fbpx

Portland idą dalej | Luke Walton coachem Lakers!

30

rto

raptors 83 pacers 101 [3-3]

Cóż za historia. Chciałoby się powiedzieć “don’t ever underestimate the heart of a champion” bo choć Pacers ostatni tytuł mistrzowski wywalczyli w 1973 roku dziś też zdradzają cechy prawdziwych mistrzów. Jak inaczej nazwać ekipę, która gra najlepszy basket w najtrudniejszych momentach sezonu i podstawiona pod ścianą? “Na papierze” nie powinni mieć nic do powiedzenia z Toronto, a tymczasem leją ich zdecydowanie w drugiej połowie i wyrównują serię na 3 do 3.

Przed przerwą do Raptors byli agresorami, ponawiali akcję, byli szybsi w walce o bezpańskie piłki i dominowali fizycznością. Po zmianie stron nowa energia wstąpiła w miejscowych, przebudzili się Monta Ellis i George Hill agresywnie atakujący kosz, a temat dokończyły dwa najważniejsze nazwiska Pacers, czyli Paul George (21 punktów 11 zbiórek 6 asyst) i Myles Turner (15 punktów 9 zbiórek 4 bloki). Kilka trójek dorzucił Salomon Hill i na tak zbudowanym entuzjazmie chłopaki dojechali Toronto przed własną publicznością.

Kolejny zawód po stronie obwodu Kanady: Lowry i DeRozan w sumie 18 punktów, 7/27 z gry, 4 wywalczone osobiste. Tragedia. Żaden nie odegrał istotnej roli w tym spotkaniu. Na dodatek widoczny brak zespołowości i rodzące się frustracje. Muszą szybko się zbierać, bo game 7. już w niedzielę. Czemu ten mecz będzie tak bardzo ważny? Bo niezależnie od tego kto awansuje, w kolejnej rundzie obie ekipy nie będą bez szans, a osiągnięty finał konferencji to nie lada gratka by skusić któregoś z topowych free-agentów, nie uważacie?

https://www.youtube.com/watch?v=SyT0Dq4vpUE

heat 97 hornets 90 [3-3]

Kemba Walker (37 punktów, 4/8 zza łuku) był faulowany w przedostatniej akcji, być może sędziowie zrewanżowali się skaczącemu do bloku D-Wade’owi za brak gwizdka w poprzednim meczu, nie wiem, był też szalony kibic Charlotte wyzywający Wade’a z pierwszego rzędu. Fakty są takie: jedziemy do Miami na Game 7! W całym sezonie Wade trafił zza łuku siedem razy… w ostatnich trzech minutach dzisiejszego spotkania dwa razy, a cały występ podsumował fadeawayem i akcją obronną. Mistrz!

Jeśli mieliśmy dziś odpaść, chciałem pójść na dno biorąc na siebie odpowiedzialność i rzucając do kosza [Wade]

~

I co? Moim faworytem, mimo przewagi parkietu South Beach w siódmym meczu będą Hornets. Dziś słabiutko zagrał Jeremy Lin, agresywnie podwajany po zasłonie szukał podań, ale nie było wystarczającej ilości ruchu bez piłki kolegów, kolejno odgwizdano mu kilka wątpliwych szarż i nigdy już nie odnalazł rytmu. Marvin Williams zaliczył 0/7 z gry. Nicolas Batum rzekomo spał w nocy dwie godziny gdyż urodziło mu się dziecko, gratulujemy!

clippers 103 blazers 106 [2-4]

Wielkie brawa za walkę. LA Clippers kończą sezon, ale zdecydowanie nie mają się czego wstydzić. Widzieliście twarz Austina Riversa (21 punktów 8 asyst 6 zbiórek) po zderzeniu z Aminu w pierwszej kwarcie? Chłop potrzebował 11 szwów i z półprzymkniętym okiem wyglądał jak Rocky Balboa. Widzieliście tańce z piłką Jamala Crawforda (32 punkty 10/25 z gry) widzieliście pracę pozostałych? 15 punktów i 20 zbiórek DeAndre Jordana? Panowie walczyli dzielnie, ale pewnych rzeczy przeskoczyć nie byli w stanie. Pomyśl jak spisałaby się Twoja ulubiona drużyna, gdyby z jej składu wyjąć dwóch topowych graczy?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

30 comments

  1. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    MJ na ławce wygladał na mało wierzacego w sukces w tym meczu. Hornets zagrali słabo.. Lin jak Łukasz Koszarek. dokozłował do osobistych, złapał piłke i dupa…
    Widac co robia weterani w PO.Wade, Deng, Joe Johnson. Siła spokoju.

