fbpx

Demonstracja siły mistrzów NBA, Westbrook idzie po rekord, VC > MJ

39

Detroit Pistons 96 Cleveland Cavaliers 128

Te oranżowe stroje dodały mistrzom mocy. Trójka za trójką, całkowicie rozmontowali zespół Stana Van Gundy mszcząc się Pistons za porażkę przed tygodniem. Poruszali się tak szybko i rzucali tak celnie (19/30 trójek), że wielki pingwin Andre Drummond momentami nie nadążał za własnym cieniem. Świetna partia Imana Shumperta (18 punktów, 8/13 z gry) obiecująca zmiana Derona Williamsa (13 punktów, 6/6 z gry) i generalnie siedmiu ludzi z dwucyfrowym dorobkiem.

Wszystkich obecnych na placu skasował niejaki LeBron James: 16 punktów, 12 asyst i 11 zbiórek w niespełna pół godziny. Jak widzicie nie trzeba wcale oddawać wielu rzutów (6/12 z gry) by dominować. Klasa zawodnik. Widzieliście podanie do D-Willa w II kwarcie?!

Oklahoma City Thunder 122 Brooklyn Nets 104

33. triple double Russella Westbrooka w tym sezonie oraz 70. w karierze. Po raz kolejny nie siedziały mu rzuty, ale nadrobił intensywnością i agresją: 25 punktów, 19 asyst, 12 zbiórek, 11/13 FT. Kibice nowojorscy są tak wygłodniali sukcesów, że zgotowali Westowi mini owację na stojąco. Ten zmieszany, nie wiedział jak się zachować, hehe.

Do końca sezonu zostało 15 meczów, średnie Russella to 31.8 punktów 10.6 zbiórek i 10.3 asyst. Szanse, że dojedzie do końca ze średnią triple double wynoszą jakieś 90 procent. Byłby to drugi raz w historii dyscypliny. Nieprawdopodobne.

W obozie przeciwnym nieźle funkcjonowała maszyna oblężnicza, czyli Brook Lopez (25 punktów, 3/6 zza łuku). Nie ma chyba drugiego tak zdolnego ofensywnie drwala w całej lidze. Facet jest wielki jak stodoła a kiść ma miękką jak siano. Kosi punkty niesłychanie. Praktycznie nie ma miejsca na parkiecie, z którego nie stanowiłby zagrożenia. Problemem jest relatywny brak mobilności i ogólna ociężałość.

Indiana Pacers 81 New York Knicks 87

Brzydki i przepełniony niemocą był to wieczór w Madison Square Garden. Obręcze jak zaczarowane, odbijały piłkę. Szacunek dla miejscowych, że nie złożyli broni przegrywając 13 czy 14 punktami oraz gdy mięsień uda uszkodził Kristaps Porzingis.

Stosunkowo wolne tempo i dukanie punktów po obu stronach z pewnością premiowało styl Carmelo Anthony’ego w końcówce. Dobrze widzieć Melo (22 punkty, 13 zbiórek, 3/6 za trzy) trafiającego i wykańczającego przeciwnika przed własną publicznością. Rasowy strzelec!

Portland Trailblazers 77 New Orleans Pelicans 100

Czyżby przełamanie w Nowym Orleanie? Spodziewalibyście się takiego lania Portland? Nie chcę bić znów w ten sam bęben, ale cała przewaga Pelicans została wypracowana gdy tylko jeden z dwójki kozaków przebywał na parkiecie, a wszystko przez podkręconą kostkę Anthony’ego Davisa (15 punktów, 15 zbiórek).

Co prawda alley-oop Cousinsa (22 punkty, 9 zbiórek) mógł się podobać i świadczyć o lepszej chemii między środkowymi ale ja wciąż nie wierzę w ich koegzystowanie na parkiecie. Boogie ma dużo lepszy przegląd pola, może robić grę na 4-5 metrze, ale gabarytowo to on bardziej nadaje się do bitki podkoszowej. Skoro coach Alvin Gentry taki geniusz, to niech nam pokaże jak grać.

W szeregach gości, Jusu Nurkić spacyfikowany, skrzydłowi bez wielkiego wkładu i tylko Damian Lillard próbował pomóc wstać zespołowi z kolan po ciosach, jakie przyjęli (29 punktów, 8/18 z gry).

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

39 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    jest szansa na art o historii powstania portalu/zalozycielach/i calej obsadzie taki od kuchni?co myslicie 🙂

    (199)
  2. Array ( )
    Pablito_Wandalito 15 Marzec, 2017 at 10:58
    Odpowiedz

    Chciałbym aby nie siedziały mi rzuty jak Westbrookowi 11/13. Myślę że nawet większość NBA tak by chciała.

    (-5)
    • Array ( )

      Mnie osobiscie wkurza jak ktos rozlicza Westbrooka ze skutecznosci bo kazdy wie ze to nie jest jego mocna strona ale doliczyc trafione osobiste i ta jego skutecznosc wtedy tak zle juz nie wyglada a co jak co tyle przewinien co RW to cala OKC razem nie zbiera

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    gsw jest identyczne jak hjuston w tym roku. gdy piłka wpada sa nie do zatrzymania ale gdy jest tak jak ostatnio wcale nie odbiegaja od reszty ligi nawet gdy byl kd. teraz sobie ze pozbycie sie barnsa i boguta to moglbyc blad.

    (5)
    • Array ( )

      No tak, bo Barnes i Bogut gwarantowali skuteczność bardziej niż Durant.
      BTW. Jak nie wpada to każda drużyna, nawet Cavs czy Spurs nie wyglądają dobrze ?

