zarzuciły:
    Nie mam żadnych przytyków odnośnie Marcina, ale to pierwszy gracz, który przyszedł mi do głowy z tegorocznych prawie “All Starów”.
    Bardzo cenię naszego rodaka. Wierzę że gdyby Wittman bardziej mu ufał, prawdopodobnie grałby jak rok temu. Choć pewien tego nie mogę być. Cieszy mnie Twoje patriotyczne zabarwienie w wypowiedzi, jednak dobrze wiemy… że Love jest lepszy od Marcina. Love fatalnie broni, jednak Marcin nigdy nie zbierał tyle co Kevin aktualnie. Marcin nie jest ani generałem defensywy, ani główną osią ataku, nigdy nie był i nie będzie. Jest bardzo solidnym podkoszowym broni i gra w ataku bez zarzutów.
    To racja, że na Kevinie nie można oprzeć całej drużyny. Niestety nie ten typ zawodnika. Ale prędzej widzę Kevina jako drugą opcję, niż Marcina.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    @heatfan
    Nie ma dominującej persony? A Lebron co niby robi? To on jest spoiwem tej drużyny. Najlepiej to widać na przykładzie jak Cle grało bez niego, a jak gra z nim. James jest bezdyskusyjnym MVP swojego zespołu.

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Przeniosę przypadek Love’a na polskie warunki.

    Jest sobie ekipa z z dołu tabeli ekstraklasy, jest tam super strzelec bramek, gosc gra super, ale nigdy nie ugrywa niczego w lidze i w pucharach.

    Przenosi sie do zespołu grajacego o coś i nagle okazuje sie, że to co w dole tabeli było poziomem super w górnej części tabeli jest tylko czymś normalnym.

    Ot taki Love, okrzykneli go all starem, mimo ze nie powąchał nawet PO, a teraz cięzko zrozumieć, że tym all starem nigdy nie był. Po prostu był najlepszy wśród średniaków:D

    (9)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SebaMagic
    Odpowiedz

    Być może Kevin odejdzie do LAL, tylko co mu z tego przyjdzie? Nie jest zawodnikiem, w okół którego można budować zespół, walczący o mistrzostwo, co więcej, on nigdy nie był w Playoffs. Lepszą opcją byłoby iść do innego zespołu, który może mu zapewnić walkę o Playoffy. Ale wtedy wracamy do punktu wyjścia. Nie z nim, jako czynnikiem decydującym. Więc albo Kevin, pogodzi się z mniejszą rolą w zespole walczącym o tytuł, albo zostanie “gwiazdą” drużyny pod progiem Playoffs.

    (7)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    moi zdaniem niesprawiedliwie traktujecie Love-a, tutaj nie ma nic wspolnego z jego talentem on w odpowiedniej ekipie może wrócic do swoich statystyk tylko trzeba pozwolic mu grać po swojemu to kwestia systemu… Zalety Love-a to rzut za trzy swietna trójka, oraz podania. Mógłby sie sprawdzic np w madrym systemie, a w Cavs nawet Shaq w najlepszych czasach by nie miał takich samym statystyk tam piłkę, trzyma Lebron (to zrozumiałe) ale jest jeszcze Irving jest jeszcze JR oraz wszyscy inni poprstu jest wszystkich za duzo. Analogicznie, gdyby z Lebronem grało 4 Iversonów to pewnie Lebron też by tych swoich cyferek nie robił. Akurat Lebron jest na tyle uniwersalny ze może grac na kilku pozycjach i na pf tez by sie swietnie sprawdził. W Cavs na statystyki punktowe to Love-a to zawodnicy specjalnie graja tak dokładnie czasem na siłe mu dostarczaja piłke, by nie czuł ze sie kimś mniej waznym. Love jest jeszcze młody nie ma opcji by został w Cavs, biorac pod uwage ze jest tam lepiej biegajacy Thompson i przede wszystkim tańszy. Love bedzie najbardziej pozadanym zawodnikiem. Zaznaczam, że nie jestem jego wielkim fanem.

    (2)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Snoop
    LeBron jest ballhogiem, a nie żadnym spoiwem 🙂
    Zamiast uzupełniać zespół, sprawiać, że koledzy są lepsi po prostu ich ogranicza. Ani Irving, który w poprzednich latach imponował teraz jest średniakiem bo nie ma już tylu piłek oraz takiej swobody bo LBJ musi mieć piłkę. Podobnie jest z Love. Gość nie dostaje już tylu piłek i ma o wiele mniej rzutów niż było to w Cavs, a jak chcesz wykorzystać gościa ponadprzeciętnego ofensywnie i słabego w obronie ? Na ławce ? Nie. Dając mu rzucać.
    LeBron niby jest takim kompletnym graczem ale to tylko statystyki. Jak ma być Point Forwardem to trzeba pozbyć się Irvinga, który więcej kręci niż rzuca po podaniach.Tak samo jak ma być najlepszym strzelcem to Love trzeba wymienić na lepszego obrońcę.

    Możecie się zgodzić lub nie ale oglądając Cleveland chociażby sprzed roku nie można oprzeć się wrażeniu, że Irving, Thompson zrobili regres mimo ogromnych postępów. I nie wmówicie mi, że również Love nie zrobił regresu przy tym co grał w Minnie 🙂

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    SebaMagic
    A w czym problem iść np do zespołu w którym będzie 1 opcją ataku ale zespół będzie prowadzony przez kogoś innego ?
    Np do Mavs zastępując Dirka ? Zespół ma Elisa, który prowadzi grę, a Love przy Chandlerze mógłby się skupić głównie na atakowanej połowie. Swoją grą również przypomina Dirka.

    (0)

Gwiazdy Basketu