    Nigdy nie lekcewaz serca mistrza to chyba w przypadku Indiany malo trafione powiedzenie. Ten skład nic jeszcze powaznego nie wygrał i choc im kibicuje w tej serii to nie popadam w euforie.
    Jak to powiedział pewien koles ” za wszesnie na lizanie sie po …”

    Co do Toronto to jednak nazwanie swego czasu DeRozana nowym Bryantem okazało sie bardzo nietrafione.
    DeRozan zdobywa punkty w meczach o mała stawke a Bryant odwrotnie. Czyli jaka jest podstawowa różnica miedzy nimi? Psychika. To jest to co odróznia dobrych od wybitnych.

    Brawo Portland!! Dame Dolla ciągle w grze!!! Dawac GSW!!

    (43)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe zyri12
    Odpowiedz

    Wade pokazał wielką klasę. Wciąż może decydować o losach meczy. Portland? Najbardziej pozytywne zaskoczenie sezonu, brawo! Luke? Swoje juz widział, 4 razy w finałach jako zawodnik, 2 pierścienie u boku Kobe. Wie czym są Lakers i mam nadzieje ze wprowadzi tam odpowiednie porządki 🙂

    (39)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe przem08
    Odpowiedz

    szkoda ze jak autor wypomina nie gwizdnietny faul na Kembie nie wspomni również o szóstym faulu z doopy Whiteside i wyeliminowaniu go z gry na 3 min przed końcem. śmieszna ta liga staje się z tymi gwiazdkami. Albo Kemba sam nadziewa się na zasłonę swojego gracza a gwizdza faul Richardsona z Miami. Smiech na sali, tego nie da się oglądać.

    (29)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe michal_d
    Odpowiedz

    Finał spurs – cavs, pozostałe ekipy tak jakby na jednym średnim poziomie się ustabilizowaly i jakoś nie widzę nikogo poza tą dwójka (GSW bez Stepha niestety ma zbyt mało argumentów na Lamarcusa i Kawhi)

    (-15)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Westbeast
    Odpowiedz

    Nadal nie mogę rozgryźć czemu Lowry & DeRozan tak strasznie ceglą. I to nie jest tak, że się spalili w jednym meczu czy jakimś g7. Od początku grają koszmarnie. Lowry 31% fg i 18% zza łuku (!).

    (21)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    @michal_d
    Tyle że Curry do finału konferencji zdąży 2 razy wyzdrowieć…. co do Clippers to niewielka różnica gdyby nie kontuzje zagraliby jeszcze z 5-6 meczy wiecej i tak by pojechali na wakacje bo GSW by nie przeskoczyli i tak

    (-3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Żartujesz z tym faulowaniem Kemby, prawda?
    Przewrócił się Keba – faul, wbiegł z piłką na swoją zasłonę – faul, no kurva bez przesady,
    prawie przekręcili ten mecz sędziowie.

    (16)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    problemy z ilością fauli J Lina ograniczyły skutecznośc Hornets w tym meczu. wysokie ustawienie z Alem Jeffersonem jest kompletnie nieefektywne i nie pozwala wykorzytać słabości centra Miami w obronie dalej od kosza oraz pewnego nieuchronnego spowolnienia niektórych starszych graczy Heat. wg mnie, od tego na ile Hornets będą w stanie powrócić do swojej optymalnej taktyki zależy wynik gm7.

    mimo wszystko, jednak, postawiłbym na Heat. głównie dlatego, że nie wierzę, iż Dwyane Wade mógłby dopuścić do porażki w tak ważnym meczu.

    wyczułem pismo nosem ;] stawiałem na gm7 w serii Raps-Pacers no i jest faktycznie.
    Paul George wypadł słabiej w ofensywie, ale wg mnie rozegrał jeszcze lepszy mecz niż 2 dni temu. przede wszystkim, większość swojej energii poświęcił na aktywnośc defensywna, m.in dzięki której uciszony został DeRozan, który narobił Pacers szkód w gm5. na Lowrym siedzi niezwykle inteligentny Hill i, przy wsparciu reszty, ta dwójka “starych” Pacersów robi róznicę na własnej połowie w tej serii.

