fbpx

Nowy gracz Miami, ludzie nie lekceważcie South Beach!

22

Wiecie co myślę? Myślę, że wielu kibiców nie docenia mocy przyszłorocznych Miami Heat. Owszem, skutecznie pozbawieni najlepszego gracza ligi nie będą już tak dynamiczni, a piąty z rzędu finał wydaje się być poza zasięgiem. Ale czy na pewno?

Pat Riley uzupełnił skład więcej niż solidnymi i więcej niż inteligentnymi Luolem Dengiem oraz Joshem McRobertsem.

Deng to prawdziwy koń pociągowy, tak w obronie jak w ataku. Przy kiepskim dniu reszty podźwignie ofensywę 20-25 punktami, pogoni za najlepszym strzelcem rywali i wcale nie potrzebuje piłki by być zmotywowanym. Przy tym co chwilami pokazywał w obronie LeBron, nie wiem czy nie powinienem napisać, że Heat wzmocnili się defensywnie na skrzydle.

Z kolei Joshua McRoberts to energetyczny, 208-centymetrowy, nieprzeciętnie dynamiczny jak na białego zawodnika point-forward. Kto nie widział jakie podania rozdawał w Charlotte ten truteń. W wieku 27 lat rozwija się jako strzelec z dystansu. U boku wielkiego Ala Jeffersona w minionym sezonie trójki stanowiły ponad 50% jego ataku. Trafiał 36%. Sparowany z dużo wszechstronniejszym ofensywnie Chrisem Boshem powinien czuć się jeszcze swobodniej, robić grę ze środka, kto wie. Wszechstronność/ wymienność pozycji to wciąż najsilniejsza strona Heat!

Co więcej, ostatnie doniesienia mówią o wzajemnym zainteresowaniu ze strony brazylijskiej torpedy Leandro Barbossy! 31-letni obrońca miniony sezon spędził w Phoenix, a jego najmocniejszą stroną pozostaje szybkość i penetracja. Idealna opcja jako lider punktowy drugiego składu. Wierzę, że Pat Riley zrobi z niego ułożonego obrońcę (warunki ma) chłop pobiega do kontry, a rozgrywania nie będzie się imał znając jego ograniczone w tym względzie możliwości.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    “Przy tym co chwilami pokazywał w obronie LeBron, nie wiem czy nie powinienem napisać, że Heat wzmocnili się defensywnie na skrzydle.” Redakcja trzyma fason. Jeszcze za sezon 2013/2014 LeBron był najlepszym obrońcą na skrzydle: http://www.gwiazdybasketu.pl/najlepsi-obroncy-sezonu-20132014/3/
    W kolejnych kilku artykułach zachwycaliście się, że LB pokryje każdą pozycję od 1 do 4. Od Parkera po Davida Westa. Jeszcze raz proszę o podpisywanie się autorów tekstów.

    (50)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Hehe, tamten artykuł (pisany w kwietniu) nie mógł uwzględniać finałów, gdzie SAS zajechali Jamesa kondycyjnie (stąd całe odchudzanie).
      Myślę, że wszyscy zgodzimy się, że zmotywowany James wciąż jest obrońcą numerem 1 na SF, jednak z racji masy innych obowiązków nie mógł tego pokazać w PO. Z tą myślą pisałem dzisiejszy tekst. Pozdro!

      (-3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    bardzo wierzę w to, że Pat i Spo to ogarnie, chłopaki poradzą sobie bez Brona a do tego skopią mu tyłek w każdym możliwym meczu ! Spójrzcie na pierwszą piątke Heat i zobaczcie ile w niej wszechstronności, ile talentu po obu stronach parkietu, spójrzcie jak dobrze prezentuje się ławka rezerwowych ! Jeśli na ten zespół nie spadnie jakaś klątwa pod postaciami kontuzji, to tak samo jak Bulls, Cavs czy Wizards będą liczyć się w walce o finał czy nawet tytuł. NADAL DUMNIE ! GO HEAT !

