fbpx

Latający Cyrk Blake’a Griffina oraz nowe barwy Raptors

23

Ciężka to była noc dla kibica NBA. Najpierw Orlando podejmowali u siebie sąsiadów z Miami. W pierwszej połowie Magic wyglądali żałośnie. Zero współpracy. Zero pomysłu. Beznadziejny Jameer Nelson. 2/18 za trójkę. Obrońcy bezradni. Jak powiedział w przerwie Mike Fratello: “współczuję Quentinowi Richardsonowi (pilnującemu LeBrona). Jak chcesz zatrzymać gościa, którzy mierzy 203 cm, waży 120 kg, biegnie w twoją stronę z pełną prędkością, a ty nie możesz nawet położyć na nim ręki”. Miami rzucało w pierwszej połowie 40 osobistych! Dopiero w trzeciej kwarcie przebudzili się gospodarze. Glen Davis wypuścił drzemiącego w nim Shreka. W debiucie przed własną publicznością: atakował kosz i kończył akcje z faulem. Nelson przestał rzucać i zaczęło się kręcić. Doszli apatycznych Heat, których ofensywa ograniczała się do rzutów z półdystansu Wielkiej Trójki. Potem przysnąłem, bo mecz kończyli rezerwowi. Hehe.

Po piątej znów pobudka na drugą bitwę pod Los Angeles. Lakers osłabieni uszkodzonym nadgarstkiem Kobe, dzielnie stawiali opór Latającemu Cyrkowi Blake’a Griffina. Dzięki dobrej skuteczności w pierwszej połowie prowadzili ponad dziesięcioma punktami. Ładnie grali zwłaszcza Blake i Bynum. I gdyby nie błędy, teatralne flopy (Mo Williams!) oraz atletyczna dominacja głównie DeAndre Jordana – mecz mogli zakończyć zwycięsko. Obserwacje: kiedykolwiek trener każe pilnować Griffina atlecie pokroju Troya Murphy to po pierwsze: trzeba oglądać, po drugie: wiadomo, że drużyna przeciwna ma problemy kadrowe. Jeżeli najlepszą opcją w ataku w końcówce spotkania jest Metta World Peace – coś jest nie tak. Blake Griffin przeskoczył wszystkich zdobywając 30 punktów, 7 asyst i 6 zbiórek. W trzeciej kwarcie, wygranej przez Clipps trzynastoma punktami przypomniał o sobie również Caron Butler. Chyba cztery razy trafił z dokładnie tej samej pozycji. Jeżeli ten gość będzie regularnie trafiał daleki półdystans – LAC będą naprawdę potężni. Pytanie brzmi: co na to wszystko Jerry Buss? Nie wierzę, by dumny właściciel Lakers pozwolił dać się dłużej ogrywać rywalom zza miedzy.

https://www.youtube.com/watch?v=MlN8eIHXaYE

Aha, Raptors mają nowe barwy. 21 marca w meczu przeciwko Chicago Bulls wystąpią w moro-uniformach, by oddać cześć kanadyjskiej służbie wojskowej. Fajny pomysł, ale stroje… hmm. Co myślicie?

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzisiaj się działo , bardzo efektowne Clippers aż miło na to patrzeć tak jak na porażkę Miami . Do tego efektowne wsady Barkmana jak i Evansa ( z Utah )

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu2424
    Odpowiedz

    Derby LA fajne, i rzeczywiście S. Blake zagrał dobry, mecz 5/7 za 3 , po drugiej stronie Mo też trochę na wrzucał. co do strojów przeróbka Marpata leśnego, mi się te stroje mało podobają:P

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Cały mecz się tarmosili Q-Richem, ale w tym przypadku to chyba był flop z jego strony. Prowokator się robi z LBJa.

      (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Szwed0
    Odpowiedz

    Większość z was mądrale jakby dostała z bara od Rondo to by się złożyła w pół. Chyba oglądaliśmy inny film bo komentarze typu: ,,Poleciał na parkiet” albo ,,Chciał go walnąć i LBJ poleciał” Jaki napinacz błagam was. Sami się napinacie na Lebrona jak chłop walczy. Hejterzy nie mają co robić w święta i wypisują bzdury. Szkoda pisać :/

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szwed0: uczciwie Ci powiem, oglądałem meczyk. LBJ nie tylko walczył z Richardsonem, ale momentami go wręcz prowokował. Najlepiej było to widać kiedy sfrustrowany Q-Rich dostał w końcu techniczny. Było zbliżenie na LeBrona i szyderczy uśmiech na jego twarzy. To się może wielu ludziom nie podobać.

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Szwed0
    Odpowiedz

    To się nazywa cwaniactwo boiskowe ale fakt nie każdemu się to może podobać ale już pisałem wyżej i nie bd tego powtarzał co mi się nie podoba w wypowiedziach o Lebronie.

    (0)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    ehh narzekacie na to, że LeBron prowokuje, ale co robili np. Jordan i Bird? oni najwięcej prowokowali i nikt na nich złego słowa z tego powodu nie powiedział, a jak LeBron sprowokuje kogoś, to od razu się odzywają hejterzy…

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Czeslaw
    Odpowiedz

    Heatfan: ja akurat lubię trash-talk, testowanie psychicznej wytrzymałości przeciwnika itd. nie potępiam tego typu prowokacji, uważam, że dodają kolorytu grze. Ale jeśli ktoś gra w ten sposób musi liczyć się z tym, że testuje również cierpliwość kibiców innych drużyn. To naturalne, że wywołuje ożywione emocje, czego efektem są pojawiające się komentarze pt. “krzywy ryj”, “padł na dupsko” itd. Najważniejsze, żeby umieć odróżnić emocje od faktycznych umiejętności zawodnika i się wzajemnie nie obrażać. Obrońcy LeBrona potrafią w tym przeginać tak samo, jak ci, którzy mu dogryzają.

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe D-Wade
    Odpowiedz

    A Wade dalej sie nie nauczyl rzucac… Kurcze jeszcze 2-3 sezony i straci swoj atletyzm i wtedy co kto bedzie moim idolem? 🙁 A stroje Raptors beznadziejne tak samo jak te czarne Heat nowe.

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Delva
    Odpowiedz

    Trash talk LBJ’a to i tak nic w porównaniu z tym co robił Jordan, raz przed meczem w Chicago podjechał po autobus przeciwników w swoim ferrari z cygarem w ustach i zapytał “To który mnie dzisiaj kryje?”, albo odliczał zdobyte punkty od 40 w dół 😀

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Czesław: Bardzo się cieszę, że lubisz trash talk, ale gdzie ja coś w moim komentarzu napisałem o tym :D? Hejterzy są, będą i byli nic tego nie zmieni. Inna sprawa kiedy hejtuje się za coś naprawdę negatywnego a nie na zasadzie “nie podoba mi się jego ryj i ch*j”…

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Z innej beczki – czy jest coś bardziej irytującego niż flop w defensywie? tak, flop w ataku. Moze i Clippers można nazwać Lob Angeles Clippers ale jeszcze lepiej będzie pasować Lob Angeles Floppers. Tu akurat Mo Williams ale i tak mistrzem w tego typu zagraniach jest niewątpliwie Chris Paul, wiec razem super duet tu stworzą http://www.youtube.com/watch?v=2yfaEq-g4Hk

    (0)

Gwiazdy Basketu