fbpx

NBA: Raport Pelikana

11

lp

Jeżeli ktoś za młodu oglądał na kasecie VHS ekranizację powieści Stephena Kinga “TO” z pewnością nie raz zmoczył łóżko przez clowna Pennywise. Po latach traumy i wyparcia tych obrazów z pamięci, większość z nas wróciła do normalności. Niestety. Gdy klub New Orleans z Hornets przemianował się na Pelicans, koszmar powrócił ze zdwojoną siłą. Widzieliście maskotkę drużyny!? Po protestach rodziców, których rozhisteryzowane latorośle bały się przychodzić na mecze, zmieniono facjatę diabolicznego ptaka, na styl bardziej… prorodzinny.

2

Jednak to wszystko w zeszłym sezonie, który oprócz upiornego ptaszyska, kibicom powinien kojarzyć się przede wszystkim z szeregiem kontuzji, które pokrzyżowały plany rozwoju tej młodej drużyny. Teraz mamy rok 2015, a Pelicans nigdy jeszcze nie prezentowali się lepiej. Nie tylko posiadają w swych szeregach najbardziej obiecującego zawodnika młodego pokolenia: Anthony’ego Davisa, ale moim zdaniem są o jeden transfer od awansu do playoffs.

ANTHONY DAVIS

Zacznijmy jednak od Davisa. Całości jego boiskowego wkładu nie sposób opisać słowami. Wybryk natury z jedną brwią. Zdobywa w tym sezonie 23.8 punktów, 10.5 zbiórek oraz rozdaje prawie 3 czapy na mecz. Podciągał wszystkie statystyki. Dodał całkiem ułożony rzut z półdystansu oraz jak donoszą plotki, zaczyna pracować nad rzutem za 3.

Co prawda jego manewry tyłem do kosza wymagają kilku udoskonaleń, przede wszystkim masy mięśniowej, ale czego nie może przepchnąć to przeskoczy albo wykiwa. No właśnie, na uwagę zasługują nie tylko szybkość i zasięg ramion, ale również spryt i wykorzystywanie nieuwagi rywala wokół obręczy.

Nieco gorzej jest z obroną, bo choć jest w stanie doskoczyć do każdego rzutu, niezależnie od dystansu, jaki dzieli go od gracza ataku, to miewa momenty dekoncentracji, wciąż też bywa siłą usuwany z drogi. Wszystko to jednak sprawa przejściowa. Zobaczcie zdjęcie poniżej. Jak on będzie wyglądał za 5 lat?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3 4

Ostatnie Wpisy

11 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie trade z Bulls i Snelem mógłby wypalić. Chociaż Bulls pod koszem mają tłok i wątpię żeby się zgodzili akurat na Ajince.

    (6)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    Zgadzam się. Należy pozbyć się przede wszystkim Gordona a w Jego miejsce sprowadzić no na przykład Joe Johnsona. Świetnie wkomponowałby się w drużynę i sądzę , że dawałby tyle co Paul Pierce zespołowi z Washingtonu ..

    (3)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Combo
    Odpowiedz

    Skoro już Celtics zaczęli jechać po całości z przebudową zespołu, to można by było spróbować handlować kimś z Pelicans w zamian za Jeff’a Green’a, to była by wręcz idealna opcja.

    (22)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sledziu 24
    Odpowiedz

    Da się nie lubić defensywy Davisa? 😉 W post się poprawi i w obronie, gdzie już jest nieźle i w ataku, na czym powinien się przede wszystkim skupić.

    (5)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Jedna sprawa… kontrakt Gordona to dzieło zdesperowanego zarządu Phoenix Suns kilka lat temu, ale New Orleans wyrównało ofertę. Myślę, że z perspektywy czasu Suns za nim nie płaczą, chociaż ich sztab medyczny jest jednym z najlepszych w lidze i może wszystko potoczyłoby się inaczej.

    Mam jeszcze takie pytanie. Jak to możliwe, że drużyna, która ma w składzie wariata Davisa i solidnego Asika jest w najgorzej broniącej dziesiątce w lidze? To jest moim zdaniem w ich przypadku niedopuszczalne i nie naprawi tego wymiana po Joe Johnsona. Tony Snell ma z pewnością wiele narzędzi, ale z drugiej strony Butler z jego stażem w lidze grywał po 30 minut w meczu, więc może nie ma tej etyki pracy, żeby stać się znakomitym defensorem. Dla Pelicans skarbem by był zawodnik w stylu Kawhi Leonarda.

    Ostatni problem, który uniemożliwia Pelicansom awans do playoffs to właśnie dwójka rozgrywających, którzy nie mogą razem pracować. Obaj są najbardziej efektywni z 2-3 strzelcami czającymi się na skrzydłach i wysokim od zasłon (tu problemu nie ma). Holiday sam ma lepszą miarę za 3, więcej doświadczenia jako playmaker, ale wydaje mi się, że Evans nie boi się pewnych zagrań, co nabija mu straty, ale napędza atak. Coś na wzór Rondo. Pytanie brzmi, czy lepszy na dłuższą metę będzie opanowany, inteligentny Holiday czy agresywny i pewny siebie Tyreke.

    Dopóki te trzy problemy nie zostaną rozwiązane, myślę, że Pelicans będzie trochę brakowało do playoffów. Ewentualnie Davis zaliczy za rok najlepszy sezon zawodnika od dekad i pociągnie zespół przez bagno Konferencji Zachodniej.

    (0)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Golden State
    Odpowiedz

    Pelicans dają do Philladelphi Gordona + pick pierwszej rundy draftu 2016 (jeśli go jeszcze mają) w zamian za kogoś z minimalną placą. Philla zwalnia Gordona i dalej rozwija mlodziez, Gordon zostaje free agentem i łapie się gdzieś w lidze za małe pieniadze sixers maja pick a Pelicans miejsce w salary i robią wszystko aby w lato przekonać do siebie Jimmego Butlera. Mało realne ale pewnie trzeba by jeszcze kogoś oddać może Austina Riversa. Skoro da się upchać kontrakt dla dziadka Iso Joe wart ponad 20 milionów za rok to czemu by nie spróbować skusić mlodego świetnie rozwijającego gracza który sam siebie określa rolę playerem a którego niektórzy już umieszczają w pierwszej dziesiątce rankingu MVP.

    (-1)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    zastanawiacie sie co tu zrobic by uzdrowić ekipe Pelicans, a mi sie wydaje, że Davis i tak opuści Pelicans za kilka lat to samo Durant też opuści Oklahomę

    (1)
  8. Array ( )
    Pablito_Wandalito 6 Styczeń, 2015 at 11:41
    Odpowiedz

    Piszecie w artykule kogo mają Pelikany dokooptować do składu, a one raczej muszą się martwić aby nie odszedł AD który po następnym sezonie jest wolnym agentem. Niestety pomimo tego że Nowy Orlean jest pięknym miastem nie jest tak medialnym ja Los Angeles lub New York które po tym sezonie będą nisko i będą mogły handlować swoim pickiem oczywiście z LA to troszkę skomplikowana sprawa. Ale wracając do AD moim zdaniem Pelikany będą nim handlowali jak nie wejdą do PO a jak wejdą to po tym sezonie inni będą chcieli go mieć kwestia co będą mogli dać. Jak pamiętam zawsze w tej drużynie jak pojawiała się młoda gwiazda została ona transferowana przed wypełnionym ostatnim rokiem kontraktu i sytuacja zapewne może się powtórzyć. A gdzie trafi to już temat na okres ogórkowy po finałach 2014/2015

    (-1)

Gwiazdy Basketu