    po to własnie Pacers potrzebują graczy z drugiego garnituru. aby wspierali swoich liderów w ofensywnej dynamice. właściwie wszyscy gracze supporting cast mieli dobre wejścia ofensywne i dlatgo Pacers wygrali. to jest cała ich gra : duet liderów robiący róznicę na bronionej połowie plus ofensywne wejścia pozostałych, którzy muszą wesprzeć George’a i Hilla poświęcających gros zdrowia i psychicznej koncentracji na pozbawianie raptorsów ich żądeł.

    klucz dla Pacers na gm7 : właśnie to – scoring wszystkich graczy wspierających dwóch liderów.

    wg mnie, Raptors przez całą serię dowodzą, że brak im, ja bym powiedział “upside”, co dla wrażliwych na zangielszczenia można przetłumaczyć “podskoku” ;] mam nadzieję, ze, drodzy państwo, “upside” i “podskok’ mówi wam tak samo niewiele, hehe…

    słowem : brak im możliwości wyjścia poza swoje limity, osiągnięcia wyższych pułapów intensywności gry, taktycznego sprytu, mentalnej koncentracji etc etc. Na żadnym poziomie ten zespół nie wykonuje czegoś, do czego Pacers nie mogliby się zbliżyć albo tego opanować.

    przez większość serii, raptors, z coachem Dwanem Casey’em czekają na wybudzenie ze śpiączki Kyle’a Lowry’ego i DeRozana. grają na przetrwanie, z nadzieją że liderzy wreszcie staną na wysokości zadania. to niestety pokazuje jak niewiele ma do zaoferowania ten zespół.

    o ile w przypadku Pacers, Hill i Paul George mogą mieć słaby procent skuteczności rzutowej, ale za to mają kapitalny D effort, to liderzy raptors właściwie na obu połowach są średnio widoczni i wpływowi. starają się, ale jakoś im nie wychodzi. pojawia się wieć pytanie o zakres ich umiejętności i zdolnosći do znoszenia presji w playoffs. starać się, to bardzo chwalebna zaleta, ale umówmy się : każdy z nas by się starał. róznica między nami, a Lowrym czy deRozanem polega na tym, że oni są lepszymi zawodnikami niż my, mają wyższy pakiet umiejętności i atletyzmu. zatem : chwalić ich za starania, i pomijać fakt, że nie potrafią tych swoich umiejętności przełożyć na wynik zespołu, to jest podstawa oceny ich aktywności w tej serii.

    gm7 bedzie niezwykle ciekawy. wg mnie, Raptors nic nie mogą zmienic, nawet jakby chcieli. do kłopotów z ofensywną DeRozana i Lowry’ego doszły im jeszcze problemy na własnej połowie, gdzie agresywniejsza postawa wysokich graczy Pacers jest zupełnie nie do opanowania przez obronę welociraptorów. O ile te prehistoryczne gady miały zadziwiającą umiejętnośc współdziałania w grupie i doskonałej komunikacji ze sobą nawzajem, o tyle ich ludzkie “odpowiedniki” kompletnie nie imponują w tym aspekcie przygotowania do gry. Ilośc chybionych decyzji defensaywnych Raptors jest zbyt duża.

    poprawa gry w obronie i pobudka backcourt duo oraz mnóstwo szczęścia. to klucze Raptors, wg mnie.

    warto też zwrócić uwagę, że w Air Canada Centre sędziowie chętniej sięgają po gwizdek i dają Rapsom znacznie więcej FTs niż w hali w Indianapolis. w gm1 – 38, w g5 – 35. MOże to być znaczący atut. game7 to już gra bez marginesu błędu. im więcej łatwych rzutów, tym szanse nieporównanie bardziej rosną. a nie ma w koszykówce łatwiejszych rzutów niż osobiste. ofk, layups i dunk sa łatwiejsze technicznie, ale mimo wszystko żeby je dostać trzeba wykonać akcję i je wypracować :]

    mimo wszystko, jednak, skłaniam się do wytypowania Pacers jako zwycięzców tej serii. głównie z powodu świetnej defensywy i bardzo dobrej chemii zespołowej, jaką zaprezentowali tej nocy.

    (13)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe PIXI
    Odpowiedz

    “Pomyśl jak spisałaby się Twoja ulubiona drużyna, gdyby z jej składu wyjąć dwóch topowych graczy?”