    (31)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe piotrekz1337
    Odpowiedz

    1.Bulls 2. Cavs 3. Heat 4.Wiz .. Myślę, że w ECF będzie Miami i Chicago, bo w R2 Bulls skopią Cavs. Mam nadzieję na jeszcze jeden zryw Wade’a. Kto pamięta sezon 09 i 30ppg?

    (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Strasznie mnie zawsze ciekawilo, jak ludzie czytajacy po parenascie/dziesiat artykulow tygodniowo sa w stanie zapamietac czy dana osoba napisala “LeBron A”, “LeBron B”…
    Fakt czasem rzuca sie to w oczy, ale takie szukanie na sile dziury w calym wcale nie ulatwia pewnych spraw. Ba! Co gorsza moga wprowadzic sporo zamieszania i fale kwasu.
    Co do artykulu, szkoda mi D-Wade’a, ale z drugiej strony przy obecnym skladzie nie spisywal bym ich na straty 🙂 Teraz pan Spoelstra bedzie mial dopiero mozliwosc udowodnienia swojego “kunsztu”. Zawsze myslalem, ze to trener a’la: “Pilka do LeBrona i grajcie”. Pozyjemy, zobaczymy.
    “No playa hatin’!”

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Z jednej strony Heat mają w końcu zadatki na ZESPÓŁ, którym przestali być w minionym sezonie – wielu utalentowanych graczy, będących wszechstronnymi zawodnikami. Do tego zachowany w sporej mierze doświadczony trzon zespołu na czele z Wadem i Boshem (może na odwrót). Do tego topowy frontoffice i co najmniej dobry trener (pozostaję fanem Spo, to co potrafił zrobić z Big3 to niesamowita robota).
    Z drugiej strony nie ma gwarancji, że wszystko będzie banglać. Kilku nowych zawodników, z czego przynajmniej dwóch będzie w S5. Do tego całkowicie odświeżona ławka i moim zdaniem mogą pojawić się jakieś problemy z chemią. Ponadto zrozumiałe wydaje się, że stworzenie dobrego, zgranego kolektywu (a tą drogą zdają się zmierzać ludzie z South Beach) zwyczajnie wymaga czasu. Dlatego spodziewam się ciężkiego początku sezonu lub jego pierwszej połowy. Po przezwyciężeniu tych problemów gracze Heat, jeśli zdrowie dopisze, powinni przekroczyć 50 zwycięstw w RS, a w PO mogą okazać się czarnym koniem i zaskoczyć wszystkich. Czego życzę zarówno im, jaki i wszystkim fanom! 🙂

    (9)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    47-55 zwycięstw – prognoza dla top6 drużyn wschodu 🙂 Heat bez LeBrona spadła z absolutnego kandydata do tytułu na kategorię “drużyna playoffs konferencji wschodniej”, czyli twarda obrona, definitywna pierwsza opcja (Wade), kończący akcje (Bosh).

    Bulls 2011 działali na tej samej zasadzie (Rose, Boozer), Pacers 2014 mieli dodatkowo Stephensona (George, West, wcześniej jeszcze Hibbert), a Miami miało dwie pierwsze opcje (z roku na rok coraz mniej równe), Bosha, agresywną obronę i 3 snajperów więcej.

    Moje top6 Wschodu na dzień dzisiejszy: Bulls/Cavs (50-58 zwycięstw), Wizards/Hornets/Heat (48-56 zwycięstw), Knicks (40-46 zwycięstw). I tak Zachód zje Wschód w finałach. Chyba że Bulls lub Cavs zaskoczą błyskawicznie i będą w top7 po obu stronach parkietu.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Captain
    Odpowiedz

    Jeśli zdrowie im dopisze (Boże, trzymaj kolana Wade’a w opiece), to są faworytem do TOP3 Wschodu. 50% świetnej obrony 50% solidnego ataku
    Jak nie trafią na Bulls lub Raptors (mogą ich zajechać), to finał konferencji to plan minimum. Zjedli by Cavs samym doświadczeniem 4:2.