      (16)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    “Jakiś Garnett czy Duncan coby dzieciakom objaśnił niuanse zastawiania się pod dechą, odbierania atakującym konta na wjazd i tak dalej.” – jakiego konta ;d ? Bankowego ? Czy może chodziło o kąta ;P ?

    (12)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      no wstyd, mam nadzieję, że to kwestia wordpressowej autokorekty a nie spowolnienie układu nerwowego wywołane deprywacją snu. pzdr

      (29)
    • Array ( )

      Żadnych. MVP dostaje zawsze jakaś pała, której drużyna ma najlepszy bilans w NBA. Rzadko drugi najlepszy.

      Najbardziej wartościowy gracz to nie jest jednak nagroda Najlepszy Gracz na Ziemi. Gdyby tak było to Kobe miałby przynajmniej 4 MVP sezonu a nie 1.

      (18)
    • Array ( )

      Swoją drogą to śmieszne że Kobe ma jedno i taki Rose też ma jedno no ale trzeba pamiętać że Kobe rywalizowal z Iversonem, garnetem i shaqiem a taki cienias lebron ma 4 co też jest śmieszne

      (-35)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe itsonlyme
    Odpowiedz

    Chyba nikt się spodziewał po Nowym Orleanie jakiegoś streaka zaraz po transferze Cousinsa. Wypracowanie zagrywek jakieś zgranie to wymaga czasu.Do nie dawna byli oni dominującymi w swoich zespołach, teraz kiedy grają razem muszą jakoś podzielić obowiązki. Zobaczymy co przyniesie dla nich nowy sezon. Po solidnie przetrenowanym okresie przygotowawczym.

    (14)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Mówiłem to już wielokrotnie, powtórzę jeszcze raz, a może i jeszcze kilka razy jak będzie trzeba. Russell Westbrook to MVP tego sezonu. Przy pełnym kozactwie LeBrona, Leonarda, Hardena – i nieobecności Duranta. 7,5 zbiórki, 8,8 asysty – tyle średnio w ostatnich 15 meczach musi wyjść Westbrookowi, żeby dokonało się niemożliwe. I jeszcze jedno słowo dodam, dla tej całej rzeczy kibiców, która RW nie poważa: większość meczów z tego sezonu, w których WestBeast osiągnął tripple – double Oklahoma wygrała. A dokładniej: 0,818. Patrzcie i podziwiajcie. Drugiego takiego długo nie będzie.

    (28)
    • Array ( )

      Dzieki ze wkoncu ktos to sprawdzil a ludzie niech dalej gadaja ze gra na staty 🙂 a rzecz jasna ze lepiej zeby RW zebral pilke i zapierdalal z kontra niz czekac az ktos mu poda i obrona wroci 🙂 tak na temat tych zbiorek niby na sile

      (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    DO campeon i troy92 :

    Kobe ma tylko jedno bo na wiecej nie zasluzyl proste. Siepanie po 50 rzutow na mecz, nie patrzac na kolegów to przeciwieństwo definicji mvp – zreszta o czym my mowimy skoro przy 3 mistrzostwach nie był nawet najwazniejszym zawodnikiem swojej druzyny. Tacy zawodnicy jak Majkel i Lebron zawsze nimi byli. A stwierdzenie, ze Lebron to cienias -> porownaj sobie bezposrednie pojedynki przez cala kariere miedzy Lebronem a Kobem – jedno, ze bilans zwycisestw jest zdecydowanie na korzysc druzyn lebrona, a dwa ze w zwyklym ujeciu statystycznym kobe jest bodaj lepszy tylko w skutecznosci rzutow wolnych w tych meczach 🙂 wiec skoro sobie kobe nie radzil z cieniasem lebronem, to w takim razie co sam sobą reprezentuje 🙂 ochlon dzieciaku 🙂

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nigdy fanem LeBrona nie byłem, do dziś działa mi na nerwy, mimo wszystko doceniam to jakim jest wielkim zawodnikiem. To jak dziś się zachował w pewnym momencie meczu, jest naprawdę godne pochwały.

    W połowie trzeciej kwarty złapał dechę, poleciał na kontrę i przypadkowo zderzył się z Irvingiem. Kyrie się przewrócił, piłka odleciała w drugim kierunku. LeBron bez chwili zawahania podał rękę i pomógł Wujkowi Drew wstać, a dopiero później poleciał uratować piłkę. Naprawdę, czapki z głów, zachowanie w żaden sposób nie było na pokaz, Bron zrobił to instynktownie. W krótkim geście zdefiniował role LIDERA zespołu. Minus od Ciussa mam jak w banku, ale nie będę ukrywał ze zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Filmik z akcji lata wszedzię po necie 😉

    (29)
    • Array ( )

      A gdzie tu jakiś nadzwyczajny akt heroizmu czy czegoś innego – co takiego niebywałego niby zrobił? Oświeć mnie bo tego jakoś nie dostrzega​m!

      (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Davis jest taki kruchy albo taki miekki. Ogolnie teraz w NBA ktos lekko podkreci kostke albo uszkodzi paluszek to wideo pokazuje jak udaje sie do szatni.. Nie hejtuje Davisa bo jest kocurem ale te kontuzje sa masakryczne. Rondo mial zlamana reke a gral dalej przeciwko Miami. Moze to kwestia charakteru a moze trenerzy sa tacy przestraszeni. Nie wiem..

    (5)

Gwiazdy Basketu