    Hm, moi ulubieni Phoenix bez Bledsoe i Knighta? Podejrzewam że do playoffów by było ciężko się dostać… 😉

    (20)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe WhatThe
    Odpowiedz

    Gdyby wyjąć z mojej ulubionej drużyny 2 topowych playerów to zostałaby drużyna gorsza od sixers-OKC bez KD i RW.Jeśli jest chociaz jeden biją się o Playoffs,ale bez obu myślę że bez szans z jakąkolwiek drużyną NBA.Takie realia 🙁

    (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    @wielmożny Pan P
    “O ile te prehistoryczne gady miały zadziwiającą umiejętnośc współdziałania w grupie i doskonałej komunikacji ze sobą nawzajem,” czytałem to głosem Krystyny Czubówny 😀 Naprawdę nie myślałeś o tym, aby założyć własny kącik na którym byś się dzielił spostrzeżeniami?

    @Topic
    Niech Pacersi to wygrają. Zasługują na to, no po prostu zasługują. Jak ich widzę to trochę mi się przypominają tak MINIMALNIE Cavsi prowadzeni przez Jamesa w 2007 roku chyba. Też w sumie mało znanych osób, jedna gwiazda, ale jednak grają razem i dają radę. To co PG-13 robi po tej kontuzji to jest czysta magia i dowód na to, że nigdy nie można w siebie wątpić.

    (12)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chce czepiać się Waltona bo go szanuję i uważam, że może być bardzo dobrym trenerem ale GSW z moim szkolnym trenerem albo bez wygraliby w tym sezonie na początku większość meczy. Mam nadzieję, że Walton poukłada to całe bagno, które powstało w LA 🙂

    (4)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BartuK
    Odpowiedz

    Kibicowałem Clippersom (głównie dla tego, że zawsze kibicuje drużynom skazywanym przez wszystkich/większość na przegraną) i bolało mnie prawie tak jak CP3 kiedy przywalił temu gosciowi i złamał sobie rękę (drugi zawodnik łamie rękę – przypadek??).

    Ale problem leży gdzie indziej. Paul Pierce powinien kasę za cały sezon przeznaczyć na cele charytatywne, wystosować całostronicowe pisma z przeprosinami w wielkonakładowych gazetach amerykańskich i wszystkich miesięcznikach o koszykówce na całym świecie a następnie starać się o angaż w lidze chińskiej. lub ewentualnie w tauron basket lidze.

    gosc sprowadzony po to żeby ratować grę i zakańczać konfrontacje przez caly sezon grał wielkie G a w playoffach tylko się to pogłębiło…

    obawiam się niestety, że duży udział w tym ma ogólny poziom rotowania skladem Doca Riversa. miał zawodników charakternych przez cały sezon (których pozbył sie w trakcie sezonu) a na siłe trzymał się kilku podstawowych setów nie dając minut innym..

    natomiast co do pojedynku Indiana – Toronto: Strasznie nie lubie komentarzy w stylu Indiana nie ma kim walczyc a PG13 sam tego nie uciagnie. wchodzic pod stół i szczekac bardzo głośno :):)

    generalnie wojna IP – TR i MH – CHH to sól tej ziemi i This is why we play 🙂

    (7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Z optymizmem w Lakers to bym uważał. Oni po erze Kobe’a będą się zbierać latami, ten zespół personalnie jest słaby i do takiej Minnesoty wiele im brakuje, a mówimy tu zespole, który nie gra w PO. Na Duranta nie ma co liczyć. Walton może ich coś nauczy, ale nie zaczynajcie pisać jak rok temu, że w LAL już jest wszystko na dobrej drodze.

    (7)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja Wam mówię, ze lakersi będą szybciej znów na topie niż clippersi coś osiągną. Bez sukcesów będzie przebudowa. Wydaje mi się ze ta ekipa już długo ze sobą nie pogra. Za to w LA wielkie rzeczy się szykują. Do Waltona nie jestem przekonany, ale mają mnóstwo młodego talentu, kasę i w końcu to LA, więc prędzej czy później znajdą się chętni na granie w mieście aniołów.

    (-1)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    AllIn
    A możesz doprecyzować na topie ?
    OKC też jest na topie, a gówno wygrali 🙂 Jeżeli na takim topie ma być przyszłe Lakers to niczym się to nie będzie różniło od tego co było i obecnie jest w Clippersach – niewykorzystany potencjał i możliwości.

    (-2)
  17. Array ( )
    wielmozny pan P 1 Maj, 2016 at 11:00
    Odpowiedz

    @stupak

    haha :] ciekawy zabieg stylistyczny.

    aktualna sytuacja całkowicie mi odpowiada.
    w zupełności zaspokaja moje ambicje :]

    (0)

Gwiazdy Basketu