fbpx

Thunder zakończyli serię San Antonio. Sefolosha mistrz!

21

san antonio SPURS @ oklahoma city THUNDER 82-102 (1-2)

Zacznijmy od tego, że nikt nie wygrał jeszcze meczu playoffs w Oklahomie, a nawet najdłuższa seria wygranych spotkań musi się kiedyś skończyć. Scott Brooks nakazał swoim pchać piłkę do przodu tak szybko, jak się da. Thunder rozpoczęli od prowadzenia 8-0. Strzały ze strony gości zaczęły padać dopiero po przerwie na żądanie. Parker, Duncan i Stephen Jackson trafiali z półdystansu. Tymczasem Durant pudłował po izolacjach. Jedyną w pełni skuteczną jego akcją w pierwszej części spotkania, było wyjście po zasłonie i mocny dunk. Końcówkę kwarty gospodarze kończyli w niskim ustawieniu z Nickiem Collisonem i mocno eksploatowanym KD jako podkoszowymi.

Bez Parkera w drugiej kwarcie rewelacyjny rytm złapali Thunder. Kolejne straty Spurs zamieniali na kosze wychodząc na dziesięciopunktowe prowadzenie. Ofensywę ciągnął Harden (15 punktów), potem ultra-agresywny Durant (22). Post-up Duncana nie zdawał rezultatu. Kendrick Perkins po przekazaniu krycia na obwodzie bronił fantastycznie. Ustawiał się nisko na nogach i klaskał sam sobie, niczym młody K-Garnett. Kolejne ataki obrońców Spurs przeciw niemu kończyły się kontrami. Przewaga gospodarzy urosła do 15 punktów.

Po przerwie energicznie zaatakował TP (16 punktów, 5 strat). Był tak szybki, że w jednej z akcji sędziowie nie zdążyli gwizdnąć oczywistej “niesionej” po jego stronie. Obie ekipy próbowały gry up-tempo w efekcie czego, kilka posiadać wymknęło się spod kontroli. Thunder nadal rzucali nieco skuteczniej. Rewelacyjnie spotkanie rozgrywał Thabo Sefolosha (19 punktów, 6 przechwytów). Nie tylko udanie powstrzymywał Parkera, ale także walczył na tablicy ofensywnej i trafiał z dystansu. Z kolei niewidoczny Westbrook skupił się na odcinaniu od podania Manu Ginobili. Działało! Pod koniec trzeciej kwarty Thunder osiągnęli 20 punktów przewagi.

Poza kolejnymi trójkami Stephena Jacksona goście niczym nie przypominali drużyny, która wygrała ostatnie dwadzieścia spotkań. W ustawieniu: Westbrook, Sefolosha, Harden, Durant, Ibaka – gospodarze przejmowali każdą zasłonę. Zgodnie z przypuszczeniami, Gregg Popovich zupełnie odpuścił czwartą kwartę. Mecz dokończyli rezerwowi: Patty Mills oraz Matt Bonner w swoich New Balance’ach.

Okres 50 dni bez porażki właśnie dobiegł końca. Jak odpowiedzą Spurs? Na pocieszenie dodamy, że Tim Duncan stał się oficjalnie najlepiej blokującym graczem w historii playoffs NBA. Wczoraj wyprzedził Kareema Abdula-Jabbara i z 478 czapkami zajmuje obecnie pierwsze miejsce na liście wszechczasów.

Z ciekawostek: raper Lil Wayne za pośrednictwem twittera oznajmił, że planował obejrzeć mecz, ale nie wpuszczono go na halę. Rzecznik prasowy Thunder twierdzi, że raper domagał się miejsca w pierwszym rzędzie, jednak żadne nie było dostępne, hehe.

Ostatnie Wpisy

21 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe AK.93
    Odpowiedz

    W sumie szkoda bo nie przepadam za thunder ale wydaje mi sie ze pokonali spurs ich wlasna bronia czyli pelnia skladu bo zagrali wszyscy, no i oczywiscie Westbrook skupil sie na bronieniu Manu zamiast na ataku i przyniosko skutek 😉
    sorry za ortografie ale z tel pisze.

    (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Wreszcie komuś udało się zatrzymać maszynę Popa, jak wygrają jeszcze jeden zabawa zaczyna się od nowa 😉

    PS.
    Lil Wayne to nie raper? Odezwały się truskule. Fakt jest dziwny, nienormalny, za dużo ćpa i może głos ma specyficzny ale potrafi jednym wersem zjeść 3/4 sceny. Dla mnie Carter II i Carter III to klasyki south’u.

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Spodziewalem sie zwyciestwa OKC 🙂 Zadna seria nie trwa wiecznie, mysle ze jak Spurs zaczeli tracic juz za duzo pkt, to poprostu juz odpuscili ten mecz, zapewne Pop im tak nakazal by nie tracic sil. W kolejnym meczu bedzie zupelnie co innego 😉 ale zapowiada sie ciekawie bo Thunder tez sie troche psychicznie podbudowali ta wygrana.

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Pop wysłał Parkera do ostrego ataku w IIIQ ale niewiele to zmieniło na tablicy wyników, więc odpuścił.

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lil wayne ahhaha.

    Był tak szybki, że w jednej z akcji sędziowie nie zdążyli gwizdnąć oczywistej “niesionej” po jego stronie
    Nie wiem czy oglądaliście pierwszy mecz nba czy co, ale w każdym meczu praktycznie ktoś to zrobi
    i nie gwiżdzą Oo

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem polityki tego trenera,
    jest zajebisty ok ale odpuszczac mecz w 4q PO?
    No wiadomo, że SA troche weteerani ale bez przesady, za duża stawka już.
    Heat by tego nie zrobili. :}

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zybiss
    Odpowiedz

    Ciekawy mecz, chociaż byłem ciekawy czy Spurs mogą pobić kolejne rekordy wygrywanych meczy z rzędu. Thabo jest zajebistym defensorem, pamiętam jak mnie denerwował gdy wykluczał z gry Kobego i Lakersi dostawali w dupę ;p Zobaczymy czy dziś Boston się podniesie. Oby 😉

    ps. Kolejny artykuł gdzie nie pochwaliliście miami i dwójki ,,najlepszych ” zawodników w lidze ;/ nieładnie, oj nieładnie. Robi się stronniczo 😐

    😀 😀

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Mysle ze pop wie co robi, od poczatku zakladal ze 4-0 nie uda sie wygrac, wiec dal sie wyszalec mlodziakom z Oklahomy, a czwarty mecz to bedzie juz zupelnie inne spotkanie

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Kibice spurs to totalni optymiści 🙂 nawet srogą przegraną usprawiedliwiają zagrywką taktyczna. W pewnym momencie operator pokazał Popa jak ukrywał twarz za jednym z asystentów bo chyba nie mógł patrzeć na grę swoich podopiecznych (to było gdzieś w II kwarcie). Prawda jest taka że OKC pokazała świetną obronę, a Spursi byli bezradni na “wszechbycie” Sofoloshy.

    (0)

Gwiazdy Basketu