    (-6)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    Stracili najlepszego, przepłacili średniego, podpisali odpowiednich.

    Zobaczymy jak kołcz Spo to ogarnie, bo nawet autor tego tekstu nie wspomniał o nim ani słowa…

    No i Miami Cheat ponownie odrodzili się jako Heat.

    (4)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe czarlz barklej
    Odpowiedz

    Heat wygrywali wtedy gdy byli drużyną, LeBron potrafił sam pociągnąć wynik, ale ze słabszymi drużynami, z mocniejszymi już nie wystarczał. Bron to nie Jordan, nie ta psychika, nie ta technika, w końcówce nic nie wart. Nie raz w PO dupę Heat ratował Ray Ray, Wade czy Bosh, a teraz jeszcze mają Denga, który w słabych ofensywnie Bullsach kręcił niezłe staty, a co dopiero w zgranym Miami. IMHO finał konferencji będzie, a ja z przyjemnością będę kibicował Heat bez foszastego James’a

    (-2)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe jasiek96
    Odpowiedz

    @Admin
    “James wciąż jest obrońcą numerem 1 na SF” no chyba sobie żartujecie..
    Jest kilku lepszych obrońców na jego pozycji i to nieporównywalnie

    (4)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BabbaJagga
    Odpowiedz

    Sa w top 3 wschodu jesli Wizards nie zrobią im psikusa:). Martwił mnie rozgrywanie ale maja graczy z wysokim IQ koszykarskim wiec jesli bedzie fajna chemia w zespole to dadza rade:). A bedzie bo czemu by nie…Dobry sprawdzian dla Spo, druga runda na 98%.

    (-1)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bartolomeo
    Odpowiedz

    To przesada…proste jest ze miami nie będą mocniejsi ani nic z tych rzeczy… Wyobraźcie sobie,że z dawnych Bulls wyciaga się MJ’a a wsadza innego klasowego zawodnika ale mimo wszytsko słabszego i mniej perspetywicznego np Drexlera lub Byrona Scotta…zespół ma mniejsza motywacje i czuje sie przybity a gosc nie daje AŻ tyle drużynie.

    Od razu uprzedzam uważam Drexlera i Scotta za wspaniałych graczy wiec bez hejtu,ale porownanie musialem dać 😉

    (-1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @Adam Monroe był zastrzeżonym wolnym agentem. Heat nie mieli na tyle miejsca w salary cap, by złożyć Pistons ofertę, której Ci nie byliby w stanie/nie chcieliby wyrównać.

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem liczą także na powrót Chrisa do wyników na poziomie 20/10. Miejmy nadzieję, że Krzyś pokaże, że tak jak umiał schować się za LBJ i DW, tak teraz będzie potrafił wyjść z cienia.
    Przyjmując swoja rolę 3 po Bogu 😉 pokazał, że jest graczem drużynowym, który jest w stanie poświęcić minuty i blask na korzyść wygrywania. Teraz to on moze błyszczeć przez cały mecz – a że ma potencjał na to – wszyscy wiemy.
    Wówczas Pat i Spo mogą właczyć tryb “oszczędzanie DW 2.0” 😉

    (4)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kassad
    Odpowiedz

    @ Bartolomeo Nie musimy sobie wyobrażać, Bulls po pierwszych 3 misiach i odejście MJ i chyba kontrakt dla Kukoca (pewny nie jestem czy to już wtedy) – to się wydarzyło na prawdę!;)

    (-1)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KuTi
    Odpowiedz

    Spo jest dobrym trenerem, teraz bd mógł się wykazać bo każdy mówił, że to przez LeBrona Heat jest takie mocne, a Spo nic nie robi.

    (-1)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rejek
    Odpowiedz

    A co się stało z Gregiem Odenem i Michaelem Beasley /? Podpisał ich ktoś czy zostali bezrobotni /? Poza tym jak wszystko zdrowotnie bd ok to Miami ma naprawdeee mocny skład . 😀 Let’s Go Heat !!

    (0)

Gwiazdy Basketu