fbpx

Draft Camp: koszykarzu, co robisz w wakacje?

23

Mamy koniec stycznia: studenci walczą z sesją. Młodzież szkolna planuje ferie (a może już wróciliście?) Na dworze zimno, więc jak ktoś nie wynajął sali to przerwę od koszykówki zaliczy srogą. No bo ile można robić pompek w domu? Trening kozła w wózkarni? Szkoda brudzić piłki… no i sąsiedzi nieźle się wpienią. Czy u Was na osiedlu też znajdę napisy pt. “Zakaz gry w piłkę” ?

Pamiętam jak kiedyś na osiedlu ktoś założył kłódkę na łańcuchową siatkę od kosza. Wiecie, na tych tradycyjnych, polskich konstrukcjach z perforowaną tablicą. To był rekord! Bo choć rzucają nam kłody pod nogi i z wuefistą trzeba walczyć by podczas długiej przerwy otworzył salę i dał piłę z kantorka – BASKETBALL NEVER STOPS! Tej pasji po prostu nie można zatrzymać.

Co robicie w wakacje?

Pytam teraz, bo projekt wymaga małego planu ($), zarówno po Waszej stronie, jak i organizatorów.

Jeżeli chcesz:

# Podszkolić umiejętności / technikę pod okiem trenerów
# Dostać się do szkolnej drużyny
# Nawiązać nowe, koszykarskie przyjaźnie
# Znaleźć chłopaków do grania w Twojej okolicy
# Sprawdzić się z ziomkami w swoim wieku

Jeśli marzy Ci się:

# Wziąć udział w koszykarskim drafcie
# Zrobić sobie sportowe wakacje z dala od domu

To wbijaj na lipcowy DRAFT CAMP.
Turnusy są trzy. Liczba uczestników ograniczona.

Więcej szczegółów znajdziesz klikając w grafikę:

Przy okazji dostaniesz strój i inne gadżety koszykarskie, a jeśli wykręcicie z chłopakami na obozie jakiś ciekawy mixtape – wrzucimy go na stronę. Z życiowego doświadczenia powiem Wam, że taki obóz pamięta się do końca życia, a chłopaków których zapoznajesz, latami będziesz spotykał przy okazji turniejów, streetballi czy gierek osiedlowych. Go for it my man!

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe erni
    Odpowiedz

    Fajne by było gdyby cały camp był pod obserwacją jakiś ludzi z klubów z przynajmniej drugiej ligi, obserwowali by graczy i gdyby jakiś młodziak się komuś spodobał to by się nim zaopiekowali i jakby miał tam 18,19 lat to by przyjeli go do klubu i by spełniał chociaż w drugiej lidze marzenia

    (41)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe zoom100
    Odpowiedz

    Przedostatnie zdanie – sama prawda! Warto jechać jak sa możliwości. Taki obóz to nie tylko basket ale życie towarzyskie. Dla niektórych być może pierwsze wódki, panienki itp.

    (-10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Był ktoś już na takim campie? Chciałem zapytać czy jest tam jakiś super mega wysoki poziom. Jestem rocznik 1998, w kosza już troche grałem i nie wiem czy dałbym sobie radę :/

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Flightman
    Odpowiedz

    Zdaje się, że na plakacie jest błąd. Chodzi o trzeci termin 24.07-03.07 ? Chyba chodziło o 08. Niech ktoś z redakcji da znać organizatorom. Ciekawe przedsięwzięcie taki obóz. Niestety jedyne lub jedno z nie wielu w tym kraju.

