fbpx

Chris Bosh, Ray Allen oraz kurek trójek Miami

27

Wielkie strzelanie w Miami. George Karl wymyślił, że skoro Heat brakowało energii przeciwko Knicks, jeżeli jego zawodnicy przyśpieszą grę, uciekną mistrzom. Iguodala zasuwa po parkiecie jak zawsze, w obronie staje przeciwko D-Wade’a.

KABOOM = celny rzut za trzy Miami.

Shane Battier przyczajony w rogu jak zawsze, ręce wyciągnięte do podania: Kaboom i jeszcze raz: KABOOM. Chris Bosh mający przeciwko sobie niezgrabnego Kosta Koufosa pali za trzy, przejęty przez Farieda trafia feade-awaya. Faried dwukrotnie odpowiada z krótkiego rogu. Przeskakuje na desce Wade’a, dobija rzut Lawsona. Koledzy z drużyny nazywają go “Half-Man-Half-Animal”

Heat podwajają gracza z piłką. Nuggets rozgrywają bardzo ładne akcje, ale ruch piłki jest zbyt wolny, każdy moment zawahania na obwodzie kończy się skuteczną rotacją obrony, a w efekcie odcięciem pozycji rzutowej. Brakuje szybkości podań, czegoś co robił wczoraj Jason Kidd. Denver nie rzucają z dystansu. Ich domeną jest atak strefy podkoszowej. W ubiegłym sezonie “z trumny” zdobywali najwięcej punktów w lidze. Mało który zespół jest też w stanie ustawić na parkiecie tak dynamicznych i potężnych obrońców (Iguodala/Gallinari/ Faried) cała trójka pozostaje bardzo aktywna pod oboma koszami.

Z drugiej strony niewidoczni na początku spotkania są LeBron i D-Wade. Gospodarzy ciągnie Krzysztof B. który jednak nie doskakuje do zasięgu JaVale McGee. Heat muszą podwyższyć skład, na boisku pojawiają się Udonis Haslem i Rashard Lewis. Tymczasem atak gospodarzy ciągnie Ray Allen, kilka skutecznych zasłon = wolna pozycja = KABOOM. Za chwilę podanie w rogu otrzymuje Mike Miller… KaBOOM! Heat trafili 6/10 trójek w pierwszej kwarcie.

Na boisko wraca D-Wade… KaBOOm. Odpowiada Faried spod kosza. Kurek trójek Miami na chwilę zostaje zakręcony. Nuggets nadal dominują pod obręczą, wychodzą na kilku-punktowe prowadzenie. Nowością są penetracje Raya Allena, który zwodzi obrońców rzutem i pakuje się w strefę podkoszową. Za chwilę Andre Miller bierze na plecy D-Wade’a i trafia z odchylenia. Dziesiąte miejsce na naszej liście najlepszych w grze tyłem do kosza zobowiązuje… Wszystkie punkty Denver zdobywane są “z trumny”. Wszelkie słabości w ataku Miami zamieniają na kontratak. W obozie gospodarzy grasuje jednak Chris Bosh (20 punktów przez dwie kwarty!) kończąc połowę wsadką po picku z LeBronem.

Po zmianie stron George Karl nakazał chłopakom rzucać za trzy, aby zlikwidować obóz, który rozbiła obrona Miami w środku pola. Niestety nie trafiają. Za to nadal trafia Bosh (pierwsze osiem punktów Miami po przerwie) Heat rozgrzali silniki, wiezie ich Bosh (40 punktów, rekord w barwach Miami) Nuggets stracili koncentrację, obserwujemy nieco chaotyczny kawałek gry. Kosz za kosz. D-Wade kończy kontratak, odpowiada Faried, który znów wywalczył zbiórkę w ataku. Nuggets prowadzą sześcioma punktami i znów otwiera się kurek trójek Heat. Dwukrotnie trafia Ray Allen. Obrona Miami przechodzi samą siebie, w pewnym fragmencie pięciu graczy jest przesuniętych w kierunku piłki znajdującej się w rogu pozostawiając dwóch graczy Nuggets samych pod koszem, oczywiście zdążają z powrotem.

Na dwie minuty do końca z odejścia trafia Gallinari, goście prowadzą jednym punktem. LeBron ogrywa Farieda 1-na-1. Szamotanina pod koszem Miami, piłka trafia w ręce D-Wade’a który trafia sam na sam z obręczą. W odpowiedzi trafia spod kosza… Faried (22 punkty, 12 zbiórek). Piłka w rękach LeBrona (20 punktów, 9 zbiórek, 11 asyst) pudło. Na 14 sekund do końca trafia zimny Iguodala (22), goście prowadzą 116-115. Gospodarze wznawiają grę. Ray Allen (23 punkty, 6/10 z dystansu) biegnie na swe ulubione miejsce w rogu boiska… KABOOM z faulem.

Nuggets rozpoczynają sezon od trzech porażek mimo, że po raz kolejny wygrali pojedynek zbiórkowy, tym razem 47-32.

https://www.youtube.com/watch?v=_hLDwHsILz8

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami jest najlepsze a ten rzut Raya to było coś pięknego aż od razu zacząłem go lubić a jak Heat będzie tak grać to już mogą się czuć jak mistrzowie sezonu 2013 /14

    (1)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Teo.
    Odpowiedz

    @asdaf24
    Każdy topowy klub go ma ;]
    No chyba, że SAS- to dojrzała ekipa z wysublimowanymi fanami ;]

    Trochę szkoda Denver, niewiele im zabrakło..

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe czapla
    Odpowiedz

    Mecz przekozacki. Na początku myślałem że denver ich pociśnie ale jak zaczęli odrabiać to było piękne. I ten game winner Alllena <33

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szuszek1able
    Odpowiedz

    Jedyną rzeczą jaka mnie wnerwiła w tym meczu to to, że miałem przestać obgryzać paznokcie… Ale przy takim widowisku nie mogłem się powstrzymać. Sugar Ray to nie człowiek tylko maszyna, Bosh potwierdza, że mimo warunków fizycznych potrafi bardzo szybko minąć na koźle, a Lebron może być liderem nawet nie rzucając po 30 pkt./mecz. Faried to prawdziwa bestia. Wreszcie odnalazł się Iggy. Sprawdźcie ilu zawodników Denver miało podwójne zdobycze punktowe. Ach dla takich spotkań warto zarywać noce. Ogólnie, ciężko będzie powtórzyć tak świetną noc w lidze. Dwa game-winnery, OT, double OT i pełno meczów na styku. That’s what NBA is all about;)

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    PIĘKNY MECZ !!!
    Widać że po przyjściu Allena trójki będą teraz stałym elementem gry . Jednak w trójkach to też Andre jest bardzo dobry a McGee to istny potwór pod koszem , James zdecydowanie dobry mecz zwłaszcza końcowa asysta 😀

    (0)

Gwiazdy Basketu