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Komentator22
    Odpowiedz

    @pln
    Masz rację, kasa musi się zgadzać, a osoby z miasteczek i wsi mogą posiadać niesamowity talent, warunki fizyczne i przede wszystkim chęci do gry, ale nie pojadą, bo jebną Ci 1600 zł. Sprzedaj meble, lodówkę i jedź na camp -.-

    (3)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe VanDerSterren
    Odpowiedz

    glupia sprawa bo dzieciaki nie pracuja by miec tyle kasy a ciut starsze roczniki 92-93 co skonczyli szkole i zaczeli pierwsza prace i kaski juz troche maja to juz ich wiek nie puszcza pozatym dostac ile wolnego w pracy to jeszce trudniejsze zadanie;) jak to wytrwa z 15lat to syna wysle;)

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe eregative
    Odpowiedz

    Jestem zawiedziony jedną rzeczą. Jako mieszkaniec brodnicy nie ma dla mnie opcji wykupienia rezerwacji bez zakwaterowania… Mieszkam 300 metrów od internatu i jakieś 600 od hali OSiR, a zakwaterowanie + wyżywienie w internacie to zapewne 1/4 ceny. Więc już mam 400 zł w kieszeni. Cóż szkoda, ale i tak pewnie wezmę sobie udział, bo w wakacje jest mało opcji na zoragnizowany basket, co najwyżej outdoor z rówieśnikami co jak pewnie się domyślacie nie jest na wysokim poziomie…

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Poziom panowie będzie taki że przyjadą niekoniecznie najlepsi ale tacy z kasą rodziców.

    Więc może się okazać, że ładne będą mieli buty, ale umiejętności już nie.

    (1)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KB.24
    Odpowiedz

    a wiecie jak z poziomem na tym obozie? sami klubowicze czy nie tylko?
    od dwoch lat gram ze starszymi (starszymi o 10lat przynajmniej), silniejszymi, bardziej doswiadczonymi ale wiadomo nie mam doswiadczenia klubowego bo w moim regionie nie ma takiej opcji. zastanawiam sie czy pojechac.
    co myslicie?

    (1)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe DraftCamp
    Odpowiedz

    Słuchajcie Panowie, słowo od organizatorów.

    KASA

    Koszt jest normalny tzn. wszyscy ludzie, którzy obsługują uczesnistników (od kucharek, obsługę sal, trenerów itd.) tak samo jak Wasi rodzice lubią dostawać wynagrodzenie za swoją pracę.
    To jest dobry obóz, a nie tani obóz. Jasne możemy zrobić za 900 zł, bez całego osprzętowania, gości, atrakcji, na gorszej hali, albo na dworze, tylko wtedy na dobrą sprawę to samo można mieć na swoim podwórku i nie ma potrzeby nigdzie jechać 🙂 My robimy Camp, który pamięta się na całe życie. A swoją drogą porównajcie oferty/ceny/czas innych campów w Polsce.

    Klubowicze, którzy jeżdża na obozy klubowe doceńcie to co macie, bo to że płacicie za nie 500-700zł to w 95% przypadków zasługa tego, że macie dopłaty gmin. Ale to nie znaczy, że zawsze się to da tak zorganizować.

    POZIOM

    Są cztery grupy zawodników
    1. Ledwo potrafi kozłować – nie zapraszamy
    2. Zajawkowicz, samouk, katuje basket na boisku z kumplami – ZAPRASZAMY
    3. Klubowicz, nie gra w kadrze, nie rzuca 30 pkt/mecz – ZAPRASZAMY
    4. Klubowicz, gwiazda, kadra wojewódzka i te sprawy – nie zapraszamy

    W zeszłym roku mieliśmy mieszankę zawodników z całej Polski zajawkowiczów i klubowiczów (Rzeszów, Warszawa, Puławy, Szczecin, Gdańsk…). Co do poziomu najważniejsze jest to, że przez pierwszą część obozu pracujesz sam dla siebie, a w drugiej jesteś w wyrównanych drużynach (dzięki Draftowi w każdej ekipie są goście lepsi i gorsi)

    Dla mnie sens udziału w Campie jest taki. Nie-klubowi wiadomo, mogą wziąć udział w zajebistej lidze czego na codzień nie uświadczą, a klubowicze mogą zobaczyć jak to jest wziąć ciężar gry na siebie. Popatrzcie na USA, tam ci goście, którzy coś potem znaczą w NBA oddają po 30-40 rzutów w meczach licealnych – kto ma taką szansę w swoim klubie? Trzeba się nauczyć dominować grę!

    Piona
    Witek Zygierewicz

    *Dzięki za bląd na plakacie! 🙂

    (10)

Gwiazdy Basketu